Gość: michał
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.08.06, 19:51
Mam problem. Mamy okropnego faceta od wf-u, po prostu masakra, ciągle się na
nas drze i już nie mogę z nim na tych lekcjach wytrzymać. Oczywiście
strasznie nie lubię też ćwiczeń fizycznych, ale to już inna sprawa, która nie
wymaga przecież od razu takich środków. Stąd więc moje pytanie w jaki sposób
można by sobie skombinować takie dłuższe zwolnionko z wf-u (powiedzmy do 4
miesięcy, czyli końca I semestru). Wiem, że niby można iść do lekarza,
wcisnąć mu kit, a on ci bez problemu da papierek, ale:
1) jestem facetem i moja godność nie pozwala mi na takie zachowanie
2) jak bym się wytłumaczył starszym? (nauczyciele, znam ich i nie
zrozumieliby takiego zachowania)
Z drugiej strony ręki sam sobie nie będę łamał (1. jak, 2. to masochizm),
może tylko w ostateczności... A zostało jeszcze trochę i stąd też moje
pytanie, jak jeszcze można sobie załatwić takie zwolnionko, bez jakiegoś
większego uszczerbku na zdrowiu (może wysypka jakaś... :D)? Pomóżcie mi, bo
po 2 latach jestem naprawdę zdesperowany!