piqulka
31.05.09, 13:26
Witajcie...samotna matka cóż, mamy XXI wiek a nadal jesteśmy szykanowane.
Moją córkę urodziłam jak miałam 19 lat a nawet 18...od półtora miesiąca
trwania ciąży zostałam sama. Odwróciło się ode mnie wiele osób, osób które
"kochałam i szanowałam" ale może tak tylko mi się wydawało. Ojciec mojej córki
okazał się nie odpowiedzialnym i bezmyślnym gówniarzem. Opiekowałam się córką
z pomocą moich rodziców, którym będę wdzięczna do końca mojego życia. Po
trzech latach poznałam faceta było miło, córka Go akceptowała a Ja w końcu
pokochałam. Urodził nam się syn, zamieszkaliśmy razem i co....??!!! córka
zaczęła mu przeszkadzać zaczęły się wyzwiska, w końcu zaczął podnosić ręce. 1
listopada 2008 roku zostałam pobita do nie przytomności na oczach dzieci. Moja
córka moja dzielna córka zadzwoniła na pogotowie i do moich rodziców i tak się
wszystko skończyło. Wiecie jakie to uczucie słyszeć dookoła - to ta co ma
dwoje dzieci z dwóch ojców.
Pół roku temu poznałam mojego obecnego partnera, jest młodszy ode mnie o 4
lata. Poznał moje życie, moje dzieci. Obecnie mieszkamy razem, urządzamy
wspólnie mieszkanie szczególnie pokój dzieci. Rozmawiamy ze sobą gdy na
ciężko. Ostatnio od partnera usłyszałam,że leży mu coś na sercu. Gdy
poprosiłam Go o rozmowę, powiedział że rozmawiał z kolegą z pracy, który
odradzał mu związku ze mną. Że pakuje się w pieluchy, że powinien się
wyszaleć. Że nie jedną pannę mógłby mieć po co mu "jakaś" z dziećmi.
Zadaję sobie ciągle pytanie...czemu tak wyszło, czemu mi...
Kocham moje dzieci najbardziej na świecie, jestem z siebie dumna że przez 9
lat dałam sobie radę mimo to jak byłam traktowana, poniżana. Jestem dumna z
mojej córeczki, która osiąga doskonałe wyniki w szkole, jestem dumna z moich
rodziców "dziękuję Ci mamo i tato". Dziękuję że moje dzieci są zdrowe.
Dziękuję że urodziłam się po to by kochać. Nie wiem jak będzie wyglądać moje -
nasze życie. Chcę kochać i być kochana. Jestem z siebie dumna. Zasługuję na
godna życie. Nie wstydzę się. Jestem matką....