Chcieliście Grundmanna, to macie Steinbach !

29.08.03, 23:21
Przypominam, że Wyborcza w dodatku katowickim ( czy redaktor naczelny o tym
wiedział ? ) walczyła jak lew o pomniki w Katowicach dla niemieckich
szowinistów Grundmanna i Holtzego, wielce zasłużonych w germanizowaniu siłą
Śląska wXIX wieku, za czaśów Bismarcka.
Wszystko robiono w imię dobrosąsiedzkich stosunków i podlizywania się Niemcom.
Na te wspaniałe gesty ( w Niemczech Niemcy nie budują pomników Korfantemu i
akowcom ),
Ruch Autonomii Śląska i ziomkowie popierani od prawicy po lewicę
odpowedzieli Centrum Wypędzonych w Berlinie.
Tak odpowiedzieli , bo dla nich Śląsk był zawsze tylko i wyłącznie niemiecki,
a Polacy to zawsze coś gorszego.
    • arnold7 Re: Chcieliście Grundmanna, to macie Steinbach ! 29.08.03, 23:30
      tomek9991 napisał:

      > Przypominam, że Wyborcza w dodatku katowickim ( czy redaktor naczelny o tym
      > wiedział ? ) walczyła jak lew o pomniki w Katowicach dla niemieckich
      > szowinistów Grundmanna i Holtzego, wielce zasłużonych w germanizowaniu siłą
      > Śląska wXIX wieku, za czaśów Bismarcka.
      > Wszystko robiono w imię dobrosąsiedzkich stosunków i podlizywania się Niemcom.
      > Na te wspaniałe gesty ( w Niemczech Niemcy nie budują pomników Korfantemu i
      > akowcom ),
      > Ruch Autonomii Śląska i ziomkowie popierani od prawicy po lewicę
      > odpowedzieli Centrum Wypędzonych w Berlinie.
      > Tak odpowiedzieli , bo dla nich Śląsk był zawsze tylko i wyłącznie niemiecki,
      > a Polacy to zawsze coś gorszego.

      We Warsiawie tysz niy stowiajom dynkmali Bajerokom.
      A Grundmann i Holtze to boli S`loonzoki i bes tosz bydom mieli dynkmale we
      Kattowitz.
      • tomek9991 Grundmann i Holtze Ślązakami ? 30.08.03, 07:02
        Grundmann i Holtze byli takimi samymi Ślązakami
        jak Erika Steinbach jest wypędzoną.
        Przybyli oni oraz tatuś Eriki Steinabach jako rządząca grupa
        na ziemie, które nie były etnicznie niemieckie.
        • arnold7 Re: Grundmann i Holtze Ślązakami ? 30.08.03, 09:15
          tomek9991 napisał:

          > Grundmann i Holtze byli takimi samymi Ślązakami
          > jak Erika Steinbach jest wypędzoną.
          > Przybyli oni oraz tatuś Eriki Steinabach jako rządząca grupa
          > na ziemie, które nie były etnicznie niemieckie.

          Skad przybyl Holtze do Kattowitz? Jakby mial slowianskobrzmiace nazwisko i te
          same dokonania to wszystko by bylo w porzadku?


    • albrecht1 Re: Chcieliście Grundmanna, to macie Steinbach ! 30.08.03, 10:01
      tomek9991 napisał:

      > Tak odpowiedzieli , bo dla nich Śląsk był zawsze tylko i wyłącznie niemiecki,
      > a Polacy to zawsze coś gorszego.

      Mhm, Tomek leczy kompleksy ;-).
      • arnold7 Re: Chcieliście Grundmanna, to macie Steinbach ! 30.08.03, 10:07
        albrecht1 napisał:

        > tomek9991 napisał:
        >
        > > Tak odpowiedzieli , bo dla nich Śląsk był zawsze tylko i wyłącznie niemiec
        > ki,
        > > a Polacy to zawsze coś gorszego.
        >
        > Mhm, Tomek leczy kompleksy ;-).

        Jestem ciekaw, czy bedzie obecny podczas uroczystosci odsloniecia pomnikow
        Grundmanna i Holtzego w Katowicach.
        • albrecht1 Re: Chcieliście Grundmanna, to macie Steinbach ! 30.08.03, 10:54
          Razem z panem Słomką bedzie spiewał Rotę i Nie rzucim ziemi...
    • albrecht1 Grundmann,Holtze, Bismarck- piernik do wiatraka 30.08.03, 10:49
      Jak mocno ojcowie Katowic zwalczali polski język w Katowicach i w ogóle jakimi
      byli polakożercami można poczytać na poniższej stronie:
      www.luteranie.pl/katowice/historia.html
      Na tej stronie można przeczytac miedzy innymi:
      "Parafia katowicka obejmowała swym zasięgiem teren całych Katowic wraz z
      leżącymi w pobliżu miejscowościami i osadami: Załężem, Dębem, Wełnowcem,
      Józefowcem, Bogucicami, Zawodziem, Dąbrówką Małą, Brynowem, Ligotą, Bederowcem.
      Wyposażenie pierwszej sali modlitwy ufundował zarządzający dobrami Wincklera,
      Friedrich W. Grundmann (1804-87). Nabożeństwa odprawiane były w języku
      niemieckim i polskim."
      Lub takie:
      "Parafia okazała się na tyle operatywna, że już rok po zgodzie na utworzenie
      parafii była w posiadaniu zatwierdzonego projektu budowy kościoła autorstwa
      Ricarda Lucae (1827-77)-dyrektora Królewskiej Akademii Budownictwa w Berlinie,
      dysponowała terenem przekazanym przez H. Tiele - Wincklera oraz materiałami
      budowlanymi i sporą ilością gotówki zebraną przez samych parafian, a także
      przekazaną przez F.Grundmana i dra Richarda Holtze (1824-91). Największą ich
      część, bo w sumie 5000 talarów, ofiarował Hubert von Thiele-Winckler, Fryderyk
      Grundmann dał 2000 talarów, minister przemysłu Hendt dołożył również 2000
      talarów, miejscowi przemysłowcy dołożyli 500 talarów, a parafianie zebrali 1280
      talarów i 19 srebrnych groszy. W listopadzie 1855 roku przekazano pod budowę
      parcelę żyznej ziemi przy mało zagospodarowanej wówczas drodze, 17 lipca 1856
      roku położono kamień węgielny pod budowę, a już 29 września 1858 roku odbyło
      się uroczyste poświęcenie świątyni.Poświęcenia kamienia węgielnego dokonał w
      języku polskim ks. G.Ch. Clausnitzer, zaś w języku niemieckim ks. Pasch z
      Bytomia."
      Świadczy to w sposób jednoznaczny o poglądach i stosunku do polskich Ślązaków
      owych "praprzodków" germańskiego rewizjonizmu.
      Do czasu Kulturkampfu, Górnoślazacy byli lojalnymi obywatelami Prus.
      • tomek9991 Albrecht - wirtualny wielkoniemiecki szowinista 30.08.03, 14:14
        To, ze nabożeństwa były po polsku i po niemiecku w kościołach katolickich i
        ewangelickich wynikało
        z tego, że ogromna większość wiernych mówiła na co dzień po polsku,
        a do czasów Kulturkampfu ( kiedy usunięto język polski z urzędów i szkół ),
        często niemiekci nie znała dobrze.
        Władze kościelne w tej sytuacji musiały sie zgodzić na język polski, aby nie
        utracić wiernych.
        Ale niemieccy duchowni robili wszystko, aby po polsku przerabiać Ślązaków na
        Niemców.
        A nasz kochany Albrecht żyje nadal w Bielitz, a nie w Bielsku
        i wszystkie jego wypowiedzi są dowodem tęsknoty do czasów, kiedy Niemcy
        panowali na Śląsku.
        • arnold7 Re: Albrecht - wirtualny wielkoniemiecki szowinis 30.08.03, 14:20
          tomek9991 napisał:

          > To, ze nabożeństwa były po polsku i po niemiecku w kościołach katolickich i
          > ewangelickich wynikało
          > z tego, że ogromna większość wiernych mówiła na co dzień po polsku,
          > a do czasów Kulturkampfu ( kiedy usunięto język polski z urzędów i szkół ),
          > często niemiekci nie znała dobrze.
          > Władze kościelne w tej sytuacji musiały sie zgodzić na język polski, aby nie
          > utracić wiernych.
          > Ale niemieccy duchowni robili wszystko, aby po polsku przerabiać Ślązaków na
          > Niemców.
          > A nasz kochany Albrecht żyje nadal w Bielitz, a nie w Bielsku
          > i wszystkie jego wypowiedzi są dowodem tęsknoty do czasów, kiedy Niemcy
          > panowali na Śląsku.

          Za to teraz jest super. Syf, gnoj, bezrobocie, bezprawie, korupcja, ale grunt
          ze pod bialo-czerwona flaga.
          • warszawiak01 Re: Albrecht - wirtualny wielkoniemiecki szowinis 30.08.03, 16:33
            arnold7 napisał:

            > tomek9991 napisał:
            >
            > > To, ze nabożeństwa były po polsku i po niemiecku w kościołach katolickich
            > i
            > > ewangelickich wynikało
            > > z tego, że ogromna większość wiernych mówiła na co dzień po polsku,
            > > a do czasów Kulturkampfu ( kiedy usunięto język polski z urzędów i szkół )
            > ,
            > > często niemiekci nie znała dobrze.
            > > Władze kościelne w tej sytuacji musiały sie zgodzić na język polski, aby n
            > ie
            > > utracić wiernych.
            > > Ale niemieccy duchowni robili wszystko, aby po polsku przerabiać Ślązaków
            > na
            > > Niemców.
            > > A nasz kochany Albrecht żyje nadal w Bielitz, a nie w Bielsku
            > > i wszystkie jego wypowiedzi są dowodem tęsknoty do czasów, kiedy Niemcy
            > > panowali na Śląsku.
            >
            > Za to teraz jest super. Syf, gnoj, bezrobocie, bezprawie, korupcja, ale grunt
            > ze pod bialo-czerwona flaga.
            -------------------------
            Na prawdę, jak się wam tak strasznie w tej Polsce nie podoba, to nie ma
            problemu. zrobic plebistyt. Jeśli dzielny naród ślaski przez wieki ciemiężony
            zdecyduje się na niepodległość droga wolna. Nikt was na siłę tu trzymać nie
            będzie. I wtedy zobaczymy jak renesans kulturalny, polityczny i gospodarczy
            przezyje niepodległy Śląsk. Albo niech inkorporuja was Niemcy. wtedy dowiecie
            się co naprawdę znaczy być mniejszoscią narodową. Tzn. dowiecie się, że żadną
            mniejszościa nie jesteście. Tylko Niemcami słabo mówiacymi po niemiecku.
            Kiedy zrozumiecie, że narzekanie na Polskę, plucie na historię Polski,
            gloryfikowanie niemieckich porządków i "bohaterów" z Wehrmachtu, prowokuje
            tylko do podobnych reakcji? Czy myślicie, że w centralnej Polsce zapomniano już
            o sklepach dla górników, exstra premiach itd. A teraz jeszcze odprawy po
            paredziesiąt tysięcy złotych! I jeszcze żle. I jeszcze gorole nie dobre?
            Mam wrażenie, że mesjanizm i cierpiętnictwo ślaskie jest po prostu nie do
            pobicia. A do tego ta roszczeniowość !


            • silesius Re: Albrecht - wirtualny wielkoniemiecki szowinis 30.08.03, 18:04
              warszawiak01 napisał:


              > Kiedy zrozumiecie, że narzekanie na Polskę, plucie na historię Polski,
              > gloryfikowanie niemieckich porządków i "bohaterów" z Wehrmachtu, prowokuje
              > tylko do podobnych reakcji?

              Tzw. prawdziwi Polacy pluja na Polske ile wlezie, a gloryfikuja "bohatera"
              SS-mana Degrelle. A co do historii Polski, to plujecie na nia - wraz z waszym
              polskim krolem okrzyknietym Wielkim - wszyscy, panowie Polacy, jak jeden maz,
              twierdzac, ze Slask jest polski.


              Silesius
            • tomek9991 Jęczą faktycznie okropnie 31.08.03, 13:54
              Jak się ich słucha to w całej historii Śląska
              Polska to zawsze było zło, a Niemcy dobro.
    • freikorps_oberland Re: Chcieliście Grundmanna, to macie Steinbach ! 30.08.03, 14:37
      tomek9991 napisał:

      > Przypominam, że Wyborcza w dodatku katowickim ( czy redaktor naczelny o tym
      > wiedział ? ) walczyła jak lew o pomniki w Katowicach dla niemieckich
      > szowinistów Grundmanna i Holtzego, wielce zasłużonych w germanizowaniu siłą
      > Śląska wXIX wieku, za czaśów Bismarcka.
      > Wszystko robiono w imię dobrosąsiedzkich stosunków i podlizywania się Niemcom.
      > Na te wspaniałe gesty ( w Niemczech Niemcy nie budują pomników Korfantemu i
      > akowcom ),
      > Ruch Autonomii Śląska i ziomkowie popierani od prawicy po lewicę
      > odpowedzieli Centrum Wypędzonych w Berlinie.
      > Tak odpowiedzieli , bo dla nich Śląsk był zawsze tylko i wyłącznie niemiecki,
      > a Polacy to zawsze coś gorszego.

      Ta "polska" gazeta kwestionowala rowniez ludobojstwo Polakow na Wolyniu, pisala
      o polskich mordach na niewinnych porzadnych Niemcach we wrzesniu 39 roku w
      Bydgoszczy no i oczywiscie "bandy AK" oskarzano o masowe mordy na Zydach w
      powstaniu warszawskim.Jeszcze troche i GW zacznie przepraszac w imieniu narodu
      polskiego za napasc na Niemcy i rozpetanie drugiej wojny swiatowej.
      • albrecht1 ad vocem do szowinistów wszechpolskich 30.08.03, 19:41
        Patrząc na wypowiedzi Tomka pozostaje mi trwać w swych wielkoniemieckich
        szowinizmach. Przynam, że niemiecki rząd przesłał mi nawet pewną kwotę
        pieniędzy, z Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Niedługo potem wszechpolscy
        szowiniści zaproponowali mi bajoński interes. Ja im wpłacę 100 zł, a oni
        wytargują od polskich (sic!) sądów min. 1 mln.złotych. Ale wykrzyczanych Tomków
        nic to nie obchodzi, przecież to kochani rodacy, podobnie jak p. Parys
        fundujący sobie z pieniedzy w/w fundacji wysokie premie "za bycie w nich". Nic
        to, prawdziwa czujność Tomaszka nie da się zwieść. On poluje na szowinistów
        niemieckich. On już wie, że kiedy albrechty, arnoldy, albo slezany piszą o
        stawianiu pomników Niemcom, to jest to znak działalności wiadomych sił
        odwetowych. Podobnież jak niedawno radni z LPR pragnący usunąć pomnik Boya-
        Żeleńskiego w Krakowie. Ech, pogratulować 6 zmysłu czystości narodowej.
        Gdzieś w tych wrzaskach zgubili się ojcowie Katowic. Cóż im zarzucacie: że byli
        Niemcami, ewangelikami, nie wybudowali metra w Katowicach a przecież mogliby,
        zaspisali się do NSDAP, przyjęli Hitlera na kolacji, wpisali się na Volkslistę
        i otrzymali status Reichsdeutschów, w łaźni miejskiej krzywo przykleili
        kafelki, albo nie dość często zamiatano ulice?
        No podajcie jakieś konkrety, bo jak na razie to kończy się na obrzucaniu
        dyskutantów wyzwiskami.
        To co przytoczyłem w poprzedniej wypowiedzi to wynik respektowania
        róznorodności językowej na tym terenie. Wynikało to z długiej tradycji, którą
        zniszczył dopiero Bismarck budując jednolite Niemcy od Renu po Kłajpedę,
        uderzając w katolików tak niemieckich jak polskich. Właściwie do lat 80-tych i
        90-tych XIX w. kwestia języka w świetle narodowej świadomości, antagonizmów na
        tym tle nie istniała. W latach 50-tych XIX w. liczne stowarzyszenia i gazety
        polskie zanikały bez ingerencji władz rejencji opolskiej, np "Dziennik
        Górnosląski", "Telegraf Górnosląski", czy "Tygodnik Katolicki". Mogły
        wychodzić, lecz nie znajdowały odbiorców i upadały. Pewnie dlatego "odwiecznie
        polski" Ślask nie doświadczał wtedy powstań i zrywów narodowych jak w
        Kongresówce.
        • tomek9991 Głupio się bawisz Albrechcie 30.08.03, 21:34
          Ja przedstawiłem tylko fakty.
          Każdy może je zweryfikować ( zaparaszm do lektury książek z wyjątkiem tych
          wydawanych przez hitlerowców i ziomkostwa ).
          Germanizacja i to brutalna Śląska po 1871 dokonana przez Bismarcka jest faktem.
          Grundmann i Holtze byli ściśle związani z partią popierającą Bismarcka
          ( Narodowi-Liberałowie ),
          a sam Bismarck jednoznacznie stwierdził, że Polaków trzeba wytępić.

          Iżadne twoje nerwowe wypociny tego nie zmienią.

          Pozdrowiam z "czysto" niemieckiego Saybusch ZAKŁAMANY FOLKSDOJCZU !
          • Gość: albrecht Re: Głupio się bawisz Albrechcie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.08.03, 22:23
            Dziekuję, właśnie wyszła z Ciebie cooltura i to wysoka.
            Cóz, nie znasz mnie, więc pozostaje wybaczyć Ci, ponieważ nie wiesz co piszesz.
            • ballest Re: Głupio się bawisz Albrechcie 30.08.03, 23:25
              "Rund 400.000 Deutsche (einige Quellen sprechen sogar von rund einer Million)
              mußten in den Jahren 1919 bis 1921 ihre an Polen gelangte Heimat verlassen,
              weit mehr als die Hälfte der Deutschen, nämlich etwa 1,5 Millionen bis 1939. In
              Bromberg sank z.B. der Anteil der deutschen Bevölkerung von 77,4 % im Jahre
              1910 auf 27,3 % im Jahre 1926, in Thorn von 66 % auf 12,5 %, in Graudenz von
              84,8 % auf 20,7 %, in ganz Westpreußen von 42,7 % auf 18,7 %. Viele Deutsche
              wurden in den ersten Nachkriegsjahren ermordet oder kamen in die von Polen
              errichteten Konzentrationslager, den ersten in Mitteleuropa. Besonders häufig
              kam es zu Enteignungen deutschen Grund- und Hausbesitzes, zur Überführung
              deutscher Krankenhäuser, Altenheime und Güter in polnische Hand. Insgesamt
              wurden etwa 7,5 Mrd. qm Land enteignet, das waren fast 3.000 qm je Kopf der
              deutschen Bevölkerung in Polen (zum Vergleich: die Bodenfläche, die heute in
              der Bundesrepublik jedem Deutschen als durchschnittlicher Lebensraum zur
              Verfügung steht, ist nicht viel größer). Die deutschen Gewerbetreibenden wurden
              systematisch boykottiert. Die Nichtanerkennung deutscher Meisterprüfungen durch
              die Polen entzog den deutschen Handwerksmeistern ihre Existenzgrundlage. Auch
              die freien Berufe, vor allem die Ärzte und Anwälte, wurden in ihrer
              wirtschaftlichen Existenz aufs schärfste bedroht. Die Arbeitslosigkeit unter
              deutschen Arbeitern stieg auf 60- 80%, die Arbeitslosigkeit unter deutschen
              Jugendlichen lag noch höher. Deutsche Jugend- und Kulturverbände wurden
              verboten, deutsche Schulen behindert, deutsche Namen polonisiert, die deutsche
              Presse und die evangelische Kirche verfolgt. Immer wieder kam es zu
              willkürlichen Haussuchungen und Verhaftungen, zu Mißhandlungen, Terrorakten,
              Brandstiftungen und sogar Morden. Rund 15.000 Minderheitsbeschwerden sollen bis
              1939 vergeblich beim Völkerbund in Genf wegen der Verfolgungen eingereicht
              worden sein. Am heftigsten wurden die Verfolgungen im Sommer 1939. Die Polen
              begannen schon Monate vor Kriegsbeginn mit einer systematischen Steigerung
              ihrer Verfolgungsmaßnahmen. Die letzten, den Deutschen noch verbliebenen Heime,
              Vereine und Kulturstätten, die letzten Apotheken, Genossenschaften und
              Molkereien wurden geschlossen. Die evangelische Kirche wurde immer stärker in
              die Verfolgung einbezogen. Immer häufiger kam es zu Zerstörungen und
              Brandschatzungen, zu Morden und Mißhandlungen. Daneben wuchsen
              Arbeitslosigkeit, Behinderungen der Gewerbe und Geschäfte, Enteignungen,
              Verhaftungen und Verschleppungen ins Unerträgliche. Bis zum 1. September, dem
              Tag des Kriegsbeginns, verließen daher fast 70.000 Deutsche, die bisher
              standhaft geblieben waren, das Land. So wie zuvor schon etwa l ,4 Millionen.
              Nach Beginn des Krieges waren dann zahlreiche polnische Mordkommandos und
              aufgehetzter Pöbel mit der systematischen Ermordung der noch gebliebenen
              Deutschen beschäftigt. Sie gingen häufig nach Listen vor, die bereits im
              Frühjahr erstellt worden waren. Außerdem wurden Zehntausende auf sogenannte
              Todesmärsche geschickt, viele Tausende wurden in KZs verbracht, wo sie
              teilweise umkamen. Viele der Volksdeutschen Soldaten in der polnischen Armee
              wurden gleich nach Kriegsbeginn einfach erschossen. Insgesamt starben in den
              ersten Kriegstagen vermutlich 40-60.000 Deutsche. Wären die deutschen Armeen
              nicht so rasch vorgerückt, hätte es noch viel mehr Ermordungen gegeben. Darüber
              hinaus verübten die Polen in den letzten Monaten vor Beginn des Krieges
              ungezählte Grenzverletzungen. Militärs und Banden machten gewalttätige
              Streifzüge über die Grenzen, sie beschossen Zollgebäude, Wohnhäuser,
              Grenzposten, Förster und Bauern auf den Feldern, sie legten in Häuser Bomben
              mit Zeitzündern, sie brannten Gehöfte nieder, verschleppten Grenzbewohner und
              ermordeten diese oft gleich hinter der Grenze, wo sie dann meist auch
              verscharrt, aber nach Beginn des Krieges teilweise entdeckt wurden. Den Krieg
              mit Deutschland hatte ein großer Teil der polnischen Führungsschicht zusammen
              mit dem katholischen Klerus gewollt, jahrelang vorbereitet und bewußt
              provoziert, und zwar in Absprache mit England, das damals angeblich etwa 1.500
              Agenten und Provokateure in Polen eingesetzt hatte, sowie mit Frankreich und
              dem deutschen Widerstand, der den Polen einen Sturz Hitlers nach Beginn des
              Krieges ankündigte."

              Quelle: Dr. Georg Jaeckel - Der Überfall auf den Gleiwitzer Sender - 1995"
              • michallzbielska Polskie obozy koncenrtracyjne przed 1939 ? 30.08.03, 23:43
                Polacy zamordowali przed 1 września 1939 70000 Niemców ?

                Takie brednie nawet hitlerowcy nie pisali.
                Im dalej od wojny tym większe kretyństwa są produkowane.
                Cały ten tekst to zbiór kompletnych bredni.
                • aldon Re: Polskie obozy koncenrtracyjne przed 1939 ? 31.08.03, 14:41
                  michallzbielska napisał:

                  > Polacy zamordowali przed 1 września 1939 70000 Niemców ?
                  >
                  > Takie brednie nawet hitlerowcy nie pisali.
                  > Im dalej od wojny tym większe kretyństwa są produkowane.
                  > Cały ten tekst to zbiór kompletnych bredni.
                  Najbardziej szokujące jest to, że Ballest święcie wierzy w te brednie. Dla
                  mnie ten facet jest zwykłym półgłówkiem.
            • tomek9991 A coś na temat ? 31.08.03, 13:41
              Skoro każdy Polak, który nie chce pogodzić się z fałszowaniem historii Sląska
              przez Was,
              jest szowinistą, nacjonalistą itp.,
              to wniosek jest oczywisty :
              to jest powrót do czasów hitlerowskich, kiedy AK nazywano polskie bandy
              nacjonalistyczne.
Pełna wersja