Newsweek popiera centrum wypędzonych w Berlinie !

06.10.03, 09:47
Gazeta twierdzi, że skoro CDU, CSU, FDP, część SPD
zgadza się na Berlin, to musimy się zgodzić i nie marudzić.
Mało tego : Polska powinna pomóc Erice Steinbach zbudować centrum.
Mało tego : wypędzenia były niesprawiedliwością i należy prosić o
przebaczenie Niemców.
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7866&Strona=1
O tym, ze wypędzenia były skutkiem działań hitlerowców i że pomysł z centrum
to próba usprawiedliwienia żądań majątkowych wobec Polski,
CISZA !

Wszystko jest jasne, kiedy poczyta się kto jest wydawcą ( czytaj
WŁAŚCICICIELEM polskiej edycji pisma ) : AXEL SPRINGER VERLAG
    • tomek9991 I żeby wszyscy wiedzieli o co naprawdę chodzi 06.10.03, 10:01
      Te całe łzawe gadanie o wypędzeniach tyle lat po wojnie to kpina w żywe oczy.
      Wypędzony dziadek z babcią siedzą w domu starców, a wnuczek kombinuje.
      Im chodzi tylko o to :
      Spółka nosi nazwę Preussiche Treuhand GmbH & Co. i powstała z inicjatywy
      ziomkostw Ślązaków, Prus Wschodnich i Pomorzan.

      Przewodniczącym rady nadzorczej spółki jest szef ziomkostwa Ślązaków Rudi
      Pawelka. Jego zastępcą: Hans G?nther Parplies, zarazem wiceprzewodniczący
      Związku Wypędzonych (BdV), zrzeszającego 21 ziomkostw. Obaj twierdzą, że jest
      to prywatna inicjatywa, która zmierza do zapewnienia równego traktowania
      Niemców w procesie reprywatyzacji w Polsce.

      - To punkt wyjściowy naszych starań - powiedział "Rz" Pawelka. Mimo aktywnej
      działalności obydwu panów w BdV, Związek Wypędzonych twierdzi, że nie ma z całą
      tą sprawą nic wspólnego. Jego rzecznik Walter Stratmann powiedział "Rz", że
      instytucja powiernicza jest prywatną i niezależną inicjatywą. - Naszym zdaniem
      nie ma obecnie podstaw prawnych zgłaszania żądań odszkodowawczych - twierdzi
      Stratmann.

      W oficjalnych dokumentach BdV znajdują się jednak żądania uwzględnienia
      niemieckich wypędzonych w procesie zwrotu majątków skonfiskowanych przez władze
      komunistyczne. Przewodnicząca Związku Erika Steinbach mówiła wyraźnie "Rz", iż
      oczekuje "symbolicznego gestu" z polskiej strony w sprawie odszkodowań.

      - Musi to być zorganizowane w taki sposób, aby nikt nie był dyskryminowany z
      powodu swego pochodzenia ani przynależności państwowej - dodaje Pawelka. Jego
      zdaniem niemieccy wypędzeni powinni mieć prawo dochodzenia swych roszczeń
      odszkodowawczych w Polsce. Instytucją powierniczą mogłoby być Prussian Claims
      Society (na wzór Jewish Claims Conference). Pawelka potwierdza, że kilkaset
      osób ze środowisk wypędzonych jest zainteresowanych funkcjonowaniem takiej
      instytucji reprezentującej ich interesy.

      Berliński adwokat Stefan Hambura, zajmujący się problematyką roszczeń
      niemieckich wypędzonych, twierdzi, że opierają się oni na opiniach prawnych, z
      których wynika, że własność wypędzonych, względnie przysługujące im roszczenia
      restytucyjne, nie wygasły. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku nie reguluje
      tych problemów, co w środowiskach wypędzonych traktowane jest jako możliwość
      uzyskania odszkodowań. Niemiecki rząd nie popiera jednak takich roszczeń.

      Rzeczniczka niemieckiego MSZ podkreśliła jednak we wczorajszej wypowiedzi
      dla "Rz", że obydwa rządy reprezentują odmienne stanowiska prawne w sprawach
      wypędzenia. Rząd niemiecki uważa, że wywłaszczenia dokonane bez odszkodowań
      były niezgodne z prawem międzynarodowym. Polski jest innego zdania. Oba są
      jednak zgodne, że "sprawy przeszłości nie powinny obciążać przyszłości".

      Według Hambury po przystąpieniu Polski do UE należy się liczyć z pozwami
      wypędzonych składanych w polskich sądach. Założona przez ziomkostwa Pomorzan,
      Prus Wschodnich, Ślązaków instytucja powiernicza ma za zadanie sfinansowanie
      tych procesów. Wypędzeni liczą też na to, że po odrzuceniu ich pozwów przez
      sądy polskie będą dochodzić swych roszczeń w Europejskim Trybunale
      Sprawiedliwości w Luksemburgu.

      Z wypowiedzi Pawelki wynika, że nie jest wykluczone, iż Preussiche Treuhand
      GmbH rozpocznie batalię prawną, występując w imieniu Niemców, którzy nie
      opuścili Polski w 1945 roku, lecz znacznie później. W grę wchodzić może grupa
      Niemców z Wałbrzycha, która kilka lat po wojnie pracowała w tamtejszych
      kopalniach węgla.

      Uniknięcie pozwów wypędzonych byłoby możliwe, gdyby państwo niemieckie zrzekło
      się w imieniu swych obywateli roszczeń majątkowych w Polsce - wtedy wszelkie
      pretensje musieliby kierować pod adresem rządu niemieckiego. Koszty takiego
      rozwiązania nie musiałyby być duże, gdyż z niemieckiej kasy państwowej
      wypłacono już wypędzonym spore odszkodowania. Po drugie: Trybunał Konstytucyjny
      wydał w 2000 roku orzeczenie dotyczące nieruchomości, które w latach 1945 -
      1949 zostały wywłaszczone przez radzieckie władze okupacyjne i władze NRD. Na
      jego mocy odszkodowania za takie nieruchomości są nieomal symboliczne. Podobnie
      mogłoby być w przypadku wypędzonych. Rząd niemiecki nie zamierza jednak
      zmieniać swej oceny prawnej dotyczącej wywłaszczeń majątkowych Niemców z byłych
      niemieckich terenów wschodnich. Eksperci rządowi są zdania, że rząd nie może
      też zrezygnować z jakichkolwiek roszczeń cywilnoprawnych.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031002/swiat/swiat_a_2.html
      I ZWRÓĆCIE UWAGĘ NA OSTATNIE ZDANIE !

      • tomek9991 Sól na rany 06.10.03, 10:04
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031002/swiat/swiat_a_2.html
        Pruskie Powiernictwo. Tak nazywa się powołana przez niemieckie ziomkostwa firma
        mająca dochodzić praw majątkowych Niemców zamieszkujących kiedyś w Polsce,
        Czechach i Rosji. Jest to kolejna niemiecka inicjatywa - po pomyśle Eriki
        Steinbach stworzenia Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie - rewidująca
        niemiecką historię i stosunki Niemiec z innymi krajami. Rewidującą w duchu
        nieprawdy i krzywdy. Nieprawdy polegającej na nieprzyjmowaniu do wiadomości
        podstawowych faktów historycznych. Kto wywołał drugą wojnę światową, kto
        wymordował miliony ludzi, kto stworzył obozy koncentracyjne i getta, kto w
        majestacie uchwalonego prawa dopuszczał się ludobójstwa? Dzisiejsi Niemcy coraz
        częściej zapominają, że zrobili to ich ojcowie i dziadkowie, nie tylko jeden
        Adolf Hitler. I to była podstawowa przyczyna masowych przesiedleń i wysiedleń.

        Rudi Pawelka, przewodniczący Ziomkostwa Ślązaków i przewodniczący Pruskiego
        Powiernictwa, powiedział wczoraj, że jego celem jest doprowadzenie
        do "zaleczenia ran wypędzonych". Powołuje się również na działalność Jewish
        Claims Conference. Takie stwierdzenia są obraźliwe i krzywdzące. Nie koją ran,
        sypią na nie sól.

        Społeczeństwo polskie jest bardzo czułe na takie głosy dochodzące z Niemiec.
        Rodzą one obawy o trwałość stosunków własnościowych na ziemiach zachodnich i
        północnych. Pruskie Powiernictwo nie wyklucza przygotowania sądowych pozwów o
        odzyskanie mienia. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku nie zajmował się
        sprawami majątkowymi. Naszą gwarancją jest decyzja wielkich mocarstw z Poczdamu
        i polskie prawo z ostatnich prawie sześćdziesięciu lat. Dobrze by było, gdyby
        te postanowienia zostały jasno potwierdzone
        • gosciu_z_niemiec Re: Sól na rany 06.10.03, 10:39
          tomek9991 napisał:

          > Naszą gwarancją jest decyzja wielkich mocarstw z Poczdamu

          .. ktore postanowily wyraznie, ze czesc Niemiec administrowana tymczasowo przez
          Polske wylaczona jest spod obowiazku odszkodowan wojennych i wezwaly szalejace
          na tych ziemiach po bandycku polskie wladze komunistyczne, aby przesiedlenia
          ludnosci odbywaly sie przynajmniej w sposob humanitarny ( co byl gadaniem do
          sciany).

          >i polskie prawo z ostatnich prawie sześćdziesięciu lat. Dobrze by było, gdyby
          > te postanowienia zostały jasno potwierdzone

          Potwierdzenie praw komuny? Niedoczekanie czerownych sulinsynow. Moze dla
          komunistow - nie lepszych od faszystow - miesci sie w granicach humanitaryzmu
          ograbienie czlowieka z mienia ale tego im nikt nie potwierdzi jako prawo.
          Mocarstwa wypowiedzialy sie w tej sprawie juz dawno - dla Polski niekorzystnie:
          zasadnicze deklaracje: Churchill (za GB)w 1946, Byrnes (za USA)w 1948
          a ostatnio Izba Reprezentantow USA 1990 oraz nieformalnie np. George W. Bush
          (w wywiadzie stwierdzil, ze "wypedzenia byly jedna z najwiekszych zbrodni w
          historii ludzkosci"). No jeszcze Putin sie nie wypowiedzial.


          Gosciu

          • tomek9991 Anulowanie Poczdamu to WOJNA 06.10.03, 14:24
            Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś za WOJNĄ ?
            Polska dobrowolnie jednej trzeciej kraju nie odda.
            • Gość: tomek666 Re: Anulowanie Poczdamu to WOJNA IP: cache2:* 06.10.03, 15:58
              tak jak z korytarzem? ;-))))
          • bolek5 Re: Sól na rany 06.10.03, 15:50
            Witam!

            gosciu_z_niemiec napisał:

            > decyzja wielkich mocarstw z Poczdamu
            >
            > .. ktore postanowily wyraznie, ze czesc Niemiec administrowana tymczasowo
            przez
            >
            > Polske

            W Uchwałach nie ma słowa o tymczasowości polskiej administracji na Ziemiach
            Zachodnich i Północnych. Jest natomiast powiedziane, że te _byłe_ (tak je
            nazwano w Uchwałach) niemieckie terytoria będą administrowane przez Polskę do
            czasu ostatecznej delimitacji granicy, która w świetle prawa międzynarodowego
            nie mogła się dokonać bez akceptacji niemieckiego rządu, a taki wówczas nie
            istniał. Decyzje zapadły ale z powodów czysto formalnych odłożono nadanie im
            formy prawnej.

            > wylaczona jest spod obowiazku odszkodowan wojennych

            wyłączona ze struktury stref okupacyjnych. A zgadnij dlaczego? Bo to już nie
            były Niemcy, więc nie mogły być okupowane ;)

            > i wezwaly szalejace
            > na tych ziemiach po bandycku polskie wladze komunistyczne,

            Jeszcze nie komunistyczne. Mówimy o okresie, w którym Mikołajczyk próbował
            jeszcze ratować co się da.

            aby przesiedlenia
            > ludnosci odbywaly sie przynajmniej w sposob humanitarny ( co byl gadaniem do
            > sciany).

            Nikt nikogo do niczego nie wzywał. Wspominany przez Ciebie fragment nie jest
            do nikogo specjalnie kierowany. Prawda jest taka, że Wielka Trójka nakazała w
            nim dokonać przesiedleń z terenów Polski, Czech i Węgier, zalecając jedynie,
            by dokonywać ich w sposób "uporządkowany i ludzki" oraz by wysiedlanych
            Niemców sprawiedliwie rozdzielać pomiędzy strefy okupacyjne, aby nigdzie nie
            byli szczególnym ciężarem.

            > Potwierdzenie praw komuny? Niedoczekanie czerownych sulinsynow.

            Niestety, to już się dokonało ;) Rząd niemiecki nie wypowiadał się w sprawach
            odszkodowań w układzie z 1991 r. bo nie musiał. Sprawa ta została
            rozstrzygnięta w układzie o potwierdzeniu istniejącej granicy z 14 listopada
            1990 r. W art. 2 obie strony zobowiązały się do wzajemnego poszanowania swojej
            suwerenności. Suwerenność to - w skrócie - samowładność i całowładność,
            wyrażająca się m. in. swobodnym kształtowaniem obrotu prawnego. Inaczej
            mówiąc: Niemcy - zobowiązując się do poszanowania polskiej suwerenności na
            Ziemiach Zachodnich i Północnych zaakceptowały polskie rozwiązania prawne - w
            tym także dotyczące wywłaszczeń. Jest w tym tylko jeden haczyk: jakakolwiek
            reprywatyzacja musi równo traktować wszystkich wywłaszczonych - i polskich i
            niemieckich. Specjalne rozwiązania dla Polaków mogą zostać podważone jako
            dyskryminacyjne.

            > Mocarstwa wypowiedzialy sie w tej sprawie juz dawno - dla Polski
            niekorzystnie
            > :
            > zasadnicze deklaracje: Churchill (za GB)w 1946, Byrnes (za USA)w 1948

            Intepretacje Uchwał Poczdamskich z czasów zimnej wojny. Wypowiadano je, gdy
            było już jasne, że Polska trafiła do obozu przeciwnika. Moc prawną mają tylko
            Uchwały, a te są jednoznaczne.

            > No jeszcze Putin sie nie wypowiedzial.

            Znowu bez Rosji sobie nie umiecie z nami poradzić? ;)

            Pozdrawiam

            Bolek
      • gosciu_z_niemiec Re: I żeby wszyscy wiedzieli o co naprawdę chodzi 06.10.03, 10:29
        tomek9991 napisał:


        > Uniknięcie pozwów wypędzonych byłoby możliwe, gdyby państwo niemieckie
        > zrzekło się w imieniu swych obywateli roszczeń majątkowych w Polsce

        sranie w banie. Panstwo niemieckie to nie komuna i nie moze sie zrzekac w
        imieniu obywateli zadnych roszczen majatkowych. Poza tym sporo poszkodowanych
        nie jest obywatelami Niemiec lecz rowniez Austrii, Szwajcarii, USA, Kanady itd.

        Gosciu



        • tomek9991 Państwo niemieckie ... 06.10.03, 14:28
          ...może raz na zawsze zakończyć problem roszczeń.
          Mogło to już zrobić w 1991, ale wtedy na życzenie strony niemieckiej nie
          umieszczono w traktacie Polska-RFN odpowiedniego paragrafu.
          Coraz bardziej widać, że nie było to przypadkowe.
        • mesco Re: I żeby wszyscy wiedzieli o co naprawdę chodzi 06.10.03, 16:04
          równoczesnie sad najwyzszy Niemiec rozstrzygnal ze zaden obywatel zagraniczny
          nie moze miec roszczen co do panstwa niemieckiego.





          gosciu_z_niemiec napisał:
          >
          > sranie w banie. Panstwo niemieckie to nie komuna i nie moze sie zrzekac w
          > imieniu obywateli zadnych roszczen majatkowych. Poza tym sporo poszkodowanych
          > nie jest obywatelami Niemiec lecz rowniez Austrii, Szwajcarii, USA, Kanady
          itd.
          >
          > Gosciu
          >
          >
          >
    • gosciu_z_niemiec Re: Newsweek popiera centrum wypędzonych w Berlin 06.10.03, 10:25
      tomek9991 napisał:

      > Gazeta twierdzi, że skoro CDU, CSU, FDP, część SPD
      > zgadza się na Berlin, to musimy się zgodzić i nie marudzić.

      Alez mozecie marudzic i sie nie godzic, ile wam sie zywnie podoba.
      Centrum bedzie i tak tam, gdzie zechca wypedzeni. Kata nikt nie pyta o zdanie,
      gdzie ma byc pomnik ofiary.


      Gosciu


      • lollaa do kretyna! 06.10.03, 11:02
        kiedy przestaniesz jątrzyć szkopie jeden?
        • baden4 Re: do kretyna lollaa! 06.10.03, 14:02
          Juz Cie boli ?
          Bangladesz Europy.
Pełna wersja