Dodaj do ulubionych

Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia

09.01.16, 21:15
powiedzcie, bo ja czasem nie wiem jak
mam 39 lat dwoch synow, 14 i 9 lat..jestem samotna od...5 lat
czuje, ze oddalam sie od swiata coraz bardziej
coraz czesciej milcze...dawno stracilam zaufanie do swiata
juz sie w zasadzie do samotnosci przyzwyczailam...a jednak przeraza mnie...ze jeszcze tyle do konca
chcialabym znalezc przyjaciolke
Obserwuj wątek
      • rossitakot Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 11.01.16, 12:40
        mieszkam za granica, w skandynawii.
        mam podobny problem co ty...brakuje pasujacych do mnie kolezanek
        wokol bezdzietne, lub posiadajace rodziny
        co mnie ratuje...to to, ze ejstem bardzo aktywnym czlowiekiem - duzo sportow, wlasnych inicjatyw, praca...no i masa ksiazek
        no bo to zycie trzeba jakos spedzac
        • parfum.paris Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 14.01.16, 21:59
          Mnie zycie narazie schodzi na ogarnianiu pracy i dziecka na przemian.Czekam az bedzie troche samodzielniejsza. Ale wtedy i ja bede starsza, wiec troche to takie slodko-kwasnie. A bylo zachodzic w ciaze mlodo, razem z kolezankami...ech.

          Swoja droga, kilka lat spedzilam na emigracji, teraz przy tym co sie dzieje w kraju, nigdy nie wiadomo gdzie czlowiekowi przyjdzie uciekac. Jak sie zyje w krajach skandynawskich?
          • rossitakot Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 23.01.16, 09:52
            na pewno o wiele spokojniej, niz w Polsce. Czy z polskim kotlem bym sobie dzisiaj poradzila - no szczerze watpie
            faktem jest, ze my matki to ciagle czekamy az nam dzieci porosna w piorka...odwlekamy kiedy to zycie wlasne zaczac. Chyba popelniamy blad :(
            co nie znaczy, ze ja tak nie robie
            bardzo trudno jest oddzyskac siebie....poznac sie na nowo i w ogole zaprzyjaznic z sama soba
            co mnie cieszy to to, ze ja juz zaczelam...jestem w toku
            i..to jest zaskakujace. Dobre
    • martamamuska Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 23.06.16, 22:58
      Rób jak najwięcej dla siebie. Błagam ale to błagam wyjdź do ludzi. Basen, sauna, siłownia, fitness jakikolwiek sport! Może tańce, może tam będzie samotny facet. Dzieci masz już samodzielne. Ja zostałam z 5 miesięczną córką sama. Byłam już nawet z nią w kinie i nad morzem ( z Krakowa cała drogę prowadziłam sama ). Nie ograniczam się mimo, że nie jest łatwo. Za to jest ciekawie ;) Nie mam zamiaru użalać się nad sobą chociaż cierpię. Dużo rozmawiam przez telefon żeby nie zwariować z myślami i nie zacząć się oskarżać. Ćwiczę i zabieram się porządnie za swój biznes. Chcę zarobić na przyjemności aby moja córka miała szczęśliwą mamę. A w przyszłym roku chcę wyjechać w podróż na Bali. Czuję, że ta wyspa mnie przyciąga :))) Jestem teraz mocno na minusie finansowo ale nie mam zamiaru popadać w marazm. Dość marazmu. Lubisz się taką jaka jesteś? Jeśli nie to stań się taką jaką się polubisz. Ludzie są nam potrzebni do życia a świat jest spoko. To, że życie się gmatwa nie znaczy, że mamy rezygnować z siebie. Mamy się umocnić i być super szczęśliwymi matkami, żeby nasze dzieci były szczęśliwe. Jak patrze na mojego szkraba to wiem, że mój partner jest durniem, że z nas zrezygnował. Tworzę więc najlepszą rodzinkę na jaką zasługuje moje dziecko i wiem, że ktoś naprawdę wartościowy kiedyś do nas dołączy. Mam nadzieję, że nie szukasz przyjaciółki żeby się jej żalić. Znajdź kompankę do aktywnego wesołego spędzania czasu :) Ściskam mocno i wysyłam dobrą energię!
    • alphazx Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 24.06.16, 20:22
      Ty akurat masz kogos przy sobie - dzieci, a co ma powiedziec ktos kto jest zupelnie sam i nawet nie ma sie do kogo odezwac? Jak chodze do pracy to nie mam czasu myslec o tym ze jestem "sam wsrod ludzi", ale gdy nadchodzi weekend lub dlugi weekend a co najgorsze urlop to wowczas czuje sie okropnie. Wtedy dochodzi do mnie mysl, ze tak naprawde pies z kulawa noga na mnie nie zwroci uwagi. Najgorszy jest urlop, gdy gdzies jade tam gdzie jest sporo ludzi i widze jak wszyscy ciesza sie z bycia razem i poprostu sa szczesliwi. Wowczas zamiast cieszyc sie urlopem dostaje "dola".
      Najgorsze w tym wszystkim jest to ze tak naprawde nikt na ciebie nie czeka, z nikim nie mozesz sie podzielic swoimi sukcesami i radosciami. Twoja historia nikogo nie interesuje. Zdajesz sobie sprawe, ze wszystko co robisz tak naprawde nie ma sensu, nie masz motywacji do niczego, a zadajesz sobie nowe zadania tylko po to, zeby poprostu zapomniec i nie dopuscic mysli, ze byc moze tak juz bedzie zawsze... Jakze pieknie jest miec kochana zone i malego skarba, ktory sie do ciebie przytuli i na ciebie czeka. To najpiekniejsza inwestycja w zyciu. Zadne luksusowe auto ani urlop na koncu swiata nie da tyle radosci. Serce peka jesli widzisz wokolo siebie to co w zasadzie wdaje sie nie do osiagnecia. Osiagnolem w zyciu wiele, zrealizowalem w zasadzie wszystko poza tym jednym. Niejednokrotnie jak widze dzieciaki z szczesliwymi i kochajacymi sie rodzicami zakreci sie w oku lezka. Czesto wiec zakladam ciemne okulary, nikomu sie nie zale, bo poprostu nie wypada a i tez nikogo to nie interesuje. Facet nie powinien byc "miekki" tak w dzisiejszych czasach sie przyjelo. Jesli spojrzysz oczyma osoby postronnej pomyslisz "ten sobie fajnie zyje" , "niczego mu nie brakuje" , "ten to nie ma zadnych problemow". Nie odpowiadam zazwyczaj nic, a jedyna moja reakcja jest ironiczny usmiech. Po co komus wyjasniac cos w co i tak nie uwierzy. Tak naprawde w srodku samotnosc trawi cie jak nowotwor i mimo ze przypadlosc ta nie nalezy do tej grupy to predzej czy pozniej pokona cie jak wlasnie ten nowotwor z podobnym skutkiem. Takich ludzi jest wiele, dziennie ich mijasz i czesto im zazdroscisz, ale widzisz tylko to co jest na zewnatrz, nie widzisz tego co jest w srodku. Nie daja po sobie poznac ze tak naprawde w srodku sa wrakiem. To sa bezdomni, robotnicy, biznesmeni i ludzie sukcesu. Wielu z nich gdy przegraja walke z samotnoscia poprostu znika. Nie pisza o tym w sieci, nie mowia w wiadomosciach wieczornych, nikt ich nie oplakuje i nikt o nich nie pamieta. Ciesz sie wiec chwila i tym co masz, bo ktos inny nie ma nawet tego i nie mysl ze mowie tutaj o gotowce, najnowszym mercedesie czy willi. Wiesz doskonale co mam na mysli...
    • marysia987654 Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 22.01.17, 17:06
      Ja uważam, że ponieważ dobór partnera jest bardzo ważny, to trzeba szukać tam, gdzie można spotkać ludzi podobnych do nas. Takich, którzy wyznają takie same wartości. Jeśli ktoś szuka na współmałżonka katolika to bardzo polecam fantastyczny portal betania.pl :)
      Portal jest pełen wspaniałych osób, ma fantastyczne forum i bardzo ciepłą i serdeczną atmosferę, jakiej nie spotkałam na żadnym innym forum w sieci :)
    • barbara_753 Re: Powiedzcie, jak radzicie sobie z samotnoscia 03.03.18, 19:35
      Dziewczyny, mam do Was ogromną prośbę. Byłabym wdzięczna, gdybyście zechciały uzupełnić ankietę, której wyniki chciałabym przedstawić w mojej pracy magisterskiej. Skupiam się w niej głównie na określeniu statystycznej postaci samotnej matki w dzisiejszym świecie i dążę do wytypowania największych problemów z jakimi musicie sobie radzić każdego dnia.
      W trakcie pisania pracy, zauważyłam, że może artykułów o samotnym macierzyństwie jest bardzo wiele, ale badań- tych publicznych- w sumie żadnych od 2007 roku (i trochę z Narodowego Spisu Powszechnego z 2011). Przyznam, że tego się nie spodziewałam- tym bardziej, że samotne macierzyństwo jest....problemem? ostatnio coraz częściej spotykanym. Ja sama samotną matką nie jestem- dlatego tym bardziej chciałabym poznać Wasze opinie, jak sobie radzicie, co jest Waszą największą bolączką? Na co powinno się zwrócić największą uwagę rozpatrując zjawisko samotnego macierzyństwa?
      Link do ankiety:
      www.survio.com/survey/d/K5H4O2O8H5A2M0O2C

      Z góry dziękuję za każdą wypełnioną ankietę! :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka