Witam dołanczam, tez nie mam już siły....

05.02.10, 10:28
Jestem sama z dwójką dzieci: 3,5 roku i 6 lat. Jest makabrycznie ciężko w tej
chwili zwłaszcza fizycznie(pracuję, nie mam pomocy ze strony rodziny w
codziennych obowiązkach) , w dodatku przeziębiłam się i mam wszystkiego
dosyć..płakać się chce...ale nawet na to brakuje czasu...Często zdarzają się
takie dni..ale ogólnie trzymam się "sztywno", muszę, nie mam wyboru...Też
jestem pełna żalu i smutku, dzieci były wspólną decyzją. Jestem sama już
prawie dwa lata, od roku bez żadnej pomocy finansowej czy jakiejkolwiek ze
strony ojca dziecka, nie ma go nawet w kraju...Wzmagam się ze wszystkim
sama..i nie mam już siły........
Moje motto to "Padłeś- Powstań" he he he z tej reklamy power rade czy coś.
Trzeba iść dalej... chciałam się tylko wyżalić...bo nikt inny mnie nie
zrozumie tak dobrze jak osoby w podobnej sytuacji.
    • evela1982 Re: Witam dołanczam, tez nie mam już siły.... 09.07.10, 10:51
      Witam Cie claudia, skad jestes? tez mam dwojkę dzieci 2 i 3 lata, sama je
      wychowuje tzn. z pomoca rodziców, ale to mnie czasami jeszcze bardziej dobija:/.
      Jak bedziesz miala ochote porozmawiac to sie odezwij! Pozdtawiam!
    • dorka.5 Re: Witam dołanczam, tez nie mam już siły.... 09.07.10, 12:03
      Witaj Claudiaa3:)Ja równiez niekiedy opadam z sil.Ja mam jedno dziecko,które juz
      od narodzin sama wychowuje.Chociaz mieszkam z rodzicami,to nie moge na nich
      prawie w ogóle liczyc.Sa zdania,ze skoro zrobilam sobie dziecko,to teraz niech
      sobie sama radze.I musze sobie radzic!Sily dodaje mi synek.Mam pare
      kolezanek,ale wszystkie maja mezów i chociaz sie spotykamy razem,rozmawiamy,to
      jednak one nie do koñca mnie rozumieja.Ja jakos sobie daje rade fizycznie,gorzej
      finansowo,bo nie pracuje:(Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo sil:))
    • shrek001 Re: Witam dołanczam, tez nie mam już siły.... 16.07.10, 19:30
      ""Myśl o sobie dobrze nawet wtedy, kiedy czujesz się najnędzniejszą
      istotą pod słońcem"" ;-)
Pełna wersja