samotne mamy doradźcie mi :(

23.08.10, 09:51
Witam, potrzebuje waszych opinii, rad bo sama juz nie mam pomysłu na
swoje życie. Rok temu rozstałam sie z ojcem mojego synka, na około
pół roku wyjechałam z Polski do rodziców bo nie miałam siły sama się
pozbierac po tym rozstaniu. Byliśmy z soba 4 lata, pierwsza miłosc,
pierwsze dziecko wielka radosc. Niestety problemy w ciazy i pobyt w
szpitalu wszystko miedzy nami zmienil. Ja zostałam sama w rodzinnym
miescie, on pojechal na studia do warszawy- nie pytał mnie o
zdanie,po prostu zadecydował za nas. Przyjezdzal w odwiedziny raz na
2 lub 3 tygodnie. Ale jakoś to było..kłociliśmy się często bo czułam
sie samotna, zaniedbana przez niego i tak minęły 2lata az
zdecydowałam sie rozstac. Miałam dośc bycia samą, słuchania od
znajomych gdzie widziano go na imprezach, czekania az dorosnie
pomimo ze ma 28 lat. Minął rok gdy nie jestesmy razem ale wcale nie
jest mi lepiej. Poznałam kogos niezwykłego ale wiadomosc o dziecku
zmienila wszystko. On od niedawna ma nowa dziewczyne i nie moge tego
przebolec.. Caly czas mowi ze mnie kocha, ze kocha naszego syna ale
wie ze nadal bedziemy sie klocic, ze nie raz juz probowalismy i to
nie zda egzaminu.. wiem ze ma w tym troche racji ale synek caly czas
o niego pyta, wiem ze teskni i tak mi przykro ze nie ma normalnej
rodziny. Napisalam do niego kilka smsow ale zostalam zwyczajnie
olana..nie odpisal, nie rozumiem tej jego milosci. Ojcem jest
swietnym, o ile jest u nas w miescie..czyli żadko. Boje sie spotkac
go na spacerze z nawa dzieczyna.. nie chce aby moj syn ja poznal..co
ja mam robic. Mamy pomóżcie mi, doradźcie.. nie mam juz nerwow i
sily na to wszystko ;(
    • zosiaczek_wawa Re: samotne mamy doradźcie mi :( 24.08.10, 22:18
      moja rada - nie myśl o nim, tylko o sobie i dziecku (wiem, że łatwo
      radzić...sama jestem w podobnej sytuacji). Nie mieszkam 3 m-ce z ojcem dziecka.
      Jednak już teraz jestem pewna, że szczęśliwa z nim bym nie była. Też mówił, że
      kocha mnie i dziecko, i też wiem że jest wspaniałym ojcem dla mojego syna(gdy
      przy nim jest) Gdy jednak go nie ma przy dziecku to on żyje swoim życiem i nic
      więcej go nie interesuje. Więc tak ja, jak i ty musimy walczyć o to aby stworzyć
      wspaniały dom dziecku bez tatusia - bo nie jest tego wart(tatuś wybrał inne
      zajęcia). Jasne że gdy będzie chciał się spotkać z dzieckiem to jeśli jest ok to
      nie zabraniaj ale tylko to powinno cię z nim teraz łączyć. Spróbuj żyć swoim
      życiem i o nim zapomnieć, wyjdź do ludzi (jeśli masz możliwość - ja niestety nie
      mam)Osobiście wierzę, że z czasem wszystko zacznie się układać :)
      • agusiak30 Re: samotne mamy doradźcie mi :( 12.11.10, 09:36
        Ja też zgadzam się z miją poprzedniczką. Nie zawracaj sobie nim głowy - nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Zacznij żyć swoim własnym życiem. A jak macie być razem to i tak bedzie bo przed przeznaczeniem nie da się uciec. A ty cały czas myśląc o nim tylko siebie ranisz. Pozwól mu żyć własnym życiem. Ja z ojcem swojego syna nie mieszkam juz 9 lat ( on ma nową partnerke i syn ją poznał, nie ważne jakby się starała matki mu i tak nie zastąpi). Trzymaj się i pozdarwiam.
Pełna wersja