Dodaj do ulubionych

XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!!

18.05.02, 12:17
Mam wielką prośbę jeśli ktoś zdawał 2, albo 3 lata temu do LO Kopernika w wawie
niech da mi znać, interesują mnie egzaminy z j. angielskiego...plizzzzzzz to
ważne...piszcie na maloletnia86@poczta.gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 20.05.02, 20:30
      ja zdawałam....więc?
    • Gość: Morsoron Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 11:18
      Testy z języka angielskiego można było zdobyć w sekretariacie szkoły za 15 zł.
      Ogólnie test ten jest bardzo podobny do FCE.
      • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.polbox.pl / 213.241.34.* 23.05.02, 13:04
        podobne...dla mnie były trudniejsze niż first.
    • kmir Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! 23.05.02, 14:31
      Testy z języka angielskiego do LXVII LO w Warszawie są na stronie internetowej
      szkoły: www.lo67.waw.ids.pl - oczywiście za darmo.
      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO Warszawa
      dyrmir@ids.pl
      • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 24.05.02, 19:00
        przepraszam, czy ktoś tu o to pytał??
        sic!
      • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 24.05.02, 19:04
        mogę jeszcze zrozumieć niespotykaną chęć udzielenia się pana dyrektora na
        wszystkich wątkach typu "gimnazjum, rekrutacja, liceum" i strzelenia reklamówki
        swojej szkoły (pochcwalmy się póżniej, jakie masy do nas brneły), ale jeśli
        wątek szanownego pana dyrektora nie dotyczy, to po co? Po co się pytam?
        • kmir Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! 24.05.02, 19:16
          Rozumiem, że lokalny patriotyzm XXXIII LO wyklucza możliwość logicznego
          myślenia. Przecież ja tylko proponowałem za darmo testy z języka angielskiego.
          A jak chcesz mieć informacje reklamowe to je masz:
          W bieżącym roku szkolnym w LXVII LO w Warszawie było ok 140 uczniów. W
          olimpiadzie języka angielskiego tylko w tym roku mamy 4 laureatów i 1
          finalistkę. 39 tegorocznych maturzystów zdaje nową maturę - wszyscy są
          zwolnieni z języka angielskiego, bo mają certyfikaty: połowa CPE reszta CAE.
          O innych sukcesach nie piszę, bo dyskusja dotyczy języka angielskiego.
          Serdecznie pozdrawiam.
          Krzysztof Mirowski
          dyrektor LXVII LO Warszawa
          dyrmir@ids.pl
          • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 24.05.02, 19:28
            tak, stuprocentowo dziewczyna chcąca zdawać do Kopernika zgłosi się po testy.
            To pewne. Dziękuje w jej imieniu za te jakże ważne informacje.
      • Gość: XYZ Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.186.* 18.07.02, 17:07
        A Pan ciągle uprawia autoreklamę panie dyrektorze!
    • maloletnia86 Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! 24.05.02, 20:43
      dzięki za wszystkie wiadomości...może teraz napiszecie jak wam się podobał tego
      roczny egzam...ja uważam, że był banalny..
      • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 24.05.02, 22:06
        niestety nie dane mi było zdawać go ponownie , a chętnie coś bym sobie po
        angielsku popisała... :)
    • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 03.06.02, 20:04
      Dzisiaj wywiesili wyniki. I jak tam, jestes na liście? Trzymam kciuki :)
      czeko
      • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 16:02
        JA JESTEM!!!!! :) lol
        • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 04.06.02, 21:45
          serio? no i co dalej, bo ta lista ,mnie intryguje...co teraz macie dyrekcji
          okazać, żeby lista sie "skróciła"? :)
          • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 23:15
            Taaa... Lista jest faktycznie bardzo długa... Podobno 480 osób!
            Tak więc, musimy dać świadectwa i wyniki egzaminu, oni nam podliczą punkty i Ci
            co ich mają najwięcej zapewne się dostaną... Najgorsze jest, że do klasy pre IB
            dostaną się ci, którzy najlepiej zdali angielski... Czyli boję się, że ja
            niestety nie :(
            • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 05.06.02, 14:47
              chamstwo i drobnomieszczaństwo! To teraz jest "pre IB"? Zanim dowiedziałam się
              o wyjeżdzie szykowałam się do IB i powtarzano mi, że liczą się wyniki
              przedmiotowych egzaminów, a nie koniecznie angielski, bo angielskiego zawsze
              można się douczyć, a oni potrzebują ludzi zdolnych- ważne sa więc wyniki z
              przedmiotów, a rozmowa liczy sie mniej. A teraz odsiewaja "anglików" do IB? I
              nie będzie egzaminu po pierwszej klasie?
              • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 20:12
                Nie denerwuj się tak :)
                Chodzi o to, że 'pre IB' to klasa, która ma pomóc w dostaniu się na program IB.
                Dyrektor mimo wszystko zastrzegł, że nie wszyscy z klasy 'pre IB' dostaną się
                na IB. I tak będą egzaminy z przedmiotów jak wcześniej...
                Ale powiedział też, że na 'pre IB' wezmą tych, co mają najwięcej punktów z
                angielskiego... Mam nadzieję, że te 7-8 przede mną chciałoby iść na inny
                profil...
                • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 20:26
                  Swoją drogą to już nie rozumiem!
                  Skoro na IB chcą ludzi zdolnych, a angielskiego można sie poduczyć, to dlaczego
                  na pre IB maja iść ci, którzy zdali angielski najlepiej? :o/ Grrrrrr.....
                  • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.polbox.pl / 213.241.34.* 06.06.02, 11:27
                    za naszej kadencji wiele było propozycji....błyskotl;iwych i cudownych...to
                    prawdopodobnie jedna z tych najnowszych :)
    • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 11:45
      Czeko: Uczysz się w Koperniku? Jak tam jest?
      • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 11.06.02, 17:18
        BOOOSKO :)

        Na razie zginął nam dziennik klasowy (sic!) , więc mamy problem, ale jest
        BOOOSKO :)
        • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 18:39
          Aha... No to fajnie :)
          Skoro tak bosko, to mam nadzieję, że sie dostanę :)
          • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 12.06.02, 20:05
            fuck...dziennik jakoś nie chce się znależć...niesssamowite :)

            ODDAJCIE NAM DZIENNIK !!!!

            Ja nie chcę pisać całorocznych ze wszystkich przedmiotów, uczniobójcy!
            • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 20:39
              Lol :)

              Sprawdzcie czy nie jest przyklejony pod krzesłem w pokoju nauczycielkim. U
              mojego kuzyna kiedyś tak zrobili :) mdr
              • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 12.06.02, 20:45
                no przeszukaliśmy całą szkołę...jak kamfora....

                już myślałam, że będe miała spokój, a tu proszę- w poniedziałek zaczynamy
                CAŁOROCZNYM Z HISTORII :)))

                Matematyk opowiadał nam, że trzydzieści lat temu stało się to samo...i dziennik
                odniosła matka z dzieckiem. Spacerowała sobie koło Pałacu Kultury i patrzy- cos
                leży w krzaczorach. Dziennik kopernikowski :). Chyba zamiary złoczyńcy nie
                dokońca spełnione.

                Ale po co komu nasz dziennik? Ych!
                • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 23:46
                  Cieszę się, że u nas nikt nie był aż tak wspaniałomyślny :) lol
                  Szczerze współczuje...
                • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 23:47
                  Czy ten nauczyciel - matematyk - już 30 lat pracuje w tej szkole? ;)
                  • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 13.06.02, 14:35
                    Dziennik się znalazł...
                    Uf
                    A nauczyciel "melduję się, 29 lat na pokładzie" :).

                    Jak trafisz na pana Nowaka będziesz miała zabawę. Lekcje utrzymane w atmosferze
                    meczu, przerwy w rytm radia pogoda i dycho lat siedemdziesiątych no i ON. I
                    oczywiście nie zapominajmy- jedyne w Warszawie mistrzostwa w tabliczce mnożenia
                    na czas- udział obowiązkowy :).
                    • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 19:09
                      Cieszę się, że dziennik się znalazł :) lol
                      Dobrze, że u nas nikomu nie wpadło do głowy szukac zeszytu uwag :)

                      Być może trafię na pana Nowaka, jeśli w ogóle się dostanę... ;) A co to za
                      mistrzostwa z tą tabliczka mnożenia... U mnie kiepsko z mnożeniem prze 7 i 8 :)
                      lol
                      • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 13.06.02, 22:31
                        mistrzostwa...zaznaczam, jedyne w wawie o ile nie w całej Polszy. Zobowiązany
                        do uczestnictwa jest każdy uczeń pana Nowaka, a mogą się przybłakać inni i tez
                        nie zostaną odrzuceni. Rocznie startuje około 200 osób a wyniki można poprawiać
                        na bierzaco, raz każdego dnia. Do mistrzostw potrzebny jest pan profesor Nowak,
                        jego biurko, jego stoper, karteluszki z tabliczką (także nalezące do pana
                        prfesora) i rozlużniony uczestnik. No i zaczyna się zabawa :).

                        Jak zdawałam do Kopernika dowiedziałam się od starszej koleżanki (która trafiła
                        trochę "gorzej"), że w Koperniku smi wariaci i świry, a jeden nauczyciel
                        matematyki tak ich niesamowicie męczy- muszą pisać tabliczkę na czas i dostają
                        pały. W rzeczywistości wygląda to trochę inaczej i nie ma nic wspólnego z
                        pisaniem. Delikwent przyjmuje wygodną mu pozycje przy biureczku (preferuję
                        lekkie pochylenie :), pan profesor włacza stoper i zaczyna przewracać karteczki
                        z przypadkowo wybranymi dziesięcioma "mnożeniami". Iloczyny od 25 do 81. Uczeń
                        musi wypowiedzieć iloczytn jak najszybciej, wtedy zostaje przewrócona następna
                        karteczka. I tak dziesięć- oczywiście niesamowita presja czasu, który płynie,
                        oj płyyynie :).

                        Nowak robi to zazwyczaj na początku roku dla wszystkich, a pózniej już możesz
                        się do niego codziennie dobijać i poprawiać. Ostatnio jeden uczeń pobił rekord
                        szkoły i ustanowił nowy- 9.09(Ach.... :) , co zostało wywieszone na drzwiach
                        pracowni matematycznej. Ogólnie pan profesor lubuje się we wszystkich tabelach
                        i wynikach, zawsze na koniec semestru masz nie tylko swoją średnią z
                        dokładnościa genialna, ale i miejsce w klasie, a pod koniec zmiany miejsca i
                        zmiany średniej - masa pracy. No i jest szkolny ranking w tabliczce mnożenia -
                        pytania o moje miejsce nie będą należały do taktownych :))))).

                        Ogólnie fajna zabawa i pan profesor jest fajny, "rozkochany" w szkole, nagrywa
                        kamerką wszystkie uroczystości tradycyjne Kopernika, od karaoke do zakończeń,
                        szkolnych mistrzostw w biegach itd...

                        Tak w ogóle to pamiętaj, żeby wybierać SZKOŁE Z TRADYCJAMI jak będziesz się
                        wahac, bo takie szkoły które powstały piętnaście, dziesiec lat temu o obdarte
                        są z dużego kawałka historii i wielu tradycji, które się póżniej TAK WSPOMINA.

                        I na tym kończy dzisiejszy Wujek Dobra Rada

                        :))))))
                        • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:36
                          He he he :) Niezłe :) Od razu dostałabym pałę. Jestem maksymalny antytalent
                          matematyczny :) lol
                          Psor Nowak wydaję się być bardzo, bardzo zabawny :)

                          Karaoke! Macie karaoke! Ale fajnie!!! :) Kocham śpiewać mimo że nie dorównuję
                          mojego kochanemu Manu :) Francuskie piosenki też macie?

                          Ale będzie lipa jak się nie dostanę, a wszystko na to wskazuje...
                          Wtedy Staszic w Lublinie. Szkoła działa od XVI wieku i pewnie są jakieś
                          tradycje... Ale ja i tak wolę do Kopernika :)
                          Ogromnie się cieszę, Czeko, że tu jesteś i mi o tym wszystkim opowiadasz :) Jak
                          na razie to narobiłaś mi ochoty na tę szkołę i to bardzo :)

                          Ktoś jeszcze z forum wybiera się do Kopernika?

                          Gocha (mi na imię ;) )

                          PS. A tak w ogóle to mam strasznego doła, bo swego czasu powiedziałam strasznie
                          chamskie rzeczy mojej koleżance z sieci... Powiedziała, że sprawiłam jej
                          większą przykrość niż mogę sobie w ogóle wyobrazić... Tak bardzo żałuję... Tak
                          tęsknię za wszystkim co było wcześniej... Ona jest tak bardzo ważna...
                          Nigdy w życiu nie umiałabym jej już spojrzeć w oczy...
                          I na dodatek zmagam się z tym co mówi, bo na złość mówi po francusku i to
                          slangiem (jest Francuzką).

                          @Czeko: Czy w Koperniku można chodzić na lekcje francuskiego na jakieś
                          fakultety, kółka? Bo moja mamusia mi kazała wybrać niemiecki jako drugi język,
                          a ja go nie lubię i jest mi maksymalnie obojętny... :(
                          • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 14.06.02, 21:41
                            Dorota- miło mi :).

                            Karaoke...karaoke było organizowane przez moja klase i narazie było pierwsze,
                            ale kto wie? A z piosenek...no tak ambitnie to nie strzelamy, z resztą trudno
                            by było znalezc podkład...

                            Co do kolezanki? Jak dawno? Może się jeszcze da naprawić?
                            Słuchaj, na stałe net mam od ponad roku i przez ten czas popełniłam mnóstwo
                            błędów w sprawach znajomosci. Szczególnie w sprawie jednej, która rozpadała się
                            już chyba z tysiąc razy. I było wrzucanie sobie i też mówiłam nieprzyjemne
                            rzeczy i wielu rzeczy się żałowało. I to cholernie trudne (tak tak, fajnie
                            udzielać rad, samej mi przez gardło to cholernoie trudno przechodzi, bo łatwiej
                            po prostu zwiać, gdy się wali i pali), ale czasem wystarczy PRZEPRASZAM. Nie
                            mam pojecia co napisałas i w jakim stylu i czy specjalnie wysłałas zatruta
                            strzałę czy całkiem przypadkiem. Czasem mówisz słowa, które dla ciebie sa ok, a
                            okazje się, ze kogos innego bolą. Przeczytaj jeszcze raz co jej wysłałaś,
                            zobacz, co mogło zaboleć. I wytłumacz, albo wyślij po prostu to PRZEPRASZAM.
                            Jeżeli ci zależy, a wydaje mi się, że tak. Warto probowac, bo jeżeli tego nie
                            zrobisz będzie znaczyło, że cała znajomość była dla ciebie g... warta, albo że
                            jesteś najpospolitszym tchórzem. Ja za ciebie trzymam kciuki i za twój
                            francuski. Sama uczyłam się przez rok i okazało się, że nigdy żab w tym języku
                            nie zamówię (poza tym, że jestem vege :), bo go cholernie nie lubię!! Za to
                            kocham niemiecki- tam przynajmniej odróżniam poszczególne wyrazy w zdaniu, a
                            nie ma tego francuskiego pfla pfla pfla. Wszystko ma określony porządek,
                            miejsce i wytłumaczenie. Tego mi tak brakowało we francuskim. Swoją droga jak
                            wyznać miłośc w niemieckim? Blechhhh, takie nieromantyczne... :)

                            A co do kółek- ja interesowałam się tylko tymi dla mnie, więc o francuskim
                            (brr) nic nie wiem, co nie znaczy, że takie nie istnieje.

                            Wielkie pozdro i powodzenia :)
                            czeko

                            • vanka Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! 15.06.02, 18:50
                              Cześć dziewczyny! Witaj Czeko i DazaLove!
                              Tak sobie odwiedzałam te forum i tu natykamsię na niesamowitą rozmowę w...frum.
                              Naprawdę bardzo fanie ze sobą rozmawiacie wiecie....tak mi się to spodobało, że
                              za pozwoleniem, chętnie sie przyłączę. Zwłaszcza, że Koperek też jest w
                              przyszłym roku moim celem :). Narazie jestem w 2 gimku.
                              Czeko, ty naprawdę świetnie piszesz a rady dajesz wcale nie gorzej. Do ktorej
                              klasy chodzisz? Mam paru znajomych w Koperku, moze sie ich o Ciebie poptam :).

                              DazaLove, jaki był ten egzamin wstępny? W końcu nalezysz do tych pierwszych,
                              ktory je widzieli.Bylyoby milo dowiedziec sie troche i moze przygotowac. Ktos
                              mowil ze prawie trudny jak FC??? o Chryste...to chyba podziekuje...
                              • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 22:01
                                Witaj Vanka!
                                Miło słyszeć, że fajnie ze sobą rozmawiamy :) To pewnie wynika z tego, że
                                jesteśmy fajne po prostu! Lol :) lmao {moja koleżanka pewnego dnia, powiedziała
                                cośtam i zaraz wystrzeliła ze stwierdzeniem: Ale ja jestem fajna! lol ;) cóż za
                                samoocena :)}
                                Przyłączaj się :) Miło mi Cię poznać :)

                                Moim prywatnym zdaniem, egzamin był dość trudny. To pewnie dlatego, że od
                                pewnego, dłuższego już czasu, odpuściłam sobie angielski na rzecz francuskiego.
                                Niektóre zadania - typu ułóż pytania do podanych odpowiedzi - były łatwe, inne
                                trudniejsze. Np. ten tekst z 10-ma błędami... Lipa! Dle mnie wtedy albo są same
                                błędy, albo wszystko jest OK.
                                Fakt, przypomina to wszystko FCE. Niestety nie było dłuższej wypowiedzi
                                pisemnej, która bym nie w pełni urządzała ;) A co do części ustnej, to na
                                wszelki wypadek zastanów się czy zgodziłabyś sie przeszczepić nerkę, bo musze
                                przyznać, że takie pytanie mnie zaskoczyło i nie za bardzo wiedziałam co
                                powiedziec... Ja na zastanowienie sie nad czyms takim potrzebuję 3 dni :) lol
                                Pozostałe pytania łatwe ;)
                                Egzaminy w poprzednich lat, na 100% będziesz mogła kupić na dniach otwartych
                                szkoły :) Ja tak zrobiłam :)
                                No i pewnie sie wszystkie 3 pewnego dnia spotkamy :) lol

                                Zapomniałam wcześniej dodać, iż jezykiem, w którym można odróżnic każdy jeden
                                wyraz w zdaniu jest hiszpański. Uczę się 2 lata z jedna godziną i mimo
                                wyjątkowo niewygórowanego zasobu słów, rozumiem naprawdę bardzo dużo. :)
                                Łatwizna :)

                                Buziaki,
                                DazaLove
                            • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 21:26
                              Co do karaoke, to w mojej szkole służe za "załatwiacza" podkładów i w ogóle
                              piosenek. Jeśli interesują was takie największe anglojęzyczne hiciory ostatnich
                              lat i w ogóle takie jakieś to byłabym dobrym źródłem :) Więc, trzymajcie za
                              mnie kciuki :) lol
                              Do francuskich piosenek faktycznie trudno znaleźć podkład... :( Zwłaszcza Lary
                              Fabian... :( Zresztą, francuska muzyka jest jak każda inna (no może nie
                              przypomina Ich Troje, ale to dobrze), więc nie wiem dlaczego uważasz ją
                              za "ambitną" :) Posłuchaj "Je marche a l'envers" Ophelie Winter ;) Zwykły
                              pop. :) Ale Lara faktycznie jest ambitna ;)

                              Wracając do koleżanki, to nagadałam jej tych chamskich rzeczy bodajże w połowie
                              maja i w ogóle nie miałam odwagi, żeby się potem do niej odezwać. Ale
                              próbowałam, tyle że ona nawet nie chciała odpowiedzieć... :( "Zatrutą strzałę"
                              wysłałam specjalnie... Dlatego, że byłam naprawdę na nią cholernie wściekła i
                              chciałam zrobić jej na złość (głupio mi), ale wiem, że tak naprawdę nic mnie
                              nie usprawiedliwia. To co jej powiedziałam, czytam często i do tej pory nie
                              mogę uwierzyć, że to zrobiłam! Doskonale dobrałam sobie słowa, które były
                              maksymalnie "mean". Chciałam się odegrać, za to jak ona ze mną gra. Nie wzięłam
                              tylko pod uwagę jak bardzo to, co powiedziałam może ją zaboleć... Myślałam
                              jedynie, że się wkurzy... Ale jednak minęłam się z celem...
                              Dość dobrze wiem jaka jest AnnSo i wiedziałam czym jej dokuczyć. Ci, którzy
                              znają ją z opowiadań, doskonale rozumieją, dlaczego ma mnie teraz gdzieś...
                              Z AnnSo to jest w ogóle strasznie długa historia, która w sumie zaczęła się
                              więcej niż rok temu. A z nią samą znam się od września. Jeśli chciałabyś,
                              Czeko, to być może opowiem Ci wszystko w Koperniku (jeśli się dostanę).
                              Nie powiem Ci co jej powiedziałam, bo się ogromnie wstydzę, ale chodzi tu o to,
                              że nagadałam, wg AnnSo, "obelg i kłamstw" w stosunku do kogoś, kogo kocha
                              najbardziej na tym świecie, kogoś, kto jest dla niej całym światem, czyli...
                              jej brata! Nigdy jeszcze nie spotkałam kogoś, dla kogo brat byłby prawie
                              wszystkim :) No ale... To ją zabolało... I doskonale rozumiem... Nie wzięłam
                              tego wcześniej pod uwagę...
                              Widzę już, że zwykłe PRZEPRASZAM nie daje rady... Nie wiem co mam jej
                              powiedzieć... Mówiła mi, że nie może przełknąć tego, co jej powiedziałam i że
                              dla niektórych osób stałam się jedynie przeszością... :(
                              Męczy mnie to, że sprawiłam jej ból i czuję się jakbym odebrała jej wszystkie
                              marzenia... Nigdy nie chciałam zrobić nikomu czegoś takiego... To samo mogłabym
                              powiedzieć siostrze Jacksona, gdybym się wkurzyła, tyle że ona miałaby to
                              gdzieś, ale sprawa z AnnSo jest w tym temacie delikatna i wiem, że nie miałam
                              prawa... :( Strasznie mi zależy na tej znajomości... :(
                              Doskonale wiem, że wszystko to jest bez ładu i składu. Jeśli czegoś nie
                              rozumiesz, wytłumaczę ;)

                              Dzięki za trzymanie kciuków :) Ja francuskiego uczę się od 3 lat z jedną lekcją
                              w tygodniu, a niemieckiego przez 6 lat z dwiema, z tym, że francuski jest dla
                              mnie wszystkim, a niemiecki nic nie znaczy. Jaki jest efekt? Po francusku, mimo
                              że prawie nic nie umiem - rozmawiam z Francuzami o wszystkim i o dziwo nawzajem
                              się rozumiemy :) A po niemiecku - boję się odezwać... Kończy się na "Wie
                              geht's?" i dalej rozmowa wygląda tak: "Do you speak English?" lol
                              Co do odróżniania wyrazów w zdaniach - to po niemiecku kiepsko, albo i gorzej,
                              ale rozumiem te teksty na poziomie nowej matury... Po francusku też
                              nienajlepiej, ale w końcu mam krótki staż. Przynajmniej się wybitnie staram.
                              Jak już zrozumiem słowa w piosence, to jestem z siebie strasznie,
                              niewyobrażalnie dumna. Ćwiczę też na dubbingowanych filmach :) lol
                              A co do potocznej mowy francuskiej - to cóż, MASAKRA. Jest wiele głupich
                              skrótów, które są dla mnie czarną magią...
                              W niemieckim, porządek w zdaniu jest faktycznie niesamowity :) Ale dla mnie,
                              francuski to jest wielka miłość :) Już nawet po angielsku zaczynam mówić z
                              typowymi dla francuskiego zwrocikami :) lol To wszystko nie znaczy oczywiście,
                              że będę zamawiać żaby. Chociaż nie... Żaby jeszcza jakoś wyglądają :) Mogłabym
                              spróbować. Ale ślimaka - nie! Nigdy w życiu!!! Łeeeee... takie toto obślizłe i
                              wstrętne... Podziwiam Francuzów :) Ale ślimak w porównaniu z koreańską zupą z
                              psa, nie stanowi jeszcze niczego okropnego...
                              "Kocham Cię" po niemiecku również nieciekawe... Mam nadzieję, że nie doznam
                              zaszczytu usłyszenia tych słów w tym właśnie języku :oP

                              Kółka będę na pewno szukać, a jak nie to polecę do Alliance Francaise :)

                              Pozdrowienia i bisous :)
                              DazaLove

                              PS. I nie będę więcej pisać, bo tym razem przesadziłam ;oP
                              • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 16.06.02, 17:27
                                Fajnie piszę- żebyś ty poczytała mojego brata...uh! :) A co do udzielania rad
                                to udzielam ich idealnie, bo wiem, jak powinno być, trudniej mi się przemóc i
                                samej się zastosować- tu już się zaczynają schody....

                                Daza...zastanawiałam się, co by tu ci doradzić i natknęłam się na jednego z
                                miliarda hendałtów, którymi zostałam zasypana w Koperniku. Tu są takie bardzo
                                mądre frazy w ulubionym języku naszej szkoły... :)


                                I've learned - that it's not what you have in your life, but who you have in
                                your life that counts.

                                No proszę państwa..weeeszli! Cudowny początek! I tu dochodzimy do oryginalnego
                                wniosku, że przyjaciele są w życiu ważni. Z kim by Mieszek dzielił orzeszek,
                                gdyby Leszka nie było? :) Zniekształcenia popełnione świadomie :).


                                I've learned - that two people can look at the exact same thing, and see
                                something totally different.

                                Tu dochodzimy do wniosku, że można ranić nieświadomie. Kogoś boli, gdy ty
                                myślisz, że jest jak najbardziej ok. Ale wyjaśniłas, że to nie tak.


                                I've learned - that sometimes when I'm angry I have the right to be angry, but
                                that doesn't give me the right to be cruel.

                                I've learned - that we are responsible for what we do, no matter how we feel.

                                A tutaj (boże, czuje się jak przewodniczka muzealnej wycieczki :) dochodzimy do
                                wniosku, że bardzo żle zrobiłaś. Trza się czasem złapać za język, choć ja
                                nalezę do tych, którym jest trudno. Ale stało się. Chciałaś się odegrać i to
                                zrobiłaś. Dużym kosztem...


                                I've learned - that it takes years to build up trust, and only seconds to
                                destroy it.

                                I've learned - that you can do something in an instant that will give you
                                heartache for life.

                                Przykry moment. Jakbyśmy stawały przed obrazem zamalowanym na czarno. I tak
                                było. Zdobyłaś zaufanie, a tu jeden enter, jeden mail...Często się tak
                                zdarza..nie tylko tobie...wystarczy nieodpowiednio dobrać słowa...

                                I co dalej, gdy przepraszam nie starcza? Ja wtedy unoszę się dumą, odwracam
                                głowę i udaje, że "don`t care". A jak ktoś mnie przy okazji odrzucania
                                przepraszam zrani, to wtedy już naprawdę don`t care. Jestem cholernie dumna,
                                pewnie to skutek pewnych wydarzeń z przeszłości, ale duma jest i gdy już ktoś
                                rani....uuu...Może twoja koleżanka tez taka jest? Możliwe, niektórym
                                przepraszam nie wystarczy...W tym wypadku są dwa rozwiązania a- płaszczyć się,
                                płaszczyć do upadłego (to ja bym odrzuciła ze względu na dumę) b- olać. Do
                                pierwszego nie ma w hendałciku stosownego cytatu, do drugiego jest:

                                I've learned - that we don't have to change friends if we understand that
                                friends do change.

                                Przyjaciele się zmieniają. Wystarczy tylko skończyć szkołe by zobaczyć, ile
                                twoich przyjażni było na stałe a ile "z potrzeby chwili" bo byliście dla siebie
                                mniejszym złem. Nieraz wybucha kłótnia i walą się długoletnie przyjażnie.
                                Jeżeli przyjażń nie ma mocnych fundamentów- wtedy jest klapa. To jak dom
                                zdmuchniety przez tornado (może być "Twister" :), jeśli fundamenty są, to
                                zawsze zostają i można zbudować nowy dom. Jeśli ich nie ma to wychodzi szydło z
                                worka i "potrzeba chwili", przelotna fascynacja albo zwykła znajomość, którą
                                łatwo pogruchotać....Zastanów się, czy w twojej przyjażni były fundamenty?

                                I've learned - that the people you care most about in life are taken from you
                                too soon.

                                Tak się zdarza. Osobiście jestem po kilku "przyjażnianych" krachach i dzisiaj
                                już żadnego nie przeżywam. Ja jakoś mocno cierpię, za to szybko zapominam. Może
                                twojej przyjaciółce potrzeba czasu, żeby opadła złość? Trudno mi powiedzieć.
                                Odczekaj trochę i spróbuj znowu. O ile nie jesteś chorobliwie dumna...(bo
                                niektórzy tutaj są :)

                                O jeszcze cytacik dla koleżanki:

                                I've learned - that no matter how good a friend is, they're going to hurt you
                                every once in a while, and you must forgive them for that.

                                Nooo jaki mądry "hendałt" :)))

                                Vanka...jestem z 2c...jeszcze przez 5 dni jestem z 2c...a póżniej zmywam się na
                                rok do Stanów :)
                                pzdr.
                                czeko











                                • Gość: DazaLove Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 00:42
                                  Tak więc, jestem po jeszcze jednej rozmowie z moją "koleżanką". Zastanawiałam
                                  się czy przyjaciółką, ale jednak nie... Wiem też, że ja i AnnSo nigdy nie
                                  będzimy przyjaciółkami... Musiałby się zdarzyć cud ;)
                                  Naszą znajomość "podtrzymywał" zawsze... jej brat! Tak! Właśnie ta mała,
                                  niedoszła gwiazdka francuskiej muzyki pop, którą nie wiem dlaczego tak bardzo
                                  uwielbiam... Ja - jego pierwsza zagraniczna fanka i ona - wprost zauroczona
                                  swoim bratem. W sumie, nasza znajomość opierała się na tym, że ja chciałam
                                  bardzo wiedzieć wszystko o Manu (to ten brat) i go poznać, a ona chciała, żeby
                                  miał tę fankę z hen daleka i żeby w siebie bardziej uwierzył... I jeśli Manu
                                  uwierzył, to bardzo się cieszę, jeśli sprawiłam swoją osobą radość całej
                                  rodzinie (tak tak... jego dziadkowie też o mnie słyszeli...), to fajnie. Cieszę
                                  się! Ja też miałam fajnie!! Manu zgodził się (!!! ZGODZIŁ SIĘ!!!) ze mną
                                  spotkać, kiedy przyjadę do Paryża {eeh... pozostanie tylko marzenie... :(} i
                                  wiedziałam o nim wszystko co tylko chciałam, a nawet więcej (przykładowo, ilość
                                  owłosienia na klacie! lol).
                                  Ale nasza znajomość z AnnSo to tylko znajomość. Nigdy nie będzie to przyjaźń...
                                  Szkoda, bo ja ją lubię ;)

                                  No i gdyby nie ta "zatruta strzała", to byłoby OK. Trochę się co prawda psuło,
                                  ale nie aż do takiego stopnia. A psuło się, bo ja złościłam się o coś mi
                                  obiecanego, a coś, co nie doszło do skutku przez kaprysy AnnSo...
                                  Dziś powiedziała mi, że DOSKONALE ROZUMIE dlaczego byłam wściekła. W życiu nie
                                  przypuszczałam, że ona to rozumie. A jednak.
                                  Mówiła, że nigdy nie była wściekła o to, co ja jej powiedziałam. Było jej
                                  ogromnie przykro. To co powiedziałam faktycznie takie było... Dobrze o tym
                                  wiem...
                                  Mimo wszystko, PRZYJĘŁA MOJE PRZEPROSINY!!!
                                  Ale nic poza tym... Jest chłodna, jeśli nie zimna... I czuję, że ma mnie
                                  gdzieś... Nie odpowiada na połowę pytań, bo "ma swoje powody"... I tu nasuwa mi
                                  się to zdanie z "hendałta":
                                  It takes years to build up trust and only seconds to destroy it...
                                  I to dokładnie zrobiłam... :( Bardzo żałuję...
                                  Poza tym AnnSo, na złość mi, kiedy mówię po angielsku, udaje, że nic nie
                                  mówiłam. :o\ I zmusza mnie do mówienia po francusku, chociaż sama ma czasem
                                  problemy z rozgryzieniem o co mi chodziło. I mówi tym cholernym slangiem, a ja -
                                  zdesperowana - dzwonię do tłumacza przysięgłego (nocnymi godzinami), który
                                  takich zwrotów w życiu nie słyszał...

                                  Dzięki Czeko za naprawdę śliczne "hendałty" ;) Czułam się, jakby ktoś pisał je
                                  z myślą i mnie ;) Jesteś the best! ;)

                                  Do Stanów? Na wymianę? To znaczy, że jak wrócisz będziesz musiała i tak iść do
                                  3-ciej klasy? Nie za bardzo wiem jak to jest ;)
                                  Wiem jedynie, że z Francją już nie macie wymiany... :(

                                  Gros bisous,
                                  • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 17.06.02, 15:33
                                    No to olej....rzeczywiście, jak tak to wyglądało to zamiast fundamentów była
                                    dziura i runęło by prędzej czy póżniej...A że prędzej niż póżniej, to już tylko
                                    przypadek! Uwielbienie do brata to nie jest podstawa, kiedyś też jakieś dwie
                                    panny ślepo zapatrzone w mojego brata przemierzały codziennie jakieś 2km, zeby
                                    AKURAT pod naszą klatkę zagrać w tą grę z lotką i rakietką (kuurcze, aż mi
                                    wstyd, ale nie wiem jak to cholerstwo się pisze :). I tez bardzo chciały zostać
                                    moimi "koleżankami"...

                                    Manu? Heh? On jest sławny? Francuski pop? Kurcze, powiedz mi bo z popem mam
                                    tyle wspólnego co z okrzykami godowymi azjatyckiego ptactwa.

                                    A hendałcik? Dostaniesz takich ze 2 tysiące w koperniku. Mi się z szuflady
                                    wylewa, chociaż szeroka i głeboka jak studnia.

                                    Jadę do stanów na wymianę rotarianską, nasz dyrektor jest członkiem Rotary Club
                                    i mamy możliwości wyjazdu. Ze szkoły w tym roku jada dwie osoby do Stanów i mój
                                    kumpel do Meksyku. Wow :). Rok tam się zalicza, czyli nie musze wracac do
                                    trzeciej, chyba że zechcę się cofnąc, wtedy moge próbować do IB. A jak zrobie
                                    tam maturę (muszą mi pozwolić) to jeszcze moge rok do przodu na studia iść!
                                    No! :) Pożyjemy- zobaczymy...

                                    A ty się nie martw.
                                    pozdr.
                                    czeko

                                    "PODŁEMU ŻYCIU PLUJMY W PYSK!!!"

                                    :)

                                    • Gość: czeko DAZA IP: *.chello.pl 22.06.02, 19:00
                                      Napisz, czy się dostałas?
                                      • Gość: DazaLove Re: DAZA IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 22:59
                                        Hej Czeko ;)

                                        Sorki, że tak długo nic nie pisałam, ale jakoś mi się nic nie chciało ;)
                                        Czy się dostałam ? Jeszcze nic nie wiadomo. Teraz składa się świadectwa (lub
                                        kopie) do szkół. Moja ciocia została zaangażowana do dostarczenia do Kopernika
                                        mojego oryginału :) A wstępna lista dopiero 28 czerwca... Już niedługo.
                                        Oczywiście dam znać czy się dostałam czy nie, chociaż wolałabym to pierwsze ;)

                                        Co do AnnSo, to tak szczerze przyjaźń z nią mi leży :oP Chcę ją po prostu znać,
                                        bo ona mi udziela bardzo cennych informacji ;) No i ona = Manu. A tylko o niego
                                        mi chodzi w tym wszystkim :) Eeeh... A komu zazdroszczę najbardziej? Tym
                                        osobom, które siedziały obok niego w pociągu, kiedy jechał do Lyonu i z
                                        powrotem... lol ;) Głupie, ale szczere ;)
                                        Ta gra z lotką i rakietkami, to bodajże się pisze "badminton", ale wiesz, sama
                                        nie wiem... Też mam od zawsze z tym kłopoty ;)

                                        Manu? Sławny? He he he :) Nie! "Mała niespełniona gwiazdka" - chciałby i to
                                        bardzo. Ale... niestety nie...
                                        Wiesz, w sumie taki układ to mi odpowiada ;) Dla mnie, im mniej osób go zna,
                                        tym lepiej :) Byłam fajnie na początku traktowana jako ta "first foreignER fan"
                                        jak mnie nazwał Manu ;) Ale cóż...
                                        Mam nadzieję, że będzie sławny, jeśli tego tak bardzo chce.

                                        Pozdrawiam,
                                        DazaLove ;)
                                        • Gość: czeko Re: DAZA IP: *.chello.pl 24.06.02, 19:25
                                          Trzymam kciuki. Jak się dostaniesz z wielką chęcią dostarczę ci trochę
                                          materiałów jeśli chcesz- chodzi np. o klasówki z chemii, pani profesor (jedyna
                                          w szkole) robi je zazwyczaj (nie wiem jak będzie teraz) każdej nowej klasie na
                                          wejściu i 99% dostaje laski z ogłupienia...A naszej klasie przy licznych
                                          poprawach (poprawiłam 1+ na całe...1+ !) udało się zebrać wszystkie 4
                                          warianty :). No i na kolejnej poprawie dla debili chemicznych mialam już 4
                                          wersje w staniku po dwie w każdej miseczce :)))))). Jak chcesz moge ci je
                                          przekazać + testy z biologi (właśnie wygrzebałam) moga się przydac a jak nie to
                                          frrru do śmietnika. Może we wrzesniu przez jakąś kumpelę albo inny sposób.
                                          pozdr.
                                          czeko
                                          • Gość: czeko Lipsko??? IP: *.chello.pl 24.06.02, 19:27
                                            Daza ty piszesz z Lipska czy to ściema?
                                            • Gość: DazaLove Re: Lipsko??? IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 20:14
                                              Ooooooooo!!!!! Dzięki za te "materiały pomocnicze" :) Chętnie skorzystam, jeśli
                                              się dostanę ;) Trza jeszcze czekać 4 dni na wyniki... Ale teraz to czekam do
                                              czwartku... Jeszcze 3 dni... I "być może" porozmawiam na chwilę z Manusiem
                                              moim kochanym ;) Przynajmniej fajnie mieć nadzieję :)

                                              Widzę, że tam u was to nauczyciele mają manie robienie sprawdzianów na początku
                                              roku... A ja już miałam oddawać książki z gimnazjum... No cóż... Zatrzymam je
                                              sobie ;) Chemia - nic nie rozumiem z chemii w ogóle... Lipnego miałam
                                              nauczyciela ;)

                                              Tak, z Lipska. Niedaleko jest Drezno - taki teren zabudowany ;)
                                              Lipsko to takie miasto powiatowe w mazowieckim. Nie wiem czy chodziło Ci o
                                              Lipsk w Niemczech, czy może słyszałaś o tym moim ;)

                                              Z AnnSo jest lepiej, bo już da sie porozmawiać o pewnych rzeczach :) Ale nie
                                              wiem czy w pewnych sprawach mogę jej zaufać.. *płaczę*

                                              Kończę, bo rodzice chcą szukać mi mieszkania w Wawie w sieci ;)

                                              Pozdrawiam,
                                              DazaLove
                                      • Gość: DazaLove Re: DAZA IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 19:36
                                        W swej nieposkromionej radości pragnę dodać, że w ten czwartek "być może"
                                        porozmawiam z Manu... Ale to jest "być może"... Czyli pewnie nie... Tak jest
                                        już od roku... :(

                                        DazaLove
                                        • Gość: czeko młódz Kopernika IP: *.chello.pl 24.06.02, 21:26
                                          Daza..co my przystojniachów w Polsce nie mamy? Zobaczysz, wejdziesz do
                                          Kopernika i ich ilość cię powali...Hahah...Jeden pan jak stałam w stoisku
                                          szkoły na targach edukacyjnych zapytał "Czy to prawda, że chłopcy po Koperniku
                                          kończą w psychiatrykach??" :))) .... No cuż...

                                          A co do Lipska to myślałam o tym drugim :).

                                          pozdr,
                                          czeko

                                          ....i nie łapać się za tych petit Francuzów, kiedy w Koperniku takie rosłe,
                                          przystojne chłopy już na Dazę czekają... :)

                                          Czy on jest chociaż przystojny??
                                          • Gość: czeko DAZA, DAZA !!! IP: *.chello.pl 27.06.02, 07:20
                                            Daza dzisiaj wyniki- czekam i piąstki zaciskam..
                                            • Gość: DazaLove Re: DAZA, DAZA !!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 12:01
                                              No właśnie... Słowianie mi się w ogóle nie podobają...
                                              Co do Manu to jest cholernie przystojny i oddałabym wszystko, żeby spędzić z
                                              nim jedną chwilkę... Ale tak dosłownie wszystko :) Nie znaczy to oczywiście, że
                                              jest misterem świata, ale dla mnie jest naj :)

                                              Co do szkoły, to do Kopernika się dostałam na humanistyczny, ale jednak z
                                              powodów bardzo osobistych nie chcę tam iść... Chcę iść do Broniewskiego w
                                              Ostrowcu :)

                                              DazaLove
                                              • Gość: czeko Re: DAZA, DAZA !!! IP: *.chello.pl 28.06.02, 14:13
                                                eh Daza....
                                                • Gość: DazaLove Re: DAZA, DAZA !!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 16:26
                                                  Ja nie chcę, ale moi rodzice chcą... Więc nie wiem jak będzie...
                                                  • Gość: czeko Re: DAZA, DAZA !!! IP: *.chello.pl 28.06.02, 19:22
                                                    Daza nie wiem co się dzieje ale jakbys potrzebowała porady albo wsparcia to
                                                    daje ci priva. Jeżeli jest coś, w czym moge ci doradzić albo pomóc- nie ma
                                                    problemu, wal- możesz na mnie liczyć.

                                                    kapitankurczak@poczta.onet.pl
                                                    kapitankurczak@poczta.gazeta.pl

                                                  • Gość: DazaLove Re: DAZA, DAZA !!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 22:16
                                                    Heh ;) Dzięki :)
                                                    Pomocy nie potrzebuję :) Ale adres zapisałam :) Rozbroił mnie ;)

                                                    Jeśli chodzi o Broniewskiego w Ostrwocu, to znałabym tam parę osób i dostałam
                                                    się do takiej super klasy z rozszerzonym francuskim, gdzie wychowczynią jest
                                                    moja była (eh...) nauczycielka od francuskiego. Ona jest po prostu super! Tam w
                                                    ogóle jest extra...

                                                    Ale to trzeba mieć pecha, żeby być 28-mą w kolejce do pre IB, kiedy przyjmują
                                                    27 osób :oP
                                                    Na humanistycznym jest łacina, prawda ?

                                                    DazaLove... raczej ManuLove ;)
                                                  • Gość: czeko Re: DAZA, DAZA !!! IP: *.chello.pl 28.06.02, 22:49
                                                    Daza wybieraj jak ci serce podpowiada, rozwaz wszystkie za i przeciw. Nie
                                                    wszyscy z preIB idą do IB, wszyscy będa zadawac normalny egzamin (może i ja)
                                                    pre to moim zdaniem kolejny wymysł pana dyrektora, a on nie zawsze jest
                                                    konsekwentny i nieraz rzuca pomysł, a pózniej...No cuż...

                                                    Jak mówię - wszystkie za i przeciw, samodzielonośc kontra rozłaka z rodzicami,
                                                    nowi znajomi kontra ludzie, których znasz, Warszawa, Ostrowiec, co dalej, jakie
                                                    szanse na studia. Jak mówię- spokojnie, z karteczką i długopisem w łapce, bez
                                                    wpływów osób z zewnątrz. Tak, żebyś w czasie jakijś burzy w Koperniku nie
                                                    skleła rodziców, że cie "do tej beznadziejnej budy wbrew twojej woli wysłali".

                                                    Zrob tak, żebyś niczego nie żałowała. Na spokojnie. Ja tez zdałam do dwóch
                                                    warszawskich szkół. I chociaż Reytan był bliżej i mialabym znajomych wybrałam
                                                    Kopernika i nie żałuję. To nie zachęta, to po prostu przykład.

                                                    TO BARDZO WAŻNA DECYZJA, KTÓRA WPŁYNIE NA CAŁE TWOJE ŻYCIE. Podejmij ją na
                                                    spokojnie i bez wpływu z zewnatrz.

                                                    I mi nie szalej tak pannico za tym Francuzina :).
                                                    pzdr.
                                                    czeko
                                                  • Gość: DazaLove Re: CZEKO, CZEKO !!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 17:39
                                                    Powiem Ci, że jedno wiem już na pewno - jestem UCZENNICĄ XXXIII LO im. MIKOŁAJA
                                                    KOPERNIKA w WARSZAWIE !!! :)

                                                    Doszłam do wniosku, że jednak wolę iść do Was, biorąc pod uwagę również to, że
                                                    to liceum wybrałam sobie jeszcze w VI klasie podstawówki ;) Profil (pre IB czy
                                                    humanistyczy) nie jest w sumie ważny, chociaż jednak wolałabym humanistyczny,
                                                    bo olśniło mnie, że tam przecież uczą łaciny ;) Ale zgadzam się na obojętnie
                                                    jaki ;) Pamiętam o tych "pomocach dydaktycznych z chemii i bodajże biologii dla
                                                    mnie ;)

                                                    A co do mojego Francuza, to nadal za nim szaleję ;)

                                                    Pozdrawiam,
                                                    DazaLova
                                                  • Gość: czeko Re: CZEKO, CZEKO !!! IP: *.chello.pl 01.07.02, 18:00
                                                    TAK DAZA TAK !
                                                  • Gość: czeko Re: CZEKO, CZEKO !!! IP: *.chello.pl 01.07.02, 18:09
                                                    Jezu Daza wybacz mało tekstu ale przeczytałam pierwsze zdanie i dałam upust
                                                    swej radości. Jej- cholernie się ciesze, jakbym się sama zobaczyła na tej
                                                    liście.

                                                    A co do Kopernika to byłam dzisiaj w szkole i nawet szukałam Małgorzat (ach jak
                                                    oficjalnie) na liście, miałas może 184,3 punkta i nazwisko na Be? :) Taki ze
                                                    mnie wielki szpieg :).

                                                    A właśnie może my się widziałyśmy kiedyś? Mmmm....może pamiętasz z egzaminów
                                                    taka grupka wariatów skacząca po dziedzincu i głosząca nabór do KLASY
                                                    KATOLICKIEJ Z WYKŁADOWYM HEBRAJSKIM ??? :))) Taaak, to właśnie MY :).

                                                    A co do hendałcików to powiedz o najwygodniejszej dla ciebie możliwości
                                                    odbioru. Mam jakaś koleżankę nasłac na humana we wrzesniu? Wtedy musiałabyś mi
                                                    się (chcesz na priv) już z imienia i nazwiska przedstawić. Kurde, jakbym
                                                    zostawała w Polszy dałabym ci chętnie ksiązki, te, których nie zmieni sysem p.
                                                    Łybackiej...cos się wymyśli.

                                                    Daza- bardzo się cieszę. Witaj na pokładzie :).
                                                    pzdr.
                                                    czeko zakochana w długowłosych Słowianach najchętniej z bródka a dredy to już w
                                                    ogóle...

                                                    :)
                                                  • Gość: DazaLove Re: CZEKO, CZEKO !!! IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 00:32
                                                    Hej Czeko !

                                                    Jej!!! Czeko!!! Bardzo mi się miło zrobiło, że się tak ucieszyłaś, że do Was
                                                    idę!!! Jakże ja się cieszę!!! I mój brat mi właśnie powiedział, że też się
                                                    cieszy, bo z domu wybędę! Hi hi hi ;)

                                                    Ale z Ciebie szpieg... Nie będę podawać moich danych osobowych na forum
                                                    publicznym ;) Kiedyś je poznasz ;)

                                                    Nie pamiętam niestety żadnej grupki, która ogłaszała nabór do tej klasy
                                                    katolickiej z wykładowym hebrajskim... :( Pewnie byłam za bardzo
                                                    zestresowana :oP
                                                    Co za pomysł :) lol Wiesz co? Hebrajski to bardzo fajny język. Umiem w nim
                                                    powiedzieć z 10 słów... lol ;) W tym... "radio"! Hi hi hi :)

                                                    Ten pomysł z koleżanką, co ma mi przekazać hendałciki, jest OK ;) Tylko, że co
                                                    do klasy, to jeszcze nie wiem jaka... ;) Może jednak pre IB :)

                                                    Niedługo do Ciebie napiszę na maila ;) Na razie muszę zając sie koleżanką,
                                                    która jest nowa w tych sprawach internetowych, a poza tym wychodzę z domu :) I
                                                    jak przychodzę, to już tylko do łóżka się rzucam :)

                                                    Pozdrawiam,
                                                    DazaLove

                                                    PS. Mój Francuz wg pewnych źródeł jest coraz bardziej znany... Cieszyć się czy
                                                    płakać ?
                                                  • Gość: czeko czeko i Amerykaniec :) IP: *.chello.pl 04.07.02, 09:33
                                                    Eh Daza Daza...

                                                    Napisz maila tylko zanim jeszcze sie moi friends po świecie rozjadą na wakacje
                                                    bo póżniej to juz czeko pojedzie do Stajtsów i nic nie dostaniesz. Wyślę do
                                                    ciebie moja przyjaciołe, kto wie, może pierwsza zyczliwa osoba w Koperniku dla
                                                    ciebie, wysłannik internetowej czeko? :)

                                                    A ja wczoraj poszłam na spotkanie przedwyjazdowe i dziz poznałam Amerykanina
                                                    który był u nas na wymianie w Koperniku. Dziz zeszliśmy póz Śródmieścia i poł
                                                    Łazienek, on jest z Central States (tam gdzie jadę) no i oczywiście
                                                    zapewnienia że mi pomoże, że nie ma problemu, że będziemy razem chodzili na
                                                    koncerty bla bla bla :)))). AAAAAA ! On jest kapitalny no i oczywiście się
                                                    trochę przy nim zestresowałam ale... AAAA !!!! No i co ja bym chciała w tych
                                                    central zobaczyć, bo on mi pomoże się zaklimatyzować bo wie, jak mu było trudno
                                                    w Polsce....

                                                    Dziz, jak ja teraz dziękuję, że mam takie możliwości- że Kopernik może mi takie
                                                    przeżycia zapewnić :).

                                                    Swoja droga koleś był przez pierwsze pół roku we Fryczu i powiedział, że w
                                                    Koperniku było mu o niebo lepiej, bo u nas to wszyscy po angielsku szprechują,
                                                    a we Fryszu jewden na dziesięć i nie miał się biedak z kim zadawać :).

                                                    Ale jest kapitalny, kiedyś mnie kusiło żeby podejśc do niego na przystanku, ale
                                                    jakoś...Cobym się za bardzo wyzwoloną nie okazała...Eeee ja nie mam zdrowia do
                                                    takich akcji :)

                                                    Nie wiem, nawet jezeli to wszystko się nie spełni to przynajmniej mam wrażenie,
                                                    że pierwsza przyjacielska dusza dla mnie na tamtym kontynencie już jest.

                                                    AAAA !!! :)

                                                    A on jest kapitalny- ma długie włosy i bokobrody :)

                                                    pzdr.
                                                    czeko

                                                    cieszyć się Daza, cieszyć....

                                                  • Gość: DazaLove Re: czeko i Amerykaniec :) IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 22:58
                                                    Hey Czeko :D

                                                    Cieszę się, że masz pierwszą przyjazną duszę na nowym kontynencie :) On jedzie
                                                    razem z Tobą ?

                                                    Co do maila, to napiszę do Ciebie jutro jak wstanę i dopcham się do komputera
                                                    (bo się zjechała rodzina i toczymy teraz zaciekłą walkę kto pierwszy do kompa,
                                                    bo potem naprawdę nie ma jak... To wygląda np. tak: ogląda rodzina ulubiony
                                                    serial ("Allo, allo" lol), film się kończy, wszyscy nagle wstają i biegną do
                                                    kompa po czym zamykają się na klucz, a pozostali stoją pod drzwiami i na tego
                                                    szczęściarza wrzeszczą przez parę minut... przez 30 minut itd...)
                                                    No ale, uda się to jutro napiszę i podam dane osobowe :) Jestem w pre IB :D

                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    DazaLove
                                                  • Gość: czeko Re: czeko i Amerykaniec :) IP: *.chello.pl 07.07.02, 22:24
                                                    Amerykaniec był tu przez rok, teraz jest w Paryżu, wraca za trzy dni i ma do
                                                    mnie zamejlowac cobyśmy się spoitkali :)))).

                                                    No nie mogę, Amerykaniec+ długie włosy+ koncert w Stanach- tygrysy to lubią :).
                                                  • Gość: DazaLove Re: czeko i Amerykaniec :) IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 23:13
                                                    :) Odbierasz pocztę ? Napisałam do Ciebie ;)

                                                    Pozdrawiam,
                                                    DazaLove
                                                  • Gość: czeko Re: czeko i Amerykaniec :) IP: *.chello.pl 08.07.02, 11:43
                                                    Zauważyłam, że moja odpowiedz ma się nijak do zadanego pytania. No tak-
                                                    Amerykaniec nie wraca ze mną, teraz wróci z Paryża i zostanie tu tylko tydzień.
                                                    Po tygodniu wraca do Stanów, a ja tam dopiero (jak dobrze pójdzie) zawitam w
                                                    weekend 24-25 sierpnia. No i nawet nie wiadomo czy do tego samego Stanu...

                                                    Eeeee....

                                                    Odsebrałam pocztę, już dawet do ciebie list na hendałcikach wystosowałam, tylko
                                                    teraz mam nawał pracy i odpowiem póżniej. Poza tym to mój pierwszy długi raz
                                                    przy kompie od czasów burzowej awarii i muszę się nastukac :) (w komputerowym
                                                    znaczeniu tego słowa :)

                                                    pzdr.
                                                    czeko
                                                  • Gość: czeko czeko słoneczko w głowę grzeje... IP: *.chello.pl 10.07.02, 13:25
                                                    Misja wykonana-stop-wracam do bazy-stop-na chcwałę korony brytyjskiej-stop-i pana
                                                    Alberta Stomy-stop

                                                    czeko słońce w głowę przygrzewa-stop stop stop- miedzi i żelaza-stop- eee pójde
                                                    ja się lepiej położyć-stop

                                                    :)
    • Gość: jędrek czy w koperku były szwindle przy rekrutacji ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 10:42
      w koperku na wiosnę były organizowane kursy przygotowawcze za 1500 zł
      ciekawi mnie czy to nie był sposób zapewnienia sobie przyjęcia do szkoły ?
      ostatecznie szkoła skasowała od kandydata sporo kasy .
      ciekawe jaki procent tych którzy uczęszcali dostał się do szkoły i ile punktów
      dostawali na egz. z angielskiego ? te punkty mogły często decydować.
      dla jednych były kładką do szkoły , innym ( np. tym którzy nie chodzili na
      szkolne kursy ) ich zabrakło.
      • Gość: czeko Re: czy w koperku były szwindle przy rekrutacji ? IP: *.chello.pl 01.07.02, 10:50
        To prawda, że to sporo kasy. Nie wiem, sama nie zdecydowałabym się na taki
        kurs. Ale wiem, że uczęszcząły na niego osoby, które jednoczesnie chodziły na
        kursy do CPE. Szkoła od razu stawia na wysoki poziom angielskiego kandydatów.

        Nie wiem jak będzie w tym roku. Wiem, że z mojej całej klasy chyba tylko 2-3
        osoby chodziły na kurs przygotowawczy. To bardzo mało.

        Watpliwosci i zazalenia proponuję składać od razu na biurko dyrektora.
        • Gość: jędrek moralne dwuznaczności IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 12:37
          Gość portalu: czeko napisał(a):

          > To prawda, że to sporo kasy. Nie wiem, sama nie zdecydowałabym się na taki
          > kurs. Ale wiem, że uczęszcząły na niego osoby, które jednoczesnie chodziły na
          > kursy do CPE. Szkoła od razu stawia na wysoki poziom angielskiego kandydatów.
          >
          > Nie wiem jak będzie w tym roku. Wiem, że z mojej całej klasy chyba tylko 2-3
          > osoby chodziły na kurs przygotowawczy. To bardzo mało.
          >
          > Watpliwosci i zazalenia proponuję składać od razu na biurko dyrektora.

          J: po co szkoła wikła się w proceder drogich kursów
          ( przecież jak ktoś zapłaci to liczy na to że zostanie przyjęty , czyli są równi
          i równiejsi )
          wiem że pieniędzy brakuje wszystkim , ale moralnie ma to wg mnie dwuznaczny
          wydżwięk .
          a co do reklamacji to nie badź śmieszna .
          Mam się skarżyć że ktoś nie został przyjęty bo dostał się ktoś po kursie ?
          ( żeby to udowodnić trzeba mieć listę osób z kursów i wgląd do ich arkuszy
          egzaminacyjnych z angielskiego
          - tych przeprowadzanych w szkole ; jest to oczywiście niewykonalne )

          Ale wiem, że uczęszcząły na niego osoby, które jednoczesnie chodziły na
          > kursy do CPE.
          J: nie kwestionuję faktu że możesz znać kogoś takiego ale nie sądzę żeby tacy
          ludzie stanowli tam większość , jak ktoś jest na tyle silny że stara się już
          o CPE , czyli jest już po FCE to nie chodzi na dokształcające kursy przed
          egzaminem do liceum ,
          sądzę że raczej większość stanowiły osoby z przeciętną znajomością angielskiego ,
          które szły na kurs po to aby zostać odpowiednio do niego ustawione i dać się
          poznać oceniającym na egzaminie profesorom.


          • Gość: XYZ Re: moralne dwuznaczności IP: 2.4.STABLE* / 192.168.186.* 18.07.02, 17:22
            Ty zdaje się wiesz już wszystko zanim jeszcze uzyskałeś odpowiedź.Jest wiele
            sposobów na które można dać się poznać egzaminującym nauczycielom.Ten jest
            chyba najbardziej jawny. Listy uczestników kursów są jawne w przeciwieństwie do
            np. list uczestników prywatnych lekcji.Żeby już nie wspominać o różnych
            możliwościach korupcyjno-protekcyjnych.Na tych kursach szkoła zarabia na
            potrzeby swojej działalności, więc to jest w interesie jej uczniów.Na kursach
            uczą nie tylko nauczyciele z Kopernika. A cena (na wiosnę) była o połowę niższa
            niż podałeś.
      • Gość: XYZ Re: czy w koperku były szwindle przy rekrutacji ? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.186.* 18.07.02, 17:14
        Chyba masz błędne dane co do cennika kursów.
    • Gość: czeko Re: XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika w Wawie!!! IP: *.chello.pl 01.07.02, 16:28
      Haha to się ucieszyłam. Po co szkoła wikła się w proceder takowy? Jeżeli ktoś
      zapłaci to liczy, że się dostanie?

      No cuż.. A czy Kopernik jest jedyny czy pan jest tak zły na szkołę, że tylko ją
      pan oskarża? Po co Poniatowski robi kursy z matematyki i polskiego? Ja
      zapłaciłam, uczeszczałam regularnie w roku szkolnym 1999/2000 co prawda nie
      zdawałam pózniej do tej szkoły ale co! Uczeszczało jednak ze mną wiele osób
      które pózniej zdawały i co? Na pewno wiele z nich się nie dostało, więc
      powielam pańskie pytanie- PO CO PONIATOWSKI ORGANIZUJE TAKIE KURSY??? Kurs nie
      jest żadną gwarancją, więc po co? Ale rozumiem, że patrzy pan teraz bardzo
      subiektywnie, Kopernik jest zły, w Koperniku są szwindle bo....

      Jest takie powiedzenie, umiesz liczyć, licz na siebie. Na kursach można
      przerobić tysiąc testów z poprzednich lat, pokaczac jak wygląda oral exam,
      NAKIERUNKOWAĆ na to, czego wymaga szkoła ale nikt panu nie zagwarantuje, że po
      kursie pan się dostanie. Może oswoic pewien wymagany materiał, pokazac- tego
      tutaj wymagamy, na to zwróćcie szczególna uwagę- ale nikt nie podpisuje niczego
      z uśmiechm mówiąc- ty zdasz.

      Tak samo na kursach w innych szkołach. Rzeczywiście- moralnie to straszliiiwie
      dwuznaczne.

      "jak ktoś jest na tyle silny że stara się już
      o CPE , czyli jest już po FCE to nie chodzi na dokształcające kursy przed
      egzaminem do liceum"

      Jedna siostra mojej koleżanki. Druga jej koleżanka z gimnazjum. Obie spędziły
      kawał swojego życia w Stanach. Obie miały firsty, a angielskim sa fluent, obie
      w czerwcu miały zdawać CPE. Obie chodziły na kurs w Koperniku. Nie chodzi?

      "a co do reklamacji to nie badź śmieszna .
      Mam się skarżyć że ktoś nie został przyjęty bo dostał się ktoś po kursie ?
      ( żeby to udowodnić trzeba mieć listę osób z kursów i wgląd do ich arkuszy
      egzaminacyjnych z angielskiego
      - tych przeprowadzanych w szkole ; jest to oczywiście niewykonalne )"

      Dzisiaj byłam w szole- sekretariat cały czas działa. Myśle, że wystarczy wejść
      i dopytać się o taką mozliwośc, przeciez w prawie jak byk stoi, że mozna miec
      wgląd do egzaminów. Jak nie to zostaje kuratorium, wtedy Kopernik będzie
      zobowiązany wszystko udostępnic. Wystarczy donos/zażalenie. Ale nie- lepiej bić
      piane i sarkac na niesprawiedliwosc i nieuczciwosc. Może niedługo na
      nierówności klasowe?

      Ja bym tak chętnie dowiedziała się, ile dostało się osób z robotniczym
      pochodzeniem. I jaki jest stosunek liczbowy tych z aglomeracji do tych z
      mniejszych miasteczek i ze wsi. Bo jak tych inteligenckich, zurbanizowanych
      jest wiecej to niechybnie oznacza WIELKI SZWINDEL.

      A takowe to już trzeba tropic.






      • Gość: jędrek do przemądzrzałej czeko IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 23:04
        Gość portalu: czeko napisał(a):

        > Haha to się ucieszyłam. Po co szkoła wikła się w proceder takowy? Jeżeli ktoś
        > zapłaci to liczy, że się dostanie?
        >
        > No cuż.. A czy Kopernik jest jedyny czy pan jest tak zły na szkołę, że tylko ją
        >
        > pan oskarża? Po co Poniatowski robi kursy z matematyki i polskiego? Ja
        > zapłaciłam, uczeszczałam regularnie w roku szkolnym 1999/2000 co prawda nie
        > zdawałam pózniej do tej szkoły ale co! Uczeszczało jednak ze mną wiele osób
        > które pózniej zdawały i co? Na pewno wiele z nich się nie dostało, więc
        > powielam pańskie pytanie- PO CO PONIATOWSKI ORGANIZUJE TAKIE KURSY??? Kurs nie
        > jest żadną gwarancją, więc po co? Ale rozumiem, że patrzy pan teraz bardzo
        > subiektywnie, Kopernik jest zły, w Koperniku są szwindle bo....
        >
        > Jest takie powiedzenie, umiesz liczyć, licz na siebie. Na kursach można
        > przerobić tysiąc testów z poprzednich lat, pokaczac jak wygląda oral exam,
        > NAKIERUNKOWAĆ na to, czego wymaga szkoła ale nikt panu nie zagwarantuje, że po
        > kursie pan się dostanie. Może oswoic pewien wymagany materiał, pokazac- tego
        > tutaj wymagamy, na to zwróćcie szczególna uwagę- ale nikt nie podpisuje niczego
        >
        > z uśmiechm mówiąc- ty zdasz.
        >
        > Tak samo na kursach w innych szkołach. Rzeczywiście- moralnie to straszliiiwie
        > dwuznaczne.
        >
        > "jak ktoś jest na tyle silny że stara się już
        > o CPE , czyli jest już po FCE to nie chodzi na dokształcające kursy przed
        > egzaminem do liceum"
        >
        > Jedna siostra mojej koleżanki. Druga jej koleżanka z gimnazjum. Obie spędziły
        > kawał swojego życia w Stanach. Obie miały firsty, a angielskim sa fluent, obie
        > w czerwcu miały zdawać CPE. Obie chodziły na kurs w Koperniku. Nie chodzi?
        >
        > "a co do reklamacji to nie badź śmieszna .
        > Mam się skarżyć że ktoś nie został przyjęty bo dostał się ktoś po kursie ?
        > ( żeby to udowodnić trzeba mieć listę osób z kursów i wgląd do ich arkuszy
        > egzaminacyjnych z angielskiego
        > - tych przeprowadzanych w szkole ; jest to oczywiście niewykonalne )"
        > > Dzisiaj byłam w szole- sekretariat cały czas działa. Myśle, że wystarczy
        wejść i dopytać się o taką mozliwośc, przeciez w prawie jak byk stoi, że mozna
        miec wgląd do egzaminów. Jak nie to zostaje kuratorium, wtedy Kopernik będzie
        > zobowiązany wszystko udostępnic. Wystarczy donos/zażalenie. Ale nie- lepiej bić
        > piane i sarkac na niesprawiedliwosc i nieuczciwosc. Może niedługo na
        > nierówności klasowe?
        >
        > Ja bym tak chętnie dowiedziała się, ile dostało się osób z robotniczym
        > pochodzeniem. I jaki jest stosunek liczbowy tych z aglomeracji do tych z
        > mniejszych miasteczek i ze wsi. Bo jak tych inteligenckich, zurbanizowanych
        > jest wiecej to niechybnie oznacza WIELKI SZWINDEL.
        >
        > A takowe to już trzeba tropic.


        J : Słuchaj młoda panno ! Nie sil się na swoje sarkastyczne uwagi na temat
        szwindli lub ich braku bo jeszcze za krótko żyjesz na tym świecie żeby mieć
        pojęcie na temat w jaki sposób można robić różne przekręty i że przekręty robią
        również słabo wynagradzani nauczyciele ( niekoniecznie w twojej szkole ).
        Jeżeli wydaje Ci się że aby dostać się do arkuszy egzaminacyjnych wystarczy wejść
        do sekretariatu i poprosić o wgląd do arkuszy ocen wszystkich zdających to tylko
        potwierdza twoją naiwność .
        Może spróbuj tak zrobić i napisz czy ci się udało .
        Stawiam dolary przeciwko orzechom że cię wyśmieją albo w najlepszym razie spławią.
        Nie mam powodu być zły na koperka ( wytykam mu tylko - ewidentne w mojej ocenie -
        dwuznaczne moralnie praktyki jak branie kasy od swych przyszłych uczniów za
        tzw.kursy i jeżeli nie dotyczy to tylko tej szkoły to w niczym nie zmienia oceny
        tego zjawiska ) .
        Ja liceum jak również studia wyższe mam dawno za sobą i nie piszę " cóż " przez
        " U " otwarte jak ty , młoda panno ( patrz: powyżej początek twojego postu ) ,
        więc zamiast silić się na złośliwości popracuj nad swoją ortografią , bo jak się
        pisze "cóż" wie już moja 9-letnia córka ( bez żadnych kursów )
        Mimo wszystko pozdrawiam
        • Gość: jędrek Re: do przemądzrzałej czeko IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 23:08
          czeko jest oczywiście przemądrzała a nie przemądzrzała .
          taka mała literówka z pośpiechu , ale poprawiam żeby szanowna czeko nie zarzuciła
          mi braku znajomości zasad ortografii.
          • Gość: czeko od przemądrzałej czeko do licealnych detektywów IP: *.chello.pl 02.07.02, 15:31
            Na sarkastyczne uwagi się nie silę, tak zachowuję się wybitnie poirytowana i
            bardzo rozweselona postami adwersarzy. Tak też odpisałam na pańskiego posta .

            "Jeżeli wydaje Ci się że aby dostać się do arkuszy egzaminacyjnych wystarczy
            wejść
            do sekretariatu i poprosić o wgląd do arkuszy ocen wszystkich zdających to
            tylko
            potwierdza twoją naiwność .
            Może spróbuj tak zrobić i napisz czy ci się udało ."

            O to ciekawe ! Ja weszłam na wątek o Koperniku i tropiłam szwindle wszelakie?
            Mnie zależy na badaniu stosunku przyjętych bez kursu do przyjętych z kursem,
            przyjętych za złotych dziesięc do przyjetych za złotych pięć, przyjętych za
            uśmiech nauczyciela na kursie przygotowawczym do nieprzyjętych, bo na tym samym
            zanieczyścili wspaniała szkołe krzywo stawiając krzesło? Zależy panu to
            zapraszam na Bema do sprawdzenia, nie zależy panu to po co bić pianę i snuć
            insynuacje? Albo działać albo milczeć. Bo oskarżać można, można rzucać
            złodziejami matczynej kasy i przekupnymi draniami, można się godzinami
            zastanawiać i na dziesiątkach wątków rozwlekać ale czy to ma sens? Ja
            rozrózniam działanie od snucia podejrzeń i dlatego tak irytuje i śmieszy mnie
            pańska pozycja. Nie wiem, może to z powodu zdecydowania w każdej sytuacji i jak
            coś mnie nurtuje to dociekam, jestem ciekawa to pytam u żródła. Bicie piany ot
            tak sobie po prostu mnie wkurza. A pana propozycja jest w stylu „szukam palacza
            na kajak”.

            Bardzo szanuję swoją szkołę i jeżeli uważa pan, że takie kursy ogólnie są
            moralnie dwuznaczne ( z czym się oczywiście nie zgadzam) to zamiast oskazania
            tejże placówki proponuje (jeżeli przekłada pan bicie piany nad konkretne
            działania) założenie więcej wątków „czy w .......były szwindle w czasie
            rekrutacji” . W puste miejsce proponuje panu wstawienie nazwy wszystkich z
            ponad 200 szkół ponadpodstawowych z województwa mazowieckiego. Oczywiście tych,
            które prowadziły te okropne, wstrętne, moralnie dwuznaczne kursy.

            Zamiast rzucania oskarżeń proponuje działanie. Kurs młodego ortografa jak widzę
            ma pan już skończony, jest pan człowiekiem który zakończył już swoją edukację,
            więc myslę, że z trafieniem nie będzie problemów.

            Pozdrowienia dla córki
            przemądrzała, naiwna czeko...

            ....która do Kopernika dostała się nie uczęszczając na kursy po 9 latach nauki
            języka nie płacac ani grosza

            Ale ale! Nad czeko przez 7 pierwszych lat jej życia mieszkała pani
            wicedyrektor Kopernika! To szykuje się...... SZWINDEL.

            Wybaczy pan że przed wysłaniem nie sprawdze ortografii.

            .....
        • kasia1002 Re: do przemądzrzałej czeko 02.07.02, 10:19
          Popieram stanowisko Jędrka. Kopernik nie był i nie jest wyjątkiem gdzie
          zdarzają się tzw. "cuda". Osobiście znam kilka przykładów, np. dziewczyna
          przebywająca w USA 8 lat uzyskała z egzaminu z jęz. angielskiego tylko 7 pkt,
          chłopiec posiadający CAE uzyskał wyłącznie 5,5 pkt.
          O czym to świadczy? Kto nie zna angielskiego? Komisje sprawdzające, czy
          egzaminatorzy z W. Brytanii? Czyja ocena jest bardziej obiektywna?
          Na marginesie dziewczyna uczęszczająca na kurs przygotowawczy, posiadająca FCE
          uzyskała 16 pkt.
          Kasia
          • Gość: XYZ Re: do przemądzrzałej czeko IP: 2.4.STABLE* / 192.168.186.* 18.07.02, 17:33
            Ludzie przebywający dłużej w Angli czy USA owszem mówią po angielsku, ale
            często językiem potocznym.Piszą jeszcze gorzej bo tam się na to nie zwraca
            uwagi.Egzamin do Kopernika sprawdza również czy kandydat ma co(!) powiedzieć w
            tym języku.
          • Gość: Ania Re: do przemądzrzałej czeko IP: 2.4.STABLE* / 192.168.186.* 18.07.02, 17:37
            Zły wybór.Nowy stary dyrektor-polonista chce z tej szkoły zrobić szkołę
            humanistyczną(!).Pozbywa się najlepszych nauczycieli.Będziesz żałować atmosfera
            zrobiła się fatalna.
            • Gość: czeko Ania IP: *.chello.pl 18.07.02, 18:53
              Chyba nie mówisz o Koperniku? W Naszej Szkole dyrektor jest matematykiem.
              • Gość: Ania Re: Ania IP: 213.241.34.* 19.07.02, 18:23
                To było do Sophie, która poszła w końcu do Poniatowskiego.
                • Gość: czeko Re: Ania IP: *.chello.pl 20.07.02, 11:46
                  well...teraz ok :)

                  tak myślałam, ale postanowiłam się upewnic, bo dziewnie się wkleiło

                  pzdr.
                  czeko
        • Gość: XYZ Re: do przemądzrzałej czeko IP: 2.4.STABLE* / 192.168.186.* 18.07.02, 17:28
          Drogi tropicielu szwindli!
          Zapewne jesteś sfrustrowanym dyrektorem czy nauczycielem jakiegoś marnego
          liceum. Na dodatek sam chciałbyś jakieś szwindle porobić tylko nie ma
          chętnych.Zwykle podejrzewa się innych o to co się samemu robi lub chce robić.
          Możliwości szwindli jest wszędzie pełno, ale dopóki nie masz dowodów nie rzucaj
          podejrzeń!
    • Gość: Sophie HEJ WSZYSTKIM :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 18:36
      Cześć! Chcę powiedzieć, że na 65% pójdę do Kopernika do klasy
      humanistycznej:))) (albo do Poniatowskiego)

      CZY KTOŚ Z WAS TAM IDZIE???
      CZY WARTO? CZY KTOŚ COŚ WIE?

      Zosia :)
      • Gość: czeko DAZA odpowiedz koleżance! :) IP: *.chello.pl 04.07.02, 09:39
      • Gość: DazaLove Re: HEJ WSZYSTKIM :) IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 14:51
        Sophie, ma chere!

        Jasne, że warto!!! Ta szkoła jest super!!! ;)
        JA TAM IDĘ!!!!!!!!! Tyle że na 100% :)

        Ale ja chyba jednak idę nie na humana, ale na pre IB :)
        Mimo wszystko mówię, że warto! Czeko mówi, że mamy tam fajnych chlopców :) lol

        Pozdrawiam,
        DazaLove :)
        • Gość: czeko Daza.... IP: *.chello.pl 04.07.02, 21:28
          nimniejszym nadaję ci stopień wyższego akwizytora- naganiacza :)
          • Gość: Sophie A jednak... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 10:14
            Jednak jestem w Poniatowskim! No, ale i tak was lubię:P. Wy jesteście niezłymi
            wariatkami, tak jak ja:))
            • Gość: DazaLove Re: A jednak... IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 22:50
              Eh... Shophie...
              Szkoda... A już myślałam, że będe kogoś znać w Koperniku... :(

              Mimo wszystko cieszę się bardzo, że nas lubisz :D

              Pozdrawiam,
              DazaLove
          • Gość: DazaLove Re: Daza.... IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 22:48
            Czeko - Dzięki bardzo :) Jestem wprost zaszczycona ;D
            • Gość: czeko Re: Daza.... IP: *.chello.pl 07.07.02, 21:57
              Tak myślałam, że zrobię ci przyjemność :). Daza, za twoje szczęście ja bym
              głową zapłaciła. Hie hie. W końcu czekają cię stresy- cisza Piątkiewicz i
              wierszyki Bartoszewicza :) !


              Wiwat Kopernik!

              Wolne umysły! Wolna wola! Free love i co tam jeszcze...
              • Gość: Daza Re: Daza.... IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 23:15
                Nie czaję... Nie stresuj mnie żadnymi stresami!!!
                Nie wiem też o co chodzi z tymi wierszami... *zawstydzona*

                Pozdrawiam,
                Daza (ale już nie Love :oP)
                • Gość: czeko Re: Daza.... IP: *.chello.pl 08.07.02, 11:37
                  Stresować cię stresami? Tylko przybliżyć ci co ciekawsze aspekty szkoły, cobyś
                  była lepiej uposażona niż inni nowicjusze i szoków różnorakich nie przeżyła :).

                  A co do testów to już je podpisałam imieniem twym i dzisiaj dostarszę
                  przyjacióle. Ma wyrażny rozkaz popędzenia z początku roku do Ib, jak tego leń
                  nie zrobi to skargi czeko na stół, a ja już Olce przez ocean paluchem pogrożę.
                  pzdr.
                  czeko
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka