Gość: telcontar
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.07.07, 13:27
Witam! jestem tutaj nowy, ale szukam rady w sprawie pobicia i
ta grupa wydaje mi sie najodpowiedniejsza.
Calosc wydarzyla sie wczoraj ok godziny 19 najpierw w poblizu reala,
wlasciwie to za realem gdzie nie bylo zadnych swiadkow,a pozniej juz
wewnatrz reala. W skrocie chodzi, ze interesuje sie fotografia i
chcialem zrobic kilka zdjec z aparatu w telefonie (chodzilo o ujecie
drogi oraz ciemnych chmur w oddali, na zdjeciach byl moze kawalek
reala). W sumie zrobilem 3, przy kolejnym podjechal ochroniarz reala i
kazal wykasowac te zdjecia. Powiedzialem ze nie widze zadnego zakazu
robienia zdjec i ze jest to miejsce publiczne, no ale zgodzilem sie i
chcialem wykasowac zdjecia. Nagle z jego krotkofalowki slysze: "Dawac
go tu!" (tzn do reala). Mowie ze nigdzie nie ide bo wykasuje zdjecia
na miejscu. Chcialem sie wyrwac ale podlecial jeszce jeden ochroniarz,
to mowie ok ide, wyjasnie to z szefem ochrony wewnatrz. No i cale
"wyjasnienie" ktore odbywalo sie na zapleczu ochrony wygladalo jak
filmu akcji, tyle ze ja bylem sam a ich co najmniej trzech
wypakowanych dresiarzy (tyle ze akurat byli w mundurkach ochrony).
Oczywiscie pelno przeklinania, chalasu, udrzen. Calosc wydarzenia
trwala moze 10 minut. Jak wykasowalem zdjecia dostalem jeszce kilka
razy i mnie wypuscili. Oprocz pobicicia nic nie zabrali.
Chodzi o to ze popelnilem blad bo nie zadzwonilem od razu na policje,
tylko pojechalem do domu. Chcialem zglosic to dzis, ale policjant
powiedzial mniej wiecej ze teraz juz "po wszystkiemu", niby moze
przyjac zgloszenie, ale to sie bedzie wleklo i raczej nic nie da.
Co mam robic? Czy rzeczywiscie odpuscic, czy pakowac sie w wycieczki
po sadach, lekarzach (z tego co wiem to musi byc lekarz sadowy zeby
zrobic obdukcje). Czy ktos spotkal sie z podobna sytuacja? A moze te
zdjecia mialy wg nich sluzyc do ataku terrorystycznego?
Pozdrawiam