Gość: ada
IP: *.stacje.agora.pl
02.07.02, 00:12
Pomóżcie swoim dzieciom przetrwać to wariactwo. Nie mówcie im: „trzeba się było
uczyć”. To już teraz nic nie da. One są królikami doświadczalnymi reformy, a my
jesteśmy między innymi po to, że ich podtrzymać na duchu, pomóc znaleźć wyjście
z sytuacji, doradzić, a nie dokładać, bo i tak jest im źle. Mówię o dzieciach,
które na razie nigdzie się nie dostały i mają wrażenie, że świat się kończy.
Moja córka (z wysoką średnią - powyżej pięciu) złożyła papiery do czterech
dobrych liceów. Miała prawo sądzić, że się dostanie, bo jest dobra. Nic z tego.
Nie wiem, skąd się bierze 170 punktów, ale ona tylu nie zebrała, nie ma
certyfikatu ani olimpiady. Ma za to porządny charakter i za to ją najbardziej
cenię i jestem z niej dumna. Nie miejcie żalu do swoich dzieci, że nie spełniły
waszych oczekiwań. Może nie dały rady, a może cały system promuje geniuszy,
którzy obstawili wszystkie dobre licea i nie spieszą się z deklaracją, bo mają
miesce (miejsca) zagwarantowane, a to, że inni ledwie wytrzymują stres, ich nie
obchodzi, bo przecież ważne, co ja mam, i jak mi jest. I o taką młodzież
dyrekcje renomowanych ogólniaków się biją?
Wspierajcie swoje dzieci.