kocia3
10.07.10, 13:02
Zastanawiam się, czy jest to dobry pomysł i w ogóle realny.
Napisałam nawet w swoim czasie kilka ogłoszeń, ale spotkałam się z bardzo
dziwnymi i zaskakującymi mnie reakcjami...
Proponowałam pracującej Pani albo Mamie z dzieckiem wynajęcie samodzielnego,
wygodnie umeblowanego pokoiku w 3pokojowym mieszkaniu na Mokotowie- Służewcu.
Skądinąd w b.ładnej okolicy, dużo zieleni, tuż pod oknami park-skwerek, z
fajnym placem zabaw dla najmłodszych.
Właściwie jest jeszcze drugi pokój, aktualnie totalnie zagracony, niegdyś
robiący jednak za pokój dla dzieci- sądzę,że można by go jakoś ładnie
urządzić. Mogłybyśmy nawet pomóc w zorganizowaniu opieki Dziecku np. gdy Mama
wychodzi do pracy (my nie pracujemy).
W zamian oczekiwałybyśmy pomocy w domu i ot-na co dzień, w życiu. Musiałaby
być to zatem osoba tolerancyjna, bezkonfliktowa, tak życiowo- mądra i zaradna.
Potrafiąca samodzielnie poprowadzić dom, zorganizować sobie w nim pracę i
zapewnić jako taką stabilizację- sobie, a przez to i nam, które chciałybyśmy
się tego przy niej nauczyć.
My czyli dwie młode kobiety, w skomplikowanej sytuacji ogólnożyciowej, po
niewiarygodnych życiowych perturbacjach.
Powiem tak: chciałybyśmy spróbować normalnie żyć ale nigdy nie nauczyłyśmy
się, co to znaczy-normalnie. Nie wyniosłyśmy z domu podstawowej wiedzy i
umiejętności, które po prostu jakoś "się ma" /a w każdym razie- ma je
większość ludzi/, nie nauczyłyśmy się w ten sposób myśleć, by przywiązywać
wagę do codziennych spraw.
Powiedzcie szczerze, co o tym myślicie? Czy i gdzie mogłybyśmy szukać
współlokatorki, do wspólnego zamieszkania? Przy czym zapewne nie na jakoś
b.długo, raczej kilka miesięcy. Mogłaby być to więc np. osoba przyjezdna,
której byłoby łatwiej na początek mieszkać i nie płacić za mieszkanie, a przy
okazji mieć z kim dziecko zostawić.
Acha, i mama i dziecko muszą lubić zwierzęta.
--