Dodaj do ulubionych

Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia waszyc

IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.15, 12:15
Jakie są wrażenia waszych dzieci po dzisiejszym teście kompetencji językowych? Moje dziecko twierdzi, że test był trudny, taka jest też opinia innych dzieci.
Obserwuj wątek
            • ren.ika Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 17.05.15, 23:26
              Czy testy sprawdza szkoła, w której się je pisze, czy jakoś zewnętrznie się to dzieje? Ciekawe, jak się wyniki rozkładają w różnych placówkach z klasami dwujęzycznymi. Batory, Władysław IV, Twarda - wywiesili już listy?
              Moje dziecko miało podobny wynik, też w Reytanie. Nie nachodzą was wątpliwości co do wyboru szkoły?
              • agata.1309 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 18.05.15, 12:28
                Rozmawiałam w Batorym z dyr. odpowiedzialnym za rekrutacje. Wyniki pojawią sę w systemie dopiero jutro przed 16.00
                Reytan "wyłamał" się z grupy dwujęzycznych gimnazjów, bo mieli utrzymać zasadę wspólnego terminu publikacji.
                Mało tego - Batory chyba w ogóle nie wywiesi pełnej listy wyników, nie uważają za stosowne, aby kandydaci mogli porównać swoje wyniki i ocenić szanse. Dziwne:(
                Pozostanie tylko indywidualna informacja w systemie od razu przeliczona wg. lokalnego regulaminu.
                • kol32 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 18.05.15, 19:03
                  Co do progu: nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale chyba na spotkaniu dla kandydatów powiedziano, że ten próg będzie podany razem z ogłoszeniem wyników testu predysppozycji. Jednak na liscie przed Reytanem takiej informacji nie ma.

                  Wynik powyżej 70 % nie jest zły, bo, tylko 7% zdających uzyskało wynik powyżej 73%. Wszystko zależy od liczby olimpijczyków, no i od pozostałych kryteriów punktowych. A test rzeczywiście należał do trudnych.
                • Gość: af Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.15, 20:04
                  W tym roku nie ma progu punktowego od którego zależy dalszą rekrutacja. Moja córka chodzi do Reytana i wie to od wychowawczyni, wice dyrektor. Co do punktów, to w zeszłym roku aby się dostać trzeba było mieć 128,9 pkt rekrutacyjnych. Test predyspozycji miała na 144 pkt, szóstoklasisty 40 pkt, konkurs angielskiego 10 pkt, matematyka 6 pkt i finalista 5 pkt. Oceny na koniec roku 28 pkt. W sumie zdobyła 134,5 pkt. :) W tym roku może być trochę łatwiej bo będą 3 klasy a nie 2 . Powodzenia, szkoła fajna ale dużo pracy....
                  • ren.ika Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 18.05.15, 20:17
                    Jeśli komuś bardzo zależy na Reytanie, to otwarte listy ułatwiają szacunki. Test predyspozycji pisali również laureaci, można ich wyliczyć porównując z imienną listą na stronach MSCDN. Obstawiam, że to kilkanaście osób, powiedzmy pół jednej klasy. Reszta miejsc zostanie obsadzona na drodze normalnej rekrutacji. Mogą być jeszcze niewielkie ruchy w kolejności wyboru szkoły w czerwcu.
                    Batory nie uważa za stosowne wywiesić listy? Jakoś mnie to nie dziwi po dniu otwartym, tam nie ma pola do dialogu ani do jasnych, otwartych zasad. Tu Reytan zdecydowanie wygrywa.

                    Af, możesz coś więcej na świeżo o szkole napisać? Z jakich przedmiotów tej pracy jest najwięcej?
                    • Gość: gościówa Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.15, 07:58
                      Nie przejmuj się. W tym roku kryteria przyjęć będą inne. Wystarczy spojrzeć na wyniki testu kompetencji w Reytanie - jedna osoba osiągnęła wynik powyżej 180 pkt., garstka w okolicach 140, z 90 procent poniżej 120 punktów, w tym też olimpijczycy. To świadczy nie o poziomie dzieci lecz o tym, że test nie był dostosowany do grupy wiekowej 11-13 lat.. Średnia wyników z testu będzie zupełnie inna niz w poprzednich latach.
                      Nie wiem, kto w tym roku zrobił taka niespodziankę dzieciom i w jakim celu, w tym dzieciom rocznikowo młodszym - kosmiczna liczba laureatów i uprzywilejowanych finalistów, testy trudniejsze dla dzieci niż w poprzednich latach, czyli brak miejsc. w dobrej szkole. Gdyby rodzice świadomi byli sytuacji, która ich pociechy zastanie, cisnęliby swoje 10 - 11 latki, a laureatów z matematyki byłoby ich nie 183, a 486;)
                      • Gość: wgosc Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.15, 08:15
                        Całkowicie się z Tobą zgadzam. Nie ma co porównywać wyników z poprzednich lat. Poziom trudności testu, ilość laureatów czy w ogóle kandydatów, ilość miejsc w szkole - dopiero te czynniki ustalają próg.
                        I nie ma co się nadmiernie stresować. Dobrych szkół w Warszawie jest sporo, a prawdę mówiąc to uczeń chętny do nauki i zdolny może osiągać bardzo dobre wyniki i chłonąć wiedzę w każdej szkole, nawet przeciętnej :)
                        • Gość: gościówa Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.15, 13:25
                          W tym roku wyniki są dużo niższe. Tylko 10 % dzieci mogłoby zostać dopuszczonych do II etapu rekrutacji zakładając ubiegłoroczny próg. Część spośród nich to laureaci, powstałaby zatem jedna klasa. Finalista, który otrzymał około 80 punktów nie miałby szans. A są na listach laureaci/finaliści z wyjątkowo niskimi notami, to może jedynie świadczyć o poziomie konkursu matematycznego. Dzieci w klasie robiły zadania z etapu wojewódzkiego, 1/3 klasy otrzymałaby tytuł laureata/finalisty. W tym moje kompletnie nie-matematyczne dziecko.
                          • jan.nowak.7 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 19.05.15, 14:05
                            Nie znam zadań z III etapu konkursu kuratoryjnego z matematyki, bo nie zostały ujawnione - dlatego wątpię czy mogły je rozwiązywać dzieci w klasie (chyba że któryś uczestnik przytoczył zadania pamięci). Rzeczywiście o tym że zadania III etapu mogły być łatwe świadczy liczba laureatów, ale sito stanowiły w tym roku poprzednie etapy. Chcę jednak zwrócić uwagę że w ubiegłym roku znani mi laureaci konkursów kuratoryjnych też wypadli słabo w teście predyspozycji, tymczasem obecnie świetnie sobie radzą z rozszerzoną nauką języków. Wg mnie idea testu predyspozycji została wypaczona - jest on coraz bardziej udziwniony, co służy jedynie organizatorom komercjalnych kursów. Dziwi mnie też, że arkusze nie są ujawniane po egzaminie - przecież co roku układany jest nowy egzamin, a stare arkusze mogą pomóc w przygotowaniu się dzieciom, których nie stać na kosztowne kursy.
                          • Gość: Renata Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.ichf.edu.pl 19.05.15, 15:42
                            Dlaczego więc, te dzieci nie brały udziału w konkursie, a może brały i nie poszło im jednak , a może kryteria oceniania przez nauczyciela były nieszczególnie wysokie? Co roku jest to samo - żal do laureatów, że nimi zostali i zajmują miejsca...tymczasem każdy miał jednakowe szanse i reguły były znane. Kilka lat temu liczba laureatów była ogromna - teraz zdecydowanie jest ich mniej. Laureat z przyrody nie musi być uzdolniony językowo, ale przepisy są jednoznaczne i nie ma sensu złościć się na nie. Testy językowe co roku ogłaszane są wyjątkowo trudnymi, a tymczasem w średniej w województwie nie ma z roku na rok wielkich różnic. Na punktację ma wpływ stosunkowo wiele czynników i ci którym słabo poszło na teście kompetencji mogą nadrobić wewnętrznym konkursem, sprawdzianem i ocenami.
                            Chyba etap rekrutacji do gimnazjów jest najtrudniejszy dla naszych dzieci i wspierajmy je jak tylko się da.
                            • Gość: gościówa Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.15, 16:12
                              Nie wszystkie dzieci chcą brać udział w konkursach, nie wszyscy rodzice chcą, by ich dzieci brały udział w konkursach. Niektóre nie wykazują jeszcze gotowości (skupienie uwagi, emocjonalność, nużące ćwiczenia), zwłaszcza te młodsze, niektórzy rodzice nie godzą się na ciśnięcie przez dwa lata dziecka zbiorami zadać, testami, ćwiczeniami, przygotowującymi zajęciami, czy prywatnymi z języka polskiego, czytaniem pierdyliona lektur w wakacje i ćwiczeń z gramatyki, ortografii, słowotwórstwa, rozprawek etc. Dziecko w tym wieku winno spędzać również czas z rówieśnikami i mieć swoje życie, a nie być wyciskane jak cytryna przez rodziców, by często spełnić ich ambicje.
                              Spora część tych 12-13-latków, to niestety, dziedzie-pierniki otoczone sztabem rodziny i zaangażowanych nauczycieli.
                              To odpowiedź, dlaczego nie startują w konkursach.
                              Druga rzecz - nigdy w jednym roku nie było 183 laureatów z matematyki (na ilu? - ok. 200?) oraz 113 finalistów z polskiego. Sytuacja podwójnie przykra. Dla dzieci, które w wyniku jakiegoś piramidalnego błędu nie dostaną se do szkół na miarę swoich możliwości.
                              Oraz dla dzieciaków. które zostały tymi laureatami z matematyki i finalistami z polskiego - nie można dewaluować ich tytułu, które zdobyły. To świństwo. One włożyły ogrom pracy, ćwiczyły, chodziły na zajęcia, czytały - pracowały kosztem dzieciństwa, ulegały ogromnej presji rodziców i chcących mieć sukcesy nauczycieli.
                              Jednak okazuje się, że część wyuczone do konkretnego konkursu dzieci nie radzi sobie w innych obszarach nauki, a wyniki testów, jak ten kompetencyjny, są zadziwiająco niskie.
                              • ren.ika Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 19.05.15, 16:28
                                Jakaś ta Twoja interpretacja niespójna :-) Laureaci z matmy to cielątka idące na rzeź w otoczeniu krwiopijnych dorosłych, a finaliście z polskiego to ofiary błędu systemu.
                                Moje dziecko nie pracowało w wakacje, nie miało prywatnych nauczycieli, wyciśniętą cytryną też nie jest, bo to nie typ, który dałby się do czegokolwiek zmusić. Ba - być może paska na świadectwie nie będzie, ale dwa tytuły laureata i jeden finalisty ma w kieszeni. Test predyspozycji też napisała świetnie, bez kursów i bez przygotowań. Oczywiście mam obawy, czy odnajdzie się w topowej szkole będąc taki "nieukiem", zakuwanie po prostu nie jest jej najmocniejszą stroną. Ale to już inna bajka :-)
                            • Gość: learning-to-fly Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.15, 16:44
                              Bo grunt to się nie wyróżniać ;) Oczywiście, można być zafiksowanym sportowo, muzycznie, plastycznie i jest ok. Ale już, nie daj Boże, zainteresowania i sukcesy naukowe i dziecko jest tresowaną, wyciśniętą, nie mającą życia małpką, która bezczelnie zajmuje miejsce tym, którym się nie chciało/rodzice nie pozwolili/zdolności nie wystarczyło/tysiąc innych powodów. Najlepiej wszystkich wyrównać w dół, a szkoły na poszczególnych etapach losować. Będzie byle jak, ale za to sprawiedliwie.
                                  • Gość: gościówa Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 11:31
                                    Renata.
                                    Otrzymałaś odpowiedź na swoje pytanie, dlaczego niektóre dzieci nie brały udziału w konkursach. Bardzo jasno sformułowane, z punktu widzenia samych dzieci, jak i dorosłych. Do gimnazjów wybiera się gro dzieci rocznikowo młodszych, to również obecni 11-latkowie. Więcej tłumaczyć nie będę, powinnaś zrozumieć.
                                    Odnośnie liczby laureatów - 183 sztuki z matematyki na ok. 200 piszących czy 113 finalistów z j. polskiego dewaluuje, niestety, otrzymane tytuły. Również w oczach pedagogów gimnazjów. To jest przykre. Dlatego niektóre szkoły dwujęzyczne, domagały się w tym roku, aby laureaci przystępowali do sprawdzianu uzdolnień kierunkowych. Ich wynik bowiem w dużej mierze ukazuje stan rzeczy zwłaszcza, jeśli laureaci i finaliści nie osiągnęli 50% punktacji. Pozwoli to, niestety, dzieciaki poszufladkować. Współczuję tym dzieciom, bo spora część z nich po prostu przepadnie. W gimnazjum i liceum nie trafi do nikogo argument typu "moje dziecko jest matematyczne" i: nie czyta ze zrozumieniem książek, nie zna gramatyki i ortografii języka ojczystego, ma problem ze napisaniem krótkiej rozprawki, nie po drodze mu z historią, biologią, geografią, chemia to Harry Potter. Nie wszystko da się wyćwiczyć na zajęciach w przykładowym "Staśku" , tak jak bezmyślne wyuczenie na pamięć na niewiele się zda.
                                    Wierzę że Twoje dziecko jest bardzo zdolne. Uwierz też, że jest wiele wybitnych dzieci, dużo zdolniejszych od rzeszy tegorocznych uprzywilejowanych, będących dziełem pomyłki lub kiepskiego eksperymentu. W ramach akcji wyrównywania szans i poziomów szkół trafią do placówek, które powinny omijać z daleka, zwłaszcza te wrażliwsze. Ogromnie jest mi ich szkoda.To też pokazuje jasno, jaki będzie kierunek edukacji w najbliższych latach.
                                    Acha, nie jestem sfrustrowaną, ziejącą jadem matką. Moje dziecko w tym roku dostanie się do gimnazjum, do którego aplikuje, zgodnie preferencjami. Mam tez sporo starsze, które z powodzeniem zalicza sesje na wydziale lekarskim i średnie, niegdyś "wybitnego" matematyka, którego obecną i jedyną pasją jest liczenie spódnic.
                                    • jan.nowak.7 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 20.05.15, 12:10
                                      Ciężko dyskutować z postem naładowanym taka dawką emocji. Wiec tylko taka uwaga - nim się z wielką pewnością coś zacznie pisać, warto sprawdzić czy argumenty nie są zbyt mocno oddalone od rzeczywistych faktów, które każdy łatwo może sprawdzić. Tegoroczne listy laureatów i finalistów konkursów kuratoryjnych nie różnią się od tych z lat ubiegłych - laureatów z j. polskiego i przyrody jest w tym roku wręcz drastycznie mało, rzeczywiście więcej laureatów z matematyki, ale liczba osób w III etapie tego konkursu jest od lat podobna - ok. 200 osób. I tak było tym razem. To jest 200 osób wyselekcjonowanych ze wszystkich szkół Mazowsza w 2 wcześniejszych etapach. Tyle co każdego roku jest też laureatów minilogii. Nie będę pisać, że to są w większości dzieci, które potrzebują intensywniejszego kształcenia, bo zanudzą się w rejonowym gimnazjum...

                                      Nie jest też prawdą że szkoły dwujęzyczne postanowiły tych uprzywilejowanych przeegzaminować zapędzając do testu - szkoły poddają ich testowi od kilku lat, bo tak interpretują przepisy, ale robią to niechętnie, bo to tylko dodatkowy prace do sprawdzenia. A w przypadku laureatów te punkty nie mają żadnego znaczenia, można równie dobrze oddać pusta kartkę - miejsce i tak jest zagwarantowane.
                                    • ren.ika Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 20.05.15, 12:22
                                      Wiesz co, Twoje przemyślenia "gościówo" może i nie są głupie, w kontekscie czytania całego wątku. Nadal jednak twierdzę, że zawierają sporo sprzeczności i są zbyt emocjonalne. Jeśli Twoje dziecko startowało w tym roku w konkursie polonistycznym, to rozumiem ten żal. Arkusza nie widziałam, ale z relacji, pytania były napisane przez jakiegoś "wybitnego językoznawcę", i o ile wcale do trudnych ich wykonanie nie należało, to był problem ze zrozumieniem SENSU tego polecenia. Też czekam na arkusz, żeby to cudo zobaczyć.
                                      Absolutnie nie zgodzę się jednak z poglądem, że tegoroczni matematycy to przypadkowe dzieci, i że na starcie mają być przez kogokolwiek dewaluowane ich osiągnięcia. Test predyspozycji jeszcze w ubiegłym roku pisany był przez wszystkich, laureatów również. Dopiero w tym roku niektóre szkoły zwolniły z obowiązku, skoro wynik o niczym nie przesądza. Mniej sprawdzania, i słusznie. Myślisz, że nauczyciele założą sobie zeszycik, i od razu poupychają do szufladek ze względu na wynik? Zapewniam, że ani najlepszy ani najsłabszy już 1 IX nie będzie NIC znaczył. Na szczęście :-)
                                      40 - 50% to jest bdb wynik moim zdaniem.
                                      Nie wszystkie zdolne trafią do fajnych szkół? Tak było, jest i będzie. Z tysiąca powodów. Droga jednak nie zamyka się wraz z zakończeniem rekrutacji.

                                      Niezmiennie trzymam kciuki za dobre wybory, żeby szkoły spełniały potrzeby dzieci i dały im szanse do bycia sobą po prostu.
                                      • Gość: Renata Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.ichf.edu.pl 20.05.15, 13:11
                                        W małopolskim tytuł laureata otrzymuje 20 najlepszych uczniów w danym konkursie, w mazowieckim trzeba mieć chyba 80% procent. Oczywiście w ten sposób liczba laureatów bardzo zależy od stopnia trudności zadań. Sprawdziłam w sprawozdaniach OKE liczbę laureatów w poprzednich latach: 2009: 68, 2010: 83, 2011: 78, 2012: 50, 2013: 186, 2014: 165 i w tym roku ponad 200. Dzieci te wybierają zwykle szkoły z czołówki rankingu. Rozumiem, że to co najmniej irytuje. W gimnazjach jest jeszcze gorzej.

                                        Na szczęście wynik egzaminu kompetencji to nie wszystko. Przeliczany jest w większości szkół ze współczynnikiem 0,2, czyli dla dzieci, które miały np. 140 i 120 pkt. na tym teście to zaledwie 4 punkty rekrutacyjne różnicy. Myślę, że to ok 8-10% na sprawdzianie, jakiś dodatkowy konkurs... chyba te czynniki też będą miały ostatecznie duże znaczenie.
                                      • Gość: gościówa Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 13:41
                                        Bardzo dziękuję Tobie za odpowiedź, jednak pragnę zauważyć, że post nie był skierowany do Ciebie.
                                        Nie wiem, jak wyglądały arkusze konkursu polonistycznego i, szczerze mówiąc, nie bardzo mnie to interesuje. Mojego dziecka sytuacja nie dotyczy, ma zagwarantowane miejsce w wybranym przez siebie gimnazjum, zgodnie z jego preferencjami.

                                        Wybacz, ale wynik 40-50% i poniżej ze sprawdzianu uzdolnień kierunkowych jest bardzo słabym jak na laureata konkursu kuratoryjnego. I szkoda mi szalenie tych dzieci, zwłaszcza z eksperymentalnych pierwszych „ sześciolatków”, które zostały na lodzie.

                                        Wątek był poświęcony testowi kompetencji, a stał się miejscem popisów rodziców laureatów
                                    • bazylea1 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 20.05.15, 16:47
                                      gościówa, przeczysz sama sobie. jeśli są dzieci zdolniejsze to czemu nie brały udziału w konkursach kuratoryjnych? praca żeby mieć a) dobre oceny, b) świadectwo z paskiem, c) bardzo dobry wynik z egzaminu 6klasisty, d) bardzo dobry wynik z testu predyspozycji e) bardzo dobry wynik z konkursów organizowanych przez gimnazja, f) wzorowe zachowanie - to wg Ciebie mniejszy stres niż uczestnictwo w konkursie kuratoryjnym?
                                      jeśli mój głąb, wyuczony na pamięć rozwiązań zadań żeby osiągnąć tytuł laureata w konkursie mat. nie będzie sobie radził w topowym gimnazjum do którego przypadkiem trafi dzięki ww. niesłusznie uzyskanemu tytułowi to przeniosę go do rejonowego, ba do samochodówki gdzie będzie sobie stał pod szkołą z fajką i bidonem z piwem i będzie szczęśliwy :-) szczególnie że został pozbawiony dzieciństwa i poszedł do szkoły jako 6latek.
                                • Gość: learning-to-fly Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia wN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.15, 18:36
                                  Nie mam dzieci, raczej byłam"dzieckiem" testu predyspozycji i na wynik nie narzekałam ;)
                                  Za to na forum jestem odkąd szukałam informacji o przyszłej szkole i rok w rok jest to samo: źli laureaci zajmują miejsca w najlepszych szkołach. A to ich za dużo, a to konkursy były za łatwe, a to to, a to sramto. Przykro się robi, bo część z tych opinii pośrednio pewnie do dzieciaków dociera, a wniosek jest prosty: za "inność" dostaje się po łapach.
                                  • albin72 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 20.05.15, 10:55
                                    Syn zdawał do Batorego .... 123 pkt. z testu jeszcze o niczym nie przesądzają, szkoda, że nie wywiesili listy...
                                    Ma też finalistę w "Losach żołnieży" to dodatkowo 20 pkt. no i czekamy na wyniki egzaminu szkolnegi i świadectwo.... pewnie wyląduje na jichś 110/150... chyba będzie mało...
                                    • gijmkj Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 22.05.15, 12:42
                                      A ja napiszę jako przedstawiciel rodziców dzieci z gorszym wynikiem. Córka ma tylko 107 punktów. Sprawdzałam test i nie mogłam uwierzyć, ale początkowo zakreślone dobre odpowiedzi poskreślała i podopisyawała zle. Miało to nawet miejsce w przypadku tworzonych słow. Gdyby nie zostało jej 40 minut i nie zaczęla sprawdzać i poprawiać testu miała by okolice 120 punktów. Z obecnym wynikiem nie mamy szans na żadne lepsze gimnazjum i nawet nie ratuje nas wynik 39 punktów z testu gimnazjalisty ( a może być słabszy bo ocena wypracowania, to trochę zgadywanka) i piątki naświadectwie, chodzimy do szkoły gdzie szóstek się nie stawia i dodatkowo oprócz olimpiad nie było żadnych konkursów do zdobycia punktów. I obawiam się, że zostaje gimnazjum rejonowe ześrednim towarzystwem. Córka jest załamana, a ja nie wiem jak ją pocieszyć. Ciut lepsze gimnazja w okolicy mają bardzo mało dodatkowych miejsc, a córka nie ma szóstek, więc szansa mizerna. pozdrawiam

                                      mama . która nie bardzo wie co robić

                                      • Gość: gość Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: 217.153.134.* 22.05.15, 13:03
                                        Nie martwić się. Moja córka wlaśnie kończy gimnazjum gdzie są klasy dwujęzyczne i normalne rejonowe więc towarzystwo jest mieszane. Jest w klasie dwujęzycznej ale wcale nie zawarła przyjaźni w swojej klsie tylko ma grupkę przyjaciół z klas rejonowych. Są to bardzo mądre, bardzo dobrze i dobrze uczące się dziewczyny, biorące udział w rożnych konkursach i olimpiadach z różnymi sukcasami. Wcale nie mniejszymi niż dzieci z klas dwujęzycznych. Tak więc nie masz sie co martwić. Różne dzieci są w różnych klasach. Córka na pewno znajdzie sobie podobne dzieci do towarzystwa, a z tymi które jej nie pasują nie będzie sie kolegowała. Przecież w rejonowej podstawowce było tak samo.
                                      • Gość: Gość Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dag.pl 22.05.15, 13:19
                                        Nie martw się. W tym roku test był naprawdę trudny i ogólnie słabo dzieciom poszedł. Może się okazać, że te 107 punktów wystarczy, jak nie do tego pierwszego wyboru, to do jakiegoś kolejnego. Głowa do góry. Poza tym wcale nie jest tak, że wszyscy mają szóstki. Moja córka w piątej klasie miała, a w tym roku ta sama pani powiedziała, że nie może stawiać szóstek. Hmm?
                                      • jan.nowak.7 Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 22.05.15, 13:25
                                        Wynik nie taki zły. Warto obstawić interesujące gimn. dwujęzyczne a w nich wszystkie klasy. Jeśli córka się nie dostanie trzeba się w lipcu odwoływać - w większości szkół są jeszcze przesunięcia na listach. Warto obstawiać szkoły w których jest więcej klas dwujęzycznych - tam są ogromne różnice w punktacji między pierwszym a ostatnim przyjętym. Myślę że z tym wynikiem na przykład na Twardej córka nie jest bez szans.
                                      • Gość: Renata Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.dynamic-ww-2.vectranet.pl 22.05.15, 15:51
                                        Zgadzam się, że to nie jest, a w każdym razie nie musi okazać się taki zły wynik. Na szczęście w systemie można zaznaczyć wiele szkół. Prawda jest taka, że tych dzieci z super wynikami wcale nie ma aż tak dużo i progi przyjęcia nie są często aż tak zatrważające - oczywiście z wyjątkiem tych najwyżej w rankingu stojących gimnazjów. A pomysł ewentualnych dowołań jest bardzo dobry.
                                        Rodzicom też często wydaje się, że dwujęzyczność klasy zapewni lepszy poziom z języka, tymczasem wiem, że niekoniecznie tak jest. Z czystym sumieniem polecam Domeykę na Bielanach - gimnazjum matematyczne, które nie tylko ma dobre wyniki (a ma klasę rejonową), ale i świetną atmosferę. Dodam, że matematyczne, ale nie tak jak Twarda z matexem -po prostu rozszerzona matma. Jakoś nie jest tak popularne, choć wśród gimnazjów państwowych zwykle w rankingu plasuje się wysoko - w zeszłym roku było 4te: po Reytanie, Władku i Batorym. I podkreślam ma 4-5 klas, w tym rejonową, a nie dwie jak pierwsze 3 szkoły. A w liczbie laureatów konkursów rejonowych na 1 ucznia wypada jak Twarda -ok 8 na klasę (tu Władek jest najlepszy - 11 w 2014 roku). I poza tym to zwykła szkoła, z dobrym towarzystwem.
                                        Moja najstarsza córka kończyła Domeykę. Mam porównanie z Władkiem i nie powiem jednoznacznie, która szkoła jest lepsza.
                                      • learning-to-fly Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w 23.05.15, 19:32
                                        A może w tym takim sobie gimnazjum, albo w okolicznych, wcale rankingowo nie lepszych jest naprawdę dobry nauczyciel z interesującego przedmiotu? Czasami ta przeciętność "tła" wychodzi dzieciakom na dobre, bo nauczyciel może się skupić na przygotowaniu do konkursu tych 2-3 osób a nie 20, więc i czasu ma więcej.
                                        Poza tym, chyba warto jednak popracować nad większym luzem w podejściu do edukacji. Jasne, że każdemu jest przykro jak coś nie wyjdzie, ale załamywanie się i rozpacz na etapie gimnazjum to jednak przesada.
                                        • Gość: dziś Re: Test kompetencji językowych. Jakie wrażenia w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.15, 20:59
                                          To bardzo dobra uwaga! Też martwię się, gdzie.córka trafi, choc z tego testu akurat ma.dużo punktów (chyba?), ale najbardziej zależy jej na szkole, gdzie ten test i tak się nie liczy.
                                          Ale słowa learning to fly przypomniały mi moją historię liceum: moja mama i jej siostry konczyly Batorego i wtedy było oczywiste, że ja tez mam tam chodzic. Mialam finał olimpiady z polskiego, ale w Batorym trzeba było i tak podejść do egzaminów u nich. NaNapisalam najlepszą z wszystkich pracę z polskiego i... Najgorszą z wszystkich z matematyki. Nie przyjęli mnie. Mama była załamana, najbardziej to pamiętam właśnie. Chodziła tam rozmawiac, "obrazila sie" na cale lata na szkołę, nie poszla na zlot absolwentów itp.;) Wtedy zaczęła szukac dla mnie liceum pod kątem bdb nauczyciela polskiego. I tak trafiłam do liceum nie z pierwszej 10-tki, ale z super polonistka, która testowala nowy profil klasy (kulturowy). Okazalo sie, ze mogłam w tym liceum iść potem dzięki tej polonistce trybem indywidualnym, zdobywalam laury w olimpiadach, konkursach, publikowalam itd., a szkola chwalila sie moimi sukcesami, wiec lagodniej patrzono na moją matme czy fizykę ;) Z matury z polskiego dostałam 6, z historii 5.
                                          Bardzo dziękuję za te słowa, przypomnialy mi, że muszę przygotować się na ew. NIE spelnienie marzenia o wybranej szkole i muszę umiev wtedy dobrze zadzialac.
    • Gość: gość Re: czy się dostały? IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.15, 22:11
      Tak z ciekawości pytam. Czy dzieciaki, którym trochę gorzej (czyli na ok. 50%) poszedł test predyspozycji, podostawały się do wybranych przez siebie klas dwujęzycznych? Moje dziecko co prawda ostatecznie dostało się do "ogólnego" pierwszego wyboru, ale nawet z 48% miałoby szansę w kilku gimnazjach dwujęzycznych.
            • Gość: kioto Re: czy się dostały? IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.15, 00:53
              Konfabulacje. Nie było dzieci, które napisały na 94%. Ani na Twardej, ani w całym Mazowieckim.
              Na Twardej były w tym roku wyjątkowo niskie progi punktowe. Ale dzieci ze średnia powyżej 5,2, wysokimi wynikami sprawdzianu szóstoklasisty i przeciętnym wynikiem testu uzdolnień w granicach 100-115 dostały się bez problemu do klasy niemieckiej czy hiszpańskiej. Ze szkoły moje dziecka prawie 20 osób.
                • Gość: moni ka Re: czy się dostały? IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.15, 21:44
                  Hej, moje dziecko zdaje test w przyszłym roku szkolnym....widzę, że jest wesoło ;-) Na pewno laureatem konkursu nie będzie, ponieważ od przyszłego roku jest tylko matma i polski...szkoda, że nie ma angielskiego :-( Mam niewątpliwie dziecko uzdolnione językowo. Jest słuchowcem. Słówek i konstrukcji uczy się bardzo szybko, własnie dzięki dobremu słuchowi. Gorzej jest z zadaniami logicznymi, szaradami itp. Mamy książkę z przykładowymi testami i powiem, że będzie trudno....Bardzo zależy nam na klasie dwujęzycznej. Dlatego chciałabym prosić osoby, które widziały testy swoich dzieci oraz tych których dzieci otrzymały duż o punktów aby:
                  - napisały jak wygląda ten test
                  - podpowiedziały jakie są czynniki sukcesu zdania tego testu z wysoką ilością punktów (oprócz talentu do takich zadań, co jest oczywiste ;-).
                  Bardzo dziękuję osobom, które podzielą się wiedzą (proszę hejterów aby dali sobie spokój z odpowiedziami)
                  pozdrawiam
                  • Gość: gość Re: czy się dostały? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.15, 13:39
                    Słusznie skupiasz się na wyniku tego testu, bo to on właśnie otwiera drzwi do najlepszych szkół w mieście. Moje dziecko napisało w tym roku na 150 pkt i spokojnie dostała się "wszędzie". Oczywiście 5 na świadectwie i bdb napisany test 6-kl, ale to jest ten prostszy element rekrutacji.
                    Nie widziałam testu, w sumie żadnego. Kupiłam dziecku 2 książki i na tym skończyła się moja rola. Ona je przejrzała, zrobiła po dwa z każdej książki. Z jednej strony niewiele, z drugiej wystarczyło, żeby poznać mechanizm. Trochę się złościłam, że nie ćwiczy. Trochę miałam żal do siebie, że poskąpiłam na kurs, bo 5 dzieci z klasy na taki poszło. W rezultacie oni napisali na 110 pkt i nie dostali się do żadnej z dwujęzycznych klas. Dlatego rady nie mam, zaczęłam wierzyć w to, co dyrektorki mówiły na dniach otwartych - nie korzystać z kursów, pracować samemu.
                    Podlinkuję ci coś na kształt opisu, choc pochodzi właśnie ze strony organizatora kursów wszelkiego rodzaju ;-)
                    I życzę powodzenia i spokojnego roku, 6 klasa to taki dziwny okres, trochę stracony czas w edukacji.
                    marka.edu.pl/aktualnosci/28-newsy/170-test-predyspozycji-j%C4%99zykowych-2015-w-warszawie-%E2%80%93-najtrudniejsze-pytania-uwagi-do-formu%C5%82y-testu.html
                      • irga Re: czy się dostały? 20.07.15, 15:53
                        Reytan. W tym roku będą aż 3 klasy. Startowało 20 laureatów i 8 finalistów, więc skład jednej klasy był zajęty, ale dwie pozostałe były do obsadzenia. Z progu wynika, że trzeba było napisać test predyspozycji na ok. >135 pkt. Do zrobienia! Oceny są absolutnie drugorzędne, 5 i 6 zazwyczaj tak samo punktowane w wiekszości szkół z tych 5 wiodących przedmiotów. Test 6 kl. raczej trudno źle napisać bdb uczniowi.
                  • milosz03 Re: czy się dostały? 20.07.15, 14:19
                    Jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy w podobnej sytuacji. Synowi zależało na konkretnym gimnazjum dwujęzycznym. W połowie kwietnia zainteresowaliśmy się tematem testu predyspozycji. Ja od "obeznanych" już w temacie osób dowiedziałam się, że bez kursów ani rusz.
                    Przyznaję- trochę spanikowałam, że może czegoś nie dopatrzyłam, że dziecko nie będzie miało równych szans z innymi... Zadzwoniłam w sprawie kursów, oczywiście nigdzie nie było już miejsc, a ceny też "odlotowe"... Na szczęście mąż sprowadził mnie na ziemię, uspokoił, żeby nie siać paniki... Zakupiliśmy dwie książki, syn we własnym zakresie robił ćwiczenia i efekt był taki, że zdobył 154 pkt (drugi wynik w swoim gimnazjum). Na pewno wynik tego testu ma duży wpływ na zakwalifikowanie się, ale oceny na koniec szkoły i test szóstoklasisty też nie były bez znaczenia. Miał 5,64 na koniec szóstej klasy i bardzo wysoki wynik z testu. Nie dajmy się zwariować ! Jeżeli dziecko ma predyspozycje, to moim zdaniem wystarczy nauka we własnym zakresie, a nie pompowanie kasy w kursy . Macie sporo czasu, dla własnego spokoju niech dzieciak zacznie wcześniej ćwiczyć, to na koniec nie będzie paniki, że zostało mało czasu...
                    Ale jeśli nie załapie tematu, no to święty boże nie pomoże. Osobiście uważam, że testy nie są łatwe i rzeczywiście jakieś predyspozycje do wyłapanie klucza do nich -trzeba posiadać :)
                    Życzę powodzenia :-)