Najgorsze liceum

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 22:22
Może spróbujemy zrobić liste najgorszych ogólniaków?
Ja chodzę do IX LO w Lublinie. Co tu się wyprawia - to tragedia! Typowa lekcja: nauczyciel(ka) się spóźnia,
potem idzie do zaplecza (ciekawe po co?) na 10 min., następnie siada z drożdżówką i filiżanką kawy i zaczyna
opowiadać co to ona robiła w weekend... Listy też sprawdzac się nie chce. Oficjalnie w tygodniu mogą być tylko
3 spr., a jedngo dnia tylko jeden, lecz nasi nauczyciele sprytnie to omijają nazywając te sprawdziany
"kartkówkami"...
Mógłbym jeszcze dużo napisać, ale na to czas przyjdzie później.

Napiszcie coś o swoich szkołach.
    • japisze Re: Najgorsze liceum 20.03.02, 00:45
      no i co w tym dziwnego?
    • joaskaw Re: Najgorsze liceum 20.03.02, 09:27
      Wydaje mi sie obrzydliwe mowic zle o wlasnym liceum, jakie by nie bylo. A juz
      lista - czlowieku, zastanow sie co chcesz osiagnac proponujac jej stworzenie?
      Naprawde jestes zadowolony, ze chodzisz do najgoszej w swojej opinii szkoly?!
      • Gość: ja Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 15:19
        joaskaw napisał(a):

        > Wydaje mi sie obrzydliwe mowic zle o wlasnym liceum, jakie by nie bylo. A juz
        > lista - czlowieku, zastanow sie co chcesz osiagnac proponujac jej stworzenie?
        > Naprawde jestes zadowolony, ze chodzisz do najgoszej w swojej opinii szkoly?!

        Równie dobrze można powiedzieć "wydaje mi się dbrzydliwe źle mówić o własnym kraju". Gdyby wszyscy tak
        myśleli, nadal by istniało PRL. A to że w 75% Polaków to analfabeci funkcjonali doskonale widać po twojej
        wypowiedzi -NIE jestem zadowolony i dlatego wymysliłem listę! Już rozumiesz?!
        • joaskaw Re: Najgorsze liceum 25.03.02, 13:34
          > Równie dobrze można powiedzieć "wydaje mi się dbrzydliwe źle mówić o własnym kr
          > aju". Gdyby wszyscy tak
          > myśleli, nadal by istniało PRL. A to że w 75% Polaków to analfabeci funkcjonali
          > doskonale widać po twojej
          > wypowiedzi -NIE jestem zadowolony i dlatego wymysliłem listę! Już rozumiesz?!

          Czy doprawdy po mojej wypowiedzi widac, ze 75% Polakow to 'funkcjonalni
          analfabeci'? Skad wytrzasnales te liczbe? I co to ma w ogole wspolnego w
          dyskusja na konkretny temat? Jesli to jest Twoj argument w dyskusji, to nie wiem
          jak go odeprzec poniewaz wg mnie nie wiaze sie z przedmiotem tej rozmowy.

          Uwazam, ze o poziomie szkoly nie decyduja wylacznie nauczyciele, ale w glownej
          mierze uczniowie. To, ze akurat jedna z Profesorek notorycznie sie spoznia na
          lekcje i olewa uczniow nie znaczy, ze cala szkola jest do kitu. Fakt, ze ona nie
          potrafi w rzetelny sposob przekazac wiedzy nie decyduje od razu, ze nikt sie
          tego nie nauczy. Sa podreczniki i przy niewielkim nakladzie pracy mozna sie
          wysunac daleko poza klasowa i szkolna przecietna w jakiejs dziedzinie wiedzy.

          Organizowanie czestych kartkowek przez nauczycieli jest wlasnie oznaka stawiania
          uczniom wysokich wymagan, a jest to jedna z cech szkol nie najgorszych, lecz
          najlepszych.

          Odnosze wrazenie, ze oprocz tej jednej kobiety pozostali pedagodzy wykonuja
          swoja prace wcale niezle. Czyli jednak ta szkola nie jest az taka zla, zeby
          umieszczac ja na liscie najgorszych.
          • Gość: ja Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 13:38
            joaskaw napisał(a):

            > Czy doprawdy po mojej wypowiedzi widac, ze 75% Polakow to 'funkcjonalni
            > analfabeci'? Skad wytrzasnales te liczbe? I co to ma w ogole wspolnego w
            > dyskusja na konkretny temat? Jesli to jest Twoj argument w dyskusji, to nie wie
            > m jak go odeprzec poniewaz wg mnie nie wiaze sie z przedmiotem tej rozmowy.

            Tak. Takie liczby są powszechnie dostępne, wystarczy poczytać gazety. Wiesz w ogóle co to znaczy?

            > Uwazam, ze o poziomie szkoly nie decyduja wylacznie nauczyciele, ale w glownej
            > mierze uczniowie.

            Też tak myślę, ale każda szkoła kiedyś powstała i musiała sobie wyrobić opinię. Ta opinia zależy od nauczycieli i dzięki
            niej do szkoły przychodzą uczniowie dobrzy lub kiepscy.

            > To, ze akurat jedna z Profesorek notorycznie sie spoznia na
            > lekcje i olewa uczniow nie znaczy, ze cala szkola jest do kitu.

            Dla przykładu podałem jedną.

            > Fakt, ze ona nie
            > potrafi w rzetelny sposob przekazac wiedzy nie decyduje od razu, ze nikt sie
            > tego nie nauczy. Sa podreczniki i przy niewielkim nakladzie pracy mozna sie
            > wysunac daleko poza klasowa i szkolna przecietna w jakiejs dziedzinie wiedzy.

            Wiesz po co jest szkoła? Chyba nie po to, żeby się wszystkiego uczyć w domu?

            > Organizowanie czestych kartkowek przez nauczycieli jest wlasnie oznaka stawiani
            > a
            > uczniom wysokich wymagan, a jest to jedna z cech szkol nie najgorszych, lecz
            > najlepszych.

            I co z tego? Wszyscy ściągają i nikt nic nie umie.

            > Odnosze wrazenie, ze oprocz tej jednej kobiety pozostali pedagodzy wykonuja
            > swoja prace wcale niezle. Czyli jednak ta szkola nie jest az taka zla, zeby
            > umieszczac ja na liscie najgorszych.

            Co za ulga...
            • joaskaw Re: Najgorsze liceum 02.04.02, 21:15
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > Takie liczby są powszechnie dostępne, wystarczy poczytać gazety. Wiesz w o
              > góle co to znaczy?

              Nie kupuje argumentow typu "powszechnie wiadomo" czy "wystarczy poczytac
              gazety". Napisz konkretnie skad taka liczba, albo podaj link.

              > > Uwazam, ze o poziomie szkoly nie decyduja wylacznie nauczyciele, ale w glo
              > wnej
              > > mierze uczniowie.
              >
              > Też tak myślę, ale każda szkoła kiedyś powstała i musiała sobie wyrobić opinię.
              > Ta opinia zależy od nauczycieli i dzięki
              > niej do szkoły przychodzą uczniowie dobrzy lub kiepscy.

              Spotkalam ludzi, ktorzy nie chodzili do liceow z pierwszej 50 Perspektyw, a byli
              naprawde nieglupi. Innym razem poznalam ludzi z najlepszych liceow w moim
              miescie, ktorzy bynajmniej nie blyszczeli intelektem.
              To m.in. od Ciebie zalezy jaka opinie bedzie miala Twoja szkola w przyszlym roku
              i dalej - ucz sie, niech zdolni jezdza na olimpiady i wtedy od razu bedzie sie
              inaczej postrzegac taka placowke.

              > Wiesz po co jest szkoła? Chyba nie po to, żeby się wszystkiego uczyć w domu?

              Hmmmm, moje doswiadczenie mowi, ze nauczysz sie jedynie tego, czemu poswieciles
              wiekszosc czasu domowego. Lekcja czesto jest jedynie pretekstem, zeby potem
              samemu rozszerzac swoja wiedze na konkretny temat. Nauczyciel przejdzie do
              nastepnego tematu, a ktos zainteresowany bedzie drazyl wciaz poprzedni, az
              stanie sie specem.

              > > Organizowanie czestych kartkowek przez nauczycieli jest wlasnie oznaka sta
              > wiani
              > > a
              > > uczniom wysokich wymagan, a jest to jedna z cech szkol nie najgorszych, le
              > cz
              > > najlepszych.
              >
              > I co z tego? Wszyscy ściągają i nikt nic nie umie.

              To moze byscie sie czasem przygotowali?

              Ja: nie powinienes wydawac swojej wiedzy w rece nauczycieli. Powinienes sam byc
              za nia odpowiedzialny. Jesli tam nie moga Cie zainspirowac, bo taka szkola -
              fakt, jest nie najlepiej. Ale chyba nie zadasz, zeby Ci wkladano na lekcjach
              wiedze lopata do glowy? Wyklad i tyle, a praca Twoja, jesli chcesz zapamietac
              to, co powidzial nauczyciel. Nie powiedzial albo powiedzial bzdury (tez sie
              zdarza)? Swietnie - jesli jestes ciekawy dowiedz sie sam, poszukaj sam. Wiecej
              Ci to da niz lazenie na lekcje.
              • Gość: v Re: Najgorsze liceum IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 20:34
                > Hmmmm, moje doswiadczenie mowi, ze nauczysz sie jedynie tego, czemu poswieciles
                > wiekszosc czasu domowego. Lekcja czesto jest jedynie pretekstem, zeby potem
                > samemu rozszerzac swoja wiedze na konkretny temat. Nauczyciel przejdzie do
                > nastepnego tematu, a ktos zainteresowany bedzie drazyl wciaz poprzedni, az
                > stanie sie specem.

                Ty jakiś nienormalny jesteś...
                • Gość: xxx Re: Najgorsze liceum IP: 62.233.189.* 26.04.02, 08:55
                  popieram to to chyba syn nauczycielki:)
      • Gość: Ola Re: Najgorsze liceum IP: *.zetosa.com.pl 13.05.02, 16:47
        Czasem trzeba postawic sprawe jasno, wytknac pewne bledy. Nie myslmy w/g
        zasad "antynauczycieli", ktorzy nie powiedza zle o swojej szkole w ktorej ucza,
        zeby nie wyleciec z pracy. Moze gdyby sprobowali sie przelamac cos by sie
        zmienilo?
    • Gość: km Co robić, gdy nie jestem zadowolony za szkoły? IP: *.wawpie.ext.ids.pl 20.03.02, 11:35
      Są takie szkoły, do których nie posłałbym własnego dziecka. Na niektóre mnie
      nie stać ze względów finasowych, inne mają zbyt wysokie wymagania, albo zbyt
      niskie, w niektórych nie odpowiadają mi języki, profile czy system wychowawczy.
      Wszystkie te kryteria są subiektywne. Każdy uczeń ma inne potrzeby: wynika to z
      jego uzdolnień, pracowitości, zainteresowań, przewidywanego kierunku studiów
      itd. Konkretna szkoła może dla jednego ucznia być dobra czy wręcz idealna (ze
      względu na jego potrzeby), a dla innego nieodpowiednia (ze względu na zupełnie
      inne potrzeby).
      Reasumując: stworzenie listy najgoszych ogólniaków jest chyba po prostu
      niewykonalne.
      Analogicznie: publikowane w prasie Rankingi też nie mówią, że dana szkoła jest
      w ogóle najlepsza, a tylko że jest najlepsza pod względem jakiegoś kryterium
      (ranking ogólnopolski = olimpiady, ranking warszawski = przyjęcia na studia).
      Szkoły z czołówki rankingów są "dobre" bo mają DOBRYCH UCZNIÓW.
      Pozdrawiam
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO
      dyrmir@ids.[pl
      • Gość: ja Re: Co robić, gdy nie jestem zadowolony za szkoły? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 15:25
        Chodzi mi o to, że w większości szkół (włącznie z moją) nauczyciele olewają uczniów.
      • Gość: magic Re: Co robić, gdy nie jestem zadowolony za szkoły? IP: 5.1R2D* / 10.136.116.* 02.04.02, 18:34
        Przygotowanie i opublikowanie wiarygodnego i miarodajnego rankingu jest
        mozliwe. W Wielkiej Brytanii na przyklad pensje nauczycieli sa uzaleznione od
        miejsce ich szkoly w oficjalnym rankingu. Ranking musialby opierac sie na kilku
        kryteriach, w tym przede wszystkim na niezaleznej, zewnetrznej i standardowej
        ocenie wiedzy uczniow, patrz Nowa Matura. Do tego dochodzi poziom wyksztalcenia
        nauczycieli, srednia wielkosc klasy, osiagniecia olimpijskie i sportowe,
        procent uczniow dostajacych sie na najlepsze studia oraz opinia samych uczniow.

        Gdyby kazda szkola byla oceniana w ten sposob wiekszosc nauczycieli podniosla
        by ogromny krzyk bo niestety sa tacy jak opisani powyzej i ich braki i lenistwo
        wyszlyby od razu na jaw.
    • Gość: Mikołaj LO IP: *.pl 21.03.02, 00:12
      U mnie również jest tragicznie. Czytając twe spostrzeżenia odniosłem wrażenie
      jakbyś pisał o mej szkole. Nie chodzi o klimat. Bo na tej płaszczyźnie jest
      mistrz, lecz o to, że utrwalił się w mentalnośc polskich uczniów stereotyp
      nauczyciela, jako słabo opłacanego pracownika placówki oświatowej pod adresem
      którego nie skierowane są żadne oczekiwania. To trzeba zmienić, lecz większości
      to pasuje. Cały czas mówią że i tak jest pełno nauki, na nic nie mają czasu i
      takie wzajemne oszukiwanie się trwa. Obłuda w dzisiejszej polskiej szkole
      średniej panuje, a kto prubóje się jej przeciwstawić ten nazywany jest
      odmieńcem. Natomiast najgorszą plagą są nauczyciele o skłonnościach
      korupcjogennych (z kasą włącznie) oraz starzy komuniści ze swymi przestarzałymi
      programami nauczania i ze swoją socjalistyczną agitką. Z początku ten folklor
      jest może przyjemny dla ucha, lecz na dłuższą metę (szczególnie jeśli chodzi o
      przedmiot maturalny)odpada. To tylko me skromne spostrzeżenia, szkoda się
      dłużej rozpisywać............... Pozdrawiam straceńców z Opola oraz wszystkich
      gości na tym temacie.
      • Gość: $imon Re: LO IP: *.saturn.pl 23.03.02, 09:11
        Hajda na nauczycieli!!!!!!!! Wydaje mi się śmieszne obwinianie ich za nieuctwo
        uczniów. A "prubóje" pisze się trochę inaczej.
        • Gość: ja Re: LO IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 15:32
          A kogo powinno się obwiniać? Uczniów?! Przecież to nauczyciele powinni na lekcjach przekazywać uczniom wiedzę
          i ich wychowywać. Ale w więkoszości szkół uczeń jest poniewierany jak ścierwo, a na lekcjach dowiaduje się tylko
          z czego będzie pytany i co będzie na sprawdzianie (i to nie zawsze).
        • Gość: olla Re: LO IP: *.zetosa.com.pl 13.05.02, 17:03
          Co do nieuctwa to hmmmm... masz racje. Ale to czasem nie tylko wina ucznia.
          Ucze sie j. niemieckiego 2 lata. Z innych przedmiotow jestem b.dobra.Ale po
          niemiecku umiem sie tylko przedstawic przedstwaic i policzyc do 20... Tak samo
          z innymi. Dzis jest 13 maja, a my na lekcji przerbialismy material zwiazany z
          feriami zimowymi! Czy to nie lekka przesada ten sam temat walkowac od
          praktycznie roku ? A cala lekcja wyglada nastepujaco: "Czytajcie sobie ze
          strony iles tam iles i uczcie sie a ja was przepytam". Jesli ktos ma jakies
          pytanie i zapyta sie od razu jest brany do odpowiedzi ... Takie czasy... Kto
          pyta, nie bladzi!!!
          • Gość: ola Re: LO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 13:31
            To jeszcze nic. Ja uczę się j. francuskiegood 5lat i umiem tyle co nic. Co roku
            dostajemy nowego nauczyciela, który zaczyna program od początku, bo nikt nic
            nie umie...
            • Gość: ccc Re: LO IP: 62.233.189.* 15.05.02, 21:12
              ja mam francuski i tez nic nie umiem :)
    • Gość: PEnelopa Re: Najgorsze liceum IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.03.02, 10:36
      To zależy od punktu widzenia
      • Gość: ja Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 15:38
        Masz rację i już przedstawiłem punkt widzenia z którego miałoby być oceniane liceum. Z tego punktu widzenia
        najgorszym liceum jest to w którym nauczyciele najmniej uczą i najbardziej poniewierają uczniami.
        • mamosz Re: Najgorsze liceum 25.03.02, 02:03
          Uczeń jednak powinien dać nauczycielowi szansę,żeby go czegoś nauczyć tzn a)
          słuchać na lekcji a nie gadać wrzeszczeć jeść lub spać,b) wykonać jednak
          zadania domowe bo one są po to zeby utrwalić a nie żeby szykanować,c)
          interesować się tym co go otacza.Niestety spora grupa "uciśnionych" uważa nie
          wiedzieć czemu że nauczyciel ich "nauczy" tzn nie wiem wleje im do glowy tę
          wiedzę.W obecnej dobie nauczyciel to przewodnik i sytuacja idealna jest wtedy
          gdy uczeń prześciga mistrza czego wam serdecznie życze.A swoją droga przecież
          pani z drożdżówka ma jakiegoś zwierzchnika,a to jak jest szkola zależy również
          od uczniów,jeśli przyjmujecie wszystko biernie a frustracje wylewacie na forum
          to czego chcecie.Przecież to Wy macie zmieniac swiat !!!!
          • Gość: ja Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 13:48
            mamosz napisał(a):

            > Uczeń jednak powinien dać nauczycielowi szansę,żeby go czegoś nauczyć tzn a)
            > słuchać na lekcji a nie gadać wrzeszczeć jeść lub spać,b) wykonać jednak
            > zadania domowe bo one są po to zeby utrwalić a nie żeby szykanować,c)
            > interesować się tym co go otacza.

            Myślę że podejście młodzieży na całym świecie jest takie samo, a jadnak w niektórych krajach nie ma takich
            problemów. Tam nauczyciel w każdej chwili może stracić pracę (ale u nas przecież trzeba chronić pracowników) i
            programy nauczania są całkiem inne. Więc jest tak - nauczyciel się stara i uczeń słucha.

            Niestety spora grupa "uciśnionych" uważa nie
            > wiedzieć czemu że nauczyciel ich "nauczy" tzn nie wiem wleje im do glowy tę
            > wiedzę.W obecnej dobie nauczyciel to przewodnik i sytuacja idealna jest wtedy
            > gdy uczeń prześciga mistrza czego wam serdecznie życze.

            Tylko po co mi znajomość układu wydalniczego lancetnika?

            >A swoją droga przecież
            > pani z drożdżówka ma jakiegoś zwierzchnika

            Co chcesz przez to powiedzieć?




          • kasia-s Re: do Mamosza 02.04.02, 21:24
            To jest takie typowe podejście złego nauczyciela "uczniowie nie dali mi szansy,
            nie mogłem sie wykazać". Do liceum przychodzą przestraszeni nieco kandydaci na
            licealistów i zależnie od tego, jak potoczą sie pierwsze dwie, trzy lekcje,
            taki będzie stosunek uczniów do danego nauczyciela i nauczanego przezeń
            przedmiotu. Jeżeli lekcje będą ciekawe, pozwalające na wykazanie się nawet tym
            najtrudniejszym uczniom, to nie będą spać i wrzeszczeć tylko pracować.

            Weryfikować złych nauczycieli licealnych miały zewnętrzne egzaminy maturalne,
            ale kolejny raz ochrona pracy nauczycieli zadziałała silniej niż interes
            licealistów, tak więc zła sytuacja wielu szkół średnich ma szanse dalej się
            konserwować.
    • Gość: Nanau Re: Najgorsze liceum IP: *.chomiczowka.net.pl 29.03.02, 08:00
      Trafić na takie Liceum to ślepej kurze ziarno... W moim, XVI LO im. Stefanii
      Sempołowskiej w Warszawie jest zupełnie inaczej. Nauczyciel odnosi się do
      ucznia jak do człowieka, nie do głąba, praw przestrzegają, na przerwach też
      pełna kultura... No, trochę piłują z językiem, bo to jest polsko-francuskie,
      ale jest fajnie. Mogłabym powiedzieć, że moje jest najlepsze...:)
      • Gość: fargo Re: Najgorsze liceum IP: 195.117.255.* 23.04.02, 11:39
        Kondolencje, jeśli to najlepsze liceum. Ale, co tam najważniejsze że Ty się w
        nim dobrze czujesz.
      • Gość: chick Re: Najgorsze liceum IP: *.chello.pl 23.04.02, 12:42
        móc to można, ale zanim powiesz, to spójrz w ranking
        HEHE
    • Gość: Pyzia Re: Najgorsze liceum IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 20:44
      No super, a ja wLaSnie idę do liceum w pszyszłym roku i po Waszych opiniach to
      mi się trochę odechciewa :)
      • gosiak? Re: Najgorsze liceum 30.03.02, 09:23
        też idę do liceum w przyszłym roku,ale chyba nie wszystkie są takie złe.Głowa
        do góry,Pyziu!
        • Gość: ja Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 13:52

          Wybierając liceum trzeba się dobrze zastanowić... Chociaż wszędzie takie problemy będą isniały na większą lub
          mniejszą skalę.
    • Gość: VAN Re: Najgorsze liceum IP: *.proxy.aol.com 03.04.02, 06:21
      Mlodzi i starzy. Prosze przestac narzekac na nauczycieli. Za pieniadze, ktore
      oni zarabiaja, mnie nie chcialoby sie wstac rano z lozka. Najgorsze liceum?
      To jest najlepsza szkola jaka mozesz dostac za takie pieniadze. Macie
      watpliwosci? Jestem gotowy podtrzymac ta dyskusje.
      Pozdr.
      • Gość: goga Re: Najgorsze liceum IP: 195.114.189.* 03.04.02, 23:07
        Nie rozumiem dlaczego więc nie zmienisz szkoły? W Lublinie jest dużo
        ogólniaków. Wydaje mi się, że takie uogólnianie jest głupie i śmieszne. Ja też
        znam wielu uczniów, którzy notorycznie żrą drożdżówki na lekcjach ale nie
        powiedziałabym, że wszyscy uczniowie to bydło, które nie wie jak się zachować.
        Wśród uczniów jak i wśród nauczycieli są wyjątki. Napewno są w tej szkole
        dobrzy nauczyciele ale ty pewnie tego nie widzisz.
        Po drugie to uczniowie tworzą szkołę a nie sami nauczyciele. To jacy uczniowie
        przychodzą do danej szkoły decyduje o tym czy ona jest dobra. Chyba więc masz
        niskie mniemanie o szkole i o swoich kolegach
        • Gość: ja Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 21:49

          Czy ja napisałem, że tu nie ma dobrych nauczycieli?!?!?!?!??! O szkole - tak, o kolegach - nie, rzadko się
          bijemy.
    • Gość: Uczeń9lo Re: Najgorsze liceum IP: *.devs.futuro.pl 07.04.02, 18:19
      Bardzo nie zgadzam się z twoją opinią mój drogi. Ja ucze się w tej szkole już
      od wielu lat i wszystkie zachowania wszystkich nauczycieli są bardzo fajne. Jak
      ci się to nie podoba przenieś się baranku do innej szkoły najlepiej do Jastkowa.
      Ja jestem bardzo zadowolony z moich nauczycieli i wspaniałych osiągnięć w
      nauce, a w szczególności w j.angielskim. Pozdrawiam wszystkich moich
      nauczycieli.
    • Gość: n Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 08:16
      njbkjhnk
      • Gość: XX Re: Najgorsze liceum IP: *.efd.lth.se 10.04.02, 21:42
        Gość portalu: n napisał(a):

        > njbkjhnk

        ???
    • Gość: xx Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 08:25
      Ja też chodzę do tego liceum i dokładnie wiem o kogo konkretnie Ci chodziło w
      tej wypowiedzi. Rzeczywiście ta szkoła jest nico dziwna, ale czy nie sądzisz,
      że właśnie przez to jest w niej tak fajnie? Z tego co widze Ty i tak nie
      zamierzasz się w niej niczego nauczyć więc w czym problem? Swoją droga myślę,
      że właśnie między innymi dzięki takim zachowaniom niektórych nauczycieli coś
      się tu dzieje i jest się z czego pośmiać. Nie sądzę żeby w innych szkołach na
      lekcjach odchodziły takie komedie jak u nas! I to jest właśnie super!!!
      Nauczyciele nie zmieniajcie się! To prawda że z tego właśnie przedmiotu o
      którym napisałeś w naszej szkole nie da sie nauczyć kompletnie nic, ale nie
      mów, że u was są złe oceny z tego przedmiotu... (sam chyba wiesz dlaczego).
      Człowieku zrozum że gdyby nie takie sytuacje to dopiero wtedy zanudziłbyś się
      na śmierć.
    • Gość: Melvina Re: Najgorsze liceum IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 00:00
      Dziewiatka najgorszym liceum???
      Jak to mowi moj kolega, to istne getto. I zgodze sie z tym. No i co z tego i
      tak my (uczniowie) tego nie zmienimy, trzeba sie z tym jakos choc ciezko
      pogodzic. To ze nauczyciele nie przestrzegaja regulaminy szkoly i praw ucznia
      ich nie obchodzi. Robia tak jak oni uwazaja za sluszne. My jestesmy traktowani
      instrumentalnie nikt sie z nami nie liczy. Moga sie nad nami wytrzasac o byle
      co mo i co z tego. Nauczyciel o wieloletnim stazu i tak nie wyleci ze szkoly,
      cokolwiek by zrobil. I tak przekreci fakty przed rodzicem czy dyrektorem na
      swoja korzysc. A uczen i tak dostanie w tylek, czy to jedynka czy wyrzuceniem
      ze szkoly. To juz jest nie wazne. A zdarza sie tak ze nauczyciel specjalnie z
      jakichkolwiek powodow chce udupic uczna bo costam mu sie nie podoba. Nawet
      wyrazanie wlasnego zdania na niektore niby to kontrowersyjne dla nauczyciela
      tema y jest zbrodnia. I nic na to nie poradze choc wielokrotnie prubowalam. I
      tak zawsze bede stala po slusznej stronie muru, ktorego nic nie przebije.
      Zostala mi tylko rewolucja, ale i tak nikt nie stanie po mojej stronie bo
      kazdy boi sie o swoj tylek. Tak juz jest. Nie bede sie dluzej rozwodzic na ten
      temat, to nie ma sensu. Temat jest otwarty. Tylko jak to wszystko zmienic????

      Melvina (drugoklasistka)
    • Gość: Jypli NAJGORSZY NAUCZYCIEL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tvsat364.lodz.pl 14.04.02, 14:26
      O chemi w XLVII LO w Łodzi. Przykładowa lekcja:

      Pani tłumaczy: Tu są 3 atomy węgla czterorzędowego a tu dwa, rozumiecie?
      Klasa: Nie
      Pani: Jak to nie rozumiecie głąby kapuściane???!!!!!! Co wy ze mną w ciuciu-
      babkę się bawicie. Ile razy mam to powtarzać(to była pierwsza lekcja o
      rzędowości)
      Klasa: Ale my tego nie umiemy, nie było tego.
      Pani: I wy macie czelność powiedzieć że ja kłamię?!?!?!?!?!?!?!?

      itd,itp....

      Pierwsza lekcja chemii nastawiła mnie przeciw CAŁEMU LICEUM!!!!!!
      • Gość: Melviana Re: NAJGORSZY NAUCZYCIEL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 22:36
        Ja chba wiem o kogo chodzi!
        To jest rowniez moja "ukochana" chemica ktora ostatni mnie do dyrektorki
        chciala zaprowadzic.... Nienawidze tego LO
        • Gość: mama Re: NAJGORSZY NAUCZYCIEL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 09:00
          Gość portalu: Melviana napisał(a):

          > Ja chba wiem o kogo chodzi!
          > To jest rowniez moja "ukochana" chemica ktora ostatni mnie do dyrektorki
          > chciala zaprowadzic.... Nienawidze tego LO

          Takich "chemic" jest niestety coraz więcej. To wynik wieloletniej selekcji
          negatywnej w tym zawodzie. Ja zdawałam maturę w 1974 (Boże, to już tak dawno),
          zapewniam - ludzie znali już zastosowanie koła. Nasza wychowawczyni była świetną
          matematyczką - umiała nauczyć nawet głąba. Była też chyba świetnym pedagogiem, bo
          na jej pogrzebie dwa lata temu zjawiło się 90% naszej klasy - ludzie zjechali z
          całej Polski, zabrakło tych co w RPA, Australii, USA itp. A Pani od geografii w
          renomowanym liceum poznańskim opowiada o Hucie Lenina, zakładach Wiepofama w
          Poznaniu (od kilku lat nie istnieje) a nie wie nic o Volkswagenie, Neoplanie itp.
          Żenada. Pani od historii w I-szej klasie "nie zdążyła" przerobić całego
          średniowiecza. Można długo opowiadać.
          Możecie mi wierzyć: funkcjonowanie każdej zbiorowości zależy przede wszystkim od
          szefa - w szkole to jest nauczyciel. Dlaczego ta sama klasa jest dla jednego
          nauczyciela zbiorem inteligentnych młodych ludzi a drugi wychodzi z lekcji z
          płaczem (autentyczne)? Super nauczyciel zaciekawi i zmobilizuje do pracy nawet
          patentowanego lenia (nie mówię o jakiejś patologii).
          Życzę wszystkim nauczycieli, którzy kochają swą pracę i młodzież.
          A propos: wiecie jaka jest różnica między pedagogiem a pedofile? Ten drugi
          przynajmniej lubi dzieci...
          Pzdr.
          Mama

          • Gość: Tato Re: NAJGORSZY NAUCZYCIEL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 128.253.229.* 13.05.02, 04:59
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > Takich "chemic" jest niestety coraz więcej. To wynik wieloletniej selekcji
            > negatywnej w tym zawodzie. Ja zdawałam maturę w 1974 (Boże, to już tak dawno),
            > zapewniam - ludzie znali już zastosowanie koła. Nasza wychowawczyni była świetn
            > ą
            > matematyczką - umiała nauczyć nawet głąba. Była też chyba świetnym pedagogiem,
            > bo
            > na jej pogrzebie dwa lata temu zjawiło się 90% naszej klasy - ludzie zjechali z
            >
            > całej Polski, zabrakło tych co w RPA, Australii, USA itp. A Pani od geografii w
            >
            > renomowanym liceum poznańskim opowiada o Hucie Lenina, zakładach Wiepofama w
            > Poznaniu (od kilku lat nie istnieje) a nie wie nic o Volkswagenie, Neoplanie it
            > p.
            > Żenada. Pani od historii w I-szej klasie "nie zdążyła" przerobić całego
            > średniowiecza. Można długo opowiadać.
            > Możecie mi wierzyć: funkcjonowanie każdej zbiorowości zależy przede wszystkim o
            > d
            > szefa - w szkole to jest nauczyciel. Dlaczego ta sama klasa jest dla jednego
            > nauczyciela zbiorem inteligentnych młodych ludzi a drugi wychodzi z lekcji z
            > płaczem (autentyczne)? Super nauczyciel zaciekawi i zmobilizuje do pracy nawet
            > patentowanego lenia (nie mówię o jakiejś patologii).
            > Życzę wszystkim nauczycieli, którzy kochają swą pracę i młodzież.
            > A propos: wiecie jaka jest różnica między pedagogiem a pedofile? Ten drugi
            > przynajmniej lubi dzieci...
            > Pzdr.
            > Mama
            >

            Bardzo przykro ale Mama ma racje. Mielismy to szczescie, Mamo, ze nas jeszcze objeli pedagogicznymi
            skrzydlami starzy, przedwojenni, ze tak rzekne belfrowie.

            Ale jak moze byc inaczej, jesli w czasach moich studiow, pozne lata 60, kolezanka z duszparsterstwa probowala
            dostac sie na WSP na rusycystyke (byla za slaba na filologie rosyjska na UJ), ale w koncu wyladowala na...
            WSPowskiej fizyce. I co? No ja kto co, pracuje "w zawodzie". Ona po prostu nie moze byc dobrym nauczycielem
            fizyki, mowie to jako naukowo-dydaktyczny fizyk. Nie miala, zadnych najmniejszych kwalifikacji ani talentu w tym
            kierunku, nie miala wiec zadnych szans zrozumienia fizyki (np. ocenienia, ktora ksiazka jest dobra czy zla, czy sa w
            niej jawne bzdury - a czesto sa!)

            Mam nastoletniego syna. Poziom nauczania w polskiej szkole osiagnal dno. Tak jak stoje, ze kilkudniowym
            wyprzedzeniem moge podjac sie "z marszu' prowadzenia zajec na dowolny temat w dowolnej klasie polskiej szkoly,
            zeby nie bylo watpliwosci nie chodzi o jedna "lekcje" ale o caly semestr lub rok, na poziomie nieosiagalnym dla
            praktycznie kazdego polskiego nauczyciela czy "profesora". Takie eksperymenty sa wrecz konieczne jesli chcemy
            wydzwignac polskie szkolnictwo z zapasci. W latach 1975-79 jako mlody asystent tytulem eksperymentu
            prowadzilem w ramach pensum zajec dydaktycznych, lekcje fizyki w liceum (dyrektor-legenda swego miasta to
            zalatwil i zaakceptowal nieortodoksyjne techniki dydktyczne (m. innymi wywrocilem do gory nogami sztywny program
            ramowy)) . Na poczatek prowadzilem tylko 50% zajec i w pierwszym roku byl cichy ostracyzm nauczycieli fizyki, ale
            jak tzw. najwieksze "matoly" w klasie zaczely im zadawac trudne pytania (na podstawie wiedzy z moich lekcji) i
            wpadli w poploch. W rezultacie, jako zupelnie nieprzewidywany produkt ubocznymoich lekcji, koledzy-nauczyciele
            zaczeli sie na gwalt doksztalcac i po kilku dalszych latach kilkoro z nich zrobilo... doktoraty z dydaktyki fiyzki i to
            wlasnie z nich jestem najbardziej dumny.

            Jestem zmeczony prowadzeniem drugiej szkoly po lakcjach dla dzieci znajomych, z fizyki, matematyki, chemii, biologii i
            czego tak jeszcze. Niestety reformy polskiej szkoly nie zalatwi sie administracyjnie. Taka szansa mialy byc bony
            edukacyjne, czyli de fakto prywatyzacja szkol. Tylko wtedy rodzice mogliby patrzec na rece dyrekcjom i
            nauczycielom. W przeciwnym razie oni nasze uwagi beda, jak dotad traktowac z przyslowiowym " a pocaluj ty mnie
            w d....". Przepraszam za wulgaryzm ale sytuacja jest wlasnie taka i zgodna z dowcipem przywolanym przez Mame.
    • Gość: zdołowan glupia szkola IP: *.devs.futuro.pl 15.04.02, 18:57
      to chyba chodzi o panią od biologi sluchjac jej mozna nauczyc sie wszystkiego
      oprocz biologi caly czas gado o swoim ,,starym``(mąz)i dziecku ktore jezdzi po
      calym swiecie i tanczy
      aaa jeszcze jak zaniza oceny 5 osob w klasie niewazne co jak odpowie i tak
      ma piatke a reszta trzy i tu cytat bardzo znany,,a szyny
      to ona maaaaa`` nie mowiac o kartkowkach kiedys 2 osoby napisaly slowo wslowo
      to samo i jedna(kujonka)dostala 5 a drógi uczen przeciętny 2 i to jest
      sprawiedliwosc nasz test byl kilka razy powtarzany i zakazdym razem ten sam
      wynik
      • Gość: VAN Re: glupia szkola IP: *.proxy.aol.com 17.04.02, 05:43
        Gość portalu: zdołowan napisał(a):

        >>kiedys 2 osoby napisaly slowo wslowo
        >>to samo i jedna(kujonka)dostala 5 a drógi uczen przeciętny 2 i to jest
        >>sprawiedliwosc nasz test byl kilka razy powtarzany i zakazdym razem ten sam
        >>wynik.
        Ta dwuja to byla specjalna nagroda za sciaganie,gamoniu. Lepiej sam wez sie do
        roboty, nie sciagaj , a nie bedziesz mial powodow do takich glupich pretensji.
        Pozdrowienia zza wielkiej wody i wielkiego kontynentu.

      • Gość: no Re: glupia szkola IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 21:28
        dokładnie tak, czy chodzimy do tej samej klasy???
        • Gość: zdolowan Re: glupia szkola IP: 62.233.189.* 25.04.02, 22:08
          ja jestem od ,,królika`` jesli wiesz o kogo chodzi to tak . odpisz
          • Gość: optymist Re: glupia szkola IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 27.04.02, 00:54
            Gość portalu: zdolowan napisał(a):

            > ja jestem od ,,królika`` jesli wiesz o kogo chodzi to tak . odpisz
            Mówi się"bunny" anie "Królik" bo to ładniej brzmi.
            Czy jesteś aż tak zdołowana lub -y?

    • Gość: hidetaru nie narzekaj grzeszniku IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 21:43
      I co w tym dziwnego?! Tak jest fajnie, można się pośmiać np. jeżeli facia (czyli typeza) ma sklerozę, to
      przynajmnej nie sprawdza prac domowych. Tak więc wszystko ma swoje dobre strony. No dobra,
      żartowałem, chciałem cie tylko pocieszyć.

      Dionizy Zarychta
      Pierdziszewo

      PS "a szyny to ona maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa"
    • Gość: sir x Re: Najgorsze liceum IP: *.drohiczyn.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 11:07
      Moja szkola to horror dzis musielismy kopac oczka wodne do sie zachcialo
      dyrektorce i co wt na to
      • Gość: xex Re: Najgorsze liceum IP: 62.233.189.* 15.05.02, 21:06
        gdzie chodzisz do szkoly ? przynajnniej bedziecie gdzie mieli browary
        chlodzic w lecie:)
    • Gość: mmm Re: Najgorsze liceum IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 20:21
      nie podam nazwy liceum bo mnie jeszcze beda buraki scigac, przez trzy lata
      obrywalam za takie rzeczy jak brzydki zeszyt ("czemu tu jest poskerslane!?"),
      pisanie olowkiem i kolorowymi cienkopisami (we wlasnym zeszycie!!!),
      podpisywanie sie na sprawdzianie w nieprzepisowym miejscu i inne w tym typie,
      chce jeszcze dodac, ze nigdy nie zormawialam na lekcjach, zmienialam te
      cholerne buty, nigdy nie dalam sie na papierosach zlapac, zagrozen nie mialam,
      a mimo to obrywalo mi sie jak malo komu w klasie
      teraz latwiej sie denerwuje, placze z byle powodu, zmienilam szkole, ale sobie
      zadaje jedno pytanie "dlaczego? przeciez ja nic nie zrobilam !!!!!"
Pełna wersja