Nie potrafię już się cieszyć

21.03.10, 20:08
Witajcie! Dopiero znalazłam to forum i sama siebie zaskakuje tworząc ten
wpis,ale ja po prostu zupełnie opadłam z sił ,zatraciłam zdolność pozytywnego
myślenia - stałam się zapłakanym kłębkiem nerwów i nie widzę już szansy na
jakiekolwiek pozytywne zmiany. Mam wrażenie,że przegrałam nie tylko swoje
życie ,ale i życie mojej córki- nie będzie miała domu z mamą i tatą, który
sobie dla niej wymarzyłam. To tak bardzo boli..... Zupełnie przestałam sobie
ze wszystkim radzić począwszy od prostych domowych czynności, poprzez zakupy
czy dbanie o siebie... Boję się do czego mnie to wszystko doprowadzi i
wreszcie odważyłam się powiedzieć głośno ,że potrzebuję pomocy..........
    • telma78 Re: Nie potrafię już się cieszyć 27.03.10, 15:43
      e.ryd od jak dawna jesteś sama? Czy próbowałaś szukać pomocy u psychologa? to na
      pewno pomoże. Ja też jestem już sama i jak tylko poczuję się gorzej niż teraz
      zaraz zgłaszam się do psychologa, bo samej trudno udźwignąć taki ciężar. Jesli
      jestes już dłużej sama moze poszukasz męskiego wsparcia?
    • bszsocjomgr Re: Nie potrafię już się cieszyć 27.03.10, 19:18
      Po pierwsze grupy wsparcia...np portal www.singlemom.pl
      Po drugie dieta, zakupy, ploty z kumpelami, może wypad do klubu, gdzie otoczy
      cię wianuszek adoratorów. książka, film, wypad do teatru czyli wszystko może ci
      poprawić humor
      Po trzecie psycholog na ciężkie chwile i jeśli nic nie pomoże.
    • oleczka199210 Re: Nie potrafię już się cieszyć 27.03.10, 22:47
      Cześć:) Ja też dopiero znalazłam to forum. Zrobiłam to bo moja siostra po raz
      kolejny miała dziś gorszy dzień. Jest ona samotną matką sześciorga dzieci.
      Musiała uciekać od swojego partnera bo tak dotkliwie ją pobił, że ludzie w
      szpitalu mówili, że nigdy nie widzieli kobiety tak pobitej. Mieszkała później w
      ośrodku dla samotnych matek. Dzieci chorowały i w ogóle nie było zbyt
      przyjemnie, ale przynajmniej nie była z nim. chodziły jej po głowie takie myśli,
      że może powinna do niego wrócić, jak sobie poradzi z 6 dzieci. Wróciła do pracy
      po prawie 10 letniej przerwie. dzieci są w szkole, przedszkolu i złobku. Ma
      wyznaczone alimenty ale i tak nie ma pewności czy on zapłaci w terminie. On
      pracuje za granicą i przez dwa lata jak nie są razem pobierał dla siebie
      świadczenia rodzinne, które powinny być dla dzieci. A ona czasem nie miała co do
      jedzenia dzieciom dać. Przez to wszystko co one przeżyly i zobaczyły są
      agresywne, ciężko nad nimi zapanować. On bardzo miesza im w głowach. mówi o
      mamie głupie rzeczy, a to są przecież tylko dzieci... mam 17 lat i zajmuję się
      nimi gdy ona pracuje na popłudne. szybko musiałam dorosnąć i jest ciężo ale
      wierzę, że dobro powraca:) Ona na pewno będzie kiedyś szczęśliwa!! I te
      wszystkie samotne mamy też. Bo na to zasługują:) Macie jakieś rady dotyczące
      nieposłusznych dzieci? Pomóżcie:) Powodzenia:D
      • bszsocjomgr Re: Nie potrafię już się cieszyć 28.03.10, 00:11
        Metoda nagród zdecydowanie pomaga. I dyscyplina w sensie stanowczość,
        odizolowywanie karne, pozbawianie przywilejów. Na każde zachowanie jest rada ;)
        Dobrze, że Twoja siostra ma wsparcie w Twojej osobie, mimo, że jesteś tak
        młoda...osobiście bardzo współczuje niewesołej sytuacji.
    • 6246312pl Re: Nie potrafię już się cieszyć 01.04.10, 01:45
      tom_cio@hotmail.com

      Chętnie porozmawiam z Tobą, a także chętnie Cię wysłucham.
      Serdecznie pozdrawiam !
      Tomek.
Pełna wersja