Gość: Magda
IP: *.multimo.pl
23.03.10, 10:47
Nasza córka chciałaby dostać się do dobrego gimnazjum. Interesuje
się matematyką, jest raczej zdolna, pracowita może mniej, ale czując
bat nad głową, potrafi przysiąść. Do tej pory wydawało nam się, że
jedynymi matematycznymi klasami z konkursu (nierejonowymi) w
gimnazjach publicznych są tak zwane matexy na Twardej. Odkryliśmy
jednak, że podobną klasę organizuje gimnazjum Piotra Skargi. Tutaj
jednak zaczyna się poważny problem. Obie te szkoły organizują
konkurs, który daje mnóstwo punktów i jeśli się go pominie, szanse
na przyjęcie maleją potwornie. W obu szkołach konkurs jest dokładnie
tego samego dnia o tej samej godzinie!!! Ola jest spanikowana.
Chciałaby dostać się na Twardą (co jest pewnie trudniejsze), ale boi
się, że nie pójdzie na konkurs do Skargi i może przepaść jej
wszystko. Może ktoś z Was jest w podobnej sytuacji? Myślę, że
dotyczy to również klas językowych. Jeśli zebralibyśmy kilka osób,
możnaby próbować wywierać nacisk na szkoły, żeby się dogadały. Takie
postępowanie oznacza blokowanie dostępu części młodzieży, trochę
ambitniejszej. Proszę o jakiś odzew.