nie piszcze, że był łatwy..

IP: *.aster.pl 27.04.06, 22:20
bo tak naprawde wszystko zależało od szkoły.
jeśli ktoś chodzi do skzoły a) prywatnej/społecznej lub b)bardzo dobrego
gimnazjum to może mówić, że było łatwe.
prawda jest taka, że to wina po części szkół i nauczycieli. ja chodze do
gimnazjum w warszawie, jest to gimnazjum stosunkowo średnie-opinie psują ci z
rejonu..;/. tak więc, nauczyciele są różni, jedni umieją uczyć inni nie. jeśli
chodzi o zadania z matematyki czy fizyki to wybaczcie MÓZGI po 40-50 pkt, ale
w takim 'zwykłym' gimnazjum robi sie 'zwykłe' zadania. często wystarczy
poprostu coś obliczyć wkorzystując JEDEN wzór, o którym akurat jest temat lekcji.
na testach jak wiemy trzeba aznać WSZYSTKIE wzory i operować nimi
błyskawicznie i przedewszystkim poprawnie. dla przeciętnego ucznia nie jest to
takie jak dla was hop-siup. pozatym dla zwykłego ucznia takie zadanie np. z
beczką jest naparwde trudne. nie mówie tu o sobie bo ja akurat zorbiłam błąd
obliczeniowy.
z co znaczy ZWYKŁY UCZEŃ? to można rozumiem wieloznacznie. zależy od poziomu
szkoły. niektórzy 5 np. z matmy mają za jakieś proste zadania kiedy w innych
szkołach na tą 5 terzba się naharować.
smuci mnie gdyż widze że wiele osób jak np. ja zwaliło ten test. a miało w
planach jakąś dobra szkołe..
    • Gość: aha Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:23
      No tak niby też prawda. Ale skoro uczeń średni czy przeciętny to pójdzie do
      przeciętnego liceum czy innej szkoły. Nie ma cudów :P
      • Gość: Kinia Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:41
        Ja chodze do zwyklego gimnazju bo w małej miejscowosci wiec sa tylko 3 hehe:p
        Matmy uczy nas kolo który mówi sam do siebie zreszta moj wychowawca a jakos
        osoby z klasy nie mialy tak ogromnych problemów z zadaniami i ok 30-40 beda
        miec:) a to chyab nie tak źle...
    • Gość: Uczennica Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 00:15
      Co było trudnego w zadaniu z beczką? Ano nic. Było czasochłonne, tak, ale
      raczej umiarkowanie trudne. Jeśli ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem i nie
      umie podstawić wartości pod PODANY wzór, ani nie zna wzoru na dł. okręgu... to
      nie ma o czym rozmawiać. Same obliczenia również nie były skomplikowane,
      podnieść 10,5 do kwadratu, koszmar! Mnożyć nie umiemy... eh...

      Albo Twierdzenie Talesa i Pitagorasa, to są PODSTAWY! O % nie wspominam.

      Nie potrafisz przekształcić wzoru? To powodzenia na dalszej drodze życia...
    • Gość: paula 16 Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 09:51
      fakt. Matematyczny to katastrofa. Te zadania były trudne. Bez sensu. Tr4zeba się
      modlić.
      • Gość: Belegdil Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 09:52
        Teraz modlitwa malo moze zmienic. Mogla wiecej przed egzaminem =D
        • Gość: paulina* Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 10:27
          Możemy sie modlić o to żeby ludzie którzy będą sprawdzali byli niedowidzący :]
          i właśnie nie gadajcie że był prosty!!! szczególnie zadania z
          fizyki....straaaasznie trudne :(

          ______
          żałuje że nie miałam kalkulatora...to liczenie pod kreske to mi chyba z pół
          godziny w sumie zajęło :/ a i tak błedów pewnie narobiłam przez ,,liczenie na
          piechote" :(
          • Gość: kokos Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 11:54

            Chodze do normalnego (nie spolecznego czy prywatnego)gimnazjum, z fizyki nic nie umiałam z trzech lat. Trzebabyło poczytac jakies powtorki, chociazby z Victora. Powtórzyc kilka podstawowych wzorów i to wszystko.
            PODSTAWY, naprawde nie było na tescie ani jednego trudnego zadania.

            A jak sie takich podstaw nie potrafi, to po co isc do dobrego Lo, w ktorym i tak nie dacie sobie rady?
            • Gość: paulina* Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 11:59
              ja powtarzałam! i praktycznie to co powtarzałam prawie nic mi sie ni przydało
              :( na ściądze miałam też chyba wszystkie wzory z fizyki, ale nie przydała mi
              sie bo nie miałam pojęcia jak te zadania zrobic
              • Gość: Ewelina Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:48
                Sorki, ale twój post rozsmieszył mnie droga Paulino.
                Jak uczysz się z nastawieniem takim jak nam zaprezentowałas, to biedna jestes...
                Ja wychodzę z zasady ze ucze sie dla siebie, a nie dla oceny/dobrego wyniku
                testu.

                A zadania na prawde były proste. Fakt nie chodze do rejonówki i na matmie
                robimy już zadania z matury podstawowej z naszą świetną panią profesor, która
                jest na prawdę wspaniałym pedagogiem, ale na egzaminie były podstawy!!!! Każdy
                uczeń powinnien je znać, a jak ktoś mówi, że egzamin był trudny to może niech
                się poważnie zastanowi zanim poda najlepszą szkołe w miescie na pierwszym
                miejscu preferencji....
    • Gość: kokos Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 12:13

      To może czas wrócic do przedszkola?
      Przeciez tam bylo samo mnozenie.
      • Gość: My :-) Re: nie piszcze, że był łatwy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 15:16
        Do Kokos: a to według ciebie tam było samo mnożenie? Aha, super, fajna jesteś.
        Jak miałaś dużo szczęścia i będziesz szpanować,że ci dobrze poszło, no to
        super,ciesz się. W naszej szkole najlepsi uczniowie mówią,że test był
        beznadziejny, a ty wyskoczysz i napiszesz,że nie umiemy podstaw. Weź nas nie
        rozśmieszaj. I nie filozofuj, czy ktoś da sobie radę w dobrym liceum czy nie. A
        do przedszkola może ty wróć i nie obrażaj innych z łaski swojej.
Pełna wersja