studia a LO

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.05, 13:20
chodzę do podobno słabego LO... czy to znaczy że nie mam szans na dobre
studia? czy też zalezy to od moich ambicji?
    • Gość: vita Re: studia a LO IP: *.net.autocom.pl 14.05.05, 13:42
      Człowieku! Nawet tak nie myśl!!! Jesteś normalnym człowiekie, pewnie z
      większymi ambicjami niż niejeden uczeń elitarnego LO. Nigdy sie nie patrz na
      rankingi, albo cyferki. Powodzenia na studiach!
      • Gość: Jola19 Re: studia a LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 18:58
        tez tak uwazam,moj brat chodzil do slabego l.O a skonczyl juz 2 kierunki na
        Jagielonskim.pzrede wszystkim trzeba duzo sie uczyc samodzielnie i wierzyc w
        siebie.pozdrawiam papa
    • Gość: Belfer Szanse masz, ale mniejsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:57
      Poziom i Twojej nauki i Twoich kolegów(a to od nich zalezy połowa twojego
      rozwoju umysłowego!) jest średnio nizszy!Nie masz też porównania, co umie
      prawdziwa konkurencja.A to oznacza, że do matur czy sprawdzianów będziesz sie
      musiał szczegolnie intensywnie przygotowywać sam, nie biorąc pod uwagę porównań
      ze szkolnymi kolegami!
      • Gość: jak chcesz to umie Re: Szanse masz, ale mniejsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:18
        Jak chcesz to będziesz mogl się nawet w najgorszym liceum nauczyc tego co w
        najlepszym. Rankingi nie maja odzwirciedlenia w niczym. Wszedzie sa lepsi i
        gorsi nauczyciele, ale PROGRAM JEST REALIZOWANY TAK SAMO, wszędzie.
        • Gość: team Re: Szanse masz, ale mniejsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:24
          Gość portalu: jak chcesz to umie napisał(a):

          > Jak chcesz to będziesz mogl się nawet w najgorszym liceum nauczyc tego co w
          > najlepszym. Rankingi nie maja odzwirciedlenia w niczym. Wszedzie sa lepsi i
          > gorsi nauczyciele, ale PROGRAM JEST REALIZOWANY TAK SAMO, wszędzie.

          Ale bzdura! Program wszędzie jest realizowany tak samo.
          To dlaczego w jednych szkołach uczniowie pracują tyle, że nie maja czasu sie w
          tyłek podrapać, a w innych laserują?
          Do tych pierwszych chodzą same głąby, które muszą się dużo więcej uczyć by
          zapamiętać a do drugich geniusze, którym wystarczy raz powiedzieć na lekcji?
          • Gość: toker Re: Szanse masz, ale mniejsze! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.05, 15:55
            w lepszych szkołach dużo się pracuje, bo są przeważie nauczyciele starej daty o
            chorych wymaganiach...
            jak chce się mieć średnią 5,0 to wszędzie trzeba dużo kuć...
            a pozatym: jeden uczy się czegoś w godzinę, a druga osoba tego samego w 15 min,
            tak się zdaża!
            • Gość: Aga Re: Szanse masz, ale mniejsze! IP: 62.233.197.* 15.05.05, 18:00
              W dobrym LO dobra ocena oznacza co innego niż w słabym, bo inne są wymagania. W
              tym roku okaże się, ktore LO przygotowały dobrze do nowej matury, a ich
              absolwenci będą mieć znacznie większe szanse na dobre studia. Zresztą
              dotychczsowe rankingi też wskazywały na dobre LO , po których większość
              absolwentów dostawała się na wymarzone studia, a po właśnie istnieją LO.
    • marusiaaa1 Re: studia a LO 16.05.05, 09:40
      masz i to nawet wieksze szanse niz osoby z lepszych szkol dostac sie do szkoly
      ktora przyjmuje na podstawie ocen ze swiadectwa maturalnego, bo latwiej Ci
      zdobyc lepsze stopnie, poza tym uczyc sie mozna samemu, potrzebny tylko zapal i
      ambicje;)
    • Gość: www Re: studia a LO IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.05.05, 12:43
      to zależy, dlaczego chodzisz do słabego liceum... czy dlatego, że jest blisko
      domu, że innego nie ma w okolicy, czy może po prostu nie dostałeś sie do
      lepszego. Pamiętaj że na studiach jest jeszcze większa konkurencja. Ambicje
      oczywiście są bardzo ważne, ale licza się jeszcze możliwości!
      tak czy owak, życze powodzenia. Ciężka praca też się liczy.
      • Gość: tomek Re: studia a LO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.05, 14:54
        czyli jeżeli będe pracował dosyć ambitnie i robił żeczy których w szkole nie
        wymagają to szanse mam?
        • Gość: jaker Re: studia a LO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.05, 22:29
          a co mam robić jak slyszę teksty tego typu:
          "u ciebie to jes niski poziom, w XX LO to się dipeiro trzeba uczyć, nie miałbyś
          dobrych ocen tam..."
          jak tu się nie zalamać ;(((((
          • Gość: Wiaszczurka Re: studia a LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 10:02
            Gorsze i lepsze licea to stereotyp. Matura jest wszędzie taka sama! Jeśli ktoś
            się dobrze uczy, to sobie z nią poradzi. Kojenym stereotypem jest to, że trzeba
            godzinami kuć w dobrych liceach i to ma niby świadczyć o ich prestiżu? Prawda
            jest taka, że jak ktoś jest mało zdolny to musi zamulać nad podręcznikami, a
            osoba z dużymi mozliwościami nie potrzebuje tyle czasu, bez względu na to czy
            jest w najlepszym czy najgorszym liceum w mieście.
            • danuta49 Bajki 17.05.05, 10:22
              Matura jest wszędzie taka sama, ale poziom i aspiracje uczniów i nauczycieli
              różne.Z większością takich co chcą tylko jakoś przejść przez szkołę,interesują
              ich tylko trzy rzeczy na "p" a na starcie mają problemy z pisaniem i czytaniem
              daleko się nie zajedzie!
            • Gość: Wiki Re: studia a LO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 11:08
              W lepszych LO, gdzie uczą się lepsi uczniowie (bardziej zdolni i ambitni)
              również poziom nauczania jest wyższy, bo nauczyciel może przerabiać trudniejszy
              materiał, o którym nie mają najczęsciej pojęcia uczniowie w słabszych LO (np
              trudniejsze zadania, bardziej ambitne lektury). Co z tego, że matura jest taka
              sama, ale uczniowe z dobrego LO zdadzą ją w większości przypadków znacznie
              lepiej, i tym samym mają większe szanse na dobre studia, więc to nieprawda ,że
              wszysko jedno gdzie się uczysz. Zawsze lepsze LO przygotuje lepiej do matury i
              studiów, przecież to wynika jasno z rankingów. Pozdrawiam
              • Gość: Wiaszczurka Re: studia a LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 19:04
                Ludzie których interesują tylko rzeczy na "p" zdarzają się w każdej szkole,
                więc co to za argumentacja? A jak uczeń jest zdolny to pewne partie materiału
                powinien przerabiać sam i to tez niezależnie w jakiej jest szkole. I w tych
                lepszych liceach nie zawsze wyrabiają się z materiałem, a nieraz gonią żeby
                zdąrzyć, robiąc wszystko byle jak i nie troszczą się o uczniów, bo liczy się
                tylko zachowanie "prestiżu".
    • Gość: team Re: studia a LO Brawo Wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 21:27
      Brawo Wiki.Zgadzam się
      Piszecie,że ci którzy dostają sie do najlepszych ogólniaków (150-200pkt)to Ci
      mniej zdolni? Dlatego muszą się więcej uczyć?
      I samemu z mat, czy fiz. można robić trudniejsze zadania? A kto je sprawdzi?
      Jedyna rada to teraz korki
      • Gość: jot Re: studia a LO Brawo Wiki IP: *.amsnet.pl 18.05.05, 08:25
        Twierdzenie, że tyle samo daje nauka w słabym i dobrym liceum jest śmieszne.
        Gdyby tak było, to nie obserwowałabym co roku, że z jednego liceum większość
        dostaje się na studia, a z drugiego ktoś sporadycznie,nawet trzy, cztery osoby.
        Pewnie są to te naprawdę ambitne osoby, które poszerzają swoją wiedzę poza
        szkołą.
        • Gość: Wiaszczurka Re: Nie wiem kim jest Wiki, ale to na pewno nie ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:54
          Jak ktoś liczy na to, że już samo chodzenie do prestiżowej szkoły będzie dla
          niego przepustką na studia to sie przeliczy. Prawda jest taka, że jak się
          człowiek chce wybić musi pracować dużo sam. Wiedza nie spłynie na niego w jakiś
          magiczny sposób. Mozna tez iść do świetnego liceum, a trafic na kiepskiego
          nauczyciela matematyki, tak samo jak w beznadziejnym liceum może się trafić
          genialny nauczyciel biologii...
          • Gość: Wiaszczurka Re: Nie wiem kim jest Wiki, ale to na pewno nie j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:57
            Chciałam jeszcze zaznaczyć, że po reformie wszystko sie teraz zmienia. W ciagu
            trzech lat jedno z lepszych wrocławskich liceów spadło na szary koniec, a
            ludzie którzy wybierali się do niego po gimanzjum mieli teraz szansę zobaczyć,
            że ta ślepa ufność w prestiz ich szkoły nie pomogła im za mocno w osiągnięciu
            dobrych wyników z matury...
            • Gość: jot Re: Nie wiem kim jest Wiki, ale to na pewno nie j IP: *.amsnet.pl 18.05.05, 23:50
              To ciekawe,co piszesz Wiaszczurko. A któreż to liceum, jeśli można spytać?
              Ja obserwuję, że od lat te same są w czołówce.
              • Gość: Wiaszczurka Re: Nie wiem kim jest Wiki, ale to na pewno nie j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:25
                13 LO. Niestety nie wyrobiło...
                • Gość: jot Re: Nie wiem kim jest Wiki, ale to na pewno nie j IP: *.amsnet.pl 19.05.05, 22:13
                  www.lo12.wroc.pl/articles/3-wyborcza.jpg
                  Ósme miejsce to nie szary koniec, skoro oceniono 26 liceów, ale trzeba
                  przyznać, że "13" faktycznie obniżyła loty. Ale, jak mówią, wyjątek potwierdza
                  regułę. Pozostałe nadal trzymają się ścisłej czołówki.
          • Gość: Wiki Re: Do Wiaszczurki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 14:28
            Nie pisałam o jakiś skrajnych przypadkach np. słaby nauczyciel w dobrej szkole,
            bo to się zawsze może zdarzyć, ale o ogólnym poziomie szkoły, który(gdy jest
            wysoki) umożliwia zdecydowanej większości absolwentów dostanie się na wymarzone
            studia, (przecież to widać we wszystkich statystykach). Oczywiste jest, że
            jeżeli ktoś nie będzie się uczył w świetnej szkole, to po prostu nie wykorzysta
            możliwości jakie daje mu dobra szkoła, ale zapewnim Cię, że znacznie łatwiej
            uczyć się pod okiem dobrego nauczyciela i w otoczeniu zdolnych i ambitnych
            kolegów, niż samemu w słabej szkole. Pozdrawiam
            • Gość: Wiaszczurka Re: Ważne jest indywidualne podejście... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 15:10
              Mysle, że osoba, która założyła ten temat obawia się po prostu, że ucząc się w
              szkole o nienajlepszej opinii nie ma szansy na dobre studia. Jest to oczywiście
              bzdura, bo jeśli będzie pracować i rozwijać się, na wymarzone studia się
              dostanie. Tyle. Na argumenty lepsze kontra gorsze szkoły już nie odpisuję, bo
              wszyscy możemy je mnożyć bez końca. Prawda jest taka, że wszystko leży w rękach
              człowieka i to on decyduje o swojej przyszłości. :)
              • Gość: team Re: Ważne jest indywidualne podejście... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:54
                Gość portalu: Wiaszczurka napisał(a):

                > Mysle, że osoba, która założyła ten temat obawia się po prostu, że ucząc się w
                > szkole o nienajlepszej opinii nie ma szansy na dobre studia. Jest to oczywiście
                >
                > bzdura, bo jeśli będzie pracować i rozwijać się, na wymarzone studia się
                > dostanie. Tyle. Na argumenty lepsze kontra gorsze szkoły już nie odpisuję, bo
                > wszyscy możemy je mnożyć bez końca. Prawda jest taka, że wszystko leży w rękach
                >
                > człowieka i to on decyduje o swojej przyszłości. :)

                Tak, ale co zrobić gdy jesteś w słabym liceum, wiesz,że np z fizyki poziom jest
                marny, a chcesz iść na politechnikę?
                Musisz zacząć robić zadania z....czego właśnie?
                Potrzebny jest ci wtedy nauczyciel który by wskazał, pomógł sprawdził.
                • Gość: Monia Re: Ważne jest indywidualne podejście... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 20:35
                  Wtedy jest chyba potrzebny już korepetytor, bo słabi nauczyciele z danego
                  przedmiotu mogą sie trafić w każdej szkole...
      • Gość: AC4vAfwUzL AC4vAfwUzL IP: *.os.nctu.edu.tw / 140.113.203.* 13.12.05, 22:38
        e6GU8KxjrvC MJHupfiX1ETu1 8sA8Atp0mv
      • Gość: l8Se9EDVrS l8Se9EDVrS IP: *.cat.net.th 19.12.05, 17:57
        bR16snT4JFZ ciIiMgtRoVN Kq9pfLeGIic3
    • Gość: tesla Re: studia a LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 10:47
      Chodząc do liceum więcej można nauczyć się od swoich kolegów z rozmów z nimi niż
      z książek. Siłą dobrych szkół nie są wybitni nauczyciele, lecz uczniowie.
      Decydując się na wybór prestiżowego Lo wybieramy zarazem towarzystwo z którym
      przyjdzie nam przebywać przez następne trzy lata i które ma częto większy wpłayw
      niż wkład pracy
      • danuta49 To się samo napędza - wybitni nauczyciele wolą 23.05.05, 13:44
        pracę ze zdolnymi, więc w dobrych szkołach jest ich więcej(co nie znaczy,że
        wszyscy!)i lepiej przygotowanych do pracy i wspólpracy ze zdolniejszymi.
      • Gość: jot Re: studia a LO IP: *.amsnet.pl 24.05.05, 13:07
        tesla, popieram Twą opinię całkowicie. To prawda, towarzystwo jest tu nie do
        przecenienia. Ma ono ogromny wpływ nie tylko na naukę, ale i ogólny rozwój
        młodego człowieka, i jego charakter.
    • Gość: Nauczyciel Re: studia a LO IP: 195.82.190.* 29.05.05, 13:08
      Słabe LO to nie znaczy słaby nauczyciel, Musisz się zmobilizować, sama zacząć
      pracować, a żaden nauczyciel nie przegoni cię gdy poprosisz o sprawdzenie
      zadań, które zrobiłaś sama, Wierz mi, że bardzo nas cieszy, gdy uczeń chce i po
      lekcjach też można od czasu do czasu zostać z taką osobą. W mojej szkole każdy
      nauczyciel ma wyznaczone godziny konsultacji. Zdarze się że siedzę godzinę
      sama, tylko przed maturą maturzyści z nich korzystają, a to już jest za póżno.
      W LO jest bardzo mało czasu na utrwalanie wiadomości, każda lekcja to coś
      nowego i jak ktoś myśli o matematyce to musi duuuużo zadań przerobić sam, aż mu
      się niedobrze zrobi i to już od pierwszej klasy. Potem przed maturą wystarczy
      tylko jedno zadanko z każdego zagadnienia przerobić i wskakujesz na odpowiednie
      tory. Pomyśl sobie ,ze trzy lata to bardzo mało czasu, a od tego zależy całe
      twoje życie, więc nie mów sobie, że zaczniesz od poniedzałku, od przyszłego
      miesiąca , od drugiej klasy, tylko zacznij działać teraz, a maturę zdasz na 100%
    • Gość: jacke Re: studia a LO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.05, 16:04
      ale jeżeli ktos będzie kuł ile się da (cały podręcznik nawet) na zasadzie: w
      książce jest A i B nauczyciel wymaga A, a ja i tak dla siebie się naucze B to
      coś z niego będzie nie?
      • Gość: Fizyk Porządna nauka nie polega na uczeniu się na pamięć IP: 213.241.34.* 04.06.05, 17:00
        poręczników.To kwestia ilości rozwiązanych problemów, ćwiczeń i zadań
        treningowych dostarczonych czy wskazanych przez nauczyciela, wytłumaczenia
        niejasności etc.!!!
        • Gość: tomek Re: Porządna nauka nie polega na uczeniu się na p IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.05, 19:41
          czyli g.... ze mnie będzie... :(
          nie ma sensu się uczyć, skoro to słabe LO...
          co mam robić?
          • Gość: Aja Re: Porządna nauka nie polega na uczeniu się na p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 00:02
            Ja chodziłam do liceum w małym miasteczku , dość przeciętnego , które nie było
            uwzględniane w rankingach,i co?? studiuje teraz dziennie 2 kierunki na dobrych
            krakowskich uczelniach, grunt to troche pracy własnej .Ale dobre licea mają tez
            tą zaletę ,że bardziej pozwalają na rozwijanie zainteresowań uczniów itd.ale
            naprawdę słabe liceum , az tak bardzo nie waż y na przyszłości
Pełna wersja