suncity1
21.04.07, 02:16
witam wszystkie dobre dusze tego forum :)
Mam 6-letniego synka, którego sama wychowuję od 4 lat. Jego biologiczny
ojciec od 2,5 roku nie płaci alimentów a komornik nie kwapi się aby je
ściągnąć. Ponieważ delikwent jest sprytny i celowo nie pracuje, nie posiada
żadnego majątku a obecnie mieszka u swojej żony /i zapewne tam też nic do
niego nie należy/ mam pytanie odnośnie możliwych do zastosowania środków, aby
zmusić lawiranta do uiszczenia zaległych i bieżących alimentów.
Czy któraś z Was sprawiła że zostało alimenciarzowi odebrane prawo jazdy? -
jeśli to się udało proszę o info do kogo taką prośbę mam skierować. Dodam, że
komornik już rok temu (!!!) wysłał listę dłużników w przypadku których
egzekucja alimentów okazała się bezskuteczna do właściwego urzędu miasta ale
nie zatroszczył się o odpowiedź tak więc miesiąc temu ja napisałam do tego
samego urzędu prośbę o odpowiedź jakei działania zostały podjęte i otrzymałam
zwrotną informację że moje pismo przekazują do wiadomości tegoś komornika...
ręce opadają jak ten system jest beznadziejny a ustawa może i jest ale na
papierze...
A może którejś z Was udało się skierować alimenciarza do przymusowych robót
interwencyjnych - gdzie mogę wysłać prośbę o coś takiego? i czy wogóle sama
mogę o to wnioskować???
dziękuję za odpowiedź na email albo na forum - postaram się tutaj zaglądać
częściej :)
mia