pos3gacz
26.08.07, 11:49
Gość portalu: roro68 napisał(a):
Myślę też, że nie każdy chory ma ochotę na obcowanie ze
> sztuką nowoczesną w szpitalu i to także należy uszanować.
Bo przecież primum non nocere.
xxxxxxxxxxxxxx
Oczywiście,że wolą obcowac ze śmiercią.Z tym jest im do twarzy a nie
z jakimś tam graffiti.Takie rozumowanie to jak rozumowanie konia
w końskich okularach,który widzi tylko na wprost,natomiast już na
boki nie widzi.Z tego wynika morał taki-=-ja jako chory jestem
najważniejszy a inni,a inni się nie liczą.Co z tego,że mają inne
zdanie od mojego.Moje musi być najważniejsze,gdyż to ja jestem chory
a oni tylko symulują.Przestańcie wierzyć w bzdury opowiadane przez
tych panów w czarnych sukienkach[mężczyzna w sukience nazywany jest
transwestytą] a zacznijcie wreszcie wierzyć w SIEBIE[nie w kukły z
drewna,gipsu albo z czegoś innego lub róznego rodzaju "bohomazy"].
Przekonacie się wtedy,że życie jest weselsze i pełne śmiechu a nie
płaczu i grymasów na Waszych obliczach.