verdana
10.06.04, 14:42
Przeczytałam wywiady z finalistami "Dzieciaków z klasą". Te dzieci,
niestety, wcale nie sprawiają wrażenia inteligentnych, a co gorsze z ich
wypowiedzi bije niechęć do "pospólstwa". Pogarda, z jaką część tych dzieci
wyraża dola pracy fizycznej, poczucie wyższości "Jestem za mądry, zeby się
marnować jako sprzatacz", tylko czworo czy pięcioro, które czyta książki -
nie lekturę i nie w celu przygotowania do konkursu. Pieniądze, bogactwo - to
jest to, do czego większość z nich dąży - ani jedno nie wybrało np. zawodu,
który nie przynosi dużych pieniedzy, a kilkoro po prostu chce być bogate. Nie
widać w tych wypowiedziach też głębszych myśli - to najczęściej slogany
powtarzane wyraźnie po rodzicach. To są dzieci obkute - zgoda. Czy mądre -
nie wiem. A czy z klasą - na pewno nie.