willi2
21.06.03, 01:00
Prof. Adolf Kühnemann, członek mniejszości niemieckiej: Jestem Niemcem, ale
jednocześnie czuję się Ślązakiem.
Teresa Kudyba: Czuje się pan bardziej Niemcem czy Ślązakiem?
Prof. Adolf Kühnemann, członek mniejszości niemieckiej: Jestem Niemcem, ale
jednocześnie czuję się Ślązakiem.
I jednym, i drugim? Jak to jest możliwe?
- Ja nie wiem, jak to jest możliwe, ale jest. Są pewne cechy, które powodują,
że człowiek czuje się tu, na Śląsku, w domu. Czyli jest Ślązakiem, mimo że
jest też Niemcem z pochodzenia. Narodowość niemiecką dostałem w spadku po
ojcu, a ojca się nie wyrzekłem.
Czy Ślązak to też narodowość?
- Z tą narodowością jest tak, jak z ilością diabłów na główce szpilki. Różni
uczeni albo urzędnicy próbują liczyć, czy brakuje mi pół, czy tylko ćwierć
cechy, żeby mnie zakwalifikować do któregoś narodu. Okaże się, że jestem
jedną częścią duszy tu, a drugą tam
Klasyfikowanie ludzi według narodowego klucza to przeżytek historii. W XIX
wieku, gdy powstawały państwa narodowe, zaczęto też przydzielać ludziom
konkretne narodowości. Dziś, w XXI wieku, nie możemy się cofać i wciąż
odradzać nieaktualne idee państw narodowych. Zwłaszcza w regionach pogranicza
pojęcie narodowości jest nie do wymierzenia. Wyniki spisu powszechnego nie
będą pasować polskim i niemieckim urzędnikom. Te wyniki spowodowały całkowity
galimatias w rubryce narodowość. Im to nie pasuje do wytycznych, jakie mają
zapisane w aktach i rozporządzeniach. Ale prosty człowiek nie zna tych
rozporządzeń. Wie jedno: że tu mieszka i że jest Ślązakiem.
Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim, organizacja, do
której pan aktywnie należy, agitowała przed spisem, aby członkowie
mniejszości nie określali się jako Ślązacy. Co pan na to?
- To był poważny błąd posła Krolla. Próbował wmawiać Ślązakom, że śląskość
nie istnieje. W ten sposób tylko stworzył podziały. Towarzystwo powinno się
skupiać tylko i wyłącznie na pielęgnowaniu niemieckiej kultury i języka na
Śląsku, a nie zajmować manipulowaniem przy uczuciach. Nikt nie ma prawa
wmawiać komuś, jaka jest jego tożsamość. To jest sfera osobistej wolności
każdego człowieka.