czerwona cholota nigdy nie pojmie

13.10.03, 11:59
duzo ludzie sie wypowiada a nie ma pojecia - trwajac w swiecie pojec
czerwonej choloty robotniczo-chlopskiej naszej polskiej.
Jezdza Polacy z Warsiawki i z innych miast po calym swiecie i nic nie widza,
zero nabierania kultury, jak burak byl burakiem tak i zostaje
a jak wiadomo z gesi domowej za cholere nie zrobi orla, w koronie czy bez
i nic nie pomaga ze ges biala i tak nie jest orlem i nie bedzie.
============================================================================
Ja juz nie bede mowil o Belgii czy Szwajcarii - bo to wszystcy znaja (chyba)
dwie lub wiecej narodowosci zyja w jednym panstwie i kazda ma nazyw
miejscowosci w swoim jezyku czyli w wielu jezykach

Jednak zapraszam wszystkich UBeko-Klechow:
do Alzacji i Lotaringii (Francja) - sa nazwy miejscowosci po niemiecku i po
francusku
do Sued Tirol /Alto Adige (Wlochy) - sa nazwy miescowosci po niemiecku i po
wlosku
do Kaertnen (Austria) sa nazwy miejscowosci po niemiecku i po slowensku
wzgeldnie chorwacku
do Burgenland (Austria) - sa nazwy miejscowosci po niemiecku i po wegiersku
do Schlezwig-Holstein (Niemcy) - sa nazyw miejscowosci po niemiecku i po
dunsku
do Sachsen i Brandenburg sa nazwy miejsowosci po niemiekcu i po luzycku
do USA czy Canady sa po angielsku i po hiszpansku lub po francusku
do Izraela sa po hebrajsku i arabsku
nawet u "ruskich" i "rumunow" szanuje sie tradycje i inne narodowosci zyjace
w tym samym panstwie jak tez fakt ze granice kresla jacys faceci na zielonym
stoliku w dalekiej stolicy, co nie znaczy ze miedzy ludzmi jest sciana i
plot i po drugiej stronie granicy nie ma ludzi innej narodowosci.
za murem wiezniowie a przed murem ludzie wolni - tak nie ma na swiecie

Tylko w UBeko-Klechistanie wszystko ma byc jednakowo - wszystko musi byc
polskie "nasze" robotniczo-chlopskie - tu mieszka Maliniak i Czeresniak
tak sie od ruskich-sowieckich zaborcow nauczyli i tak trwaja - zaborcy
Slaska Kaszub Mazur Bieszczad - czerwona cholota
Tylko w Zjednoczonej Europie tak nie ma, Zjednoczona Europa nie posiada
znamion silnie rozwinietej kultury stepowej.

Walter, Niemiec mowiacy po polsku, United Europe
    • tomek9991 Klamiesz w żywe oczy o Alzacji 13.10.03, 12:12
      Znam dobrze Alzację-Lotaryngię i tam są tylko i wyłącznie nazwy miejcowości po
      francusku.
      Mało tego, tam nawet w książkach i prospektach po niemiecku dla niemieckich
      turystów są pisane WYŁĄCZNIE francuskie nazwy miejscowości.
      Faktem jest, że część
      nazw francuskich to niezmienione nazwy
      niemieckie.
      Tam jest ZABRONIONE publiczne umieszczanie napisów po niemiecku, jeśli nie
      miałyby charakteru turystycznego ( dozwolone jest "zimmer frei" ).
      Zabronione są plakaty wyborcze i obwieszczenia publiczne po niemiecku.
      Wszystkie muszą być francuskie.
      • Gość: Von Baden Re: Klamiesz w żywe oczy o Alzacji ??????????????? IP: 195.126.232.* 13.10.03, 13:15
        Czy aby naprawde.!!!!!!!!!!!
        Jestem tam co pare tygodnie i te reklamy w "j.niemieckim" przy autostradach
        az w oczy bija.A Ty piszesz,ze sa zabronione ? Francja w przeciwenstwie
        do Polski nie probowala za wszelka cene nazw zmieniac, to i sa jak od stuleci.
        Zabronione plakaty i obwieszczenia po niemiecku ? Zapraszam do Straßburga,
        Hagenau, Wissenburga itd.
        Oczy otworzyc i czytac.
        • wilym Re: Klamiesz w żywe oczy o Alzacji ?????????????? 13.10.03, 13:26
          Gość portalu: Von Baden napisał(a):

          > Czy aby naprawde.!!!!!!!!!!!
          > Jestem tam co pare tygodnie i te reklamy w "j.niemieckim" przy autostradach
          > az w oczy bija.A Ty piszesz,ze sa zabronione ? Francja w przeciwenstwie
          > do Polski nie probowala za wszelka cene nazw zmieniac, to i sa jak od stuleci.
          > Zabronione plakaty i obwieszczenia po niemiecku ? Zapraszam do Straßburga,
          > Hagenau, Wissenburga itd.
          > Oczy otworzyc i czytac.
          >
          no wlasnie, nazwy czesci ulic szczegolnie w centrm Strassburga do dzis pisane
          sa w dwu jezykach: po francusku i w alzackiej odmianie niemieckiego.
          W amlych miejscowosciach nie sposob nie nie zauwazyc niemieckich napisow!
          • tomek9991 Re: Klamiesz w żywe oczy o Alzacji ?????????????? 13.10.03, 14:15
            > no wlasnie, nazwy czesci ulic szczegolnie w centrm Strassburga do dzis pisane
            > sa w dwu jezykach: po francusku i w alzackiej odmianie niemieckiego.
            Nie są pisane do dziś, tylko KILKA LAT TEMU dla turystów przywrócono stare
            tablice z XVIII wieku.
            Ale zrobiono to tylko na starym mieście. ALe i to wywołało duże protesty we
            Francji.


            > W amlych miejscowosciach nie sposob nie nie zauwazyc niemieckich napisow!
            Tak samo jak w Polsce na Mazurach dla turystów
            • wilym Re: Klamiesz w żywe oczy o Alzacji ?????????????? 13.10.03, 14:21
              tomek9991 napisał:

              > > no wlasnie, nazwy czesci ulic szczegolnie w centrm Strassburga do dzis pis
              > ane
              > > sa w dwu jezykach: po francusku i w alzackiej odmianie niemieckiego.
              > Nie są pisane do dziś, tylko KILKA LAT TEMU dla turystów przywrócono stare
              > tablice z XVIII wieku.
              > Ale zrobiono to tylko na starym mieście. ALe i to wywołało duże protesty we
              > Francji.
              Musisz jednak przyznac, ze skoro Alzatczycy chca mowic swoim jezykiem, to nikt
              we Francji nie ma im prawa tego zabraniac. Tabliczki w centrum miasta
              rzeczywiscie maja charakter raczej atrakcji turystycznej, ale nie mozesz
              zapominac, ze jesli chodzi o respektowanie praw mniejszosci i jezykow
              mniejszosciowych, Francja raczej nie uchodzi za wzor w Europie.

              > > W amlych miejscowosciach nie sposob nie nie zauwazyc niemieckich napisow!
              > Tak samo jak w Polsce na Mazurach dla turystów
              niestety
              • tomek9991 Co ty piszesz ? 13.10.03, 20:48
                wilym napisał:


                > Musisz jednak przyznac, ze skoro Alzatczycy chca mowic swoim jezykiem, to
                nikt
                > we Francji nie ma im prawa tego zabraniac.
                Wilym ! Jesteś genialny inaczej !
                Nawet za najgorszych czasów stalinowskich nie zabraniano ludziom mówić śląską
                gwarą.
                Nie ma języka alzackiego, tylko alzacki dialekt języka niemieckiego.



                • walterbertin masz na mysli slaskim dialektem niemieckiego ??? 17.10.03, 13:54
                  tomek9991 napisał:

                  > wilym napisał:
                  >
                  >
                  > > Musisz jednak przyznac, ze skoro Alzatczycy chca mowic swoim jezykiem, to
                  > > nikt we Francji nie ma im prawa tego zabraniac.
                  > Wilym ! Jesteś genialny inaczej !
                  > Nawet za najgorszych czasów stalinowskich nie zabraniano ludziom mówić
                  > śląską gwarą.
                  > Nie ma języka alzackiego, tylko alzacki dialekt języka niemieckiego.
                  >
                  masz na mysli slaskim dialektem jezyka niemieckiego ???



                  • silesius88 Re: masz na mysli slaskim dialektem niemieckiego 07.11.03, 09:08
                    walterbertin napisał:

                    > masz na mysli slaskim dialektem jezyka niemieckiego ???


                    Dziyn dobry ! Walterku ! Jok ty sie dzisiaj czuiyesch ? Sonne jusch za
                    fensterem swiyci.
                    Uojejku ! Walter !!! Jaki ty mundry i zarodny ! Jo tobie heuta snowusch
                    internytowe wirtualne dynkmale stowiam, tyn to piyerfschy dzisioy !


                    pyrsk
                    silesius88
        • tomek9991 Klamiesz w żywe oczy o Alzacji 13.10.03, 13:29
          Gość portalu: Von Baden napisał(a):

          > Jestem tam co pare tygodnie i te reklamy w "j.niemieckim" przy autostradach
          > az w oczy bija.
          Skoro Franczuzi nie zmienili nazwy niemieckiej na różniącą się od niej swoją,
          to ich problem. Tak jest np. z Metz, Forbach. Ale np. Ribbeauville, Riquewihr,
          Mulhouse to nazwy francuskie różniące się od niemieckich. Czasem różnice są
          niewielkie : Strasbourg to nazwa feancuska,a Strassburg niemiecka.

          A Ty piszesz,ze sa zabronione ? Francja w przeciwenstwie
          > do Polski nie probowala za wszelka cene nazw zmieniac, to i sa jak od stuleci.
          Jak wykazałem, część nazw zmieniono. Do tego mniejszość niemiecka w Alacji
          URZĘDOWO NIE ISTNIEJE. Sami Alzatczycy są francuską grupą etniczną.

          > Zabronione plakaty i obwieszczenia po niemiecku ? Zapraszam do Straßburga,
          > Hagenau, Wissenburga itd.
          > Oczy otworzyc i czytac.
          Pisałem o plakatach wyborczych i obwieszczenaich publicznych, czyli urzędowych,
          a nie o plakatach dla turystów.
          • Gość: Wiedzacy czerwony burak IP: 195.27.163.* 13.10.03, 13:49
            po pierwsze wyraznie walterbertin pisze o nazwach miejscowosci
            a nie o plakatach wyborczych
            nie wiem jak to jest w Alzacji - z tym zaboroniono
            - chyba walnales jak chory kanarek w betonowy kubel
            W Lotaringii nawet Paris Match wychodzi w wydaniu niedzielnym po niemiecku -
            jako wersja lokalna dla miejscowej ludnosci a nie dla turystow.

            Alzatczycy sa Alzatczykami a nie francuska grupa narodowa
            maja tyle samo wspolnego z Francuzami co Flamowie z Walonami w Belgii.
            lub Schweizer-Deutsche ze Suisse-Francee.
            W Kolmar jest Radio Dreilaendereck Elsasser-Schwitzerditch-Allemanisch.

            Ale to sa rzeczy ktore uciekaja uwadze czerwonego buraka jak ty
            Taliba z Klewek - takie masz i pojecie o Europie


            • cdef1 Re: czerwony burak 13.10.03, 13:58
              Gość portalu: Wiedzacy napisał(a):

              > po pierwsze wyraznie walterbertin pisze o nazwach miejscowosci
              > a nie o plakatach wyborczych
              > nie wiem jak to jest w Alzacji - z tym zaboroniono
              > - chyba walnales jak chory kanarek w betonowy kubel
              > W Lotaringii nawet Paris Match wychodzi w wydaniu niedzielnym po niemiecku -
              > jako wersja lokalna dla miejscowej ludnosci a nie dla turystow.
              > Walterbertin pisze o urzędowych nazwach miejscowości a nie o plakatach.
              Urzędowe nazwy miejscowosci sa w Alzacji wyłącznie po francusku tak jak pisze
              Tomek. Nie ma w tym zreszta nic dziwnego skoro prawie 100% Alzatczyków czuje
              sie Francuzami.
              > Alzatczycy sa Alzatczykami a nie francuska grupa narodowa
              > maja tyle samo wspolnego z Francuzami co Flamowie z Walonami w Belgii.
              > lub Schweizer-Deutsche ze Suisse-Francee.
              > W Kolmar jest Radio Dreilaendereck Elsasser-Schwitzerditch-Allemanisch.
              > Alzatczycy są Francuzami i mówia na co dzien po francusku. Owszem jest to
              ludność niemieckiego pochodzenia i jeszcze niedawno wiekszość ludności mówiła
              alzackim dialektem niemieckim. Ale dzisiaj może poza starszymi osobami wszyscy
              mówia po francusku i uważaja się od dawna za Francuzów.
              > Ale to sa rzeczy ktore uciekaja uwadze czerwonego buraka jak ty
              > Taliba z Klewek - takie masz i pojecie o Europie
              >
              >
              • woland6 Uwaga!!! 13.10.03, 14:02
                - Pisanie do walterbertina jest wysoce nienamiejscu. To krol
                netu, codziennie wypisujacy setki postow, aby wyprostowac wygiete rozumy
                niedoinformowanych Polakow.

                Dziekujemy ci walterbetinie, ostojo prawdy, herodocie netu.


              • Gość: Europejczyk Europejczykami i moze obywatelami Francji IP: 195.27.163.* 13.10.03, 14:10
                Europejczykami i moze obywatelami Francji a nie Francuzami
                Alzatczycy mowia
                do Francuzow Wy Francuzi
                a do Niemcow Wy Niemcy
                a my Alzatczycy - Europejczycy
                i tego samego chca Sloonzacy z RAS czyli Europeizacji Sloonska
                bez narzucania jakom gadtkom kto gada i do jakiego kosciola chodzi,
                bo to jest wlasnie Sloonska Tolerancja ktora na Sloonsku bylo obecna od wiekow
                ale to dla ciebie daleko daleko - bos ty chyba zza Buga i to daleko zza Buga
                - przedmiescia Moskwy bylo widac z okna domu rodzinnego ???
                • cdef1 Re: Europejczykami i moze obywatelami Francji 13.10.03, 14:15
                  Gość portalu: Europejczyk napisał(a):

                  > Europejczykami i moze obywatelami Francji a nie Francuzami
                  > Alzatczycy mowia
                  > do Francuzow Wy Francuzi
                  > a do Niemcow Wy Niemcy
                  > a my Alzatczycy - Europejczycy
                  > i tego samego chca Sloonzacy z RAS czyli Europeizacji Sloonska
                  > bez narzucania jakom gadtkom kto gada i do jakiego kosciola chodzi,
                  > bo to jest wlasnie Sloonska Tolerancja ktora na Sloonsku bylo obecna od
                  wiekow
                  > ale to dla ciebie daleko daleko - bos ty chyba zza Buga i to daleko zza Buga
                  > - przedmiescia Moskwy bylo widac z okna domu rodzinnego ???
                  Sloonzacy z RAS moga sobie chcieć póki co wiekszość Ślązaków ma w dupie RAŚ i
                  twoja europeizację, która nie wiem na czym miałaby polegać choc czytając listy
                  zwolenników RAŚ to chyba na wypędzeniu ze Śląska goroli i wywołaniu nowej
                  Jugosławii. Całe szczęście, że poparcie dla RAŚ nie przekracza 5% czyli
                  utrzymuje sie w granicach błędu statystycznego.
                  • Gość: Europa 24 ja tez jestem za Europa 24 IP: 195.27.163.* 13.10.03, 14:24
                    Europa 24 bez UBeko-Klechistanu - 25tego kola u wozu
                    - przeciez wy nie jestescie w stanie pojac na czym ta Zjednoczona Europa polega
                    Dlatego do Europy powinno sie przyjac tylko Sloonsk
                    oczywiscie bez Dolnego Sloonska i Czestochowskiego Sloonska |:-)))
                    granica z Europa przez CZechy wystarczy dla separacji od Talibow z Klewek.

                    i jezeli by chcieli to Kaszuby do Europy
                    a reszta tego porobanego kraju powinna zostac jako skansen
                    Ewentualnie z duza ilosci ludnosci nizinnej wyslanej jako amerykanskie mieso
                    armatnie - nie wazne czy do Iraku czy do Wietnamu czy do Koreii
                    wazne zeby daleko od Europy Okcydentalnej
          • bebokk Alzacja i RAŚ 13.10.03, 17:31
            Ci, którzy twierdzą, że w Alzacji jest tylko francuski język urzędowy, mają
            pełną rację.
            Sam tam byłem i żadnego niemieckiegio tam się nie używa w urzędach, nie ma
            dwujęzycznych tablic miejscowości.
            Jest to wręcz uderzające, bo tamtejsza ludność zna świetnie niemiecki.
            Dialektem alzackim mówią ludzie w małych miejscowościach.
            Ale ci sami liczą po francusku na targu.
            Nie ma żadnej niemieckiej mniejszości narodowej.
            Zapytany Francuz stwierdził, że to oczywiste, bo wszyscy obywatele Francji są
            narodowości francuskiej. Pojęcie obywatelstwo jest urzędowo utożsamiane z
            narodem.
            A co do języka : sporą grzywnę zapłacił facet, który wywiesił plakat wyborczy w
            dialekcie alzackim.
            Wszelki separatyzm jest bardzo ostro traktowany przez władze państwowe, głównie
            z uwagi na mniejszość muzułmańską.
            Chłopaki z RAŚ miałyby ciężkie życie i puste kieszenie, gdyby w Polsce
            stosowano francuskie rozwiązania.
      • silesius Re: Klamiesz w żywe oczy o Alzacji 13.10.03, 19:02
        tomek9991 napisał:

        > Znam dobrze Alzację-Lotaryngię i tam są tylko i wyłącznie nazwy miejcowości
        po
        > francusku.
        > Mało tego, tam nawet w książkach i prospektach po niemiecku dla niemieckich
        > turystów są pisane WYŁĄCZNIE francuskie nazwy miejscowości.
        > Faktem jest, że część
        > nazw francuskich to niezmienione nazwy
        > niemieckie.
        > Tam jest ZABRONIONE publiczne umieszczanie napisów po niemiecku, jeśli nie
        > miałyby charakteru turystycznego ( dozwolone jest "zimmer frei" ).
        > Zabronione są plakaty wyborcze i obwieszczenia publiczne po niemiecku.
        > Wszystkie muszą być francuskie.

        W Elsass-Lothringen
        mowi sie w
        "elsässisch"
        "francique"
        lub
        "platt"
        no nie?


    • Gość: Untermench-Antifa Re: brazowo-czerwona cholota nigdy nie pojmie IP: *.adsl.hansenet.de 13.10.03, 13:52
      walterbertin napisał:

      > duzo ludzie sie wypowiada a nie ma pojecia - trwajac w swiecie pojec
      > czerwonej choloty robotniczo-chlopskiej naszej polskiej.
      > Jezdza Polacy z Warsiawki i z innych miast po calym swiecie i nic nie widza,
      > zero nabierania kultury, jak burak byl burakiem tak i zostaje
      > a jak wiadomo z gesi domowej za cholere nie zrobi orla, w koronie czy bez
      > i nic nie pomaga ze ges biala i tak nie jest orlem i nie bedzie.



      Gratulacje dla "NExWszeCzaPo" (Najwiekszego Exeperta Wszech Czasow Polski) za
      jak zwykle "trafne" uwagi. Powodzenia na zblizajacych sie wykopkach ...
      buraczanych


      > Ja juz nie bede mowil o Belgii czy Szwajcarii - bo to wszystcy znaja (chyba)
      > dwie lub wiecej narodowosci zyja w jednym panstwie i kazda ma nazyw
      > miejscowosci w swoim jezyku czyli w wielu jezykach




      Tak jakos dziwnie w kantonie Ticino jest wszystko tylko po wlosku.



      > Jednak zapraszam wszystkich UBeko-Klechow:
      > do Alzacji i Lotaringii (Francja) - sa nazwy miejscowosci po niemiecku i po
      > francusku



      Niestety nie ! Bywam czesto tam sa to tylko nazwy francuskie (pochodzenia
      niemieckiego) wiec np. STRASBOURG a nie Straßburg



      > do Sued Tirol /Alto Adige (Wlochy) - sa nazwy miescowosci po niemiecku i po
      > wlosku
      > do Kaertnen (Austria) sa nazwy miejscowosci po niemiecku i po slowensku
      > wzgeldnie chorwacku


      Pogrzeb troche w temacie a Stwierdzisz sam ze w nazistowsko-populistycznej
      Karyntii Heidera sa to napisy tylko symboliczne, a miejszosci slowenskiej
      systematycznie od lat ogranicza sie wolnosc kulturalna.


      > do Burgenland (Austria) - sa nazwy miejscowosci po niemiecku i po wegiersku


      A dlaczego nie po chorwacku ? Wlasnie w Burgenlandzie jest bardzo silna
      miejszosc chorwacka



      > do Schlezwig-Holstein (Niemcy) - sa nazyw miejscowosci po niemiecku i po
      > dunsku


      Tak ??? A gdzie. Oficjalnie nie widzialem jeszcze nigdy na tablicy napisu
      FLENSBORG


      > do Sachsen i Brandenburg sa nazwy miejsowosci po niemiekcu i po luzycku



      Ale tylko tam gdzie Luzyczan jeszcze zupelnie nie zgermanizowano.



      > do USA czy Canady sa po angielsku i po hiszpansku lub po francusku


      W USA sa to nazwy wlasne pochodzenia hiszpanskiego (wlaczone do USA w XIX
      wieku - Teksas, Nowy Meksyk, Arizona, Kalifornia, Newada) wiec nie mydl tu
      nikomu oczu o "oficjalnej" dwujezycznosci nazw w USA. Co do Kanady to wystepuje
      te nazwy miejsowosci tylko w Quebec i czesciowo w prowinjach osciennych w
      Ontario, Nowym Brunszwiku, Nowej Fundlandii i Wyspie Ksiecia Edwarda.



      > do Izraela sa po hebrajsku i arabsku


      Gratulacje za odstrzelenie glownej nagrody i za najlepszy przyklad na tym forum.
      Fajnie ze chociaz u Ciebie funkcjonuje ta harmonia hebrajsko-arabska.



      > nawet u "ruskich" i "rumunow" szanuje sie tradycje i inne narodowosci zyjace
      > w tym samym panstwie jak tez fakt ze granice kresla jacys faceci na zielonym
      > stoliku w dalekiej stolicy, co nie znaczy ze miedzy ludzmi jest sciana i
      > plot i po drugiej stronie granicy nie ma ludzi innej narodowosci.
      > za murem wiezniowie a przed murem ludzie wolni - tak nie ma na swiecie


      W Rumunii to juz chyba Sasow czy Szwabow nie Zastaniesz ... wszyscy juz dawno
      wyjechali, O Szeklerow (rumunskich Madziarow) troszcza sie tylko i wylacznie
      Wegrzy ... Z tymi "ruskimi" jako przyklad to lepiej przestan ...i zapytaj sie
      lepiej tych ktorzy tam zyja i nie sa "ruskimi" czy rzeczywiscie jest im tam tak
      dobrze. Pojedz sobie do Centralnej Azji (Uzbekistan, Kirgizja, Turkmenistan,
      Tadzykistan) i Przekonaj sie na wlasne oczy jak wygladaja te "granice kreslone
      przy zielonym stoliku" i Obejrzyj sobie prawdziwa "sciane lub plot"


      > Tylko w UBeko-Klechistanie wszystko ma byc jednakowo - wszystko musi byc
      > polskie "nasze" robotniczo-chlopskie - tu mieszka Maliniak i Czeresniak
      > tak sie od ruskich-sowieckich zaborcow nauczyli i tak trwaja - zaborcy
      > Slaska Kaszub Mazur Bieszczad - czerwona cholota
      > Tylko w Zjednoczonej Europie tak nie ma, Zjednoczona Europa nie posiada
      > znamion silnie rozwinietej kultury stepowej.


      To tej Europy (ktora ty masz w glowie) to raczyj chyba tylko Ty chcesz


      > Walter, Niemiec mowiacy po polsku, United Europe


      niemiecki Untermensch-Antifa mowiacy po niemiecku, United Europe - tak, ale nie
      na brazowo !!!
      • Gość: Wiedzacy no przeciez o to nie chodzi IP: 195.27.163.* 13.10.03, 14:04
        W Ticino te miejscowosci nie maja narodowych odpowiednikow niemieckich czy
        francuskich
        - przeciez nie chodzi o to by w Warszawie bylo napisane Paryz/Paris na
        drogowskazie na wylotowce na Poznan i odpowiednio Rzym/Roma na kierunku
        poludniowym

        chodzi o tereny zamieszkala przez ludzi mowiacych roznymi jezykami - roznej
        narodowosci - kotre to miejscowosci maja nazwy w roznych jezykach
        ale to jeszcze potrzebujesz duzo transfuzji rozumu i kutlury Europy
        Okcydentalnej bez zawolania Gott mit uns

        Wlasciwie dobrze napisales - o kulturze Uzbecko-Kirgiskeij w UBeko-
        Klechistanie - gdzie wszystko nasze polski robotniczo-chlopskie i katolickie

        A co do Izraela to popatrz sobie pierwsze lepsze relacje w TV i nazwy na
        drogowskazach czy nazwy ulic - wszystkie szyldy, o ile sa a nie zostaly
        ukradzione na zlom - dosc czesty przypadek
        sa minimum dwujezyczne hebrajski-arabski i dosc czesto lacinsko-angielski
        napis - bo nikt by nigdzie nie trafil
        • Gość: Untermensch-Antifa Re: Brazowa cholota IP: *.adsl.hansenet.de 13.10.03, 15:18
          Gość portalu: Wiedzacy napisał(a):

          > W Ticino te miejscowosci nie maja narodowych odpowiednikow niemieckich czy
          > francuskich


          Mimo wszystko, w mediach niemieckich gdy mowi sie o "Ticino" uzywa sie
          wylacznie nazwy niemieckiej "Tessin". To tak jakby mowiac o "österreich" nagle
          zaprzestac uzywania nazwy lacinsko-angielskiej "Austria" i wprowadzic nazwe
          slowianska "Rakusy". Podobnie jest ze stolicami Chorwacji tu slyszymy zawsze
          tylko Agram zamiast Zagreb i Laibach zamiast Ljubljana.



          > - przeciez nie chodzi o to by w Warszawie bylo napisane Paryz/Paris na
          > drogowskazie na wylotowce na Poznan i odpowiednio Rzym/Roma na kierunku
          > poludniowym



          Szwajcarii nie mozna w ogole podawac za przyklad, sam mialem olbrzymie
          trudnosci w porozumieniu sie w jezyku hochdeutsch w tzw. Szwajcarii
          niemieckojezycznej (roznice istnieja nie tylko miedzy kantonami ale nawet
          pomiedzy poszczegolnymi dolinami) a zupelnym metlikiem jezykowym jest juz
          kanton Gryzonia / Graubünden (rozne warianty schüzzerdütsch i na dodatek wiele
          odmian retroromanskiego ... jakze innego od tego we wloskiej prowincji Udine)



          > chodzi o tereny zamieszkala przez ludzi mowiacych roznymi jezykami - roznej
          > narodowosci - kotre to miejscowosci maja nazwy w roznych jezykach
          > ale to jeszcze potrzebujesz duzo transfuzji rozumu i kutlury Europy
          > Okcydentalnej bez zawolania Gott mit uns



          To zawolanie, zostalo z pewnej "sfery" tam wyeksportowane lub "zaniesione"



          > Wlasciwie dobrze napisales - o kulturze Uzbecko-Kirgiskeij w UBeko-
          > Klechistanie - gdzie wszystko nasze polski robotniczo-chlopskie i katolickie


          Wszystko to co "robotniczo-chlopskie" zawdzieczaja Polacy i nie tylko przede
          wszystkim swoim sasiadom z Zachodu i ze Wschodu ... tworcom badz ulepszycielom
          takich "dobr eksportowych" jak narodowy socjalizm i komunizm. Nie zapominajmy
          kto to wszystko wymyslil i rozpowszechnil lub wprowadzil w zycie.




          > A co do Izraela to popatrz sobie pierwsze lepsze relacje w TV i nazwy na
          > drogowskazach czy nazwy ulic - wszystkie szyldy, o ile sa a nie zostaly
          > ukradzione na zlom - dosc czesty przypadek
          > sa minimum dwujezyczne hebrajski-arabski i dosc czesto lacinsko-angielski
          > napis - bo nikt by nigdzie nie trafil


          Nie musze patrzec na TV zeby wiedziec cos o Izraelu, bylem tam dwa razy i
          kontaktowalem sie z jednymi i drugimi (jeszcze przed obecna Intifada)
          Co do napisow (lacinsko-angielskich) to sa one tylko i wylacznie dla turystow i
          przede wszystkim dziennikarzy. Na terenach izraelskich nie toleruje sie napisow
          po arabsku podobnie na palestynskich po hebrajsku. Jezeli taki dwujezyczny
          drogowzkaz postoi dluzej niz pare dni ... to jest to juz sukcesem. Specyficzny
          wyjatek stanowi tu Jerozolima ze wzgledu na swoje znaczenie i swoja
          multikulturalnosc.


          Untermensch-Antifa
          • walterbertin narodowy-komunizm zyje w post-PRL 17.10.03, 13:43
            znow krecisz ogonem jak czerwona suka

            przeciez nie chodzi o to, ze w Polsce o Roma sie mowi Rzym
            a w niemieckiej TV o Ticino Tessin
            tylko ze na wjezdzie do mjescowosci gdzie mieszkaja jedni i drudzy
            pisze Zabrze / Hindenburg
            jak tez na drogowskazach do tej miejscowosci
            tak samo jak pisze Cottbus / Hociebusz czy Blozano /Bolzen
            lub podobne przypadki w Belgii - gdzie nawet pisze Liege/Luik/Luettich.

            Ale to jest zbyt odlegle dla ludzi z genami zniszczonymi przez wieczna
            rowniosc w narodowym-komunizmie i jeden narod uczacy sie od Wielkiego Wodza
            partona Stalinogrodu.

            W umowie Polska-Niemcy sie polska strona zobowiazala do podwojnego nazewnictwa.
            i niespelnianie umowy przez jedna strone
            upowaznia druga strone do jej uniwaznienia

            UBeko-Klechy siodlajcie koniki i na Zaleszczyki, juz macie wprawe w
            spieprzaniu z placzem, premier i naczelny wodz pierwszy, a narod za nimi.
            Komunisci i ich wierne slugi jako pierwsi na latarnie wisiec.
            • silesius88 Re: narodowy-komunizm zyje w post-PRL 06.11.03, 11:34
              walterbertin napisał:

              > UBeko-Klechy siodlajcie koniki i na Zaleszczyki, juz macie wprawe w
              > spieprzaniu z placzem, premier i naczelny wodz pierwszy, a narod za nimi.
              > Komunisci i ich wierne slugi jako pierwsi na latarnie wisiec.


              Uojejku jaki ty mundry ! Jo jusch nie mom sila ssheby cibie podziwiouc !
              Tylko stymi Zaleschtschykami to sie mylisch ! Gorole i ich rschund uciekly nie
              pschez Zaleschtschyki tylko psches Kuty ! Walter ! Jok ty jyschtsche roz
              pojdziesch do schkola to ja sie ztobom oscheniem !

              PS. Zaleszczyki i Kuty som niymieckie !


              Pyrsk
              silesius88
            • Gość: aqua Re: do niemca nówiącego po polsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 12:38
              walterbertin napisał:

              > W umowie Polska-Niemcy sie polska strona zobowiazala do podwojnego
              nazewnictwa.
              > i niespelnianie umowy przez jedna strone
              > upowaznia druga strone do jej uniwaznienia
              >
              bredzisz.

              Ty niemcu mówiący po polsku, jaki byłby odpowiednik nazwy Gliwice w języku
              Śląskim
              • walterbertin Re: do niemca nówiącego po polsku 10.11.03, 11:25
                dokaldnie taki jest zapis w umowie o przyjazni i cos tam z 1991 roku

                ze beda dwujezyczne nazwy miejscowosci

                Oczywiscie Gleiwitz


                www.denkmalprojekt.org/d_ost_gebiete/gleiwitz_rjf.htm
                Popatrz ze nawet Zydzi podchodza do tematu Gleiwitz (Gliwice) uczciwiej niz
                narodowi-komunisci zza rzeki
              • walterbertin jeszcze na temat GLEIWITZ 10.11.03, 11:37


                95.1911encyclopedia.org/G/GL/GLEIWITZ.htm
                ladnie miedzynarodowo po angielsku
                bez narodowo-komunistycznych przeklaman, ze tu wszystko nasze staropolskie
                chyba starozakonno-mojzeszowe - starego Bolka i starego Lolka Piasto-Kargula
                a przede wszystki robotniczo-chlopskie - robotnika Maliniaka i sekretarza
                Czeresniaka ze Zwiazku Pancernych Szarikow od pilnowania lopaty
    • woland6 Uwaga!!! 13.10.03, 14:05
      Walterbertin to schizofrenik !!! To nie przytyczek dla niego, ale facet
      autentycznie cierpi na schizofrenię paranoidalną.

      Choroba ta charakteryzuje się przede wszyystkim AGRESJĄ i ubzduranym wrogiem.
      Tym wrogiem dla niego jest Polska i Polacy. Dlatego Walterbertin od lat
      ubliża nam w necie. Jutro wstanie i będzie to robił nadal z uporem maniaka.

      Każdy schizofrenik uważa jednocześnie, że wyrasta ponad ogół, że ma misję do
      spełnienia. W głowie ma natłok myśli, które agresywnie wyrzuca na ekran. Nie
      przebiera w słowach.

      Ale mimo zrozumienia dla jego stanu chorobowego, czyni wiele zła, gdyż zdaje
      mu się, że jest Niemcem i na forum antagonizuje inernautów z Polski i
      Niemiec.

      Czytaj jego posty pod tym kątem i zrozumiesz, że to chory człowiek.
      Schizofrenię można podleczyć, ale nie wyleczyć, dlatego Walterbertin nadal
      będzie słał swoje agresywne wypowiedzi.
      • tomek9991 Każdy widzi, że ma potrzaskane w głowie 13.10.03, 20:51
        To widać po stylu pisania.
        Tyle tylko, że Walter nie ma urojonego wroga.
        On tak po prostu nienawidzi autentycznie.
        To raczej nie jest schizo, ale
        FANATYZM.
        • walterbertin tomek991 ministrant komuny 17.10.03, 13:50
          UBeko-Klechistan zyje w tokowej piersi i wali go w jego sercu
          a przez to wali w jego dekel
          Tomciu zdobycze socjalizmu w Polsce - to juz dawno minelo
          narodowo-kmunistyczne wezwania do jednosci narodowej - to juz tez przeszlosc
          PRL - ojczyzna jednego narodu Sowieto-Polskiego - to tez nie prawda
          A ziemie starego Lolka i Bolak sa takim samym mitem
          jak krolewstwo Czechoslowackie o ktorym jedna dzioucha
          z polskiej uczelni opowiadala, Chyba miala punkty robotniczo-chlopskie.

          • silesius88 Re: tomek991 ministrant komuny 06.11.03, 11:38
            walterbertin napisał:

            > UBeko-Klechistan zyje w tokowej piersi i wali go w jego sercu
            > a przez to wali w jego dekel
            > Tomciu zdobycze socjalizmu w Polsce - to juz dawno minelo
            > narodowo-kmunistyczne wezwania do jednosci narodowej - to juz tez przeszlosc
            > PRL - ojczyzna jednego narodu Sowieto-Polskiego - to tez nie prawda
            > A ziemie starego Lolka i Bolak sa takim samym mitem
            > jak krolewstwo Czechoslowackie o ktorym jedna dzioucha
            > z polskiej uczelni opowiadala, Chyba miala punkty robotniczo-chlopskie.


            Uojejku jaki ty mundry ! Jo jusch nie moga sie doczekoc kiedy jo siem byndem
            mogl stobom oschenic ! A dynkmali to ja ci pelno postawia !
            Nyiemieckie odkurzacze som naiylypsche na swiecie, pschynaiymniy lypsche nisch
            angiylskie !



            pyrsk
            silesius88
      • silesius88 Re: Uwaga!!! 06.11.03, 11:35
        woland6 napisał:

        > Walterbertin to schizofrenik !!! To nie przytyczek dla niego, ale facet
        > autentycznie cierpi na schizofrenię paranoidalną.
        >
        > Choroba ta charakteryzuje się przede wszyystkim AGRESJĄ i ubzduranym wrogiem.
        > Tym wrogiem dla niego jest Polska i Polacy. Dlatego Walterbertin od lat
        > ubliża nam w necie. Jutro wstanie i będzie to robił nadal z uporem maniaka.
        >
        > Każdy schizofrenik uważa jednocześnie, że wyrasta ponad ogół, że ma misję do
        > spełnienia. W głowie ma natłok myśli, które agresywnie wyrzuca na ekran. Nie
        > przebiera w słowach.
        >
        > Ale mimo zrozumienia dla jego stanu chorobowego, czyni wiele zła, gdyż zdaje
        > mu się, że jest Niemcem i na forum antagonizuje inernautów z Polski i
        > Niemiec.
        >
        > Czytaj jego posty pod tym kątem i zrozumiesz, że to chory człowiek.
        > Schizofrenię można podleczyć, ale nie wyleczyć, dlatego Walterbertin nadal
        > będzie słał swoje agresywne wypowiedzi.


        Nie uobraschay Waltera ! To je nosch Karlus i ja go bardzo lubia ! Tak bardzo,
        co jo by byl baba to jo by sie sofort snim oschenil !


        pyrsk
        silesius88
    • cdef1 Re: czerwona cholota nigdy nie pojmie 13.10.03, 14:09
      Jesteśmy na forum Katowice. Nie wiem ilu członków mniejszości niemieckiej
      wykazał ostatni spis powszechny w Katowicach ale myslę, że niewielu, może 1000
      może 2000. Nie stanowia więc ci ludzie nawet 1% mieszkańców Katowic. Dlaczego
      więc miałaby byc podwójna nazwa Katowice-Kattowitz? Idąc tym tropem mozna
      dojść do absurdalnego wniosku, ze np. w Piotrkowie Trybunalskim mieszka 20
      Niemców więc powinna byc podwójna nazwa Piotrków Trybunalski-Petrikau. W
      takiej Warszawie jest tez np. wielu Wietnamczyków może więc wprowadzić nazwy
      ulic po wietnamsku. Ludzie przeciez w ten sposób dojdziemy do kompletnego
      absurdu! Moim zdaniem podwójne nazwy mogłyby być w miejscowościach gdzie dana
      mniejszość stanowi ponad 50% ludności ewentualnie drugie rozwiązanie, że o
      takich sprawach decyduje rada danej gminy i oczywiście ta gmina płaci wszelkie
      związane z tym koszty.
      • Gość: Mosz Recht Re: czerwona cholota nigdy nie pojmie IP: 195.27.163.* 13.10.03, 14:18
        "że o takich sprawach decyduje rada danej gminy i oczywiście ta gmina płaci
        wszelkie związane z tym koszty."

        Ale jak na razie decyduja o wszystkim Chaziaje z Warsiawki
        • ballestrem Tak wyglada folksdojcz!!!! 17.10.03, 18:02
          www.bertinfamily.de/family/walter0.htm
    • ballestrem Bo moj opa byl Schidkiem 17.10.03, 18:27
      My Grandfather Waclaw Styczynski is on your list, with his drugstore, will
      you
      contact me
      Walter Bertin <walterbertin@gmx.de>
      Walter Bertin Eichenstr. 4 D-85416 Langenbach Germany, +49 8761 9662 -


      www.jewishgen.org/family/g199802190012392832.html
      Na zydowskiej liscie mieszkancow Grojca pod Warszawa jest dziadek Waltera
      Waclaw Styczynski wlasciciel apteki!!!

      Radzynowicz J.- Spozywcze, groceries, comestibles
      Rajner J.- Felczer, assist. surgeon, barbier-chirurg
      Ratynski J.- Szewc, shoemaker, cordonnier
      Ratynski W.- Jadlodajnia, restaurant, restaurant
      Reszka J.- Szewc, shoemaker, cordonnier
      Rokosz F.- Kolodzieje, carter, charron
      Romanowski F.- Herbaciarnia, tea house, debit de the
      Rotsztajn J.- Manufaktura, notions store, merceries
      Rozenberg- Blacharz, tinsmith, ferblantier
      Rozensztajn R.- Spozywcze, groceries, comestibles
      Rubin M.- Blawaty, dry-goods, tissus
      Rubin M.- Spozywcze, groceries, comestibles
      ______________________________________________________________________________

      Styczynski W.- Apteczne sklad, drugstore, droguerie
      ______________________________________________________________________________
      __
      Swiercanek J.- Zelazo, iron, fers
      Szpiler J.- Krawiec, tailor, tailleur
      Sztrajm Estera- Lekarze dentysta, dentist, dentiste
      Szulc H.- Akuszerka, midwife, sage-femme
      Szumanska M.- Jadlodajnia, restaurant, restaurant
      Szymczak W.- Ciesie, carpenter, charpentier
      Tufman I.- Krawiec, tailor, tailleur
      Walczak - Slusarz, locksmith, serrurier
      Walsztejn- Kowal, blacksmith, forgeron
      Wasowski Stefan-Lekarz, physician, medecin
      Wolfsohn Ch.- Spozywcze, groceries, comestibles
      Wolfsohn J.- Spozywcze, groceries, comestibles

      www.jewishgen.org/family/karpman.html
      Walter przyznaje sie kim jest!!!


      Autor: walterbertin
      Data: 12.10.2003 21:04 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      - to jest moj dziadek - ktory figuruje na zydowskiej liscie mieszkancow
      Grojca - wszystkich mieszkancow Zydow Polakow Niemcow, ktorzy w Grojcu
      prowadzili dzialalnosc gospodarcza. A dziadek mial tam apteke.
      Niestety nie poznalem mojego dziadka
      a jego prawdopodobnie jego kuzyn Doktor W. Styczynski walczyl o polskosc
      Sloonska - (wielki mi Sloonzak z Grojca pod Warszawa - tak jak Korfanty
      za wielkopolskie pieniadze).
      Przeciez ja jestem Niemcem z Polski i u mnie granica idzie srodkiem przez
      album fotografii przodkow - i ja zadnego z nich sie nie wypieram
      `Co wiecej ja tylko odpieram ataki szowinizmu polskiego i glupot szerzonych
      na podstawie schidkowych czerwonych przekretow prawd historycznych.
      Szkoda ze Schidki w KC PPR (pozniej PZPR) poprzekrecaly nazwy takich
      miejscowosci jak Marienburg czy Frauenburg
      a z Tempelburg /Czaplinkiem to juz szczyt Schidkowo-Czeronego chachmenctwa -
      i naginania historii - Schidki w czerwonych jarmulkach skreslily z polskiej
      mapy grod zalozony przez Templariuszy
      Dobrze ze przynajmniej nie ma Stalinogrodu a sa Katowice.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14671&w=8456779&a=8476113

      Walter tak naprawde nazywa sie Ireneusz Styczynski pochodzi z polsko
      zydowskiej rodziny i bardzo chce uchodzic za prawdziwego Niemca.







    • silesius88 Re: czerwona cholota nigdy nie pojmie 06.11.03, 11:18
      walterbertin napisał:

      > Tylko w UBeko-Klechistanie wszystko ma byc jednakowo - wszystko musi byc
      > polskie "nasze" robotniczo-chlopskie - tu mieszka Maliniak i Czeresniak
      > tak sie od ruskich-sowieckich zaborcow nauczyli i tak trwaja - zaborcy
      > Slaska Kaszub Mazur Bieszczad - czerwona cholota
      > Tylko w Zjednoczonej Europie tak nie ma, Zjednoczona Europa nie posiada
      > znamion silnie rozwinietej kultury stepowej.


      Uojejku jaki ty mundry ! Co jo by byl boba to jo by sie sofort na ciebia
      schucil ! Ja tobie i tak dynkmal postawia, czy ty tygo kcesch ili nyi !




      > Walter, Niemiec mowiacy po polsku, United Europe


      Silesius88, Szlezjer godojuncy po sloo'nsku, Jutro die ganze Welt


      pyrsk
      silesius88
      • silesius Re: czerwona cholota nigdy nie pojmie 08.11.03, 01:30
        silesius88 napisał:


        > Silesius88, Szlezjer godojuncy po sloo'nsku (..)

        chyba tylko sam jeden w to wierzysz?


        Silesius

Pełna wersja