Znowu mam doła!!!

17.11.09, 09:29
Znowu dopadła mnie chandra. Wszystko w koło mnie denerwuje. Nie chce mi się
żyć, nie mam z kim pogadać. Mam za to mnóstwo problemów. Tatuś jak zwykle nie
wysłał pieniędzy w terminie i go nie obchodzi skąd ja mam brać na mleko czy
pieluchy nie mówiąc już o jakiś ubrankach dla małego. Zaległościami też się
nie przejmuje. Komornik nie ma z czego ściągnąć bo nie pracuje łaskawie co
jakiś czas coś wpłaci. W domu tak samo wszystko nie tak, ciągle słyszę że
wszystko robię źle. Teraz znowu pogoda do dup... więc nawet na polko wyjść nie
można. Ale i tam same szczęśliwe mamuśki co to zaczną od razu "a mój mąż to,
a mój mąż tamto" Robię cały czas dobrą minę ale ile można?? Dziecko znowu jest
nieznośne pewnie na zęby. Nie mam nikogo kto by mnie zrozumiał każdy ma
szczęśliwy dom a ja co?? Nie mam nic; nie mam pracy, nie mam pieniędzy,
wykształcenie też zerowe, faceta tez nie mam bo kto by mnie chciał z małym
dzieckiem i moim wyglądem, mam tylko "ciekawą" przyszłość przed sobą. I
oczywiście ciągłe kłótnie z byłym i oglądanie go co tydzień. Mam już
wszystkiego dość a jeszcze tyle przede mną. Musiałam się wygadać.
    • samiutka88 Re: Znowu mam doła!!! 17.11.09, 20:08
      Jak będziesz chciała pogadać to podaję swój nr gadu 10064680:)
      Pozdrawiam
    • karolina_w85 Re: Znowu mam doła!!! 18.11.09, 22:09
      wiesz jestem w identycznej sytuacji.tez mam dola nic mnie ostatnio
      nie cieszy,wszystko mnie wkurza.najchetniej nie wychodzila bym z
      lozka.nie moge nawet ostatnio dogadac sie z matka z dnia na dzien
      jest coraz gorzej.ale musze z nia mieszkac ,bo nie stac mnie na
      wynajm mieszkania musze znosic ja i jej humory.mam dosc. nie chce mi
      sie zyc.ex maz wiecznie do mnie wydzwania i mnie zastrasza,o
      alimenty tez sie musze wiecznie upominac nigdy nie mam w terminie.w
      ogole wszystko jest do kitu...pozdrawiam:)
    • paolka1984 Re: Znowu mam doła!!! 18.01.10, 18:58
      Hey więcej wiary w siebie. Dasz sobie rade masz dopiero 21 lat masz
      dziecko masz dla kogo zyc. Ja wlasnie sie rozwodze i dobrze ze mam
      rodzine ktora mnie wspiera bo tak bylo by ciezko.Moj maz troche
      zabral mi zdrowia ale mam najwieksze szczescie dziecko. Facet to
      rzecz nabyta dzisiaj jest a jutro moze go nie byc.Wiecej optymizmu i
      wiary trzymaj sie
    • emgo1234 Re: Znowu mam doła!!! 23.01.10, 00:21
      mnie tez najbardziej wpieniaja te szczesliwe rodzinki ktore wszedzie
      widze...az mi wstyd za swoje emocje ,ale naprawde nie umiem sobie z
      nimi poradzic...nie mialam normalniej rodziny i tak bardzo chcialam
      swtorzyc wlasna,szczesliwa..jak widac tu akurat swietnie sprawdza
      sie przyslowie :" czego Jaś sie nie nauczył tego Jan nie bedzie
      umial"...no i nie umial "JAŚ" stworzyc rodziny..Nie umial wybrac
      odpowiedniego czlowieka na meza i ojca.
      • moni-ab18 Re: Znowu mam doła!!! 26.01.10, 13:05

        Ja już nie wiem jak mam dalej żyć po-prostu nie umiem mój były facet odszedł do
        innej dziewczyny ponoć ona jest taka sympatyczna taka miła nie to co ja Mam
        starszego syna 11 lat i małego 7 miesięcy jestem sama fakt mama mi pomaga ale
        świat mi się zawalił nie potrafię żyć cieszyć się porostu jakoś egzystuję Przy
        drugim dziecku zwątpiłam że będę miała normalną rodzinę i stworze dzieciom
        prawdziwy dom Jest mi ciężko jak widzę kobiety w ciąży z facetem ja byłam sama
        Nie mogłam się normalnie przytulić pogadać tak wtedy go potrzebowałam
        Przyjeżdżał czasami jak miał ochotę a wiedział że sex ze mną teraz jest
        bezpieczny nie musiał się bać o kolejną ciąże Ale to było takie straszne ja
        potrzebowałam jego ciepła a on traktował mnie jak zabawkę I stało się jak
        znalazł inna tak odszedł ode mnie na zawsze pojawia się czasami u dziecka ale mi
        jest tak ciężko jak go widzę ja go nadal kocham wiem głupia jestem bo po tym jak
        on ze mną postąpił powinnam inaczej na niego patrzeć nie potrafię Cały czas
        winie siebie może rzeczywiście to tylko moja wina Byłam nieznośna bo on od
        początku chciał usunąć ciąże jego mama była przeciwna nam Jak mi jest strasznie
        źle czasami nie daje sobie z tym wszystkim rady mama wysyła mnie do psychologa
        ale psycholog pomoże mi na chwile a potem wracam do codzienności nie wiem jak
        jeszcze długo dam radę tak żyć
        • camillakama Re: Znowu mam doła!!! 04.04.10, 18:40
          Coś dawno tu nikt nie zaglądał. Ja dopiero znalazłam tą stronę.
          Dziewczyny dajcie znać co u Was dzisiaj słychać? U mnie podobna
          sytuacja mieszkam z synem u rodziców. Jak narazie od męża mam zero
          pomocy. Rozstaliśmy się nie dawno ale związek się rozpadał przez
          dobre dwa lata. Trudno stało się. Mnie najbardziej załamuje fakt że
          nie udalo mi się stworzyć dla dziecka i siebie spokojnego cieplego
          domu. Niestety z rodzicami nie jest tak cudnie. Z mamą ok to kchany
          człowiek ale mój tata ma ciężki charakter strasznie brzydko odzywa
          się do mojego dziecka tak poprostu po chamsku. To boli bo to dziecko
          wszystko koduje ma 9 lat i jest mądry, ale dziadkowi przeszkadza
          dosłownie wszystko. Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na
          mieszkanie samodzielne bo mnie na to nie stać a charakteru ojca nie
          zmienię. Ja jestem dorosła mi jego przeklinanie i chamstwo nie
          przeszkadza mam już ukształtowany charakter i to mnie nie zmieni ale
          moje dziecko kształtuje się uczy się wielu rzeczy no od dziadka
          super się nauczy. To trochę za wysoka cena jaką muszę płacić za to
          że mam gdzie mieszkać i co jeść choć to doceniam. Musimy być silne
          może i do nas uśmiechnie się los i stworzymy jeszcze te szczęśliwe
          rodziny. Pozdrawiam!
          • bszsocjomgr Re: Znowu mam doła!!! 05.04.10, 17:58
            Skoro nie możesez zmienić ojca ani miejsca zamieszkania to moze
            powinnaś dużo rozmawiać z synem, żeby go na to uodpornić?
            • camillakama Re: Znowu mam doła!!! 06.04.10, 15:20
              Rozmawiam z synem. Mój ojciec ma stwierdzona silną nerwicę którą
              powinien już dawno leczyć ale chyba nie widzi w tym problemu. Mój
              syn ogólnie przepada za dziadkiem. Są lepsze i gorsze dni jak
              wszędzie. Ale jak jest ten gorszy to naprawdę jest ciężko.
        • sienmuza Dlaczego?! 25.06.10, 12:51
          Czytajac Twoją historię czułam, jabky ktoś pisał o mnie. Ja mam 14
          letnią córkę i 7-miesięcznego synka. Córka z pierwszego małżeństwa,
          nieudanego niestety. Ale nie załamałam się, postanowiłam nie
          spieprzyć sobie i jej życia i nie pakowałam się w byle jakie
          znajomości. Więc baaaardzo długo byłysmy same. Wynajmowałam
          mieszkanie, jestem wykształcona i mam dobrą pracę i wszystko
          zmierzało w dobrym kierunku. Aż poznałam Jego. Pana doktora.
          Szanowanego w środowisku i w miejscu pracy (o czym mogłam się
          naocznie przekonać), był mną zauroczony, był opiekuńczy, kochający,
          stale o nas myślący. Po prostu idealny. Aż do czasu, gdy zaszłam w
          ciążę. Dopuszczaliśmy taką możliwość, on mówił że chce mieć ze mną
          dziecko, więc nawet za bardzo sie nie zabezpieczaliśmy. I nagle
          zmiana postawy! Przecież to dziecko urodzi się w nieodpowiednim
          czasie! Nie teraz miało być! Panika! Łzy! Rozpacz, prawie całe
          dziewięć miesięcy łez i nieprzespanych nocy. Aż sie dziwię, że moje
          dziecko nie jest rozwrzeszczane. W międzyczasie powychodziły sprawy
          poprzedniego Jego związku, jakieś sprawy o podził majątku, jakieś
          spory z dziećmi, z byłą żoną. Jego znerwicowanie i mój stan nie
          sprzyjały porozumieniu. Do tego on sobie ubzdurał że wybuduje dom i
          całą kasę pakuje w swoje dawne zobowiązania i ten dom. A na dziecko
          daje co miesiąc stała kwotę. Oczywiście niewystarczającą. Wiecie,
          jak to jest, raz wydacie na dziecko 500 innym razem 1000 złotych
          miesięcznie. Nie wiem co z nami będzie. Obecnie mieszkam z dziećmi u
          rodziców (moich) i wiecie jak to jest mieszkać z rodzicami. Niby nie
          mam co narzekać , mamy osobne pokoje, rodzice mi pomagają,
          uwielbiają małego ale ja tak bardzo chciałam stworzyć pawdziwą
          rodzinę dla siebie i córki. A wyglada na to, że spieprzyłam życie
          nie tylko nam ale i temu nowonarodzonemu maluszkowi. Dlaczego?!
          • romano35.72 Re: Dlaczego?! 25.06.10, 13:34
            Jedna z kobiet napisala ze facet to rzecz na byta dzis jest jutro
            nie a to wlasnie takie nieprzemyslenia prowadza do nieszczescia i
            tragedi zyciowych.ostatnio czytam na portalach jakie kobiety maja
            wymagania by facet byl przystojny,bogaty,wyksztalcony a czy to
            recepta na szczescie czy milosc dozgonna Nie... To zalezy od
            czlowieka od kultury osobistej to jakim sie jest z tym co sie
            czlowiek rodzi nie nabywa poprzez wyksztalcenie.Sa faceci ktorzy
            potrafia byc mili opiekunczy ale do czasu az nie osiagna swojego
            celu,wstyd mi za takich facetow nieodpowiedzialnych bez zasad z
            brakiem szacunku.Poruszam sie na wozku,po wypadku samochodowym moje
            zycie sie zmienilo,ale nadal jestem tym samym facetem jestem na tyle
            samodzielny i niezalezny Bylem z kobieta ktora miala dwoje
            dzieci,mowila ze mnie kocha a ja bylem szczesliwy niestety pojechala
            do swojej siostry tam poznala sasiada swojej siostry i mnie
            zdradzila.Gdy ja poznawalem byla nieszczesliwa bez pieniedzy
            zalamana ale zaczela stawac na nogi dochodzic do
            rownowagi,wspieralem ja byle przy niej.ale skonczylo siewiem trzeba
            miec dystans do ludzi nie wierzyc w kazde slowo ktore mowia.Trzymam
            kciuki za was drogie panie i zycze dobrego wyboru dobrej drogi zycia.
            • evela1982 Re: Dlaczego?! 26.06.10, 20:58
              Dziewczyny jestem w podobnej sytuacji, mam dwoje dzieci i tez mieszkam u
              rodziców! Niby nie mam na co narzekać, ale wiadomo jak to jest z rodzicami:/, a
              z moja matką nigdy nie umialam sie dogadac, a co dopiero teraz jak mam dzieci!
              Ale mam nadzieje,ze bedzie dobrze, musi, ze kiedys bede miala swoj kąt, mam
              cudownego tatę, mysle ,ze mi pomozę. Jest pod duzym wplywem mojej matki
              niestety, ale poki dzieci mam małe narazie sie "nie stawiam" i musze sie
              pogodzic z tym jak jest:) Jak cos piszczcie do mnie na gazetowego:] Ewelina:)
              • tuni-a305 Re: Dlaczego?! 27.06.10, 14:19
                Ja także jestem samotną mamą która mieszka z rodzicami, więc jakby
                ktoś chciał pogadać to bardzo chętnie moje GG 24465656.Jak się ma
                znajomych w podobnej sytuacji to po rozmowie z nimi jest od razu
                lepiej więc piszcie!!!!!!!
                • tuni-a305 Re: Dlaczego?! 27.06.10, 14:23
                  Evela napisz do mnie na gg to porozmawiamy.
Pełna wersja