niemiecki antysemityzm

05.11.03, 20:53
Polityk, generał i antysemityzm

Poglądy stały się przyczyną wczorajszej dymisji dowódcy elitarnej niemieckiej
jednostki antyterrorystycznej, KSK, generała Reinharda G?nzela. Generał
wystosował list do polityka CDU, Martina Hohmanna, w którym wyraża
solidarność z jego antysemickimi wypowiedziami zaprezentowanymi w czasie
przemówienia w dniu 3 października z okazji Dnia Niemieckiej Jedności.

Hohmann udowadniał na wiecu w swym okręgu wyborczym w Neuhof niedaleko Fuldy,
że Żydzi są "narodem sprawców " i porównał zbrodnie bolszewików do zbrodni
hitlerowskich. Argumentację oparł na twierdzeniu, że w strukturach Czeka, a
więc kierowanej przez Feliksa Dzierżyńskiego służbie bezpieczeństwa
rewolucyjnej Rosji, działało wielu Żydów. "Na tej podstawie można uzasadniać,
że Żydzi są narodem sprawców" - udowadniał Hohmann. Takie słowa nie wywołały
bynajmniej oburzenia wśród uczestników spotkania. Rozległy się nawet oklaski.
Kilka dni temu Hohmann powtórzył niemal dokładnie swe słowa przed kamerami
telewizji ARD uzupełniając je o żądanie "sprawiedliwości dla Niemców".

W jego opinii Niemcy "nie powinni definiować samych siebie jako naród
sprawców, którzy spowodowali Auschwitz". Dopiero w tym momencie zareagowało
kierownictwo CDU pozbawiając Hohmanna stanowiska rzecznika frakcji ds.
odszkodowań dla byłych robotników przymusowych. Hohmann zdystansował się też
publicznie od swych wypowiedzi, ale na tym skandal się nie zakończył. Prasa
przypomniała, że Hohmann protestował w przeszłości przeciwko budowie pomnika
holokaustu w Berlinie twierdząc, że stanie się "piętnem Kaina i wyrazem
samopotępienia".

We wczorajszym wystąpieniu telewizyjnym zaprezentował list z poparciem, który
wystosował do niego generał Reinhard G?nzel. Dowódca najbardziej elitarnej
jednostki Bundeswehry pisze w swym liście, że jeżeli polityk CDU zostanie
natychmiast po swych wypowiedziach zakwalifikowany jako prawicowy
ekstremista, powinien nie tracić świadomości, że przemawia "jednoznacznie z
duszy większości naszego narodu". List został sfilmowany przez ekipę
telewizyjną i tym sposobem jego treść przedostała się do wiadomości
publicznej. Kilka godzin później generał otrzymał dymisję. SPD i Zieloni
żądają wykluczenia Hohmanna z klubu parlamentarnego CDU. "Jest to najgorszy
przypadek antysemityzmu, którego w ostatnich latach doświadczyłem" - określił
wypowiedzi Hohmanna szef Centralnej Rady Żydów, Paul Spiegel. Prokuratura w
Fuldzie bada obecnie możliwość pociągnięcia Hohmanna do odpowiedzialności
karnej. Teoretycznie jest to możliwe przy zakwalifikowaniu jego wypowiedzi
jako tzw. negowanie holokaustu.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031105/publicystyka/publicystyka_a_5.html

    • Gość: Wiedzacy trzecio prawda na g... IP: 195.27.163.* 10.11.03, 13:21
      to jest zdrowe klamstwo

      Syjonisci tak szybko zaczeli szczekac
      ze nikt nie zdazyl uslyszec co bylo tresicia mowy

      A mowa byla prosta i w Polse zrozumiala UB i KGB = Zydzi

      to jest proba wybielania sie Syjonistow z komunistycznej przeszlosci
      - no bo przeciez Bundesrepublika
      by przestala placic na utrzymanie ukochanego Kibucu w Israelu
    • msciwoj24 W rocznice pamietnej nocy krysztalowej 10.11.03, 14:55
      Zdymisjonowany za antysemickie poglądy generał Reinhard Günzel rozważa
      możliwość wytoczenia procesu ministrowi obrony Peterowi Struckowi za naruszenie
      dobrego imienia.


      Podstawą pozwu może być sformułowanie Strucka, który uzasadniając dymisję
      Günzela powiedział, że "chodzi o pojedynczy przypadek obłąkanego generała,
      który dał się zwieść jeszcze bardziej obłąkanemu posłowi CDU".

      Jak stwierdził generał w wywiadzie opublikowanym w niedzielę w "Bild am
      Sonntag", nie miał on przed dymisją możliwości przedstawienia swoich racji.
      Minister obrony zdymisjonował generała kilka godzin po tym, jak do mediów
      przedostała się informacja, iż popiera on poglądy Martina Hohmanna,
      deputowanego CDU, który w przemówieniu z okazji Dnia Niemieckiej Jedności
      przedstawił tezę, że Żydów można nazwać "narodem sprawców". Swą tezę oparł na
      twierdzeniu, że także Żydzi ponoszą odpowiedzialność za zbrodnie bolszewików w
      czasie rewolucji w 1917 roku, gdyż uczestniczyli w działaniach Czeki, służby
      bezpieczeństwa będącej poprzedniczką KGB. Po tym przemówieniu generał Reinhard
      Günzel, kierujący elitarną jednostką komandosów Bundeswehry, KSK, wystosował
      list do Hohmanna zapewniając go o poparciu swoim i "większości niemieckiego
      narodu". To zakończyło karierę generała, który dopiero później starał się
      zdystansować od twierdzeń Hohmanna.

      Sprawa zwróciła uwagę na niebezpieczeństwo odradzania się w Niemczech
      propagowanych przez skrajną prawicę oraz ugrupowania neofaszystowskie poglądów
      antysemickich. - Kto napada na mniejszości, ten kładzie materiał wybuchowy pod
      fundament, na którym zbudowana jest struktura społeczna - powiedział w
      niedzielę prezydent Johannes Rau na uroczystości położenia kamienia węgielnego
      pod budowę centrum żydowskiego w Monachium w 65-tą rocznicę kryształowej nocy,
      dokonanego przez nazistów pogromu Żydów. W tę noc 1938 roku zginęło 91
      obywateli niemieckich pochodzenia żydowskiego. Spalono, zniszczono i obrabowano
      tysiące żydowskich instytucji, synagog, sklepów i mieszkań. Wczorajsza
      uroczystość przebiegała w szczególnej atmosferze, gdyż w wrześniu tego roku
      policja aresztowała grupę neonazistów, którzy zamierzali przeprowadzić 9
      listopada zamach terrorystyczny na uczestników planowanej uroczystości w
      centrum Monachium. Jedenastu członków grupy stanie przed sądem.

      Data 9 listopada odgrywa szczególną rolę w niemieckiej historii, nie tylko jako
      rocznica kryształowej nocy. W tym dniu w 1923 roku Adolf Hitler próbował
      dokonać zamachu stanu. Pięć lat wcześniej w tym dniu powstała w Niemczech
      republika, a 9 listopada 1989 roku padł mur berliński.

      Jak twierdzi szef MSW Otto Schily, w Niemczech istnieje nadal duże zagrożenie
      ze strony prawicowych ekstremistów. Jak wynika ze statystyk kontrwywiadu w roku
      ubiegłym było w całym kraju 10 700 członków organizacji gotowych do użycia
      przemocy, o 1/3 więcej niż cztery lata wcześniej. Liczba przestępstw, których
      sprawcy manifestowali skrajnie prawicowe poglądy, wzrosła z 709 w 2001 roku do
      772 w roku ubiegłym. -

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031110/swiat/swiat_a_10.html
      • Gość: jeden_z_Rajchu jakie antysemickie poglady co ty gadasz IP: 195.27.163.* 11.11.03, 15:35
        Od kiedy powiedzenie ze Urzad Bezpieczenstwa i inne KGB byly zazydzone
        jest antysemickie - uwazaj jaka prase cytujesz - omijaj opinie z Heretz i
        Agory

        Hohmann powiedzial tylko prawde znana w calej Polsce ze wszystkie UB byly
        durch i durch zazydzone i ze Zydzi - zydo-komunisci siedzacy we wszelkich KGB
        UB, Sluzba Narodu Bojcy,Securitate i podobnych organizacjach sa tak sami
        zbrodniazami jak ich hitlerowskie odpowiedniki
        brunanty smok i czerwony smok, ostatni z gwiazda dawidowa zamiast swastyki

        A General - dowodca jednostki antyterorystycznej tylko mu przytaknal


        i poleciala fama o niemieckich antysemitach
        co to sie osmielili powiedziec brzydko ze Morel&Co to byli Zydzi

        Przeciez to jest niemozliwe z definicji rabinackiej mowiacej
        - Zydem jest ten kto jest dzieckiem zydowki
        i kto jest wierzacy i praktykujacy
        (obrzeza sie, ma pejsy, je koszernie, obchodzi szabes i inne swieta zydowskie
        Yom Kipur, Hanooka, Pesach)

        A Morel prokurator Wolinska tow. Swiatlo Tow. Hilary Minc Tow. Alfred Lampe
        owszem byli dziecmi zydowki
        ale byli ani wierzacy ani praktykujacy
        czyli Zydami nie byli w czasie gdy byli komunistami
        i robili te podobno zbrodnie na Gojach.

        Dopiero gdy wyjechali do Syjamu - Syjonisci do Syjamu Polska 1968 rok -
        to znow sie stali wierzacymi i praktykujacymi Zydami
        bo ich w Izraelu (w Ziemi Swietej) wiara olsnila




        • Gość: Szwager Re: jakie antysemickie poglady co ty gadasz IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.03, 17:39
          Gość portalu: jeden_z_Rajchu napisał(a):

          > Od kiedy powiedzenie ze Urzad Bezpieczenstwa i inne KGB byly zazydzone
          > jest antysemickie - uwazaj jaka prase cytujesz - omijaj opinie z Heretz i
          > Agory



          To poczytej demokratyczno Niymiecko prasa tam siy dowiesz.


          >
          > Hohmann powiedzial tylko prawde znana w calej Polsce ze wszystkie UB byly
          > durch i durch zazydzone i ze Zydzi - zydo-komunisci siedzacy we wszelkich KGB
          > UB, Sluzba Narodu Bojcy,Securitate i podobnych organizacjach sa tak sami
          > zbrodniazami jak ich hitlerowskie odpowiedniki


          I za to prowde wyciepnom go teroski ze CDU ?
          widziysz teros co sam gupoty szkryklosz .

          Pyrsk!
          • Gość: jeden_z_Rajchu karlus Hohlmann jest Schloonzak IP: 195.27.163.* 12.11.03, 15:09
            hoopie jak ja sie musiol naszukoc zeby znasjc co tyn karlus Hohlmann pedziol
            ale richtig
            wszystk wzieli zadymili i zagdakali
            - Herr Spiegel naczelny Zyd Niemiec razem ze swoim Vice Herr Miechael
            Friedmann powiedzieli ze Hohlmann to antysemita no to on musi byc antysemita
            - niemieckie Zydy godaja jeszcze wiekszo prowda jak jaki Sztajger abo polski
            papiez one so nieomylne

            tylko sie im zapomnialo o Szlomo Morel i o Ilja Erenburg i on innych
            utrwalaczach wladzy sowieckiej w kiepkach z czerwona gwiazad na lbie.

            A jezeli Hohlmann Hadeki wyrzuca to i nie byla to dla niego ferajn

            Hohlmann powiedzial
            ze cala Czeka (NKWD i KGB) byla zazydzona i ze mordowala ludzi
            a tym samym Zydzi maja tez swoich ludobojcow

            na co Zydy na Hohlmanna naskoczyly ze on jest antysemita i sie bschidko
            wypowaiad bo jezeli zydzi umierali w Oswiecimiu to teraz maja odpust na kazde
            swinstwo ktore Zydzi zrobili i zrobia przez nastepne 1000 lat


            • Gość: zu Re: karlus Hohlmann jest Schloonzak IP: *.mitre.org 12.11.03, 16:46
              Gość portalu: jeden_z_Rajchu napisał(a):

              > wypowaiad bo jezeli zydzi umierali w Oswiecimiu to teraz maja odpust na kazde
              > swinstwo ktore Zydzi zrobili i zrobia przez nastepne 1000 lat


              Na to wychodzi.
              • Gość: ballest ANKIETA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.03, 22:48
                W "ankiecie" z NTV 90% Niemcow poparlo Hohmanna, w Polsce ten wynik bylby duzo
                lepszy mysle o 95-96% !

                Pyrsk
                ballest
    • Gość: klezmer tak,tak... IP: *.vline.pl 13.11.03, 09:34
      ...Niemcy chca w nowym ukladzie geopolitycznym miec niejako "czysta karte " z
      przeszlosci II WS. Dlatego beda raz poraz pojawiac sie tego typu wyskoki
      niemieckie majace na celu odepchniecie przez Niemcy faktu,ze dokonali
      ludobojstwa/Zaglady na milionach niewinnych europejskich Zydach.
      ALE PORADZIMY SOBIE Z TA Niemiecka BEZSZCZELNOSCIA .Juz sobie radzimy...)))))
      My mamy dluga pamiec ( F.Nietzsche bylby z nas dumny...),wiemy kto co zrobil i
      bedziemy o tym glosno i wyraznie mowic w mediach calego swiata. W polityce
      bedziemy takze ten fakt akcentowac,jesli bedzie trzeba. Nie da sie wybilic
      tego co robili z Zydami niemieccy oprawcy poprzez wskazywanie pojedynczych
      przypadkow udzialu jednostek zydowskich w Rewolucji Bolszewickiej. Zreszta
      sprawa Zydow/Bolszewikow nie ma NIC wspolnego z niemieckicm ludobojstwem na
      Zydach europejskich. I Niemcom nie uda sie sztuczka z zepchnieciem Pamieci o
      Zagladzie na margines pamieci Ludzkosci.
      ps. Niemcy z Nami nie wygraja,ani medialnie ,ani w rzaden inny sbosob jesliby
      otwarcie zaczeli negowac lub pomniejszac zbrodnie Shoah.
      • Gość: Cukerman Re: tak,tak... IP: 195.27.163.* 17.11.03, 18:10
        najwazniejsze zeby Zyda nie bylo widac
        cicho sza towarzysze - to nie Moski zbudowaly Gojom komunizm
        ani Marks ani Engles ani Rosa Luxemburg ani Szlomo Morel ani Ilia Erenburg
        to nie byli Zydzi - przeciez jako komunisci byli niewierzacy
        a Zyd musi byc wierzacy i praktykujacy zeby byc Zydem.

        Przeciez oni nawet kazali pracowac w Szabes na subotnicach
        - no glownie Gojom kazali pracowac -
        czy moze ktos widzial Zyda z lopata ???
    • fan_waltera Re: niemiecki antysemityzm 14.11.03, 18:40
      Klub CDU/CSU w Bundestagu wykluczył w piątek posła Martina Hohmanna za
      antysemickie i relatywizujące historię przemówienie. Jednak co piąty poseł był
      temu przeciwny, a mnóstwo członków i sympatyków CDU śle do partii wyrazy
      poparcia dla potępionego polityka

      Ten opór nie powinien był zaskoczyć chadeków, bo od kilku dni centrala CDU
      bombardowana jest tysiącami listów, maili i telefonów z wyrazami poparcia dla
      Hohmanna. Według "FAZ" autorzy są oburzeni, że posła karze się za szczerość i
      że "co to za demokracja, w której nie można powiedzieć, co się myśli". A inni
      wprost popierają treść wystąpienia, mówiąc: "W końcu już wystarczy posypywania
      głowy popiołem!".

      3 października z okazji rocznicy zjednoczenia Hohmann w swym rodzinnym Neuhof w
      Hesji wygłosił przemówienie, usiłując oczyścić Niemców od rzekomego zbiorowego
      zarzutu, iż są "narodem sprawców" ludobójstwa. Pokrętnie wywodził, że także
      narody uważane za ofiary mają swe ciemne karty - np. wśród czołowych komunistów
      i czekistów w rewolucyjnej Rosji było wielu Żydów, a zatem i ich można
      nazwać "narodem sprawców". Na koniec dokonał zwrotu, stwierdzając, że tak
      naprawdę ani Żydzi, ani Niemcy nie są "narodami sprawców", bo winę za nazizm i
      zbrodnie komunizmu ponoszą "bezbożnicy".

      Przemówienie Hohmanna (po opublikowaniu dwa tygodnie temu) elity polityczne i
      media uznały jednogłośnie za skrajnie antysemickie i nacjonalistyczne.
      Kierownictwo CDU od razu udzieliło Hohmannowi nagany, ale dopiero po dziesięciu
      dniach postanowiło wnioskować o usunięcie go z partii i klubu.

      Wczoraj za wnioskiem szefowej partii i klubu Angeli Merkel o wykluczenie
      Hohmanna z frakcji parlamentarnej głosowało 195 posłów, 28 było przeciw, 16 się
      wstrzymało, a cztery głosy były nieważne. - To był konieczny krok, a wynik jest
      jednoznaczny, ale pokazuje, że wielu kolegom decyzja przyszła po ludzku z
      trudem - tak Angela Merkel próbowała wytłumaczyć niespodziewanie silną obronę
      Hohmanna.

      Decyzja klubu nie kończy sprawy, bo wkrótce heska CDU rozpocznie postępowanie
      wykluczające Hohmanna z partii. Tutaj niepewność co do wyniku jest jeszcze
      większa, gdyż heska CDU znana jest z bardzo konserwatywnych i narodowych
      poglądów. Do tej pory nikt tutaj nigdy nie skarżył się na poglądy posła
      Hohmanna.
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1775665.html
Pełna wersja