i co ja mam teraz robić.?

11.08.10, 19:15
Bardzo proszę o pomoc i radę. Mam 21 lat jestem w czwartym miesiącu ciąży, mieszkałam do tej pory z ojcem dziecka. Bywały lepsze dni i gorsze. Sytuacja radykalnie się zmieniła w ostatnią niedzielę. Doszło między nami do kłótni, on pod wpływem alkoholu zaczął szaleć. Rozpoczęło się od tego iż chciał wsiąść do samochodu i jechać. Zmęczona psychicznie nie wytrzymałam i wybiłam mu szybę w samochodzie, on nie pozostał mi dłużny i wybił w moim. Nie chcę tu opisywać słów jakie były do tego dołączone bo się po prostu wstydzę jak się do mnie odzywał... Myślałam, że to już koniec całej "akcji", ale z nerwów, czy innej przyczyny upadłam i straciłam przytomność. Trafiłam do szpitala. Przebywałam tam dwa dni, okazało się że z dzidzią wszystko dobrze. W chwili obecnej mieszkam z matką, i zupełnie nie wiem co mam zrobić. Wrócić do niego czy dać sobie z nim spokój. Boli mnie to jak się wtedy w stosunku do mnie odzywał, ale nie ukrywam, że nadal go kocham. On zapewnia mnie, że się zmieni, że przestanie pić. naprawdę nie wiem co mam robić... Moja matka nienawidzi go za to co zrobił i chyba już to się nie zmieni.. Proszę Was radę.
    • szary_wilk_20 Re: i co ja mam teraz robić.? 12.08.10, 01:05
      Z tego co przeczytałem to prowadzisz z twoim mężczyzną normalny związek, jednak ten przypadek w opisaną niedziele jest trochę ekstremalny i z tego co zrozumiałem przypadkiem w twoim związku. Aby dużo nie pisać i Ci w miarę dobrze poradzić to powiem tak:

      Po całej akcji powinnaś kilka dni posiedzieć u twojej mamy, dać mu pomyśleć nad swoim zachowaniem. Niech on przyjdzie z kwiatami i przeprosi a nie że ty za nim będziesz biegała bo odczuje ze może sobie na taki akcje pozwolić. Oczywiście nie wbije to sobie do głowy ale podświadomie będzie wiedział że to ty pierwsza do niego przyszłaś. Nie rzucaj od razu wszystkiego, możliwe ze faktycznie pod wpływem alkoholu stracił panowanie nad sobą i nie zapomni ze to może mieć kilka powodów. Nie tylko twój zakaz jazdy po pijanemu ale może nazbierała mu się agresja z pracy, rodziny, przyjaciół, jakiś innych zmartwień i po prostu wybuchł. Jak już będziecie w stanie porozmawiać w cztery oczy powiedz mu jak się przy tym czułaś i nie uważaj na słowa, co nie znaczy że masz klnąc. Po prostu powiedz mu jak się przy tym czułaś i jakie miałaś wrażenie, niech się spokojnie poczuje głupio i winny danej sytuacji. O rzuceniu wszystkiego powinnaś pomyśleć jak zaczną dane sytuacje w monotonność wpadać albo gdy zacznie cie bić, a auto to tylko kawal blachy i elektroniki. Auto kupisz nowe a dziecko nie. Wiec uważaj tez na siebie bo nerwy czynią swoje. Aby zakończyć jeszcze jedno na drogę, jak wiesz ze przy czy po alkoholu jest on agresywny to nie drażń go ale tez nie daj sobą rzadzic. Po prostu wychodź do mamy jak będzie Ci za dużo wszystkiego. A co do twojej mamy, to dziwisz jej się? Jesteś w ciąży a tu taka akcja. Mogło się wszystko zdarzyć i twoja mama wie o tym najlepiej bo jak by nie było ciebie tez miała w brzuchu. Może kiedyś wybaczy ale na pewno nie zapomni i będzie miała to w pamięci.

      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w związku.
      • spacerwemgle Re: i co ja mam teraz robić.? 12.08.10, 08:22
        uciekać i nie wracać
        zmieni sie tylko na gorsze
        na 100%
      • paauuliinkaa21 Re: i co ja mam teraz robić.? 12.08.10, 22:28
        Tak właśnie chciałam zrobić. Ale dzisiejsza rozmowa z nim nie ułatwia mi całej sprawy.. Myślałam, że będzie czuł się winny , ale jego słowa :" To po co mdlałaś" uświadamiają mi, że on próbuje całą winę przenieść na mnie.. ;/ ja już nie wiem co mam robić. Powiedział ,że mam czas do soboty żeby to wszystko przemyśleć , i najlepiej żebym wróciła... nie rozumiem go czasami...
        • samiutka88 Re: i co ja mam teraz robić.? 13.08.10, 20:38
          Witaj. Przykro mi to pisać, bo nie ma nic gorszego dla kobiety w
          ciąży jak brak wsparcia swojego faceta, ojca dziecka, ale z tego co
          napisałaś wnioskuję, że On Cię nie szanuje, Ciebie ani Waszego
          dziecka. Nie zmieni się. Gdy pojawi się dziecko, obowiązki, nocne
          wstawanie, zmęczenie będzie jeszcze gorzej. Obym się myliła, ale
          myślę, że jeśli do niego wrócisz będziesz żałowała. Po tym co zrobił
          powinien prosić Cię na kolanach, żebyś do niego wróciła i dała mu
          jeszcze jedną szansę, a nie stawiać ultimatum, że masz czas do
          soboty.
          To Twoje życie i bez względu na to co kto napisze na tym forum
          zrobisz tak jak zechcesz, ale nie kieruj się jego obietnicami, że się
          zmieni lub dobrem dziecka, że będzie miało pełną rodzinę. Myśl o
          sobie i o tym, żeby Twoje dziecko nie musiało wysłuchiwać ciągle
          kłótni rodziców.
          Pamiętaj, że Ty i Twoje Maleństwo jesteście najważniejsi! A jeśli
          facet nie dorósł jeszcze do odpowiedzialności, jaką jest opieka
          ciężarną kobietą, a później też dzieckiem to nie warto się męczyć.
          Pozdrawiam
    • romano35.72 Re: i co ja mam teraz robić.? 13.08.10, 16:20
      Witaj.Mam tylko jedna rade,wiej kobieto od tego faceta,jest
      nieodpowiedzialny i tyle bo normalny facet nie wsiada do samochodu
      pod wplywem alkoholu i nie postepuje tak jak opisalas.On sie nie
      zmieni i nie tlumaczy go ze byl pod wplywem alkoholu.Nie mozna
      tolerowac takiego czegos a dawanie szansy bo go kochasz to blad
      jesli nie ma w nim poprawy i tlumaczy po co mdlalas.Mosisz postawic
      warunek i koniec.
    • romano35.72 Re: i co ja mam teraz robić.? 13.08.10, 16:24
      A jeszcze jak on powiedzial i ze masz sie namyslec i zastanowic i
      dal ci Jakby ultimatum do kiedy masz sie zastanowic Ojjjjjjjjjjjjj
      kobieto nie bedzie dobrze,on sie nie zmieni no chyba,ze na
      gorsze.Niech on sie zastanowi nie ty.
      • paauuliinkaa21 Re: i co ja mam teraz robić.? 13.08.10, 23:11
        Dziękuje wszystkim za radę. Spotkałam się z nim dzisiaj i szczerze powiedziawszy nie poznałam faceta. Chyba wystraszył się że jednak nie wrócę. Decyzji jednak nie podjęłam..
        • romano35.72 Re: i co ja mam teraz robić.? 14.08.10, 17:34
          Badz twarda i nie ulegaj,nie daj mu poznac,ze jestes slaba by nie
          wyczul,ze moze z toba pogrywac.To on mosi pokazac,ze zalezy mu na
          tobie dziecku waszym zwiazku.Kobiety ktore pokazuja slabosc ulegaja
          i pierwsze ida do faceta Przegrywaja bo z facetem takim ktory olewa
          trzeba krotko by sie w glowce nie pomieszalo.Ale i tak twierdze,ze z
          tym co sie nazywa kultura osobista trzeba sie urodzic,trzeba miec
          szacunek do drugiej osoby i trzeba byc odpowiedzialnym,a tego nie da
          sie nauczyc.
          • dodiderek Re: i co ja mam teraz robić.? 17.08.10, 14:13
            jestem w podobnej sytuacji. mam dziecko z alkoholikiem- nie jestesmy ze soba,
            wlasciwie zadne z nas sie do siebie nie odzywa. poznalam drugiego, z ktorym
            jestem obecnie w ciazy i... tez jest alkoholikiem. tez jest mi paskudnie ciezko
            uciac ta znajomosc, mysle sobie "znowu niewypal w moim zyciu, do cholery nie
            chce byc sama z 2 dzieci!", ale... z doswiadczenia swojego, moich siostr, matki,
            znajomych wiem doskonale ze to nie ma sensu. on bedzie cie caly czas ponizal i
            wzbudzal w tobie poczucie winy czego mialas przyklad teraz a jak to powiedziala
            niedawno moja mama, tak ja ci powtarzam: im wczesniej o nim zapomnisz tym
            lepiej, bedzie mniej bolało...
Pełna wersja