Dodaj do ulubionych

nie mam gdzie podziać się z dziećmi-ratunkuuuuu!!!

06.01.13, 21:19
właśnie dołączyłam do grona samotnych matek. mój mąż niedawno zachował się jak gówniarz i zostawił mnie i dwóch synów bez słowa- w wynajętym mieszkaniu, którego kosztów nie jestem w stanie sama ponosić, z długami, bez możliwości pogodzenia nisko płatnej, zmianowej pracy z opieką nad dziećmi (młodszy ma 1,5 roku i oczywiście nie znalazło się dla niego miejsce w żadnym żłobku). na razie jestem na urlopie, wszystkie pieniądze wydałam na czynsz, jedzenie mamy od znajomych, więc do końca stycznia jakoś przetrzymamy chyba. nie mam rodziny, jestem wychowanką domu dziecka. dlatego zwróciłam się o pomoc do różnych instytucji, ale dowiedziałam się, że wszędzie "nie ma miejsca" lub "nie spełniamy warunków" (bo przyjmowane są tam tylko kobiety, które ucierpiały na skutek przemocy) albo też "nie jesteśmy zameldowani" (fakt, zameldowanie mieliśmy do końca roku, właściciel mieszkania ciągle zwleka z umową najmu, nie mam podstawy do ponownego zameldowania), jedna pani wspominała coś o "noclegowni". dobry boże!!! jak ja mam żyć i mieszkać z dwójką małych dzieci w noclegowni??? jestem zdruzgotana, nie wiem co robić. czy ktoś wie, gdzie mogłabym otrzymać jakąś pomoc? co powinnam zrobić? czy dla dobra dzieci jest tylko jedno możliwe rozwiązanie tzn. dom dziecka? potrzebuję jakiegoś miejsca, w którym mogłabym nieodpłatnie póki co zatrzymać się z dzieciakami do czasu uzyskania alimentów i zdecydowanie rozwodu. bo na opamiętanie się mojego jeszcze męża to już nie mam co liczyć. wybrał życie utrzymanka kilkanaście lat starszej pani.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka