Gość: MP
IP: *.fuw.edu.pl
04.06.02, 09:19
Jak w temacie.
Ja od kilku tygodni niemal każdego dnia muszę stoczyć
ciężką walkę z dziećmi - szczególnie z najstarszym synem,
który jest już po egazminie gimnazjalnym - by nakłonić je
do tego, by poszły mimo wszystko do szkoły. I przyznaję,
że gdy słucham opisów tego jak obecnie przebiegają
lekcje, to coraz trudniej jest mi znaleźć lepszy argument
niż bezmyślne odwołanie się do mojej władzy rodzicielskiej.
Czy wszelkie egzaminy i klasyfikacje nie powinny
się odbywać po zakończeniu zajęć dydaktycznych?
Marek.Pawlowski@fuw.edu.pl
ojciec kilkorga uczniów