Gość: michał
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.07.02, 23:50
jestem z warszawy i złożyłem do 5 szkół podania. najlepsze w rankingu było na 8
miejscu najgorsze na 61. reszta odpowiednio 12,15,24,28,34. uważam że mam
nienajgorsze oceny średnia 4,64 (pol-4,mat-5,fiz-4,che-4,bio-5,geo-4,his-4,ang-
5,fr-5,szt-5,wf-5,inf-6,wos-4) wynik z egzaminu 80 pkt ( 40 + 40).chodziłem do
gimnazjum w którym nie łatwo było mieć 5 i 6 z każdego przedmiotu, jak widać
nawet z takich przedmiotów jak wos,wf ,sztuka. nauczyciele nie podciągali nam
ocen na koniec roku, nie pomagali nam na egzaminie jak w wielu innych szkołach.
moge sie założyć że ci uczniowie co mają średnie po 5,6 i ponad 90 pkt z
egzaminu , "mają mniej w głowie" niż przeciętny uczeń z naszego gimnazjum. bo
ten system nie był dobry dla tych którzy mają wiedze tylko ci którzy są
sprytni, mają znajomości i portfel wypchany kapuchą. przykro mi z tego powodu
bo będe musiał chodzić do gorszego liceum (nr w rankingu 61) a jakiś bałwan
będzie zajmował mi miejsce w lepszych liceach.
podsumówując w Polsce nie da sie inaczej żyć bez łapówek, znajomości i to od
najmłodszych lat.
pozdrawiam wszystkich z mojego gimnazjum i wszystkich poszkodowanych