Dodaj do ulubionych

Po gim: Kopernik czy Zamoyski???

01.07.12, 18:51
Wiem że trochę nie na temat, ale wielu mądrych użytkowników tego forum radziło mi dobrze w sprawie gimnazjum, to może w sprawie liceum też pomożecie:))

A więc - co wybrać? W grę wchodzi biol-chem - nie- IB lub biol- chem Zamoy
Wiem, że w Kop. nauczą angielskiego, wiele się dzieje, wszechstronnie.
Zamoy - podobno mało się dzieje, nauczają głównie ścisłych.

Nie rozumiem tylko jednego: Kopernik ma 1sze miejsce w rankingu maturalnym tylko dzięki angielskiemu dwujęzycznemu, a wszystkie mat/chem/fiz/biol - lepiej wypada Zamoy, chociaż przyjmuje nieco słabsze dzieci.

Dlaczego tak się dzieje? Czy ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • menodo Re: Po gim: Kopernik czy Zamoyski??? 01.07.12, 21:30
      Z tym pierwszym miejscem Kopernika w rankingu maturalnym to rzeczywiście przegięcie, ale szkoła jednak bardziej przyjazna niż Zamoyski.

      W Zamoyskim jest terror - nawet na wuefie. Uczniowie w ciągłym lęku przed poprawką/usunięciem ze szkoły ratują się korepetycjami/kursami.
      Szkoła z gatunku tych, co stawia uczniom wymagania z kosmosu, aby tylko utrzymać swoją pozycję w rankingu.
      • maciejka_73 Re: Po gim: Kopernik czy Zamoyski??? 02.07.12, 09:15
        Bardzo Ci dziękuję, właśnie tego się obawiałam.
        A czy w Koperniku, polegając tylko na tym co jest w szkole, uczeń nauczy się przyzwoicie:
        a. angielskiego
        b. mat, fiz, chem, biol?

        Bo jak tak, to czuję się przekonana do Kopernika stuprocentowo, nie chcę szkoły w której połowa dzieci musi korzystać z porad psychologa, żeby wytrwać
        • menodo Re: Po gim: Kopernik czy Zamoyski??? 02.07.12, 13:04
          A czy w Koperniku, polegając tylko na tym co jest w szkole, uczeń nauczy się pr
          > zyzwoicie:
          > a. angielskiego
          > b. mat, fiz, chem, biol?"

          Ale co to znaczy "przyzwoicie" w przypadku angielskiego? Żeby mieć ok. 100 proc. w rekrutacji na studia - myślę, że tak, bo matury z angielskiego (także te dwujęzyczne) są po prostu dość łatwe, a każdy uczeń Kopernika zna ten język dość przyzwoicie już na starcie i uczy się go dość intensywnie i w sporym wymiarze.

          W przypadku pozostałych przedmiotów - trudno powiedzieć. Wiele zależy od samego dziecka i jego motywacji.
          Wszystkie znane mi dzieciaki które startowały np. na medycynę z dobrych szkół chodziły na kursy; jest taki jeden specjalizujący się wręcz w medycynie, ale nie chce go reklamować.
          Różnica jest taka, że jedni uczniowie twierdzą, że w szkole bardzo dużo się nauczyli, ale ponieważ wszyscy chodzą na kurs, to oni też muszą...A inni - że w szkole nie nauczyli się niczego i ten kurs był im niezbędny - tam dopiero wszystkiego/czegokolwiek się nauczyli.

          Moim zdaniem Kopernik jest szkołą z raczej pierwszej kategorii, a Zamoyski - z drugiej.

    • tinywee Re: Po gim: Kopernik czy Zamoyski??? 01.07.12, 21:39
      Zdajesz się robić założenie, że za maturalny wynik ucznia odpowiada tylko szkoła - a chyba niekoniecznie tak jest? (korki, kursy, etc.).

      Czy nie warto zasięgnąć info o - nazwijmy to - kulturze tych szkół, by wiedzieć, w jakich warunkach i otoczeniu spędzisz trzy ważne lata swojego życia? A także - czy w interesujących Cię przedmiotach są wybitni/ciekawi nauczyciele?

      Jeżeli interesuje Cię biol-chem, może warto też wziąć pod uwagę Czackiego, Batorego, Hoffmanową czy Poniatowskiego, skoro ich maturalne wyniki wymiatają w Twoich przedmiotach (przynajmniej tak było w 2011)?

      Co do Twojego pytania, czyż sama sobie nie odpowiedziałaś - "Kopernik ma 1sze miejsce w rankingu maturalnym tylko dzięki angielskiemu dwujęzycznemu"?
      Nie wiem natomiast, czy średnie wyniki szkół za jeden tylko rok są w jakikolwiek sposób miarodajne (www.edukacja.warszawa.pl/index.php?wiad=4201).
        • tinywee Re: Po gim: Kopernik czy Zamoyski??? 02.07.12, 22:33
          Jeszcze a propos angielskiego, z "Zasad rekrutacji" na stronie szkoły:
          ..."III. Każdy kandydat do Liceum musi znać podstawy języka angielskiego pozwalające na czynne uczestniczenie w zajęciach prowadzonych częściowo w tym języku.
 Autorski program nauczania języka angielskiego jest znacznie rozszerzony.
 Nauczyciele prowadzący zajęcia dwujęzycznie mają obowiązek zrealizowania programu swojego przedmiotu po polsku oraz wzbogacenia zakresu nauczania o terminologię anglojęzyczną tak, aby przygotować uczniów do biegłego posługiwania się językiem angielskim w różnych dziedzinach nauki."...
          Czyli oprócz tego, że masz w pierwszej klasie 8 godzin angielskiego (w tym zdaje się dwie z natywem), dostajesz kilka przedmiotów ze słownictwem specjalistycznym.
          Czy to wystarczy, by się przyzwoicie nauczyć? To już chyba zależy od Ciebie :)


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka