darek1918 29.10.03, 14:34 Ciekawy artykuł o mało znanym regionie przygranicznym Kosznajderii. Warto przeczytać. www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35608,1668733.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
msciwoj24 Re: Ciekawostki o Kosznajderii 29.10.03, 17:27 - Niemcy nie wspominają pomordowanych Polaków... Kto ty jesteś? - To był obóz dla młodzieży niemieckiej - mówił o ośrodku Hitlerjugend oprowadzający uczestników konferencji "Kosznajderia - kraina i ludzie między Chojnicami a Tucholą". - Panie, to byli hitlerowcy - nie wytrzymał profesor Józef Borzyszkowski z Gdańska. I zapadła niezręczna cisza. W niedzielę na uroczystościach upamiętniających pomordowanych przez Selbstschutz Polaków w Rudzkim Moście były tłumy. - Mojego ojca, nauczyciela w Obrowie, na śmierć skazali miejscowi Kosznajderzy (Niemcy osiedleni przed wiekami w wioskach w okolicach Chojnic, Tucholi i Sępólna, kultywujący swoją odrębność narodową - red.) - mówi Mieczysław Chojnowski z Tucholi. - Wyrzucili nas z domu, moja matka z czworgiem dzieci została w zimie bez butów, ciepłych rzeczy. Tułaliśmy się po obcych, przeszliśmy straszną biedę. I nikt nas, Polaków, którzy to nieszczęście przeżyli, nie przeprosił. - Dlaczego w Niemczech nikt nie zorganizuje konferencji na temat pomordowanych Polaków? - pytali Czytelnicy. Wrzesień, rocznica agresji. Byłaby okazja. - Bo Niemcy nie są tacy głupi - wyrwało się pospiesznie i szczerze jednemu z zapytanych o to uczestników tucholskiego sympozjum. Znaczki z wilkami Konferencja organizowana przez prof. Włodzimierza Jastrzębskiego z Akademii Bydgoskiej i Starostwo Powiatowe w Tucholi miała się odbyć w ubiegłym roku, ale zabrakło na nią pieniędzy. Pomogła Fundacja Współpracy Polsko- Niemieckiej, dała 20 tys. zł. Ci, którzy byli na niej obecni, na pewno nie zmarnowali czasu, bo referaty były ciekawe, a prelegenci świetnie przygotowani. Mówiono m.in. o powstaniu i dziejach wsi kosznajderskich, życiu codziennym Polaków i Niemców na Kosznajderii w okresie międzywojennym, wypędzeniu w latach 1920-1945, cały blok poświęcono obecności Kosznajderów w literaturze, edukacji i biografistyce. W naszej redakcji dzwoniły telefony. - Bandyci, kogo oni wspominają? Piątą kolumnę? Czy Polacy muszą udowadniać niemieckość tych ziem? Czemu nie akcentuje się tego, co polskie? Ile im zapłacili Niemcy za taką propagandę? Niech mówią o Rudzkim Moście, rozstrzeliwaniach chojniczan w Dolinie Śmierci - Czytelnicy nie przebierali w słowach. - Niech ci, którzy są przeciwko, przedstawią się z imienia i nazwiska - denerwuje się Jerzy Szwankowski, jeden z organizatorów konferencji w tucholskim starostwie. - Nikt nie miał odwagi podpisać obrzydliwych anonimów, które otrzymywałem. A nawet znaczki dobierali odpowiednie, z czarnymi wilkami. Dlaczego nie można spokojnie podyskutować na temat Kosznajderii? Ci ludzie tu byli, żyli, działali. Są częścią historii. No właśnie. Dlaczego? Zły czas Gdyby nie dyskusja o bydgoskiej "krwawej niedzieli", Centrum przeciw Wypędzeniom i rocznicy agresji niemieckiej na Polskę, może konferencja byłaby jedną z wielu w Tucholi, gdzie zwyczajem stało się organizowanie sympozjów co najmniej raz do roku. Była już przecież niełatwa dyskusja o obozie dla jeńców radzieckich, wcześniej mówiono o dworkach ziemiańskich, niedługo o profesorze Bronisławie Dębińskim, wybitnym polityku i historyku. - Jadąc tu, zdawałam sobie sprawę, że jest niezdrowa atmosfera zwłaszcza przez dyskusję o wypędzonych - powiedziała "Pomorskiej" obecna w Tucholi dr Alina Kilian z Niemiec. - Podziwiam organizatorów za odwagę, ale widzę jednocześnie wokół brak polskiej równowagi. Skoro Rudzki Most, to nie może być mowy o Kosznajderii. A z drugiej strony dziwiłam się, że wielu prelegentów nie zajęło krytycznego stanowiska wobec niektórych niemieckich źródeł. Zabrakło momentu zaznaczenia polskości, spotkania się w środku i dyskusji. Naukowcy mogą mówić swoje, ale ludzie, którzy tu żyli, pamiętają strach przed sąsiadem-Niemcem, krzyki ludzi wiezionych do Rudzkiego Mostu. - Organizowanie konferencji we wrześniu to chamstwo i hipokryzja - mówi Chojnowski. - I choć sam siebie podejrzewam o obsesję na tym punkcie, to wiem, że ludzi, którzy myślą jak ja, jest wielu. O tym się w Tucholi mówi. Przed wojną żyliśmy w zgodzie. Okupacja zmieniła wszystko. Zawsze są dwie strony Kosznajderów w Niemczech postrzegano jako volksdeutschów, w Polsce jako Niemców. - W przypadku Polski nie było miejsca na "inność". Kosznajderom nie ufano, to z kolei umacniało ich jedność i związek z własnym narodem. Im było to silniejsze, tym większą nieufność Polaków wzbudzało - tłumaczyła dr Kilian. - Była szansa, aby Kosznajderzy stali się kolejną grupą regionalną, ale zostało to zaprzepaszczone. I tak właśnie postrzegają żyjących tu niegdyś Niemców tucholanie, którzy nie mogą przeżyć, że nałożyły się na siebie dwie daty. - Jakby mi ktoś powiedział, teraz won stąd, a ja się tu urodziłem, też bym wracał i ja rozumiem ich ból - mówi jeden z Czytelników. - Ale dlaczego coraz więcej mówi się o wypędzonych, a coraz mniej o przyczynach, które to sprawiły? Nasi Czytelnicy przypominali, że miejscowi Niemcy informowali wojsko, kto przed wojną był nauczycielem, urzędnikiem, działaczem patriotycznym. Nie można jednak zapominać i o tych, którzy ratowali Polaków kosztem własnego życia. - Straszna jest bezwzględność pytania "Kto ty jesteś?". Ludzie go nie lubią, ale czy muszą na nie odpowiadać w podsuwanych przy różnych okazjach ankietach? - mówiła dr Kilian. - Każde państwo dąży do integracji. Spójrzmy na Amerykę, która jest mieszanką narodowościową. Tam każdy jest Amerykaninem i jest z tego dumny. Barbara Zybajło Barbara Zybajło 12 Września 2003 www.gazetapomorska.pl/ My na Pomorzu dobrze pamietamy tych Szwabow. Slawa! Odpowiedz Link Zgłoś
darek1918 Re: Ciekawostki o Kosznajderii 29.10.03, 17:37 msciwoj24 napisał: > - Niemcy nie wspominają pomordowanych Polaków... > Kto ty jesteś? > > - To był obóz dla młodzieży niemieckiej - mówił o ośrodku Hitlerjugend > oprowadzający uczestników konferencji "Kosznajderia - kraina i ludzie między > Chojnicami a Tucholą". - Panie, to byli hitlerowcy - nie wytrzymał profesor > Józef Borzyszkowski z Gdańska. I zapadła niezręczna cisza. > > W niedzielę na uroczystościach upamiętniających pomordowanych przez > Selbstschutz Polaków w Rudzkim Moście były tłumy. - Mojego ojca, nauczyciela w > Obrowie, na śmierć skazali miejscowi Kosznajderzy (Niemcy osiedleni przed > wiekami w wioskach w okolicach Chojnic, Tucholi i Sępólna, kultywujący swoją > odrębność narodową - red.) - mówi Mieczysław Chojnowski z Tucholi. - Wyrzucili > nas z domu, moja matka z czworgiem dzieci została w zimie bez butów, ciepłych > rzeczy. Tułaliśmy się po obcych, przeszliśmy straszną biedę. I nikt nas, > Polaków, którzy to nieszczęście przeżyli, nie przeprosił. > - Dlaczego w Niemczech nikt nie zorganizuje konferencji na temat > pomordowanych Polaków? - pytali Czytelnicy. Wrzesień, rocznica agresji. Byłaby > okazja. - Bo Niemcy nie są tacy głupi - wyrwało się pospiesznie i szczerze > jednemu z zapytanych o to uczestników tucholskiego sympozjum. > Znaczki z wilkami > Konferencja organizowana przez prof. Włodzimierza Jastrzębskiego z > Akademii Bydgoskiej i Starostwo Powiatowe w Tucholi miała się odbyć w ubiegłym > roku, ale zabrakło na nią pieniędzy. Pomogła Fundacja Współpracy Polsko- > Niemieckiej, dała 20 tys. zł. Ci, którzy byli na niej obecni, na pewno nie > zmarnowali czasu, bo referaty były ciekawe, a prelegenci świetnie przygotowani. > > Mówiono m.in. o powstaniu i dziejach wsi kosznajderskich, życiu codziennym > Polaków i Niemców na Kosznajderii w okresie międzywojennym, wypędzeniu w latach > > 1920-1945, cały blok poświęcono obecności Kosznajderów w literaturze, edukacji > i biografistyce. > W naszej redakcji dzwoniły telefony. - Bandyci, kogo oni wspominają? Piątą > > kolumnę? Czy Polacy muszą udowadniać niemieckość tych ziem? Czemu nie akcentuje > > się tego, co polskie? Ile im zapłacili Niemcy za taką propagandę? Niech mówią o > > Rudzkim Moście, rozstrzeliwaniach chojniczan w Dolinie Śmierci - Czytelnicy nie > > przebierali w słowach. > - Niech ci, którzy są przeciwko, przedstawią się z imienia i nazwiska - > denerwuje się Jerzy Szwankowski, jeden z organizatorów konferencji w tucholskim > > starostwie. - Nikt nie miał odwagi podpisać obrzydliwych anonimów, które > otrzymywałem. A nawet znaczki dobierali odpowiednie, z czarnymi wilkami. > Dlaczego nie można spokojnie podyskutować na temat Kosznajderii? Ci ludzie tu > byli, żyli, działali. Są częścią historii. No właśnie. Dlaczego? > Zły czas > Gdyby nie dyskusja o bydgoskiej "krwawej niedzieli", Centrum przeciw > Wypędzeniom i rocznicy agresji niemieckiej na Polskę, może konferencja byłaby > jedną z wielu w Tucholi, gdzie zwyczajem stało się organizowanie sympozjów co > najmniej raz do roku. Była już przecież niełatwa dyskusja o obozie dla jeńców > radzieckich, wcześniej mówiono o dworkach ziemiańskich, niedługo o profesorze > Bronisławie Dębińskim, wybitnym polityku i historyku. > - Jadąc tu, zdawałam sobie sprawę, że jest niezdrowa atmosfera zwłaszcza > przez dyskusję o wypędzonych - powiedziała "Pomorskiej" obecna w Tucholi dr > Alina Kilian z Niemiec. - Podziwiam organizatorów za odwagę, ale widzę > jednocześnie wokół brak polskiej równowagi. Skoro Rudzki Most, to nie może być > mowy o Kosznajderii. A z drugiej strony dziwiłam się, że wielu prelegentów nie > zajęło krytycznego stanowiska wobec niektórych niemieckich źródeł. Zabrakło > momentu zaznaczenia polskości, spotkania się w środku i dyskusji. > Naukowcy mogą mówić swoje, ale ludzie, którzy tu żyli, pamiętają strach > przed sąsiadem-Niemcem, krzyki ludzi wiezionych do Rudzkiego Mostu. - > Organizowanie konferencji we wrześniu to chamstwo i hipokryzja - mówi > Chojnowski. - I choć sam siebie podejrzewam o obsesję na tym punkcie, to wiem, > że ludzi, którzy myślą jak ja, jest wielu. O tym się w Tucholi mówi. Przed > wojną żyliśmy w zgodzie. Okupacja zmieniła wszystko. > Zawsze są dwie strony > Kosznajderów w Niemczech postrzegano jako volksdeutschów, w Polsce jako > Niemców. - W przypadku Polski nie było miejsca na "inność". Kosznajderom nie > ufano, to z kolei umacniało ich jedność i związek z własnym narodem. Im było to > > silniejsze, tym większą nieufność Polaków wzbudzało - tłumaczyła dr Kilian. - > Była szansa, aby Kosznajderzy stali się kolejną grupą regionalną, ale zostało > to zaprzepaszczone. > I tak właśnie postrzegają żyjących tu niegdyś Niemców tucholanie, którzy > nie mogą przeżyć, że nałożyły się na siebie dwie daty. - Jakby mi ktoś > powiedział, teraz won stąd, a ja się tu urodziłem, też bym wracał i ja rozumiem > > ich ból - mówi jeden z Czytelników. - Ale dlaczego coraz więcej mówi się o > wypędzonych, a coraz mniej o przyczynach, które to sprawiły? > Nasi Czytelnicy przypominali, że miejscowi Niemcy informowali wojsko, kto > przed wojną był nauczycielem, urzędnikiem, działaczem patriotycznym. Nie można > jednak zapominać i o tych, którzy ratowali Polaków kosztem własnego życia. - > Straszna jest bezwzględność pytania "Kto ty jesteś?". Ludzie go nie lubią, ale > czy muszą na nie odpowiadać w podsuwanych przy różnych okazjach ankietach? - > mówiła dr Kilian. - Każde państwo dąży do integracji. Spójrzmy na Amerykę, > która jest mieszanką narodowościową. Tam każdy jest Amerykaninem i jest z tego > dumny. > > > Barbara Zybajło Barbara Zybajło > > 12 Września 2003 > > www.gazetapomorska.pl/ > My na Pomorzu dobrze pamietamy tych Szwabow. > > Slawa! > Wychodzi na to, że GW troche przesłodziła na temat Kosznajdrów no i jak zwykle przemilczano lata 1939-1945. > Odpowiedz Link Zgłoś
msciwoj24 No jasne Jastrzebski 29.10.03, 17:46 "Konferencja organizowana przez prof. Włodzimierza Jastrzębskiego z Akademii Bydgoskiej i Starostwo Powiatowe w Tucholi miała się odbyć w ubiegłym roku, ale zabrakło na nią pieniędzy. Pomogła Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, dała 20 tys. zł. " Odpowiedz Link Zgłoś
darek1918 Re: No jasne Jastrzebski 29.10.03, 17:51 msciwoj24 napisał: > "Konferencja organizowana przez prof. Włodzimierza Jastrzębskiego z Akademii > Bydgoskiej i Starostwo Powiatowe w Tucholi miała się odbyć w ubiegłym roku, ale > > zabrakło na nią pieniędzy. Pomogła Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, dała > > 20 tys. zł. " Z drugiej strony warto pamiętać, że Kosznajdrzy przez lata żyli na tej ziemi zgodnie z Polakami a wielu sie spolonizowało. Oczywiście nalezy pisać całą prawde o latach 1939-1945 ale nie mozna też zapominać o latach wcześniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
darek1918 Re: No jasne Jastrzebski 29.10.03, 17:54 To rzeczywiście fatalny pomysł żeby taka konferencje organizował ktoś z tak zaszargana reputacją jak Jastrzębski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiedzacy co ty za glupoty gadasz IP: 195.27.163.* 30.10.03, 17:52 "zylo zgodnie z Polakami" - bo tych Polakow bylo tam na lekarstwo - troche Piontkow ktrzy tam jako Gastarbeiter nalezli Bory Tucholskie to nie jest Manhatan zylo tam ca 8 tysiecy ludzi z czego 7300 Niemcow i 700 Polakow - to czyj byl to land polski czy niemiecki - i kto komu go ukradl ??? Odpowiedz Link Zgłoś
msciwoj24 Ty jestes ,ale g.. wno wiedzacy 30.10.03, 18:06 Gość portalu: Wiedzacy napisał(a): > "zylo zgodnie z Polakami" > - bo tych Polakow bylo tam na lekarstwo - troche Piontkow ktrzy tam jako > Gastarbeiter nalezli > Bory Tucholskie to nie jest Manhatan zylo tam ca 8 tysiecy ludzi > z czego 7300 Niemcow i 700 Polakow - to czyj byl to land > polski czy niemiecki - i kto komu go ukradl ??? Wybory okreg Chojnice-Tuchola Die Reichstagswahlen von im Wahlkreis Konitz-Tuchel 1907 1912 Deutschkonservativ 25,0 % 20,7 % Nationalliberal - 2,9 % Zentrum 12,0 % 16,3 % Polenpartei 61,3 % 58,1 % SPD 1,7 % 1,9 % Zersplittert 0,0 % 0,1 % www.literad.de/regional/dan_tuchel.html No rzeczywiscie Polakow bylo tam jak na lekarstwo skoro w wyborach dostali ponad 61% glosow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPARXS Dla msciwoj od sparxs IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.03, 18:23 Ty sie Msciwoj tak Tym Wiedzacym nie przejmmuj.Zalatwilem mu juz latarnie w Bytomiu/patrz:czubek gory lodowej/ Odpowiedz Link Zgłoś