kubek
10.10.07, 16:44
Zniknął w mrokach średniowiecza
Najbardziej tajemniczy okres w polskich dziejach to kilka lat po śmierci
Mieszka II, a przed wstąpieniem na tron Kazimierza Odnowiciela
Między nimi, w oficjalnych pocztach polskich monarchów, nie ma żadnego władcy.
A był.
Mieszko II, następca Bolesława Wielkiego (Chrobrego), zmarł w 1034 r., a w
1039 r. do Polski wkroczył jego syn Kazimierz Karol, by z niemiecką pomocą
odzyskać dziedzictwo i odbudować zagrożone rozpadem państwo. Nadano mu
przydomek Odnowiciel. Pięcioletni okres między tymi dwoma wydarzeniami
przypomina czarną dziurę. Zadbali o to najbardziej znani średniowieczni
kronikarze: Gall Anonim, Wincenty Kadłubek, Jan Długosz i plejada sławnych
historyków z Joachimem Lelewelem i Adamem Naruszewiczem na czele. W ich
przekazach brak wzmianek o wówczas panującym. Choć nie do końca. Długosz na
przykład dokonał godnej podziwu ekwilibrystyki i, aby całkowicie nie pominąć w
swoim przekazie istniejącego rzeczywiście władcy, zmienił mu imię i
profilaktycznie uśmiercił jeszcze przed zgonem ojca!
Jakie były przyczyny, dla których świadomie zakłamali historię? Komu zależało
na tym, aby następca Mieszka II i poprzednik Kazimierza Odnowiciela pozostał w
całkowitym niemal zapomnieniu?
Skazany na zapomnienie władca nosił imię Bolesław. Był najprawdopodobniej
pierworodnym synem Mieszka II i Rychezy, wnuczki cesarza niemieckiego Ottona
II, starszym bratem Kazimierza Karola i Włodzisława, choć niewykluczone, że
jego matką była poprzednia żona króla lub jedna z jego nałożnic. Urodził się w
1014 r. lub 1015 r., zmarł natomiast zapewne krótko przed najazdem na Polskę
czeskiego Brzetysława w 1039 r. Jego postać występuje w wielu źródłach obcych,
m.in. w niemieckiej „Kronice z Braunweiler”, gdzie jest mowa o okrutnym
prześladowaniu Ryksy (Rychezy) przez syna, w „Kronice Czechów” Kosmasa i w
„Kronice węgierskiej Chartiritusa Biskupa” – fragment o militarnej pomocy,
jakiej udzielić miał Bolesław II Węgrom.
Również kilka polskich źródeł zawiera informacje o starszym synu Mieszka II. W
rocznikach „Kapituły Krakowskiej” pod datą 1038 r. umieszczono zapis dotyczący
zgonu króla Bolesława; skoro Chrobry zmarł w 1025 r., a Śmiały ponad pół wieku
później, mogło jedynie chodzić o ich nieobecnego w poczcie królów i książąt
polskich imiennika. Pośrednio jego istnienie potwierdza także „Rocznik
małopolski”, w którym Bolesław Krzywousty nazwany jest Bolesławem IV, oraz
zniszczony w XIX w. „Kodeks tyniecki” Bolesława Śmiałego z figurującą przy
jego imieniu rzymską cyfrą III. Skoro zatem Chrobremu, poza wspaniałym
przydomkiem Wielki, przyznano rzymską jedynkę, a Śmiałemu i Krzywoustemu
trójkę i czwórkę, wniosek jest oczywisty: był między nimi jeszcze jeden Bolesław.
W Polsce po raz pierwszy wspomniano o Bolesławie II w „Kronice
Wielkopolskiej”, napisanej w XIII w. przez biskupa poznańskiego Boguchwała II,
przeredagowanej później przez biskupa Janka z Czarnkowa. Było to złe
wspomnienie. „Gdy zmarł w roku Pańskim 1033 (mowa o Mieszku II – S.L.),
nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten został ukoronowany na
króla, wyrządził swej matce wiele zniewag. Matka jego pochodząca ze
znakomitego rodu, zabrawszy syna swego Kazimierza, wróciła do ziemi ojczystej
w Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki miała wstąpić do
jakiegoś klasztoru. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków,
zbrodni okrutnych i nieludzkich, których się dopuszczał, źle skończył swe
życie, i choć odznaczony został koroną królewską, nie policzony został nawet w
liczbie królów i książąt polskich dla wielkiej nieprawości swojej. Po śmierci
jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie”. Warto także
zacytować króciutki fragment opowieści Wincentego z Kielczy, który w połowie
XIII w. napisał: „Zostało po nim [Mieszku II] dwóch synów, starszy Bolesław i
małoletni Kazimierz. Po starszeństwie zasiada na tronie pierworodny Bolesław”.
I dalej: „Nie panował długo, ale nagromadził tyle zbrodni, że śród nich
stracił życie”.