Niemiecki historyk o Brombergu

02.09.03, 16:04
Bydgoszcz






Bydgoska Krwawa Niedziela - Śmierć Legendy
Autor: ivica@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 02-09-2003 15:44 + odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując


-----------------------------------------------------------------------------
---
to tytuł książki dr Guntera Schuberta wydanej po ponad 15 latach od premiery
niemieckiej. Dziś w sali sesyjnej Ratusza odbyło się
spotkanie z autorem książki połączone z dyskusją na temat "Bromberger
Blutsonntag". Moje wrażenia z tej pouczającej dysputy są
następujące: prof. Jastrzębski tosprzedajna świnia która za pieniądze powie
wszystko za co tylko się mu zapłaci. Wersja jego
całkowicie mija sie z wersją dr Schuberta jak i licznie zgromadzonych
Bydgoszczan z pośród których wielu pamieta 3-4 września 39r.
Było to niesamowite doświadczenie móc słuchać świadectw ludzi którzy byli
tam a nie tylko posiłkują się jakimiś folskdojczowskimi
dokumentrami. Swoja drogo prof. Jastrzebski byl zaproszony na spotkanie lecz
nie przybył. Stchórzył?? Bał się?? nie wiem nie mi
dociekac. Choć szkoda że go nie bylo gdyż mógłby od naocznych świadków
posłuchać o dywersji której według niego nie było, o
strzałach z kościołów, o V kolumnie. nie bylo go jego problem.

mialem szczescie gdyz udalo mi sie nabyc ksiazke dr Schuberta a nawet
uzyskac autograf. Ok zabieram sie za lekturę Pozdrawiam.
    • Gość: El CHAM Re: Niemiecki historyk o Brombergu IP: 195.126.232.* 02.09.03, 16:25
      aldon napisał:

      > Bydgoszcz
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      > Bydgoska Krwawa Niedziela - Śmierć Legendy
      > Autor: ivica@NOSPAM.gazeta.pl
      > Data: 02-09-2003 15:44 + odpowiedz na list
      >
      > + odpowiedz cytując
      >
      >
      > -----------------------------------------------------------------------------
      > ---
      > to tytuł książki dr Guntera Schuberta wydanej po ponad 15 latach od premiery
      > niemieckiej. Dziś w sali sesyjnej Ratusza odbyło się
      > spotkanie z autorem książki połączone z dyskusją na temat "Bromberger
      > Blutsonntag". Moje wrażenia z tej pouczającej dysputy są
      > następujące: prof. Jastrzębski tosprzedajna świnia która za pieniądze powie
      > wszystko za co tylko się mu zapłaci. Wersja jego
      > całkowicie mija sie z wersją dr Schuberta jak i licznie zgromadzonych
      > Bydgoszczan z pośród których wielu pamieta 3-4 września 39r.
      > Było to niesamowite doświadczenie móc słuchać świadectw ludzi którzy byli
      > tam a nie tylko posiłkują się jakimiś folskdojczowskimi
      > dokumentrami. Swoja drogo prof. Jastrzebski byl zaproszony na spotkanie lecz
      > nie przybył. Stchórzył?? Bał się?? nie wiem nie mi
      > dociekac. Choć szkoda że go nie bylo gdyż mógłby od naocznych świadków
      > posłuchać o dywersji której według niego nie było, o
      > strzałach z kościołów, o V kolumnie. nie bylo go jego problem.
      >
      > mialem szczescie gdyz udalo mi sie nabyc ksiazke dr Schuberta a nawet
      > uzyskac autograf. Ok zabieram sie za lekturę Pozdrawiam.
      -----------------------------------------------------------------

      Idz precz i nigdy tu nie wracaj
      >
      • Gość: ballest Niemiecki historyk o Brombergu (tylko teza) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.03, 17:00
        "Schubert, Günter: Das Unternehmen 'Bromberger Blutsonntag'; Bund-Vlg.; Köln
        1989 (Schubert vertritt die These, eingesickerte SS-Leute hätten die
        Auseinandersetzung begonnen) "

        No i co i znowu psinco, bez zadnych badan tylko teza !
        HA, HA, Ha !


        To wierzycie komus, (bo wygodnie ) a temu co badal, tego na Abstellgleis
        postawic , bo niewygodny !

        pyrsk
        ballest
        • aldon Re: Niemiecki historyk o Brombergu (tylko teza) 02.09.03, 18:44

          Gazeta.pl > Bydgoszcz > Aktualności Wtorek, 2 września 2003




          Günter Schubert: w Bydgoszczy doszło do niemieckiej dywersji



          ZOBACZ TAKŻE


          • Kim jest dr Günter Schubert (02-09-03, 17:40)
          • Kim jest prof. Włodzimierz Jastrzębski (02-09-03, 17:42)







          Bogusław Kunach 02-09-2003, ostatnia aktualizacja 02-09-2003 17:40

          Mam inne zdanie niż prof. Jastrzębski. Według mnie 3 i 4 września 1939 r. w
          Bydgoszczy doszło do niemieckiej dywersji - mówił we wtorek Günter Schubert na
          promocji polskiego wydania swojej książki

          Takiego tłoku w sali sesyjnej ratusza chyba nie było jeszcze nigdy. Na
          promocji książki niemieckiego dziennikarza Güntera Schuberta "Bydgoska Krwawa
          Niedziela. Śmierć legendy" zajęte były wszystkie miejsca, w przejściach stał
          tłum gości, nawet galeria była wypełniona po brzegi. - Zainteresowanie jakim
          się tu spotkałem, to mój życiowy sukces - cieszył się były wieloletni
          korespondent z Warszawy ogólnoniemieckiej telewizji publicznej ZDF.

          Rzeczywiście sprzedawana od poniedziałku książka rozchodziła się jak świeże
          bułki. Na korytarzu w kilka chwil sprzedano pierwszych kilkadziesiąt
          egzemplarzy. - Wiedza o Krwawej Niedzieli nie jest jeszcze rozdziałem
          zamkniętym, ale książka pana Schuberta przybliża nas do wyjaśniania
          kontrowersji, które wciąż się pojawiają - mówił prezydent Konstanty Dombrowicz.

          Prezydent miał na myśli głośny wywiad, jaki "Gazecie Wyborczej" udzielił
          niedawno prof. Włodzimierz Jastrzębski. Szef Instytutu Historii Akademii
          Bydgoskiej jest jedynym polskim naukowcem, który oficjalnie zanegował
          zorganizowanie 3 i 4 września 1939 r. zbrojnej dywersji niemieckiej w mieście.
          Natomiast Schubert jest pierwszym badaczem niemieckim, który uznał, że
          dywersja miała miejsce.

          - Dla mnie jako bydgoszczanina i historyka bliższa jest wersja przedstawiona
          przez pana Schuberta - ogłosił w trakcie dyskusji prof. Adam Marcinkowski,
          rektor AB. - Cieszę się, że namówiłem autora do spotkania z historykami i
          studentami z naszej uczelni.

          Kiedy mogłoby dojść do bezpośredniego spotkania prof. Jastrzębskiego z
          Schubertem? - Wiem, że pan Schubert zdobył kolejne dowody na zorganizowanie
          dywersji w Bydgoszczy i chce je przedstawić w drugim wydaniu swojej książki -
          kontynuował prof. Marcinkowski. - Jej ukończenie mogłoby być dobrym pretekstem
          do takiego sympozjum. Mam nadzieję, że dojdzie do tego w najbliższym roku
          akademickim.

          - Tak jak i w przypadku pierwszego wydania książki, miasto pomoże w druku jej
          uzupełnionej wersji - od razu zadeklarował Dombrowicz.

          Nazwisko prof. Jastrzębskiego przewijało się w prawie każdej wypowiedzi w
          trakcie dyskusji. Bydgoski naukowiec był atakowany za swoje poglądy, tak że w
          końcu w jego obronie stanął sam Schubert. - Każdy historyk ma prawo do
          własnych wniosków i nie można mu zabraniać głoszenia swoich poglądów -
          uspokajał Niemiec.

          - Nie jestem zwolennikiem tezy prof. Jastrzębskiego - włączył się prof. Marian
          Wojciechowski z Uniwersytetu Warszawskiego. - Ale zmroziły mnie głosy
          bydgoszczan z zamieszczone w lokalnej prasie, które domagały się postawienia
          go przed sądem (w tym momencie na sali rozległa się burza oklasków), albo
          zakazania mu udzielania wywiadów (kolejne oklaski). To głosy uczniów ze szkoły
          Hitlera i Stalina. Wybór nauczyciela pozostawiam tym, którzy przed chwilą bili
          brawo.



          Jastrzębski niczego nie zbadał. Facet sie po prostu totalnie skompromitował.
          Za komuny dawał dupy komunistom a teraz daje ziomkostwom.
          • aldon Re: Niemiecki historyk o Brombergu (tylko teza) 02.09.03, 20:46
            Warto jeszcze dodac, ze pan Jastrzębski był w latach 1966-1970 pracownikiem
            referatu historii PZPR. Pozostawiam to bez komentarza.
            • Gość: ballest Re: Niemiecki historyk o Brombergu (tylko teza) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.03, 22:23
              aldon napisał:

              > Warto jeszcze dodac, ze pan Jastrzębski był w latach 1966-1970 pracownikiem
              > referatu historii PZPR. Pozostawiam to bez komentarza.
              " Jastrzębski niczego nie zbadał. Facet sie po prostu totalnie
              skompromitował.
              Za komuny dawał dupy komunistom a teraz daje ziomkostwom."

              Jak ktos ponad piec lat badania prowadzi i niczego nie znajdzie, - do tego
              Polakiem jest to powinni mu Polacy wierzyc, ale Polska to inny kraj, to kRAJ
              ANIOLOW, dyskusja o Jedwybnym i Radomiu byla duzo TRUDNIEJSZA , tu i dzisiaj
              tylko wlasciwie Aldon w to wierzy co pisze a po za nim inni raczej juz w
              Aldona nie wierza, z Jedwabnym to byla "richtig" katastrofa, tam Polacy byli
              wszyscy jednego zdania.NIEMCY TO ZROBILI I SIE DO TEGO PRZYZNALI"- kropka,
              toczka, punkt!
              Gdzie sa dzisiaj Ci skompromitowani obroncy nieskaznej Ojczyzny, GDZIE ONI SA ,
              pokaz mi ich.
              Wiesz gdzie sa, ja wiem, nicka zmienili i pisza pod nowym nickiem jak np. ALDON!

              pyrsk
              ballest
Pełna wersja