O takiej jednej szkole..............

IP: *.chello.pl 02.03.04, 11:58
Przeczytałam w dzisiejszym Kujonie dobre rady jak wybrać podstawówkę.
Zabrakło jednej - jak sprawdzić czy to co mówi dyrektor jest prawdą. W
przypadku szkoły mojego dziecka wszystko pieknie wyglądało na początku. Tak
pięknie, że przymykaliśmy oczy na "drobne nieścisłości"- takie jak brak sali
gimnastycznej, choć być miała czy stołówki, którą dyrektor obiecywał.
Z czasem okazywało się, że nie ma ani psychologa ani pedagoga ani wywiadówek
ani świetlicy z prawdziwego zdarzenia ani wielu, wielu, wielu innych rzeczy.
A problemy powinni rodzice rozwiązywać sami we własnym zakresie - dziecko ma
kłopoty z matematyka - nauczyciel nie ma dla niego czasu, z polskim -
podobnie, jaka sie - jego sprawa, ma nerwicę- najlepiej się go pozbyć.
To tylko kilka słów o takiej jednej szkole..................
    • Gość: nelka12 Re: O takiej jednej szkole.............. IP: 80.77.99.* 03.03.04, 15:21
      Napisz co to za szkoła!! Będziemy jej unikać!!
      • Gość: M&M Re: O takiej jednej szkole.............. IP: *.chello.pl 03.03.04, 17:04
        Odsylam do dzisiejszego dodatku Stołecznej - jest to szkoła niepubliczna, która
        według dyrektora ma dwie sale gimnastyczne, boisko i bufet. I mieści się w
        środku stolicy.
        • Gość: Regis Re: O takiej jednej szkole.............. IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 22.03.04, 07:28
          To ja mam pytanko - i nikt nie sprawdził, czy rzeczywiście jest tak, jak dyrektor mówił? Nie bardzo rozumiem, bo nie da się przeoczyć dwóch sal gimnastycznych... no chyba, że są w piwnicach albo nie chcę nas wpuścić do szkoły :)
          • Gość: M&M Re: O takiej jednej szkole.............. IP: *.chello.pl 22.03.04, 08:55
            Pewnie część chętnych ( rodziców) zapytała, poprosiła o pokazanie i oszukana
            zrezygnowała ze szkoły. Częśc uznała, że słowo pisane jest święte i zaniechała
            sprawdzania ( zwłaszcza, że nie dane jej było dojść do słowa), jeszcze inni
            rodzice uznali, że to "drobiazg" i dziecko do szkoły zapisali.
            Z tych ostatnich spora grupa po roku, dwóch męczenia się - zabrała dzieci do
            innej szkoły. Piszę to dlatego, aby przestrzec przed łatwowiernością, bo może
            ona drogo kosztować.
    • Gość: belferka Re: O takiej jednej szkole.............. IP: *.utp.pl / *.utp.pl 22.03.04, 19:38
      Nie wiem po co pisze się w gazetach że rodzice mogą wybierać szkołe, skoro ta w
      której uczę nie ma pozwolenia na przyjmowanie dzieci spoza rejonu. I pomomo
      tego że mamy chętnych na utworzenie conajmniej jeszcze dwóch oddziałów, to
      urząd się nie zgadza. (argument: "bo w innym rejonie nie będzie uczniów!")
      Szkoda słów!
    • Gość: mila Re: O takiej jednej szkole.............. IP: *.it / 62.233.189.* 31.03.04, 08:42
      nie martw sie,moja szkola tez taka jest
Pełna wersja