PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele

IP: *.35.11.vie.surfer.at 30.11.02, 14:22
o paru miesiecy sledze dyskusje polityczne w krajach zachodnich dotyczace
wynikow tych badan. Podczytuje codziennie polska prase, czasem wsrod
znajomych z roznych srodowisk rzuce haslo i NIC. Nikt nie wie o czym ja
mowie. Czyzby w Polsce sie naprawde o tym nie mowilo czy tylko ja jestem
niedoinformowana?
    • zbyszek.pendel Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 01.12.02, 16:17
      Wyniki badań PISA (a więc osiągnięć 15-latków we wszystkich krajach OECD oraz w czterech krajach spoza tej
      organizacji) ogłoszono w Polsce w grudniu ub. roku, zresztą w innych krajach również. �Gazeta� pisała o nich na
      pierwszej stronie, wtedy też przewinęła sie przez Polskę (głownie w mediach) dyskusja o wynikach młodych
      Polaków w badaniach PISA (jak wiadomo wypadlismy w nich raczej słabo). Potem rzeczywiscie szerzej o wynikach
      już się nie mówiło (a np. w Niemczech co chwila wraca się do słabych osiągnięć w PISA ich uczniów). To chyba tyle
      wjasnień.
      pozdro
      Kujon
      • anka9009 Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 15.12.02, 21:24
        mama nauczycielka (zespol szkol ponadgimn) zna te wyniki, w jej szkole powstala
        nawet specjlna grupa majaca na celu ich poprawienie. rowniez moj polonista
        mowil na ten temat cos na lekcji.
    • Gość: tipi Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 01.12.02, 16:54
      milo ze skomentowales. Ja jednak podrzucialam haslo jako temat do dyskusji: co
      dalej z edukacja polska. Widze jednak ze rzeczywiscie mam racje myslac ze
      skoro sie o czyms nie mowi to znaczy ze problemu nie ma.
      • caerme Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 01.12.02, 22:20
        witaj
        mowi sie mowi, tylko z mowienia niewiele wychodzi, poza tym ciagle reformy "te
        ostateczne" i prowizorka "co najtrwalsza" skutecznie przy brajku jako takiego
        porozumienia ze wszystkich stron blokuje jakiekolwiek sensowne ruchy, a kazdy
        uwaza ze jego punkt widzenia jest najlepszy
        pzdr
      • mamosz Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 06.12.02, 13:43
        Brawo MP to jest świetny pomysł,ktory jak wiele swietnych pomysłów pozostanie
        na tym forum, byśmy tu piszący, mogli sie cieszyc,że nie jesteśmy w swych
        troskach odosobnieni,A termin "idiot friendly" za pozwoleniem Twoim wejdzie do
        mego slownika bo jest wspaniały.Pozdrawiam.
    • zbyszek.pendel Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 02.12.02, 13:25
      Trudno nie zgodzić się z careme. Wnioski z PISA utonęły w zalewie kolejnych zmian, reform reformy. Najpierw bylo
      trochę szumu, obietnic że trzeba wziąć sobie wyniki do serca, a potem ciszaaaaa....
      Co ciekawe, jedynymi reakcjami, z jakimi się spotkałem (także na forum �Kujona�) były negatywne opinie nauczycieli
      szkół srednich (dzisiaj ponadgimnazjalnych), a zwłaszcza zasadniczych szkół zawodowych. Byli obruszeni, że oni
      nie mieli wpływu na to, co pokazali 15-latkowie i jakie mieli wyniki, bo przecież w czasie testu ci uczniowie byli
      dopiero w pierwszych klasach ich szkół (to prawda)
      Natomiast zupełnie nie raeagowali na argumenty, że polskie szkoły srednie strasznie selekcjonują. Licea sciągają
      najlepszych, zawodówki stają się �gettami� najsłabszych. Bo gdyby wziąć tylko wyniki PISA ówczesnych polskich
      15-latków z ogólniaków, bylibysmy w czołówce. Z kolei polscy 15-latkowie z zawodówek najczesciej nie osiągali
      najniższego poziomu w badaniach (a było tych poziomów pięć).
      pozdro
      Kujon
      • Gość: Tipi Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 02.12.02, 16:53
        No wlasnie wnioski PISA utonely....nie wazne w czym. Podalam temat do
        dyskusji, jak widzisz dyskutujemy (?) w 2, w porywach do 3 osob. Nie jest to
        jak widac temat do dyskusji. Ja wykszatlcenie zdobylam w Polsce, na szczescie
        w czasach kiedy bylo 8 klas szkoly podstawowej, egzaminy maturalne
        NORMALNE!!! czyli matematyka i j. polski obowiazkowe (1982 matura). Studia
        tez konczylam w Polsce. Musze przyznac ze za granicami kraju polski system
        szkolnictwa byl powszechnie ceniony i uznawany. Polacy z polskimi dyplomami
        byli wszedzie serdecznie przyjmowani. Kiedy slucham dyskusji np. niemieckich
        politykow na temat co nalezaloby poprawic w niemieckim szkolnictwie i
        slysze !!! ze w zasadzie powinni wprowadzic polski system z lat 80 to mi sie
        serce kraje bo Polacy tak musza do Zachodu....
        Kiedy moja siostra, pielegniarka w polskim szpitalu zadala mi w tym roku
        pytanie: powiedz jak to u was (na Zachodzie) jest, to prawda ze w szpitalach
        nie moga wisiec firanki w oknach , spytalam skad takie pytanie i uslyszalam ze
        szanowna komisja z sanepidu stwierdzila ze skoro Polska ma wejsc (i ten tam
        szpital) do UE to musi dostosowac sie do przepisow ....Pomyslalam ze albo ze
        mna cos nie tak albo z ta pania z sanepidu.
        Jak Niemcy wprowadzili parte lat temu zielone strzalki na skrzyzowaniach to
        rozpisywali sie z wielkim hukiem ze to wynalazek na skale europejska a Polacy
        co?
        Wracajac do PISA. Jak wiadomo z tych danych Finowie wioda prym. Ogladalam
        reportaze z finskich szkol, wypowiedzi z nauczycielami, uczniami. Mowiono jak
        to sie dzieje ze maja taki wysoki poziom w edukacji. Wynik: wymagac od
        uczniow, pomagac uczniom wymagajac, dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina. A co
        ja sie dowiaduje od mojego polskiego siostrzenca? Matura? Geografia i j.
        angielski a matematyka czy jakas tam stara matura to prehistoria. I wcale nie
        bede sie dziwic za pare lat ze w Polsce na pytanie skierowane do mlodego
        czlowieka na ulicy o to ile jest kontynentow uslysze ze 12np. Skad on bedzie
        to wiedzial, to nie jest informacja potrzebna do zycia.
        Oj, oj rozpisalam sie.......
        • waldi123 Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 02.12.02, 17:27
          Macie racje jeszcze pare lat reformowania i polski uczen bedzie na takim samym
          poziomie jak amerykanski, ale ten ze szkol publicznych. Szkol gdzie przed
          wejsciem do szkoly sa bramki wykrywajace metale itp. wynalazki w USA sa takie
          szkoly.
          Wracajac do Polski, jak moze byc dobrze w szkolach z edukacja, skoro samo
          panstwo zapomina jaka jest podstawowa rola szkoly sredniej - NAUKA przypominam
          tym co zapomnieli. Czego MENiS chce teraz przede wszystkim ? Planow, tabelek,
          statystyk, programow profilaktycznych, prozdorwotnych i tym podobnych
          wynalazkow. Co sie wiec liczy najbardziej papiery, a nie edukacja mlodego
          czlowieka. Co bedzie po skonczeniu przez mlodych ludzi szkoly, lament i
          narzekanie na szkole. Szkola nieudolna, niczego nie nauczyla itp. Rozumiem, ze
          sa to rzeczy potrzebne ale na pierwszym miejscu powinna byc nauka i jeszcze raz
          nauka. Zostawmy te pomysly brane zywcem z zachodu, zachod stac na terapeutow i
          psychologow w kazdej szkole, ktorzy jako fachowcy swietnie sobie radza z takimi
          programi. Realia polskiej szkoly sa takie, ze u nas te programy beda realizowac
          nauczyciele poszczegolnych przedmiotow, fachowcy ale tylko w tej dziedzinie
          ktorej ucza. Nikt u nas o tym nie pomyslal. Polska szkola jak ma problem np. z
          narkotykami i alkoholizmem to jest zostawiona sama i niech sobie radzi moze sie
          jej uda. W duzych miastach pomoga jeszcze ewentualnie organizacje pozarzadowe.
          To sa polskie realia i o tym nie pamietaja nasi "kochani" refornmatorzy roznej
          masci.
          pzdr
          • Gość: Majka :) Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 20:05
            Sprowokowaliście mnie :-)
            Moja przyjaciółka mieszkająca w Anglii (kończyłyśmy razem "starożytne", polskie
            LO)jest prawnikiem specjalizującym się w sprawach oświatowych. Ponieważ jej syn
            ukończył właśnie angielską szkołę średnią, jest także z tej racji dobrze
            zorientowana.
            W czasie wizyt w kraju włosy z głowy wydziera, stwierdzając, że nasza reforma
            zmierza w kierunku działań, z których Anglia rozpaczliwie się wycofuje.
            Egzaminy testowe, które spowodowały uczenie "do testu", nie dla wiedzy; nauka
            języka wyłącznie na poziomie komunikacji (bez "niepotrzebnej" gramatyki;)
            zwężenie materiału. W młodszych klasach wprowadzono OBOWIĄZKOWE godziny, na
            których panie czytają dzieciom głośno -bo zaniedbano czytanie książek na rzecz
            opracowywania fragmentów (patrz: ćwiczenia w czyt.ze zrozumieniem ;-))
            Nadmiar praw (i rozluźnienie dyscypliny) spowodowały taką ilość procesów
            przeciw szkołom, że doszło do absurdu. W tej chwili wracają mundurki,
            regulaminy, wymagania...
            Ech, nowatorzy...wylewamy dziecko z kąpielą. Od I klasy szkoły podstawowej
            wprowadziłabym kaligrafię (minęłyby jak ręką odjął dysgrafie)i czytanie,
            czytanie, czytanie... Stosy ćwiczeń do wypełniania po jednej literce nic nie
            dają.
            A możecie mnie nazwać konserwatystką :-)))))
            • Gość: tipi Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 02.12.02, 20:10
              Kochana ucalowalabym cie ale sie nie da przez ekran!!! (oprocze tego gustuje w
              meskiej czesci gatunku) MOWISZ WLASNIE TO SAMO CO JA!!!!!!!! ja to
              nienazywam konserwatyzmem, ja to nazywam jedynym sposobem na nauczanie....
              • mamosz Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 02.12.02, 23:26
                Bardzo się miło czyta,że inni myślą tak samo.... i nic z tego nie wynika a
                pani Ł. i jej chłopcy i dziewczęta beą sobie teraz spisywać nauczycieli bo
                sprawy oświaty już załatwili po swojemu.Duża Buźka
                PS Ja tam wymagam i gramatyki i czytania i gadania a niech mnie wywalą....
                • Gość: MP PISA - jak by wypadli polscy nauczyciele IP: *.fuw.edu.pl 04.12.02, 11:19
                  Z gramatyką trochę bym polemizował (nie z tym "czy?", ale z tym
                  na ile praktyczna, z niezliczoną liczbą przemyślanych ćwiczeń, a na
                  ile akademicka, z niezliczoną liczbą pojęć i szybko usuwanych z pamięci
                  definicji).
                  Natomiast co do kaligrafowania i czytania, to raz jeszcze przeczytałem
                  pod tym kątem podstawę programową i doprawdy nie widzę niczego, co by
                  przeszkadzało czytać i kaligrafować w dowolnie dużej dawce! Dodałbym do
                  tego: liczyć, odczytywać polecenia pisane, ciąć, kleić, składać,
                  manipulować, uruchamiać wyobraźnię itp.
                  Może więc problem nie tkwi w pani Łybackiej (nie jest moją sympatią), ale w
                  dziesiątkach tysięcy innych Pań, które już nie wyobrażają sobie, by można było
                  prowadzić lekcję bez zeszytów ćwiczeń wydanych w stylu "idiot friendly"?
                  (Ostanio klasówka mojej córki - 2 klasa - polegała w dużej części na
                  wypełnieniu identycznych schematów jak te, które wcześniej wypełniano w
                  książkoćwiczeniach. I nie był to wymysł Pani, ale autorów programu.
                  Z Ekoludkiem - gdyby kto pytał!) Zarzutem do pani Łybackiej i jej kuratorów
                  jest oczywiście brak nadzoru i tolerowanie tej od kilkunastu lat pełzającej
                  idiotyzacji nauczania początkowego. Może po prostu należy kategorycznie
                  zakazać posługiwania się w nauczaniu podstawowym zeszytami ćwiczeń i innymi
                  podobnymi materiałami pomocniczymi, posługiwanie sie którymi może prowadzić do
                  schematyzmu i braku samodzielności intelektualnej?

                  A może problem tkwi jeszcze głebiej (nie w chęci, a w umiejętności)?
                  Może - z wielkim szacunkiem dla wszystkich piszących tu Pań i setek innych
                  wspaniałych nauczycieli - badania typu PISA należałoby przeprowadzić na
                  samych nauczycielach, by zbadać poziom wtórnego analfabetyzmu także w tej
                  grupie? Tak się złożyło, że w ostatnim czasie musiałem popracować nad kilkoma
                  tekstami wyprodukowanymi przez nauczycieli z różnych szkół i poziom tych
                  "dzieł" (zarówno gramatyczny jak i logiczny) chwilami budził zdumienie.

                  Pozdrawiam,

                  marek@pawlowscy.w.pl
                  • Gość: Zielicz Re: PISA - jak by wypadli polscy nauczyciele IP: 212.160.235.* 12.12.02, 19:29
                    Ależ tą "idiotyzację" promuje administracja oswiatowa, kursy dla nauczycieli
                    itd.Szeregowym nauczycielom trudno jest się temu przeciwstawić...
                    • Gość: MP Re: PISA - jak by wypadli polscy nauczyciele IP: *.fuw.edu.pl 13.12.02, 13:20
                      Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                      > Ależ tą "idiotyzację" promuje administracja oswiatowa, kursy dla nauczycieli
                      > itd.

                      O "kursarstwie" oświatowym pisano już tu sporo i chyba nikt się
                      większością tych uczonych tam "mądrości" specjalnie nie przejmuje.
                      Przejmuje się raczej kształtem pieczątki na końcowym papierku.
                      Natomiast jest rzeczywiście bardzo ciekawe, czego obecnie uczy się
                      na studiach przyszłych nauczycieli nauczania początkowego.
                      Może ktoś ma aktualne informacje i zechce się nimi podzielić?
                      Czy rzeczywiście uczą tam, że - biorąc pod uwagę proporcje - jedyną
                      formą pracy "z papierem" jest praca z zeszytami ćwiczeń czy kartami
                      pracy?

                      marek@pawlowscy.w.pl
                      • Gość: Zielicz Re: PISA - jak by wypadli polscy nauczyciele IP: morfeusz:* / 192.168.186.* 15.12.02, 18:51
                        Ależ przejmują się!Dla pocżątkującego nauczyciela prowadzący kurs jest
                        autorytetem.Poza tym wmawia się nauczycielom, że wszystko co umieli dotychczas
                        jest nieważne, a teraz jesteśmy w punkcie zero...Większość przeciętnych ludzi
                        chce być w porządku wobec"autorytetów" , więc ....Poza tym Pan Wizytator
                        prowadzi często taki kurs, więc ....
        • Gość: rk Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: 217.153.97.* 02.12.02, 19:54
          Podalam temat do
          > dyskusji, jak widzisz dyskutujemy (?) w 2, w porywach do 3 osob. Nie jest to
          > jak widac temat do dyskusji.

          Uważam, że temat byłby "do dyskusji", gdyby ludzie mieli pojęcie o badaniach
          PISA, na czym dokładnie polegają itd. W wyszukiwarce Gazety nic na ten temat
          nie znalazłem, nigdy wcześniej nic o tym nie słyszałem. Proszę o podanie jakiś
          źródeł informacji lub napisanie więcej na ten temat. Zdziwiły mnie opisane
          rezultaty, bo zawsze wydawało mi się i nadal mam takie przeświadczenie, że,
          jeśli chodzi o licea, mamy b. wysoki poziom w stosunku do innych krajów
          Europy.

          Pozdrawiam
          • Gość: Tipi Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 02.12.02, 19:59
            podaj jakis adres to wysle ci materialy w j.ang....
          • grubym Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 12.12.02, 16:00
            Gość portalu: rk napisał(a):

            > Uważam, że temat byłby "do dyskusji", gdyby ludzie mieli pojęcie o badaniach
            > PISA, na czym dokładnie polegają itd. W wyszukiwarce Gazety nic na ten temat
            > nie znalazłem, nigdy wcześniej nic o tym nie słyszałem. Proszę o podanie
            jakiś źródeł informacji lub napisanie więcej na ten temat.


            Tutaj masz link do strony OECD i wynikow:
            www.pisa.oecd.org
            > Zdziwiły mnie opisane
            > rezultaty, bo zawsze wydawało mi się i nadal mam takie przeświadczenie, że,
            > jeśli chodzi o licea, mamy b. wysoki poziom w stosunku do innych krajów
            > Europy.

            Mysle, ze takie wlasnie (jak sie okazuje bezpodstawne) przeswiadczenie duzej
            czesci Polakow jest miedzy innymi powodem, dla ktorego dyskusja po ogloszeniu
            wynikow Pisa w ogole w Polsce nie zaistniala.

            Polscy uczniowie we wszystkich kategoriach wypadli grubo ponizej sredniej, a my
            nie chcemy przyjac tego do wiadomosci.
            Mysle, ze jest to czesciowo wytlumaczalne nasza sytuacja po transformacji
            systemu.
            Cale pokolenia wychowane w epoce "kwitnacego ... itd" byly karmione stakami
            bzdur o naszej potedze ekonomicznej i technologicznej.
            Po upadku systemu wszystkie te mity zaczely upadac i okazalo sie, ze blizej nam
            do ogona niz do czolowki (wsrod krajow rozwinietych).
            W koncu pozostala nam tylko kultura i poziom naszego wyksztalcenia jako powod
            do dumy.
            I tu nagle Pisa - jak dotad najwiekszy i najbardziej obiektywny sprawdzian
            poziomu wyksztalcenia mlodych ludzi - odbiera nam ostatnie zludzenia o naszej
            wyjatkowosci.

            Mysle, ze dla wiekszosci z nas latwiej bylo nie przyjac tego do wiadomosci i
            nadal wierzyc i twierdzic w dyskusjach, ze poziom wiedzy naszych dzieci jest
            zdecydowanie wyzszy niz w innych krajach (niekoniecznie w Europie, bo wielu
            naszych europejskich sasiadow wypadlo nielepiej).

            Pozdrawiam
    • Gość: DaDa Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: proxy / 192.168.0.* 03.12.02, 15:56
      Dobrze, że ekipa Kujona zainteresowała się tym tematem. Parokrotnie na tym
      forum próbowałam wywołać podobną dyskusję na temat analfabetyzmu wsród polskich
      maturzystów, ale zostałam właściwie zignorowana.

      Gazeta kilkakrotnie pisała o badaniach nt analfabetyzmu wśród polskich 15-
      latków. Dobrze by było, gdyby Gazeta objęła je szczególna opieka, ponieważ
      jeżeli nie Ona, to kto się tym zainteresuje? Nie pamietam nazwiska tego
      Profesora, ale należą Mu się za to duże podziękowania (no i fundusze). Bardzo
      też bym chciała, żeby podjął się badań analfabetyzmu wśród maturzystów. Myślę,
      że wyniki byłyby bardzo frustrujące. Uczę studentów na politechnice i swoje
      wiem. Niejednokrotnie wypowiadałam się na ten temat, więc nie będę się
      powtarzała. Na własny użytek mierzę jakość edukacji jakością najgorzej
      wykształconego osobnika z maturą. A spotykam ich wielu (jak to na
      politechnice). I jest tragicznie. Teraz. A co będzie za parę lat? Kiedy
      reforma wyda swoje owoce?

      Co do przyczyn analfabetyzmu, to zgadzam się poprzedniczkami. Za bardzo chcemy
      nadążyć za Zachodem sprzed 30 lat (a i własne grzechy mamy również). Podobnie,
      niestety, wygląda to na wyższych uczelniach. Ktoś wymyślił, że nadrzędną
      wartościa jest to, by studenci mogli łatwo zmieniać kierunki studiowania i w
      tym celu należy wprowadzić system punktowy oraz dwustopniowe studia:
      licencjackie i magisterskie. Bo podobno tak jest w nowoczesnym świecie. W
      skutek tego w znacznym stopniu pogorszyło się kształcenie na specjalnościach, a
      więc to, w czym byliśmy dobrzy. Pozdrawiam. DaDa
      • Gość: Tipi Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 03.12.02, 22:59
        Gość portalu: DaDa napisał(a):

        > Dobrze, że ekipa Kujona zainteresowała się tym tematem. Parokrotnie na tym
        > forum próbowałam wywołać podobną dyskusję na temat analfabetyzmu wsród
        polskich maturzystów, ale zostałam właściwie zignorowana.
        >
        > Gazeta kilkakrotnie pisała o badaniach nt analfabetyzmu wśród polskich 15-
        > latków. Dobrze by było, gdyby Gazeta objęła je szczególna opieka, ponieważ
        > jeżeli nie Ona, to kto się tym zainteresuje? Nie pamietam nazwiska tego
        > Profesora, ale należą Mu się za to duże podziękowania (no i fundusze).
        Bardzo
        > też bym chciała, żeby podjął się badań analfabetyzmu wśród maturzystów.
        Myślę,
        > że wyniki byłyby bardzo frustrujące. Uczę studentów na politechnice i swoje
        > wiem. Niejednokrotnie wypowiadałam się na ten temat, więc nie będę się
        > powtarzała. Na własny użytek mierzę jakość edukacji jakością najgorzej
        > wykształconego osobnika z maturą. A spotykam ich wielu (jak to na
        > politechnice). I jest tragicznie. Teraz. A co będzie za parę lat? Kiedy
        > reforma wyda swoje owoce?
        >
        > Co do przyczyn analfabetyzmu, to zgadzam się poprzedniczkami. Za bardzo
        chcemy
        > nadążyć za Zachodem sprzed 30 lat (a i własne grzechy mamy również).
        Podobnie,
        > niestety, wygląda to na wyższych uczelniach. Ktoś wymyślił, że nadrzędną
        > wartościa jest to, by studenci mogli łatwo zmieniać kierunki studiowania i w
        > tym celu należy wprowadzić system punktowy oraz dwustopniowe studia:
        > licencjackie i magisterskie. Bo podobno tak jest w nowoczesnym świecie. W
        > skutek tego w znacznym stopniu pogorszyło się kształcenie na
        specjalnościach, a
        >
        > więc to, w czym byliśmy dobrzy. Pozdrawiam. DaDa



        Sorry ze sie pozytywnie obrusze TO NIE EKPIA KUJONA sie zainteresowala tematem
        tylko ja staram sie KUJONA zainteresowac tematem, tudziez polskie
        spoleczenstwo w namiastce paru ludzi na ekranie. Nie ukrywam ze majac nadzieje
        na burze edukacyjna bo sama kiedys 6!!!!!!!!!!!lat pracowalam jako
        nauczycielka i teraz jako Polka z krwi i kosci nie jest mi obojetny poziom
        polskiej edukacji.
        • Gość: DaDa Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: proxy / 192.168.0.* 04.12.02, 08:08
          Chodziło mi o to, że Ci odpowiedzieli. Pozdrawiam. DaDa
    • zbyszek.pendel Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele 04.12.02, 11:00
      Droga(i) Tipi. Choć to w tej dyskusji najmniej ważne, to kolejnosć jednak była odwrotna. Twój post (zaczynek do
      dyskusji na forum) jest sprzed kilku dni. O wynikach PISA �Gazeta� (a więc także ekipa �Kujona�) pisała przed rokiem
      po raz pierwszy, a potem wielokrotnie. Także o tym, o czym pisze DaDa, o analfabetyźmie i półanalfabetyźmie
      funkcjonalnym nastolatków. Ale dzięki za ten cenny wątek na forum gazeta.pl

      Droga(i) DaDa. Profesor, o którym piszesz, a który wielokrotnie opisywał na łamach �Gazety� zajwisko analfabetyzmu
      funkcjonalnego u młodych Polaków nazywa się Zbigniew Kwieciński, jest jednym z najwybitniejszych w kraju
      socjologów edukacji, wykłada w Toruniu i Olsztynie. Rzeczywiscie �wart jest każdych piniędzy�.

      pozdro
      Kujon
      • Gość: DaDa Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.euro / 192.168.0.* / 217.96.117.* 11.12.02, 15:21
        zbyszek.pendel napisał:

        >O wynikach PISA �Gazeta� (a więc takż
        > e ekipa �Kujona�) pisała przed rokiem
        > po raz pierwszy, a potem wielokrotnie.

        Za rzadko. Na tyle rzadko, że nie wiem, co MENiS ma zamiar zrobic w celu
        poprawy tej konkretnie sytuacji, a interesuję się tymi sprawami. I czy wogóle
        coś robi? Jakoś nie było debaty ogólnonarodowej, a wynik jest chyba
        zawstydzajacy. Może właśnie dlatego nic na ten temat nie słychać.

        Rok to wystarczajaco dużo czasu, żeby zbadać efekty ich działań. Może odsetek
        spadł chociażby o 1%? Czekamy na rozliczenie MENiSu.

        > Także o tym, o czym pisze DaDa, o analfa
        > betyźmie i półanalfabetyźmie
        > funkcjonalnym nastolatków

        Mnie konkretnie interesuje analfabetyzm wśród maturzystów. Profesorowi
        Kwiecińskiemu jestem wdzięczna, że naukowo potwierdził moje odczucia. Mogę więc
        zjawisko nazywać po imieniu. Pozdrawiam. DaDa
        • Gość: Zielicz Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: 212.160.235.* 12.12.02, 19:23
          Polska przeznacza rocznie na ucznia 500$, kraje rozwinięte 5-10tys.$...
          • Gość: MP Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: *.fuw.edu.pl 13.12.02, 13:12
            To tłumaczy wiele, ale nie wszystko. Nawet te 500 czy 800 euro można
            wydać znacznie mądrzej niż robi się to obecnie. Jednak sposób wydawania
            tych pieniędzy (cała tego filozofia) nie może byc tematem tabu,
            zastrzeżonym dla urzędników i najwyżej nauczycielskich związków.
            • Gość: Zielicz Re: PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele IP: 212.160.235.* 14.12.02, 17:11
              Owszem!Ograniczyć liczbę programów, regulaminów i podobnych papierów, które
              muszą opracowywać szkoły oraz zredukować liczbę urzędasów w administracji
              oswiatowej(i rządowej i samorządwej).Za to wprowdzić system egzekwowania od
              szkół, nauczycieli i dyrektorów efektów ich działań(uzależniając od nich ich
              pensje i posady).Wtedy nie są potrzebne typowo biurokratyczne regulacje typu
              dwie godziny tygodniowo na zajęcia pozalekcyjne, pewnie za chwilę 10 godzin na
              przygotowanie się do lekcji, 5 godzin na zapoznanie się z literaturą, 3 godziny
              odchamiania, 5 godzin na prowadzenie dokumentacji itd. Czyli trzeba robić
              dokladnie na odwrót w stosunku do tego co robi , niezależnie od różnic
              politycznych, min. Łybacka i jej poprzednicy!!!
Pełna wersja