CZy zamieszkać razem?

17.01.11, 19:13
Witam!
Mam wielki dylemat. Potrzebuje rady. Jestem sama z dziećmi od 2 lat córka ma 5lat synek nie całe 2LAta. Od 5 miesięcy. Poznałam kogoś i wpadliśmy sobie od razu w oko, zanamy się 5 miesięcy nazywamy się parą od 2miesiecy ja mam mieszkanie socialne On wynajmuje pokój, widujemy się różnie ponieważ On jest menadżerem i ma sporo pracy więc ostatnio pomyślłam że lepiej by było jak by z nami zamieszkał, pytałam się córki co Ona na to i powiedziała że to dobry pomysł. On lubi moje dzieci a dzieci Jego, tyle że ja się bije z myślami. Odeszłam od męża przez przemoc i się boje bałam się nawet z kimś związać ale z Nim jestem szvczęśliwa jest mi dobrze. Co mam robić zaproponować mu wspólne mieszkanie czy jeszcze poczekać? Błagam poamóżcie. Pozdrawiam
    • rika148 Re: CZy zamieszkać razem? 17.01.11, 19:59
      Jak dobrze zarabia , to nie masz się co zastanawiać . Zawsze groszem sypnie .
      Tylko zadbaj o antykoncepcję , aby znowu trzeciej kinder niespodzianki nie było .
      • koteczek849 Re: CZy zamieszkać razem? 17.01.11, 20:16
        No właśnie nie tylko dobrze zarabia ale i gotuje:) Ale to nie tylko o to chodzi czuje się przy Nim naprawdę dobrze i dzieci Go akceptują. A co do antykoncepcji to się dobrze zabezpieczam bo nie chcę "trzeciej kinder niespodzianki" :)
        • rika148 Re: CZy zamieszkać razem? 17.01.11, 20:41
          To bierz go jak w dym :)
          Da kasę , ugotuje , popieści . Lepiej być nie może :)
          Naucz go jeszcze prać i sprzątać - to będzie całkowicie git :)
    • mia-u78 Re: CZy zamieszkać razem? 19.01.11, 12:44
      Ja pół roku temu miałam podobny dylemat.Znaliśmy sie rok ,aale się zdecydowałam wyprowadzić z córką z ,mieszkania moich rodziców i ojca alkoholika do jego mieszkania w innym mieście . Mieszkamy pół roku ze sobą - jest różnie ,kłocimy się ,obrażamy ale nieugięcie wijemy gniazdo. Szukam pracy dalej ,ale nie żałuję decyzji . Myśle sobie że jak teraz jest nam cięzko, to póżniej będzie łatwiej. ..Życzę ci żebyś spróbowała, nic tak nie działa na samotną matkę jak mężczyzna u boku.
      • rika148 Re: CZy zamieszkać razem? 19.01.11, 17:56

        Szczególnie dobrze działa kasiasty mężczyzna lub z mieszkaniem .
        Może się kłócić , obrażać , ale to nieważne , kasiora najważniejsza .
        Czyli jesteście takimi cichymi prostytutkami .
        W zamian za dach nad głową czy kasę , dupeczki dajecie .
        I jeszcze jakie zadowolenie i chwalenie się tym na całą Polskę :)


        mia-u78 napisała:

        > Ja pół roku temu miałam podobny dylemat.Znaliśmy sie rok ,aale się zdecydowałam
        > wyprowadzić z córką z ,mieszkania moich rodziców i ojca alkoholika do jego mie
        > szkania w innym mieście . Mieszkamy pół roku ze sobą - jest różnie ,kłocimy się
        > ,obrażamy ale nieugięcie wijemy gniazdo. Szukam pracy dalej ,ale nie żałuję de
        > cyzji . Myśle sobie że jak teraz jest nam cięzko, to póżniej będzie łatwiej. ..
        > Życzę ci żebyś spróbowała, nic tak nie działa na samotną matkę jak mężczyzna u
        > boku.
        • atyde_88 Re: CZy zamieszkać razem? 20.01.11, 13:36
          No niestety ale według mnie rika148 ma racje. i nie dziwie się że później faceci mają uraz do samotnych matek skoro ciągniecie z nich tylko kasę. Ja też sama wychowuje dziecko ale to przede wszystkim ja mam o nie dbać( finansowo) i jego ojciec a nie mój partner. na pewno po pół roku znajomości nie zdecydowała bym się na zamieszkanie razem.
          • koteczek849 Re: CZy zamieszkać razem? 23.01.11, 17:13
            Jak napisałam mam swoje mieszkanie i o kasę tu nie chodzi mam dobrom pozycje w pracy. Jest mi z Nim dobrze i tak więcej sypia u mnie niż u siebie. O pieniądze mi nie chodzi bo potrafię się sama utrzymać, tylko myśę o dzieciach Jest mi przy nim dobrze i czuję się bezpiecznie i dzieci też Go bardzo lubią więc jaki jest sens mieszkać osobno jeśli można razem. Chciałam znać Waszą opinię bo ja sama się waham miałam trudną przeszłość i miałam duży problem spróbować ponownie z mężczyzna.
Pełna wersja