WF - Pomóżcie!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 19:51
Mam problem. Mamy okropnego faceta od wf-u, po prostu masakra, ciągle się na
nas drze i już nie mogę z nim na tych lekcjach wytrzymać. Oczywiście
strasznie nie lubię też ćwiczeń fizycznych, ale to już inna sprawa, która nie
wymaga przecież od razu takich środków. Stąd więc moje pytanie w jaki sposób
można by sobie skombinować takie dłuższe zwolnionko z wf-u (powiedzmy do 4
miesięcy, czyli końca I semestru). Wiem, że niby można iść do lekarza,
wcisnąć mu kit, a on ci bez problemu da papierek, ale:
1) jestem facetem i moja godność nie pozwala mi na takie zachowanie
2) jak bym się wytłumaczył starszym? (nauczyciele, znam ich i nie
zrozumieliby takiego zachowania)
Z drugiej strony ręki sam sobie nie będę łamał (1. jak, 2. to masochizm),
może tylko w ostateczności... A zostało jeszcze trochę i stąd też moje
pytanie, jak jeszcze można sobie załatwić takie zwolnionko, bez jakiegoś
większego uszczerbku na zdrowiu (może wysypka jakaś... :D)? Pomóżcie mi, bo
po 2 latach jestem naprawdę zdesperowany!
    • Gość: iii Re: WF - Pomóżcie! IP: *.quest-net.pl 22.08.06, 14:53
      no tak, znam ten ból. Jestem dziewczyną i, niestety, beztalenciem gier
      zespołowych więc w gimnazjum też miałam podobny problem. Przez te 3 lata jakoś
      przebrnełam bo moja WFistka była również wychowawczynią więc na koniec roku i
      tak stawiała wszystkim 5. Mimo wszystko osoby, które nie chciały chodzić na WF
      załatwiały sobie właśnie zwolnienia lekarskie. Podobno jest o nie bardzo łatwo.
      Masz wtedy semestr z głowy. Niektóre dziewczyny wykręcają się na przykład astmą
      czy problemami z kręgosłupem.
      • Gość: gość Re: WF - Pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 20:54
        Ahh...
      • Gość: Aniusia Re: WF - Pomóżcie! IP: *.mtm-info.pl 17.12.06, 20:31
        ehhe oj to mas zproblema wiem jak to jest trafić na kurzającego nuczyciela...
        mi jako tako narazie sie taki nei trafił od wychowania fizycznego aleza to z
        innych przedmiotów tacy sa także..ale to szczegół.. ja kovcham w-f bez
        wzgllędu na to jaki by nie był nauczyciel najbardziejlubie siatkówke ale nei
        wpadłam tu po to by opisywać co lubie a czego nie wiec moim zdaniem dasz sobei
        rade..;) 3mam za Ciebei kciuki jakbyś chciał pogadać to wbijaj do mnie na gg
        7296097 zapraszam chetnie pogadam..;) w takim razie jakby coś to do
        usłyszonka:*:*:*
    • Gość: kolega Re: WF - Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 10:48
      Na 1 lekcji W-F ulegnij jakiemuś wypadkowi(Oczywiśćie) nie szkodliwemu powiec że
      nie mozesz ćwiczyć i powiec że coś cię tam boli Idź do lekarza wćiśniej mu
      kit(dostaniesz zwolnienie inni będą wiedzieli że coś ci się stało)to chyba jest
      najlepszy sposób na to
    • apluzina Re: WF - Pomóżcie! 29.08.06, 15:57
      Godność nie pozwala, dobre hiehie
      Radzę uważać na takie kilkumiesięczne zwolnienia - jeśli do końca semestru nie
      złapiesz ocen (bo i jak, skoro będziesz miał zwolnienie) to czeka Cię egzamin
      klasyfikacyjny (nie wiem jak w Twojej szkole, ale w mojej trudno wyjśc z niego
      dobrą oceną - składa się z części teoretycznej -pytania z przepisów róznych
      gier, wymiarów boisk itd + część praktyczna).
      Tylko zwolnienie lekarskie na cały semestr z góry daje prawo do wpisania zamiast
      oceny końcowej "zwolniony".
      • Gość: sportowiec Re: WF - Pomóżcie! IP: *.compower.pl 23.11.06, 15:53
        jak jestes lewym lamusem to nikt ci nie pomoze a goscia od wf popieram
    • kosmateusz2 Re: WF - Pomóżcie! 21.11.06, 22:30
      Też podziele się z wami doświadczenie o nauczycielach W-fu. Szkołe skończyłem
      już troche dawno ale tego człowieka nie moge strawić do dzisiaj. Chodziłem do
      Liceum w małej miejscowości leżącej około 23 kilometrów od Włocławka na
      południe (droga na Koło). Szkoła była super poza lekcjami W-fu. Mimo że byłem
      bardzo sprawny fizycznie, nie mogłem wytrzymać. Nauczyciel (i to nie stary)
      gnębił nas psychicznie i fizycznie (chociaż sam był intelektualnie pusty). Nie
      wiem jaka jest dzisiaj z nim sytuacja. Wówczas konczyło się tym, że wiekszość z
      nas łatwiła sobie zwolnienia bo W-f był katorgą. Wniosek z tego taki: Człowiek
      ten zamiast propagować w nas chęć do ćwiczeń, nastrajał nas do nich negatywnie.
      Panie Giertych!I gdzie tu propagowanie zdrowego rozwoju młodego człowieka????
      ps. napisałem tu o liceum bo za moich czasów nie było gimnazjów ale myslę, że
      moje wypociny adekwatne są do tematu:)
    • agawamala Re: WF - Pomóżcie! 22.11.06, 08:53
      Jestem adiunktem na AWF, uczę m.in. Waszych nauczycieli W-F ( chociaż
      specjalizację mam nieco inną i trafiają do mnie raczej tacy, którzy będą Was -
      odpukać - stawiać na nogi po wypadkach, urazach. I wiecie co? Jakoś nie bardzo
      chce mi się wierzyć w tych "strasznych" wuefistów znęcających się nad uczniami
      i wyżywających się na nich.
      Jestem raczej skłonna uważać, że to Wy unikacie ćwiczeń, stronicie od
      jakiegokolwiek ruchu, zdrowego trybu życia, aktywności fizycznej.
      Jako matka dwojga dzieci w Waszym wieku, lub nawet nieco starszych, obserwuję
      ich kolegów. 18 latka wjeżdża windą na 1 piętro, bo jej za ciężko. 19 latek nie
      podbiegnie 20 metrów, bo się zasapie. Narty? Łyżwy? Koszykówka? Lepiej pograć
      na komputerze= to też sport.
      I jeszcze jedno, jako żona chirurga, z dość długim doświadczeniem, zapewniam,
      że lekarz tak łatwo nie kupi kitu i, że Wasze zagrywki i próby symulowania są
      rozszyfrowane na pierwszej wizycie. Lekarz może dla świętego spokoju wypisać
      Wam zwolnienie robiąc kolosalną, brzemienną w skutkach krzywdę. Ale o tym
      przekonacie się za kilka , kilkanaście lat.
      A póki co, radzę porozmawiać z nauczycielem w obecności wychowawcy.
      • Gość: mama Re: WF - Pomóżcie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.06, 09:55
        Ja jestem skłonna uwierzyć dzieciakom. Mam podobny przypadek z moją córką. Jest
        "chora" jak ma w szkole w-f. Nie każdy musi być orłem, ale nie jest to powodem
        aby nauczyciel wykrzykiwał i ośmieszał ucznia. Boli mnie to,bo nie wiem co mogę
        zrobić aby jej pomóc. Moja córka świetnie pływa ( 6 lat trenowała) , gra w
        tenisa ( w szkółce od paru lat 2x w tygodniu ) , jeździ na snowbordzie ,
        nartach, łyżwach, więc nie jest ofermą . Ale dla nauczyciela najważniejsze jest
        to, czy umie zrobić prawidłowo dwutakt, czy dotknie palcami podłogi podczas
        skłonu. Ja też choć minęło już sporo lat źle wspominam W-F i to na studiach.
        • agawamala Re: WF - Pomóżcie! 23.11.06, 14:17
          Jeśli natolatka nie może dotknąć palcami podłogi to jest to już alarm.......
          Nie każdy musi być orłem, każdy powinien się ruszać!!!!!Z doświadczenia wiem,
          że osoby uprawiające poza szkoła jakikolwiek sport zwykle lubią także w-f.
          Natmiast opowieści o świetnie pływających/jeżdżących na nartach/rowerze
          unikających w-f dzieciach nie są do końca prawdziwe.
          Cóż, zwalniając z w-f robi się krzywdę dziecku i tylko dziecku. Nauczyciel ma
          mniej pracy, mniejszą odpowiedzialność.
          • Gość: :) Re: WF - Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 21:56
            W szkole nienawidziłem WF-u z jednej prostej przyczyny:piłka nożna. Granie w
            nią to była katorga dla mnie. Niestety nasz nauczyciel uwielbiał ją. Jednak na
            studiach zajęcia z WF-u przypadły mi do gustu bo mogłem robić co chcę. Inna
            sprawa, że nie mozna ich było uniknąć w żaden sposób bo trzeba było wtedy
            zaliczać teorię.
            Pamiętam też, że w liceum nauczyciel wychodził z nami na boisko nawet jak było
            bardzo zimno, co skutkowało chorobą. W IV klasie załatwiłem sobie zwolnienie,
            bo nie miałem czasu na choroby, a musiałem sie przygotowywać do egzaminów.
            Sport bardzo lubię i staram się być aktywny fizycznie (pływalnia, rolki, rower,
            siłownia) jednak sport w wydaniu 'lekcja w WF' jest dla mnie nie do przyjęcia -
            co roku było to samo(jak nie było piłki nożnej)- fikanie koziołków, dwutakt ,
            skok przez skrzynię i serwowanie piłki. Jak to dobrze, że mam to już za sobą!
    • Gość: kjikj Nie warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 13:11
      Może lepiej jednak powalczyć z nauczycielem-idiotą.
      WFiści inteligencją nie tryskają, wymyślcie coś,
      bo to przecież nie tylko twój problem.
      Poruszać się trochę nie zaszkodzi co może nie mieć żadnego związku z wysiłkiem.
      Po dobrym wuefie powinieneś się czuć wypoczęty,
      i po prostu lepiej niż przed tym wuefem.
      • agawamala Re: Nie warto 06.12.06, 10:27
        Wiesz - kiedyś, dawno, dawno temu, bo jeszcze na studiach miałam praktykę w
        szkole. I jeden z uczniów usiłował coś wymyslić, żeby udowodnić mi, że jestem
        li tylko mięśniowcem. Zaczął od chemii. Dostał, w przenośni, po nosie. Potem
        postanowił zwrócić się do mnie po niemiecku prawdopodobnie myśląc, że
        zbaranieję. I tu spotkała go "niespodziewajka", bo niemiecki jest moim drugim
        językiem. Odpowiedziałam szybko i wiedeńskim slangiem. Nie zrozumiał, więc
        powtórzyłam to samo wolniej. Wydukał odpowiedź. Ośmieszyłam na forum klasy.
        Dziś pewnie bym tego nie zrobiła, dorosłam. Gó..arz nie jest już partnerem.
        Ale nim nazwiesz kogokolwiek idiotą, który nie tryska inteligencją (
        niekoniecznie musi być to nauczyciel w-f)pomyśl 10 razy, bo może się okazać, że
        to właśnie Twoja inteligencja jest co najmniej dyskusyjna, a i łatwo staniesz
        się pośmiewiskiem całej klasy/grupy/otoczenia.
        • Gość: k Re: Nie warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:04
          Ja akurat trafiłam też na idiotkę,
          owszem kiedy indziej też trafiłam na bardzo rozsądnych wuefistów, i to
          przynajmniej 2 razy.
          Chłopak , który to napisał też pewnie trafił na idiotkę.

          > to właśnie Twoja inteligencja jest co najmniej dyskusyjna, a i łatwo staniesz
          > się pośmiewiskiem całej klasy/grupy/otoczenia.
          Nie jestem od wielu lat uczniem, nauczycielem też nie jestem więc źle trafiłaś.
          Patrzę na to z boku, mimo to chciała bym by charakter tego przedmiotu
          diametralnie zmienił się.


    • Gość: katria Re: WF - Pomóżcie! IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.11.06, 16:02
      Wiem, sama jestem wysportowana, ale nienawidzę gier zespołowych, aw mojej szkole
      tylko na nich polega w-f. Moja koleżanka jest zwolniona z w-f, bo w zeszłym roku
      miała wypadek na lodowisku, uraz kolana. Nie wiem, czy ci to pomoże (chodziła
      długo o kulach i to było dla niej nieprzyjemne, odradzam), ale jestem z tobą.
      p. s. Spróbuj znaleźć skorumpowanego lekarza i trochę kasy... to często zgrany duet.
    • Gość: bagienny Re: WF - Pomóżcie! IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.06, 17:52
      ja bym wytrzymał na twoim miejscu, jak źle by nie było... w końcu takie długie
      zwolnienia to nie przelewki, lepiej przecierpieć niż potem zdawać jakieś testy
      komisyjne.
      btw zajrzyj na www.pracadomowa.pl - rozwiązania zadań dla wszystkich książek z
      gimnazjum i liceum, polecam

      pozdro
    • Gość: szuszuje Re: WF - Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 16:35
      Trzymaj się:D Jesteśmy z Tobą! Zwolnionko hmm może nażryj się błota przy
      odrobinie szczęścia coś się z tego wykluć może...Poproś kolegę by usiadł Ci na
      wyprostowanej nodze! Zorganizuj bunt! Rozwiązań jest wiele trzeba tylko
      poszukać!
    • Gość: Ania Re: WF - Pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 13:40
      zwichnij sobie noge pomaga naprawde:D albo poudezaj sobie kilka razy noga o cos
      metalowego izeby ci napuchło i nasciemniaj rodzicom ze strosznie boli wtedy oni
      c uwieza i po sprawie:P
    • Gość: Misiek Re: WF - Pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 16:28
      Świetnie cię rozumiem! Jestem aktualnie w 1 kl gim i mam mały problem. w szóstej
      klasie sp uwielbiałem w-f był moim ulubionym przedmiotem. na koniec klasy miałem
      5.0 średnią i dostałem się do prywatnego gimnazjum. A tam masakra. :((( Tam jest
      taki gosc ze jak byłby taki wielki jak i głupi to mógłby na klęczka księżyc w
      d*** pocałować. debil jakich malo. drze sie i wyrzywa się na uczniach ale mam
      sposób tak się fajnie składa ze mam astmę no i mam zwolnienie. :) ale współczuje
      innym :/
Pełna wersja