ja.24
02.03.09, 00:36
Jestem z Wami rozumiem co przeżywacie, moja córcia ma trzy latka, już przed porodem zdecydowałam o rozstaniu z ojcem mojego dziecka, było mi troszke łatwiej gdyż mieszkałam za granicą i wciąż mieszkam...
Wiem czym jest samotność..., ból, czarna rozpacz, depresja... to wszystko mi towarzyszło przez kilkanaście miesięcy po porodzie.
Wiedziałam, że to wszystko moze sie źle skonczyć, zasięgnęłam porady psychologa, przez koło pół roku przyjmowałam leki na uspokojenie. Szczerze mówiąc gdyby nie Pani psycholog nie wiem nawet nie chcę kończyc zdania
Kiedy moje nastawienie zmieniło się, zaczęłam znowu ubierac się elegancko, malować, dbac o siebie jeszcze bardziej niż przed porodem, schudłam...
Strach, że nigdy juz nikogo nie poznam, może sformułuje to inaczej, strach, ze nigdy nikt mnie nie pokocha był tak ogromny, ze nawet nie brałam tego pod uwagę....
Pamietam dobrze to był piatek znajoma zaprosiła mnie na swoje imieniny, zostawiłam córę z siostrą i wyszłam.
Poznałam swojego obecnego narzeczonego, nie powiem, że odrazu obydwoje pałalismy do siebie ogromna miłością, przez kilka miesięcy czulismy do siebie tylko sympatię, a teraz wiem, że to właśnie na niego czekałam. Jeśli któraś z Was czuje sie samotna, i chciałaby porozmawiać, prosze piszcie do mnie maka198@wp.pl Sama chciałabym z jakąś mamą nawiązac kontakt, bo mimo wszystko borykam sie jeszcze z wieloma problemami.