radni za przywróceniem miejskiego konserwatora...

05.09.07, 14:16
zabytków : )

Zabytki słabo chronione
2007-09-05
Cieszyńscy radni są za utworzeniem w Ratuszu stanowiska miejskiego
konserwatora zabytków, gdyż ich zdaniem, wojewódzkie służby ochrony
zabytków niewystarczająco dbają o starówkę.

O powrót konserwatora do Urzędu Miejskiego zawnioskowała komisja
urbanistyki, architektury i ochrony zabytków Rady Miejskiej. — W
2010 roku Cieszyn będzie obchodził 1200. rocznicę legendarnego
założenia i dobra ochrona konserwatorska miasta jest konieczna —
uważa Bolesław Zemła, przewodniczący komisji. Inni radni
przyklasnęli temu pomysłowi, gdyż zdaniem wielu z nich wojewódzkie
służby ochrony zabytków niedostatecznie dbają o cieszyńskie stare
miasto. Właściciela kamienic stosują dowolną kolorystykę elewacji,
jak chcą wywieszają reklamy, a nawet dochodzi do usuwania
zabytkowych elementów (ostatnio pisaliśmy np. o demontażu barokowych
drzwi w dawnym budynku Sejmu Ziemskiego przy pl. Dominikańskim).
Wszystko dlatego, bo pieczę nad zabytkami Cieszyna z ramienia
wojewódzkich służb konserwatorskich sprawuje tylko jedna osoba -
Irena Kwaśny. — Jestem do wszystkiego sama, a pracy w Cieszynie jest
dla kilku konserwatorów zabytków — przyznaje Kwaśny.

Zdaniem radnych, koniecznie trzeba coś z tym fantem zrobić, jednak
władze miasta przekonują, że utworzenie w urzędzie stanowiska
miejskiego konserwatora zabytków jest niemożliwe, gdyż ochroną
zajmują się już wojewódzkie służby, które delegują do Cieszyna
swojego pracownika. — Kiedyś mieliśmy własnego konserwatora
zabytków. Dzisiaj utrzymanie takiego stanowiska nie leży już w
naszych kompetencjach — mówi burmistrz Bogdan Ficek.

— Może więc należy dogadać się z województwem, żeby konserwator na
stałe stacjonował w Cieszynie, a miasto częściowo finansowało jego
etat? — zastanawia się radny Jan Żurek.Urzędnicy nie chce się jednak
zgodzić na takie rozwiązanie. — Za chwilę powiatowy lekarz
weterynarii poprosi nas, żebyśmy sfinansowali stanowisko miejskiego
lekarza weterynarii, a geodeta krajowy zaproponuje nam, abyśmy
utrzymywali jego służby w Cieszynie... Nie może być tak, że miasto
finansuje działalność państwowych służb — przekonuje burmistrz
Bogdan Ficek.

źródło: gazetacodzienna.pl
    • stoik1 muszę dodać... 05.09.07, 14:26
      że jak ogólnie nawet lubię i szanuję Pana Naszego Burmistrza Ficka
      to w pewnych sytuacjach, jak w tej właśnie ( o ile zostało dobrze
      zrozumiałem cytat ) jego stanowisko jest dla mnie delikatnie mówiąc
      niezrozumiałe - czasem trzeba wykazać trochę inwencji, inicjatywy, a
      nie tylko kurczowo trzymać się przepisów i litery prawa; 'państwowe'
      w społecznej świadomości od dawna oznacza 'niczyje', a nikt nie
      zadba tak dobrze o Nasze Własne Zabytki, jak my sami, nawet jeśli
      wiązałoby się to z bolesną koniecznością sfinansowania dodatkowego
      etatu. ale może Pan B. tego nie rozumie, bo po prostu nie czuje
      bluesa i wydaje mu się, że jest dyrektorem przedsiębiorstwa lub
      zarządcą folwarku, albo też z innych powodów obecność konserwatora
      na podwórku mu nie odpowiada.

      • kserkses1 & 05.09.07, 14:58
        Konserwator, nawet "jeden w Bielsku" MUSI mieć odwagę się narazić
        inwestorowi. A jak mieszka w Cieszynie to WIDZI co się dzieje.
        Każde "bydło" konserwatorskie musi mieć zgodę urzędnika, a jak nie -
        do rozbiórki. A urzędników, którzy zatwierdzają nie patrząc co jest
        na projekcie też można pogonić.
        W Krakowie jest już precedens z głośną nadbudową na ul. Szerokiej.
        • cirano Re: & 06.09.07, 19:33
          Gdyby rozchodzilo sie o polskie, rodzime zabytki, interes panujacych
          bylby przynajmniej lokalnym patriotyzmem podbudowany. Poaustriackie,
          pozaborcze, nawet najpiekniejsze budowle nie budza tego koniecznego
          w tym celu ducha, a wiec sie je olewa, tym bardziej, ze pieniedzy
          jak na lekarstwo...
          • stoik1 ..smy sie zgrali 06.09.07, 19:41
            jak mogę sobie pozwolić na małą dygresję, to w Krakowie chyba nie
            jest to takie oczywiste, że to nasze, a to obce i dlatego to lubimy
            a tego nie, tym bardziej jak chodzi o prywatne kamienice
            ( przykładów nie podaję, bo to może jakiś tubylec lepiej
            przetłumaczy, w każdym razie casus Wita Stwosza był tu zapewne
            regułą... )
        • stoik1 no i co z tym precedensem ? 06.09.07, 19:35
          pewnie dalej działa
          niewiele to, podejrzewam, jak na liczbę Gargameli i samowolek w
          Krakowie
          a jak ma to być precedens, to dociągnąć sprawę do końca i wywalić w
          powietrze - a potem dalej, prawem precedensu
          • kserkses1 zobaczymy... 07.09.07, 10:01
            nie mam specjalnej nadzieji, że rozbiorą ale może?!
            • cirano Re: zobaczymy... 08.09.07, 11:15
              Predzej kaza sie rozebrac
Pełna wersja