stoik1
05.06.07, 11:44
PiS idzie na wojnę z palaczami
cheko, PAP 2007-06-05
Nie zapalisz już w samochodzie, w pracy, urzędzie, pubie i restauracji. A
gdzie będziesz mógł sięgnąć po papierosa? W więzieniu i szpitalu
psychiatrycznym. Jeszcze w tym roku Sejm może uchwalić przepisy o całkowitym
zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych - pisze "Dziennik". Pierwsze
czytanie projektu ustawy w poniedziałek.
- Nikt mnie nie zmusi, abym zgasiła papierosa we własnym samochodzie -
stwierdza przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia Ewa Kopacz z PO.
Restrykcyjna ustawa zakazująca palenia w zasadzie wszędzie poza własnym domem
już wywołuje oskarżenia o dyskryminację i łamanie konstytucyjnych praw
człowieka. "Zdaję sobie sprawę, że nowe przepisy bardzo utrudnią życie
palaczom, ale i tak będziemy ich bronić" - zapowiada poseł PiS Tadeusz
Cymański, członek sejmowej Komisji Zdrowia.
Cymański zdaje sobie sprawę, że najtrudniejsza batalia w Sejmie dotyczyć
będzie przeforsowania kontrowersyjnych pomysłów karania kierowców, palaczy w
kawiarniach i pubach oraz w tzw. strefie bez dymu, czyli na świeżym powietrzu.
- Nie będziemy upierać się przy bezwzględnym karaniu tych, którzy wyjdą
zapalić na zewnątrz. Nikt nie będzie przecież biegał z metrówką i mierzył,
czy ktoś zachował co do centymetra nakazaną odległość od budynków - zapewnia
Cymański. Takiej pobłażliwości nie ma już dla kierowców.
Dlaczego nie będzie wolno palić we własnym samochodzie? "Z tego samego
powodu, dla którego nie wolno rozmawiać w trakcie jazdy przez komórkę" - mówi
poseł. Na pytanie, czy ustawodawca nie powinien dopuścić palenia w
samochodzie przy otwartym oknie, odpowiada: "To niepoważne! Wie pani, ile
jest wypadków drogowych przez żar z papierosa, który spadł w przeciągu
podczas jazdy samochodem?!"
Cymańskiemu kibicuje konstytucjonalista, prof. Piotr Winczorek. "Gdyby taka
ustawa została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, sędziowie wzięliby
pod uwagę przede wszystkim interes społeczny" - przekonuje prawnik.
Według Ewy Kopacz, przygotowany przez posłów PiS oraz onkologów projekt
ustawy jest jawną dyskryminacją palących. "Już podczas pierwszego czytania w
komisji wniosę do tej ustawy masę różnych poprawek" - zapowiada na
łamach "Dziennika" przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4202799.html-----------------------------------------------------------------
zadrzeć z tyloma grupami społecznymi i zawodowymi a teraz jeszcze wkurzać
palaczy ? frakcja misjonarzy chyba rośnie w siłę, bo to by był kolejny krok
na drodze do politycznego samobójstwa; mało pragmatyczne posunięcie.
przy okazji - jak nazywa się człowiek chcący świadczyć Dobro pod przymusem ?
odp. - Gwałciciel
( z felietonu JKM )