xmartei
31.07.08, 10:22
Mam dość wszystkiego.. jestem sama z dzieckiem (czasem pomaga mi
mama ale rzadko) i już nie umiem
sobie ze wszystkim poradzić. Zrobić wszytsko przy maluszku,
posprzątać dom, zrobić pranie, prasowanie, zadbać choć troszke o
siebie. Nie umiem tego pogodzić nie daje sobie z tym rady po
prostu.. Jestem załamana. Jedyne co mi zostało to miłośc do synka
ale są takie sytuacjie że jestem zmęczona i wtedy mały marudzi to
mam dość nie chce mi sie żyć wtedy a on sie uśmiechnie i jest
lepiej.. Ale kiedy śpi albo sam leży i sie bawi to tylko mam ochote
płakać. Nie mam znajomych (bo zerwałam wszystkie kontakty dla
miłości która mnie zostawiła) i nie mam sie nawet komu wyżalić,
pójść na spacer, wiecznie jestem sama z maluszkiem. A przecież sie
jemu nie bede żalić... Jak mam sobie zacząć z tym radzić... Już
chyba nie umiem... ;( Doszło do tego że nie wierze już że kiedys
bedzie inaczej że zminie swoje życie.. Jestem młoda i to wszystko na
mnbie spadło jak grom z jasnego nieba. Wiem że zrobiłam bład ale jak
to naprawić...