7 przykazań szkolnych

IP: 132.198.175.* 05.09.02, 16:31
7 razy tak, aczkolwiek jesli chodzi o pomoc w pracy domowej to
uwazam ze jesli ja lepiej wytlumacze problem niz nauczyciel to
powinnam to zrobic. a jak dziecko ma siedziec do polnocy i
wycinac zdjecia z gazet na jakis temat to tez pomoge, bo walka z
glupia praca domowa i nauczycielami idiotami to gorzej niz walka
z wiatrakami.
np czy cos sie zmienilo w wadze plecakow? tak! sa ciezsze niz
byly
    • Gość: mamosz Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 07.09.02, 00:39

      Ogłaszam - NAUCZYCIELE NIE SĄ GŁUPI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: B. Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 01:27
        POPIERAM! Chociaż niestety zdarzają się wyjątki, kiedy nieodpowiedni ludzie
        znajdą się na nieodpowiednim miejscu...
      • Gość: schleich. Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.acn.pl / 10.132.129.* 08.09.02, 10:07
        niektórzy są
      • Gość: maturzysta Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.gdynia.mm.pl 27.09.04, 15:20
      • Gość: maturzysta Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.gdynia.mm.pl 27.09.04, 15:26
        a ja ci powiem ze sa GŁUPI chodz nie wszyscy. Gdy masz nastepnego dnia 8 czy 9
        lekcji z kazdego przedmiotu troche zadane a z niektorych strasznie duzo to
        nawet od 14 do 4 w nocy nieda sie wyrobic ze wszystkim bo wiekszosc nauczycieli
        nie umie uczyc i musisz jego GŁUPOTE nadrabiac w domu sam albo jak masz
        rodzicow ktorzy ci pomoga to z nimi a nauczyciel sie obija po poludniu a na
        lekcji nie umie nic wytlumaczyc tak zeby wszyscy zrozumieli wiec NAUCZYCIELE SĄ
        GŁUPI!!!
        • Gość: ziutek Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 11:57
          nie mysl za duzo bo bedziesz mial zamrsczki ....
        • Gość: LULA Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 19:34
          Na ile nauczyciel nie umie wytłumaczyć, a na ile sami uczniowie nie
          dają mu poprowadzić lekcji...? Kiedy uczniowie nie pracują na
          lekcjach nauczyciel ma nadzieję, że dowiedzą się czegoś pracując
          samodzielnie w domu.
    • Gość: Roman Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.09.02, 03:39
      Zgodnie z prawem nie pani oceniać, czy praca domowa jest głupia, czy nie. Praca
      domowa pełni ważną rolę w procesie dydaktycznym, uczy obowiązkowości,
      wytrwałości, systematyczności i samodyscypliny.

      A jeśli nazwałaby mnie Pani głupim, sprawa skończyłaby się w sądzie.

      Dbajmy o godność swojego zawodu, Koleżanki i Koledzy :-)
      • Gość: MP Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.fuw.edu.pl 19.09.02, 15:39
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > Zgodnie z prawem nie pani oceniać, czy praca domowa jest głupia, czy nie.

        Każdy ma prawo oceniać sobie cokolwiek i dzielić się swoimi ocenami z innymi.
        Czasem ze względów wychowawczych/towarzyskich/innych warto lub wrecz należy się
        od skorzystania z tego prawa powstrzymać. Czasem przeciwnie - nie należy
        milczeć. Prawo decyduje jedynie czyje oceny rodzą skutki prawne.

        Praca
        >
        > domowa pełni ważną rolę w procesie dydaktycznym, uczy obowiązkowości,
        > wytrwałości, systematyczności i samodyscypliny.

        Są takie, które pełnią i takie, które nie pełnią. Jeśli dostrzegę, że praca
        zlecona mojemu dziecku jest szkodliwa edukacyjnie lub wychowawczo, że np.
        marnotrawi jego czas, który powinien być właściwiej zagospodarowany (choćby na
        zabawę lub sen) to nakażę mu, by zawiesiło jej wykonanie, a o fakcie powiadomię
        nauczyciela, przedstawiając merytoryczne powody takiej decyzji. (Tak było np.,
        gdy Pani w pierwszej klasie zaczęła wprowadzać równania z iksami.) Wobec
        dziecka nie będę tego wartościował, a jedynie powiem, że z Panią to wyjaśnię.
        Jeśli nauczyciel zechce to rozdmuchać w sposób angażujący dziecko - na przykład
        komentując wobec niego moją decyzję, lub karając je za wykonanie mojego
        polecenia - to sprawa będzie miała ciąg dalszy. Jest to jednak mało
        prawdopodobne.

        > A jeśli nazwałaby mnie Pani głupim, sprawa skończyłaby się w sądzie.

        Wartościowanie działań - także to niewybredne - nie jest równoznaczne z
        wartościowaniem podejmujących je ludzi. Każdy ma prawo błądzić!

        > Dbajmy o godność swojego zawodu, Koleżanki i Koledzy :-)

        Godność łatwiej zdobyć przed tablicą niż w sądzie :-)

        Pozdrawiam seredcznie (godnych i niegodnych :-))

        Marek.Pawlowski@fuw.edu.pl
        • Gość: yaga Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:45
          > Praca
          > domowa pełni ważną rolę w procesie dydaktycznym, uczy obowiązkowości,
          > wytrwałości, systematyczności i samodyscypliny.

          Moja córka /wtedy klasa 1 SP/ miała w domu wyciąć z zeszytu wycinanek /jedna z
          części zestawu podręczników/ kilkadziesiąt figur geomtrycznych różnych
          kolorów /"tylko bardzo starannie, a najlepiej, żeby rodzice wam pomogli!!!"/.
          Było to niezbędne do ćwiczeń na zbiorach, dzieci miały z tego robić też jakieś
          układanki, etc... Wycinałam to /jestem osobą - z racji zawodu - bardzo sprawną
          manualnie/ ok. 2 godzin, nie potrafię sobie wyobrazić ile czasu zajęłoby to
          siedmiolatkowi. A dzieci korzystały z tej pomocy naukowej ok 30 min. tylko raz,
          na jednej /!!!/ lekcji. Bez komentarza...
          Myślę, że chory jest program, a niektórzy nauczyciele często tę chorobę
          pogłębiają: niekompetencją, niechęcią do zawodu i ....dzieci, lub kompletnym
          tumiwisizmem.
      • caerme Re: 7 przykazań szkolnych 19.09.02, 22:12
        jaka r9ole? to od czego jest szkola? czy czasem nie od tego by nauczyc?
        apropo: jak sie ma dziecko rozwijac kiedy po przyjsciu do dom ok 15 - jesli ma
        kupe szczescia i na rano o 16 zabiera sie za lekcje i jak zrobi wszystko w dwie
        godziny to jest zdolne... mi wiecej wychodzilo? gdzie zabawa gdzie cos jeszcze?
        prac domowych byc nie powinno nauczyciel tak powinien klarowac na lekcjach by
        wszystko bylo jasne.
        jesli juz cos zadaje to by mialo to jakas role: np celem zaintersowania
        przedmiotu i bardziej jako ciekawostke a nie obowiazek w rodzaju :zadania od 72
        do 75...
        w innymw ypadku dzieciatko sie szybko nauczy korzystac z pomocy innych i bedzie
        je mialo choc malo co zrozumie.
        • Gość: mamosz Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 21.09.02, 02:08
          Dziecko jest po to żeby się uczyć.Jak się uczy to mu się głupie myśli w głowie
          nie legną.Nie nauczyciele wymyślają a)program,b)pomiary jakości nauczania c)
          rankingi,d)wyscig szczurow w kolebce.Wycinanie obrazków to element tak modnych
          ostatnio projektów,które mają przyblizyć naszą skostniałą oświatę do Europy a
          nawet dalej.Nauczyciele też byli ćwiczeni w tych metodach i teraz muszą na kimś
          wypróbować czy się nauczyli.Nauczyciele muszą pokonać stopnie awansu
          zawodowego,żeby dostać 50zł podwyżki więc muszą dzieci przygotować
          do "ciekawych" lekcji,które przeprowadzą przed opiekunem stażu.Więc nie czepiaj
          sie rodzicu tylko wcześniej wytnij te obrazki,żeby dziecko jeszcze zdążyło wkuć
          to co normalnie i dostać się do najlepszego LO gdzie jest 50 kandydatów na
          jedno miejsce żeby zapewnić sobie przyszłość, a Tobie nie przynieść wstydu
          przed szefem i kolegami z pracy,którzy się przykładali i ich dzieci tam JUŻ się
          dostały. A NAUCZYCIELE NIE SĄ GŁUPI
          • Gość: szkola.be Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:37
            > Dziecko jest po to żeby się uczyć.
            Dziecko jest po to by się rozwijać.

            > Jak się uczy to mu się głupie myśli w głowie.
            Jak się uczy to traci czas , zdrowie, kszywi kręgosłup, nadwyręża oczy...
            A jak jet już hore to jest nie do wytszymania.

            > Nie nauczyciele wymyślają a)program,b)pomiary jakości nauczania c)
            > rankingi,d)wyscig szczurow w kolebce.
            Jednak nauczyciele.

            > Więc nie czepiaj
            > sie rodzicu tylko wcześniej wytnij te obrazki,
            > żeby dziecko jeszcze zdążyło wkuć to co normalnie
            > i dostać się do najlepszego LO gdzie jest 50 kandydatów na jedno miejsce
            > żeby zapewnić sobie przyszłość,
            > a Tobie nie przynieść wstydu przed szefem i kolegami z pracy,
            > którzy się przykładali i ich dzieci tam JUŻ się
            > dostały.
            Sam widzisz, że ten promowany pszez oświatę styl jest głupi,
            więc po co na końcu piszesz głupoty :

            > A NAUCZYCIELE NIE SĄ GŁUPI
        • belferka33 Nikogo nie da się nauczyć 14.06.07, 11:01
          Człowiek uczy się sam i tylko sam. Można mu podpowiedzieć jak to zrobić, ale
          musi chcieć to zrobić i zrobić to sam.
          Nic nie pomoże tłumaczenie dziecku jak się chodzi czy pokazywanie jak się jeździ
          na rowerze. Ono musi to zrobić samo. Nieraz się przewróci i potłucze, ale w
          miarę ćwiczeń rozwinie tę umiejętność. Podobnie jest z pracą umysłową, z nauką.
          Dziecko należy wspierać i popierać samodzielność, a nie robić z niego
          nieudacznika. Każde ma jakiś talent, trzeba go pomóc odkryć i rozwijać. Ale
          ćwiczyć musi samo!
          Głupotą jest myślenie wielu rodziców, że dziecko to tablica, na której zapiszę
          wiedzę i umiejętności. Traktowanie dziecka jak robota, którego mogę
          zaprogramować i będzie umiał. Tak się nie da. To człowiek, a każdy jest inny.
          Mam ich w klasie 30-37, wielu z deficytami, opiniami i orzeczeniami. To tak
          jakby musieć hodować różne rośliny na tej samej glebie, stosując te same
          narzędzia i nawozy. Każdy kto miał do czynienia choćby z działką wie, że takie
          ogrodnictwo nie daje efektów i nie ma sensu...
          Ciężki wysiłek z jednej strony to za mało. Większość dzieci jest bierna i nic im
          się nie chce, nie mają zainteresowań. A to kwestia wychowania, nie szkoły. Dla
          dziecka ma czas mieć rodzic, a nie oddawać je na wychowanie tv czy komputerowi.
          Dla rozwoju dziecka najważniejsze są pierwsze lata - fachowcy podają, ze do 6-7
          roku życia. Jeżeli rodzice w tych latach "zgaszą" dziecko, które ma w sobie
          naturalną ciekawość świata (te pytania: a po co? a dlaczego?)i chęć nauki, niech
          się nie dziwią, że dziecko może mieć kłopoty z nauką.
          Przykre jest, że niektórzy jawnie wmawiają dzieciom, że każdy nauczyciel to
          głupek i nierób. Nic dziwnego, że są negatywnie nastawione. Na efekty nie trzeba
          długo czekać...
      • Gość: ana Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 13:11
        Panie Romanie ,zgadzam sie z panem że praca domowa jest dla dobra ucznia ALE
        jeżeli tak to dlaczego jest lekcja temat a nic kopletnie nauczyciel nam nic nie
        wytumaczyl tylko ja sama siedziałam do 2 w nocy aby odrobic lekcie bo
        niewiedziałam jak to zrobic no ale zrobiłam i wie pan co nikt nawet ci
        najzdolniejsi nie potrafili i oczywiscie spisali i gdzie tu nauczyciel był a
        moja mamusia ciogle powtaża szanuj nauczyciela nie musisz go lubic ale szanowac
        ale czasem mam ochote wykrzyczec jacy som wredni!!!i niekopetetni!!!
        • Gość: mary Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:07
          ...no i niewiele Cię nauczyli, jak widać ;-)
          O co Wam własciwie chodzi?
          Oczywiście - nauczyciel powinien wszystko zrobić w szkole, z 35-osobową grupą
          przez 45 minut lekcji!Nawet mniej - trzeba odliczyć czas na wejście do klasy po
          dzwonku i sprawy organizacyjne. Pozostaje JEDNA minuta na jedno dziecko. W
          takim czasie to nawet pracy domowej nie zdąży sie sprawdzić wszystkim
          dzieciom. Ale przecież niech się stara! Abyscie Wy, Rodzice, nie musieli już
          zawracać sobie głowy Swoim dzieckiem w domu! Niech lepiej spokojnie siedzi
          przed telewizorem lub grami komputerowymi.
          A czemu dziecko Szanownej Pani wycina do północy obrazki z gazety? Nie moze
          tego zrobić po południu? Bo "grało w kompa", tak?
      • Gość: szkola.be Na szcunek to tszeba sobie zasłużyć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:20
        Na szcunek to tszeba sobie zasłużyć.

        > Zgodnie z prawem nie pani oceniać, czy praca domowa jest głupia, czy nie.
        Oceniać ma prawo każdy. Co więcej powinien, by dobże wypełniać obowiązki opieki
        nad dzieckiem

        > Praca
        > domowa pełni ważną rolę w procesie dydaktycznym, uczy obowiązkowości,
        > wytrwałości, systematyczności i samodyscypliny.
        Uczy ruwnież bezmyślnego poddaństwa, uległości,
        niszczy własne zainteresowania dzieci, i nie pozwala samodzielnie wybierać.
        Powoduje, że szkoła "produkuje" bezmyślne, bezwolne,
        mierne i pszeciętne (ruwnaj w duł), słabe fizycznie istoty,
        nie zdolne już potem do krytyki tego co pszeżyły,
        powielające ten błędny shemat.
    • Gość: idzi Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.crowley.pl 27.08.04, 15:04
      Praca domowa jest dla dziecka i dziecko powinno ja odrabiac.Nie jest rola
      rodzica wykonywanie pracy nauczyciela i uczenie dziecka,bo niby wtedy po co
      potrzebne sa szkoly,jezeli rodzice moga nauczyc dzieci przedmiotu.Faktem
      jest ,ze jest czesc nauczycleli glupich,tak jak w kazdym zawodzie sa ludzie
      madrzy i glupui,ale to jest tez szkola zycia.Dziecko musi nauczyc sie,ze spotka
      w zyciu duzo glupich ludzi,np swoich szefow i bedzie musialo wsrod nich
      egzystowac i wykonywac ich polecenia.Im szybciej sie tego nauczy tym lepiej dla
      niego.
      • Gość: mary Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:05
        ...więc uczyć się w domu, uczyć! Aby zostać szefem :-))
    • Gość: mila Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:18
      sama dzis dźwignelam plecak ucznia w szkole i smutno mi sie zrobilo, że nic sie
      nie zmienilo od moich czasów.Bo dźwigać takie ciężary to naprawdę nic
      milego.Mimo to kontakty z uczniami tez czasem przypominaja walke z wiatrakami.
    • Gość: doświadczona matka Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.chello.pl 28.09.04, 10:02
      Nauczyciele nie są głupi? Służę przykładami:
      1. "Wizja przyszłych losów Polski w świetle własnych przemyśleń, radia,
      telewizji i prasy oraz poznanych utworów"- wypracowanie w klasie IV (
      dziesięciolatek - nauczyciel nawet nie zasygnalizował jak sie do tego zabrać).
      2. 18 zadań na następny dzieć z matematyki. "Jak się pouczycie to, wam się
      przstanie chcieć rozrabiać" - V klasa, są do odrobienia TAKŻE inne lekcje.
      Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Wychowawcze?
      3. Wykonać z gliny lub masy papierowej jeden z cudów świata ( IV klasa- nie
      każdy ma zdolności plastyczne, kto zaproponował alternatywny sposób podejścia
      do tematu otrzymywał PAŁĘ).
      4. Przyroda- klasa V (chyba)- napisać wiersz(!!!!!!!!!) albo scenariusz do
      skeczu , w którym przedsionki (serca) rozmawiają z komorami!!!!!!!!
      Dzieci miały trudości- więc PANI NAUCZYCIELKA skleciła utwór 'Jakże to miło
      jest i wesoo, kiedy przedsionek tańczy z komorą......". Problem budowy serca i
      jego funkcji jest nieistotny.
      5. Przyroda - klIV (chyba). Nauczycielka tłumaczy "wzór" wody. Rysuje na
      tablicy coś na kształt wzoru strukturalnego H-H-O, z którego wynika, że raz
      wodór jest jedno, raz dwuwartościowy, a tlen zawsze jedno!!!!!!!!! Na prośbę o
      wyjaśnienie oświadcza, że "nie chce wchodzić w szczegóły, tylko rysuje tak
      ogólnie, żeby dzieci wiedziały, że woda to H2O)
      6.Plastyka - odszukać w swoim mieście ( tu Warszawa) renesansowych budowli.
      Pani zapomniala co z nadwiślańskim grodem zrobili hitlerowcy, dzieci szukały,
      rodzice wymieniali telefony, wszystkim uświadomiła ten problem pewna babcia-
      doktor historii sztuki!
      7. A oto uwagi z dzienniczka ucznia
      a) "Nie powiesił się w szatni"
      b) "Chciał wejść do klasy, ale kolega nie chciał go wpuścić więc poszedł sobie"
      c)"Przyniósł do szkoy kapustę" ( poprzedniego dnia nauczyciel powiedział mu, że
      ma kapuścianą głowę)
      d)"Całuje się z koleżanką na przerwie" ( II klasa liceum)
      i najlepsze........"Zachowanie ucznia budzi moje podejrzenie, że za chwilę coś
      się wydarzy".( nauczyciel nie potrafił sprecyzować o co chodzi) oraz "Zachodzi
      podejrzenie, że pani syn wraz z kolegami telefonował do mnie do domu wczoraj o
      23.30" ( problem w tym, że syn spał o tej godzinie we własnym łóżku czego
      jestem świadkiem).
      Oj, mądrzy,mądrzy ci nauczyciele. Oczywiście nie wszyscy, ale są
      wyjątki...........
      • Gość: szkola.be Daj jeszcze kilka pszykładuw, to się dobże czyta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:26
    • Gość: Rysiek i Czesiek Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:00
      Jest to najgorszy i naj gółubszy tekst jaki czytałem. Zrób przysługe światu i
      powieś się.Człowieku nie wiesz że kujoństwo wyszło z mody. Z pozdrowieniami od
      Ryśka i Cześka.
    • Gość: asjc Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:03
      mnVCjmsavchjkajkxzcxz
    • Gość: Czesiek Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:38
      To najgorszy i najgłóbszy tekst jaki słyszałem. Weś się powieś, a zrobisz
      przysługe całemu światu.
      • Gość: mama Re: 7 przykazań szkolnych IP: 217.153.152.* 08.09.05, 11:55
        zadanie dla 2-klasisty (podstawowka oczywiscie)

        z podanych liter ułóż haslo jednowyrazowe

        latbaef
        • Gość: EWA Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.chello.pl 08.09.05, 14:38
          Alfabet. A wiesz, że nie jest to trudne, jeżeli w czasie np. jazdy pociągiem
          pograsz z 7-8 latkiem w grę polegającą na ułożeniu z dłuższego wyrazu innych.
          Dziecko w tym wieku np. ze słowa PASTOR potrafi ułożyć 7-8 innych wyrazów, 10
          latek o 3-4, więcej ( pasta, tor, sto, as, trop, por, post, rosa, pat, ropa,
          ar,psota,ta, to, tors, pora, opar, ,
          trap, pot, aport, rota, ospa,
          • Gość: mama Re: 7 przykazań szkolnych IP: 217.153.152.* 09.09.05, 16:01
            Wiem, ze alfabet :o)), uwzam jednak, ze to za trudne dla 8-latkow. Zadanie polegajace na ukladaniu
            roznych wyrazow z jednego dlugiego jest fajne, ale ten alfabet to przegiecie, wiadomo ze w 99%
            przypadkow to rodzice beda sie glowic, a niektorzy zapewne polegna haniebnie ;-D
    • Gość: Ula Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 15:29
      nie będę komentować prac domowych, bo w tym względzie nie mam zbyt wiele
      doświadczenia. Miałam i nadal mam szczęście,że nauczyciele w moich szkołach są
      wyątkowo ineligentni i potrafili nas czegoś nauczyć, Świadczyć może to że
      wyniki ezaminów gimnzjalnych mieliśmy jedne z lepszych na caym mazowszu. To
      samo było w podstawówce.
      Natomiast pamiętam jak wyglądał mój plan lekcji w trzeciej klasie podstawówki:
      ponidziałek
      1. wf
      2. *
      3. *
      4. *
      5. *
      6. religia

      co oznaczały te tajemnicze gwiazdki? poprostu zajęcia.. jakiekolwiek,
      środowisko, matematyka, polski, technika nie pamietam co tam jeszcze
      Poleało to na tym że CODZIENNIE nosilismy do szkoły WSZYSTKIE możliwe książki i
      zeszyty oraz cwiczenia. Od wychowawczyni zależało co będziemy robić na każdej
      lekcji. Wymyślała sobie to poprzednigo dnia wieczorem.. Nie wiem dlaczego nigdy
      jej nie przyszło do głowy że mogłaby podać nam plan zajęć na przynajmniej dwa
      dni do przodu. W efekcie mieliśmy w tornistrach, kóre same w sobie ważą dużo,
      jakieś 5kg książek. Nikt mi nie wmówi że to nie jest głupota nauczycieli..
    • Gość: xxxxxxx Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 11:14
      Zgadzam się z ,,eazy'' w 100 procentach!!
    • Gość: Calluna Re: 7 przykazań szkolnych IP: 80.48.242.* 08.12.05, 17:32
      Niestety czasami nauczyciele nie zastanawiają sie nad tym że uczeń ma w szkole
      ok 12 przedmiotów niz jeden. Typowa sytuacja:
      -no to napiszecie sobbie za tydzień w czwartek sprawdzian,
      -ale prosze pani\pana mamy w tym dniu badanie wyników z 3 lat
      -taaak a to może wolicie sobie napisac sprawdzian jutro? to jak jutro czy za ttydz?
      kocham takie sytuacje:/
    • Gość: adam pena 7 przykazań szkolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:24
      co to mo być
      • Gość: mamusiaPipi Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:34
        A ja uwielbiam produkowac moim dzieciakom portfolia na historię i
        Wos...nie masz kompa nie masz internetu nie masz drukarki-to
        Zginiesz!!!!!! ooooo i jeszcze z kilka ryz papieru!
        To są "madre zadania domowe" !!!
        • Gość: Gimnazjalista Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.gorzow.mm.pl 17.04.08, 17:48
          Poruszyliście tutaj wiele problemów...nauczycieli, rodziców wychowawców...
          chodzę do klasy 2 gimnazjum miałem 2 razy czerwony pasek ( 4 i 6 klasa
          podstawówki) i mam niezłe problemy w tym okresie ze szkołą... wina? nauczyciele
          rodzice wychowawcy? Każdy po trochu..nauczyciele brak wyrozumiałości,
          doświadczenia powołania do zawodu..rodzice BRAK CZASU DLA DZIECKA [ zarowno
          ojciec jak i matka są dyrektorami]i wpajanie mi rzeczy typu :"jeśli będziesz
          miał jakąś 3 na koniec przez wakacje nie dotkniesz komputera" "ucz sie bo to
          ważne" i sto tysięcy innych Gó..ANYCH haseł... troche miłości i pomocy! dziecko
          to nie robot .. trenuję [1.5 godziny dziennie treningu] ucze sie angielskiego
          prywatnie [1.5 godziny tygodniowo] i poprsotu nieraz są myśli nawet
          samobójcze... powód? BRAK czasu dla dzieci, problemy w szkole z nauka,
          rowiesnikami presja rodziców i niemożność porozmawiania z innymi.. zakaz
          komputera, jedyne źródło w którym naprawdę mam przyjaciół z którymi naprawdę
          mogę o tym pogadać.. życie i rodzice są do bani
    • Gość: maja Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.rev.netart.pl 21.04.08, 14:12
      po co takie coś pisać?
    • Gość: maja Re: 7 przykazań szkolnych IP: *.ovh.net 22.04.08, 17:45
      hehe ale opowieści
Pełna wersja