Gość: W
IP: *.koala.zary.pl / *.gazeta.pl
15.04.03, 19:25
Polska prowincja 2003 r. Brakuje pieniedzy na wszystkie zadania powiatu
(sluzba zdrowia, oswiata, drogi itp.). Jak zarzady powiatow szukaja
pieniedzy? Prosze zlikwidowac podzial na grupy na jezykach obcych - przeciez
wchcodzimy do Unii, a co to kogo obchodzi. Zlikwidowac podzial na grupy na
zajeciach z technologii informacyjnej - komputery zbedne fanaberie, przeciez
moze po 4 uczniow patrzec w jeden monitor. Zajecia z WF-u po 32 uczniow - jak
sie pozabijaja to wsadzi sie do wiezienia nauczyciela za brak nadzoru i
zaniedbanie bezpieczenstwa na lekcji. Tak wyglada szara rzeczywistosc anno
domini 2003 na polskiej prowincji. Moze tym sie raczy zajac szanowna pani
minister, a nie produkcja zbednych zarzadzen i rozporzadzen. Moze tym by sie
tez zajela szanowna gazeta, tak dbajaca o jakosc polskiej edukacji. Wezcie i
sprawdzcie ile pieniedzy powinny dostawac powiaty na oswiate, ile dostaja,
jak je wydaja i czy wszystkie srdoki przekazuja na utzrymanie swoich
placowek. Moze wreszcie ktos zauwazy, ze polska szkola na prowincji "umiera"
z braku dostatecznych srodkow finansowych. To jest temat na reportaz dla
ambitnego dziennikarza. Moze wreszcie przeczytamy w Gazecie o prawdziwej
sytuacji polskiej oswiaty, a nie o takiej jaka sobie wszyscy wyobrazaja !