ta_znajoma
07.10.06, 23:41
mam pytanie, co zrobic jesli na terenie szkoły zdarzaja sie sytuacje zniszczen
samochodow nauczycieli przez uczniow - oczywiscie Ci co sie zajmuja tym
niszczeniem nie są łapani na goracym uczynku, a Ci co to widza boja sie
cokolwiek powiedziec bo dostana w gebe? i w zasadzie kto odpowiada za te
zniszczenia? szkola ma ochrone (oczywiscie taka jak wszedzie, na telefon :/)
dozorca tez jest, czy mozna kogokolwiek pociagnac do odpowiedzialnosci?
porysowany lakier, przeciete opony to juz sa szkody materialne, kto ma poniesc
koszty? :/