MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem !

10.12.03, 18:43
Wklejam, bo dobre !


Autor: bebokk
Data: 07.09.2003 16:48 + odpowiedz na list



------------------------------------------------------------------------------
--
Oto co o rzekomo cudownych czasach pod pruskim panowaniem na Górnym Śląsku
napisano w książce Joachima Bahlcke „Śląsk i Ślązacy” :

„Nędza górników z Górnego Śląska powodowała, że właśnie tam stawała się
kwestią niezwykle poważną.
Różnica poziomu płac między górnictwem Zagłębia Ruhry bądź Zagłębia Saary a
górnictwem śląskim była ogromna.
I tak np. realny przychód w rejonie Dortmundu wynosił w 1899 roku 1255 marek,
podczas gdy robotnicy górnośląscy zarabiali jedynie 801 marek.
Związki zawodowe z trudem znajdowały posłuch wśród zastraszonych robotników
górnośląskich :
„Większość robotników nie wypowie się swobodnie nawet poza zakładem. W
rezultacie władza przedsiębiorców jest nieomal nieograniczona. Czas pracy i
wysokość zarobków są przez nich po prostu narzucane, bez względu na życzenia,
życie i zdrowie robotników. W spiekocie hut, w powietrzu przesyconym
trującymi gazami robotnicy muszą wytrwać dwanaście godzin przy pracy, która
niekiedy nieludzko nadweręża siły fizyczne”

Tak wygląda prawda o „wspaniałym” życiu na Górnym Śląsku za czasów
Grundmanna, Holtzego i innych idoli Ruchu Autonomii Śląska.
Te wszystkie opowieści o istniejącej wtedy szczęśliwej krainie są wyssane z
palca.
To był biedny w porównaniu do innych części region Niemiec, gdzie absolutną
władzę mieli Niemcy i gdzie jak pisze Bahlcke było „socjalne, gospodarcze
i polityczne upośledzenie polskich Górnoślązaków”.
Zresztą wystarczy popatrzeć na budowane bez ubikacji wstrętne familoki, czyli
zwykłe slumsy, żeby o tym się przekonać dobitnie.
Katowice poza zamieszkałym przez Niemców eleganckim centrum były zbiorem
takich slumsów jak Załęże.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7843444&a=7843444
    • Gość: Edek Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.03, 21:47
      Slazacy arabiali 800 DM.W Angli zarabiano 2500 DM.W Ruhry 1400 DM.W Polsce zarabiano wtedy 200 DM.Szkoda ze Slask dzis w Polsce.
      • slezan Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 10.12.03, 21:54
        Tomaszku, a ile zarabiał robotnik w Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim? Jak
        wyglądały ceny podstawowych artykułów w Zagłębiu Ruhry i na Górnym Śląsku?
        Dlaczego to mieszkańcy sąsiednich regionów emigrowali na pruski Górny Śląsk, a
        nie odwrotnie? I kto mieszkał w osiedlach takich jak Nikiszowiec czy Giszowiec?
        • tomek9991 Wszechpolacki szowinista Joachim Bahlcke ! 10.12.03, 22:12
          Slezanku ! To, że w zaborze rosyjskim i w Glaicji było gorzej,
          nie oznacza, że na Górnym Śląsku było wspaniale.
          Gdyby był tam raj, to Ślązacy nie popieraliby Korfantego.
          A sami uczciwi Niemcy przyznają, że przyczyną popularności Korfantego była
          dyskryminacja narodowa Ślązaków i ich trudne położenie ekonomiczne.

          Zarobki na pruskim i austriackim Śląsku były identyczne, o czym świadczy choćby
          fakt, że nikt ze Śląska Cieszyńskiego na Śląsku Pruskim roboty nie szukał.
          Tak więc Prusacy nikomu tam nie imponowlai dobrobytem,za to budzili powszechna
          niechęć za brutalną germanizację.
          • slezan Re: Wszechpolacki szowinista Joachim Bahlcke ! 10.12.03, 22:42
            To ciekawe. Bo migracja z Cieszyńskiego na Śląsk pruski była. I warunki życia
            były tu lepsze. Polecam książkę Oscara Klaussmanna na temat Górnego Śląska w
            drugiej połowie XIX w. Choć należysz chyba do tych co po literaturę sięgają
            niechętnie. Wnioskuję z braku wiedzy ogólnej, na który wskazuje choćby
            nieumiejętnośc własciwej interpretacji słów Bahlckego, piszącego z perspektywy
            zachodnich Niemiec i porównującego G.Sl do jednego z dwóch najbogatszych
            wówczas okręgów przemysłowych Europy.
            • tomek9991 Re: Wszechpolacki szowinista Joachim Bahlcke ! 10.12.03, 23:10
              Z Cieszyńskiego migracja była po I wojnie światowej, podobnie jak z Galicji.
              Wtedy przybywali urzędnicy, nauczyciele, bo na Górnym Śląsku nie było
              praktycznie w tych zawodach wykształconych Polaków z powodu brutalnej
              germanizacji.
              Górnoślązaków mało co obchodziło to, że w zaborze rosyjskim były niższe zarobki.
              Ich obchodziło to, że za taką samą pracę górnik w Dortmundzie dostawał 50%
              więcej i to go wnerwiało. Ajak nie mógł po polsku dogadać się w urzędach i jego
              dzieic nie mogły po polsku uczyć się w szkole, czyli jego ojczysty język był
              dyskryminowany, to był juz strasznie wnerwiony.
Pełna wersja