co robić?

10.11.09, 20:51
witam was wszystkie. Nie wiem co robić i potrzebuje rady. Rozstałam sie z
mężem bo nadużywa alkoholu.Poprosiłam by sie wyprowadził i przemyslał sprawe
co dalej chce od zycia. Ja prosze go tylko o to by nie przychodził pijany do
domu, a wypic kazdy moze ale z umiarem. Teraz sie boje samotności, ze sama
bede nie bedzie nikogo kto mnie przytuli,wysłucha zdanego oparcia. Dałam mu
czas do świat na zastanowienie. Myślicie ze sie opamieta, ze wybierze
rodzine-mamy dwuletniego synka, czy jednak pomału oswajać sie z myśla o
samotnosci.Jak wy sobie radzicie? Nagle cały świat sie przekreca do gory
nogami.Pozdrawiam
    • basia-78 Re: co robić? 15.11.09, 18:24
      Witaj Wiesz u mnie bylo bardzo podobnie. Ojciec mojego dziecka przez
      caly okres ciazy i potem jak juz sie synek urodzil zachowywal sie
      tak jakby ta zmiana zwiazana z pojawieniem sie dziecka go nie
      dotyczyla.Tez byl alkohol np w wolny dzien zamiast odciazyc mnie
      troche (a dodam ze synek od pierwszych dni dawal m bardzo mocno w
      kosc)bylo od rana piwsko jedno drugie trzecie a potem kilka godzin
      spania, a ja ciagle sama z dzieckiem bez zadnej pomocy, wsparcia.
      Trwalo to tak kilka miesiecy Potem zaczelo sie przychodzenie do domu
      o roznych porach potem nie wracanie na noc az w koncu jak synek mial
      10 mies. powiedzialam dosc i sie wyprowadzilam.Wynajelam mieszkanie
      i z pomoca rodzicow jakos dawalam sobie rade.Po 3 miesiacach sie
      zeszlismy Postanowilam dac szanse nam i naszemu dziecku tym bardziej
      ze zaczal obiecywac ze wszystko sie zmieni ze sie opametal itd
      Nestety po miesiacu zorientowalam sie ze nadal robi to co bylo jedna
      z wielu przyczyn naszego rozstania i w konsekwencji teraz znowu
      jestem sama. Synek ma prawie dwa lata a ja nie zaluje swojej decyzji
      bo wreszcie jestem spokojna i nikt mnie nie denerwuje Zycze Ci jak
      najlepiej i mam nadzieje ze u Ciebie ta sytuacja ktora jest miedzy
      wami, ten kopniak ktorego wlasne dostal byl jak zimny
      prysznic.Czasami facet potrzebuje terapii wstrzasowej aby sie
      opamietac. W moim przypadku ta terapia nie zadzialala ale moze
      Twojemu mezowi bardziej bedzie zalezec na rodzinie niz mojemu
      facetowi. Pozdrawiam i zycze powodzenia
      • mateusz.wroclaw Re: co robić? 16.11.09, 14:38
        Zacytuję Ci to, co mówiła mi moja pani doktor na wykładzie z psychologii:
        "Uważajcie na alkoholików. Jak ktoś raz nim został to zawsze nim już będzie i są bardzo małe szanse, że kiedykolwiek się wyleczy..."

        A więc - współczuję, ale wątpie w nawrócenie. To już chyba prędzej znajdziesz innego faceta.
Pełna wersja