Dodaj do ulubionych

Nieszczęśliwa

21.06.20, 23:26
Cześć. Czy ktoś tu zagląda?
Chciałabym opowiedzieć swoją historię której na żywo nie mam komu powiedzieć i posłuchać jakieś rady :(
Otóż 2 lata temu poznałam mężczyznę i jak to bywa na początku znajomości /związku było wszystko super ja byłam szczęśliwa itd.. Potem okazało się że jestem w ciąży... Przebieg ciąży był spokojny dalej miałam szczęśliwe życie.. W dniu w którym wylądowałam w szpitalu wszystko się zmieniło na gorsze... Otóż ojciec dziecka wyparł się już w szpitalu dziecka ciągle powtarzał ze to dziecko nie jest jego :( tak wyglądał mój szczęśliwy poród :(
Potem było coraz gorzej.. Zaczął ćpać bić mnie i najgorsze co może być dla mnie znęcanie się psychiczne... Ciągle mi wmawiał ze spotykam się z jego kolegami że ciągle go zdradzam po jakimś czasie zaczął mieć jakieś manię przesladowcze mówil że nasylam jakiś ludzi żeby go śledzili ze Go truje (a to on mi wlewał coś do kawy) do czego mi się przyznał. Ciągle wymyśla jakieś niestworzone historie które mi wmawia przy czym jak powiem ze to nie prawda używa przemocy. Jestem w ciężkiej sytuacji nie mam gdzie pójść poprosić o pomoc nie mam gdzie uciec od tego żeby spokojnie żyć.. Codziennie to samo piekło całe dnie i noce... Nie mam żadnej bliskiej osoby /rodziny która by w jakikolwiek sposób mi pomogła nie mam do kogo iść i się wyżalić.. Moje życie to koszmar który musi oglądać moje dziecko :( Jak mam zacząć od nowa?? jak od tego się uwolnić?? Jak zacząć spokojne szczęśliwe życie cieszac się że mam zdrowa kochana córkę?? Pisząc to mam łzy w oczach ale może przynajmniej trochę zrzucę z siebie i poczuje się lepiej.
Obserwuj wątek
    • tomtom414 Re: Nieszczęśliwa 24.06.20, 05:27
      czesc,

      tak czasami ktos zaglada ale rzadko .

      kurcze masz trudna sytuacje ale masz corke ktora Ci daje sile do walki . musisz sie jakos uwolnic od niego i ciesze ze sobie z tego zdajesz sprawe bo to sie na lepsze nie zmieni . twoja opowiesc przypmina mi strasznie historie ktora opowiadala mi keidys jedna znajoma ( z tego forum wolasciwie ) mam nadzieje ze nie mieszkasz w Krakowie bo tamten gosciu mieszkal w Krakowie i tak samo oskarzal ja.

      Wiesz ja wierze ze kazdy z nas ma do pokonania pewne trudnosci w zyciu ale one sa takie zebysmy je byli w stanie je udzwignac wieic im trudneijsza sytuacja znaczy tym mocniejsza osoba.

      Masz jakas prace? rodzina? znajomi? jestes w stanie zmienic miasto zamieszkania? ( czasami trzeba taka zmiane wprowadzic zeby uciac totalnie znajomosc) . Macie slub?

      Ja pare lat temu sam przeszedlem przez problemy bo zostalem sam z dwojka malych dzieci po tym jak zona zmarla na raka i wiem co to oznacza bezsilnosc . moge tylko Ci powiedziec ze po burzy zawsze wychodzi slonce . problem tylko ze ta "burza" czasami sie ciagnie bardzo dlugo ale pamietaj ze "bol" jest ZAWSZE tylko tymczasowy - czasami trwa tydzien, miesiac czy nawet rok ale pozniej mija .

      jesli chcesz pogaddac lub dowiedziec sie o mojej historii , lub siie wygadac bo czasami tylko tyle wystzarczy zebysny sie poczuli lepiej, napisz na maila
      dawrhino@gmail.com lub pisz tu na forum . ja tu juz nie zagladam za czesto ale czasem wpadne . kiedys mi tu ludzie pomogli i poznalem pare fajnych osob tez dzieki temu i paru innym forum . niektore znajomosci przerodzily sie w przyjaznie i trwaja do dzis a zaczely sie od jednego postu .

      Pozdrawaim i trzymaj sie mocno !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka