Ech wy gimnazjalisci...

21.02.07, 16:34
czytając kilka waszych wątków doszłam do wniosku ze ludzie w gimnazjach sa (
przepraszam za kolokwializm- jesli ktos wie wogole o czym mowie ) zacofanymi,
zdziecinnialymi baranami :/
jak czytam ze ktos został pokłuty szpilkami prze kolege z tylu, ze osoby
ktore mialy 6,0 teraz maja 4,0 i jest to rozpatrywane jako dramat albo te
wypowiedzi pana jvenables14 to jestem w totalnym szoku!
czy te gimnazja to naprawde taka pralnia mózgów?! jakie wy macie w zyciu
wartosci, czym sie zajmujecie, jak zyjecie?
to jest poprostu jakas paranoja co sie dzieje w tych waszych gimnazjach1 tutaj
samobojstwo, tu gwalt tam bojki :/ swietne spoleczenstwo wyrasta, poprostu
wszytko schodzi na psy:(
potem przyjda tacy macho i lalunie z gimnazjum do liceów (potem nie daj boze
na studia )w tych workowatych spodenkach ( a nie, przepraszam teraz juz w
mundurkach ;P ), rózowych sweterkach i beda dyskutowac o seksie ( choc nie
maja o tym bladego pojecia)i lakierach do paznokci ( o tym maja az za duze ):/
nie wiem co sie dzieje, kto to sprawil ale ludzie wy naprawde zachowujecie sie
załosnie! widok na korytarzach w liceum dwoch goniacych sie chlopaczkow albo
ciagnacych dziewczyne za włosy jest naprawde przykry. od "dorosłych" 17-18
latków wymaga sie juz jakiegos poziomu...
na studiach nic lepiej- zero kultury, o wysławianiu sie juz nie wspomne, bo
słowniki dzisiejszych gimnazjalistow zostaly zawezone do trzecch, czterecg
slów: kur..., ch..., jeb... itd
ludzie zastanówcie sie nad soba zanim pojdziecie dalej w świat, bo w
pzreciewnym wypadku nie wrozyłabym mu juz nic dobrego... :(
    • Gość: Uczeń 1kl .gim Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:23
      A od kogo oni biora przykład? U dorosłych też się słyszy do trzecch, czterech
      slów: kur..., ch..., jeb... itd. Owszem zachowania niektórych ludzi także i
      dorosłych pozostawia wiele do życzenia. Wszystkich bierzesz pod jedna kreskę, a
      wśród uczniów sa też ci normalni, stateczni i kulturalni jak i wśród dorosłych.
      Wszystkich masz za jakiś niedouczonych baranów, co zresztą zostało napisane,
      ciekawi mnie co ty robiłaś w szkole, czy odrazu byłaś stateczną panią, jeśli tak
      to ci współczuje, że nie wiesz co to znaczy dzieciństwo i rózne wygłupy w
      szkole, oczywiście na poziomie wygłupy. Fakt, że nie którzy pozostaja dziećmi, a
      inni od urodzenia są dorosłymi. I dla twojej wiadomości wiem co znaczy
      "kolokwialny" w twoim przpadku język, jak widzisz nie wszyscy uczniowie
      gimnazjum są zdziecinniałymi baranami.
      • Gość: anan Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 19:24
        W pełni zgadzam się z Tobą. :) (nie ma jak oryginalność)
        We wszystkich grupach wiekowych są i tacy i tacy, nie można kogoś osądzać z
        góry. Po poznaniu kilku osób z gimnazjum zachowujących się dziecinnie, głupio i
        jak tam jeszcze nie można osądzać wszystkich gimnazjalistów!

        Ja chodzę do szkoły, w której jeśli ktoś używa przekleństw jest w zasadzie
        wykluczany, za palenie papierosów czy picie jest się wyrzucanym ze szkoły i nie
        jest to wcale szkoły dla grzecznych, lizusów, kujonów jak sądzi wielu!
    • Gość: gimnazjalistka Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.chello.pl 21.02.07, 23:41
      Kobieto, szczerze ci powiem - masz rację. Masz rację jak cholera i jeszcze trochę.
      Chodzę do gimnazjum i widzę to wszystko niejako od środka - cąły ten zadymiony półświatek prawie nagich panienek, wielkich macho z przerośniętym ego, tego calego stylizowania się na bad-boya. Z tym, ze bad-boy ma klasę, a te gimnazjalne, odziane w dresy trzypaskowe dzieciaki są po prostu zalosne. Rozmowy z ludzmi w moim wieku - jesli przerzucanie się pannami lekkich obyczajów mozna nazwac rozmowami - sprowadzają się do seksu (o ktorym gimnazjalista wie tyle, co polonista o fizyce kwantowej), ewentualnie ciuchow czy podrywania. Ja za takie towarzystwo podziekuję. Nie mowię, ze jestem swieta - tez czasem klne, tez czasem wypiję piwo, tez czasem sięgnę po fajkę czy zachowam się jak infant. Jak każdy
      Mam pietnaście lat i w swoim gronie wiekwoym jestem najklasyczniejszym przykladem dziwaka. Cóż, nauczylam się z tym zyc, stworzylam sobie wlasny swiat i pozostaje mi przeczekać ten - moim zdaniem - najgorszy okres w moim życiu.
      • Gość: Bravica Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:27
        gosc portalu uczennica 1 kl. napisał(a):

        >oczywiście na poziomie wygłupy<

        brawo, i właśnie o to w tym wszystkim chodzi!( jednak przydaje sie umiejętność
        czytania ze zrozumieniem! tak tak, nie takie złe gimnazjum jak je malują :P )-
        przepraszam za cynizm, wymsknęło mi sie ;)

        dzieciaczki z gimnazjum tak zatraciły sie w tym swoim pseudodorosłym, udawanym
        swiecie ze nie potrafią juz odróznic dobrej zabawy od od zagran, które kiedyś
        przypisywane były najgorszej melinie :/
        jeśli wasza nie impreza nie moze sie odbyć bez tego żeby ktos sie nie nawalił
        tak żeby urwać film albo bez "puszczania pawia" ,to warto sie zastanowić czy aby
        na pewno zmierzacie w dobrym kierunku...
        normalnie boje sie jak wy będziecie wychowywać swoje dzieci, jakie wartości im
        przekażecie?!
        juz widze oczyma wyobraźni taka scene: stoi tatuś, były dresiarz ,i mowi
        córeczce "wiesz kur...,ja w twoim wieku kur...., to latałem na zajeb... mecze i
        tłukłem sie kur... pałami z innymi popier...kibolami..." no comments:/

        sama przechodziłam prze okres burzy hormonów, dojrzewania i tych innych tak
        rozdmuchiwanych pierdół ale jakoś spokojniej, bez takich zachowan jak zdarza mi
        sie obserwować chociażby na przystanku autobusowym ( nie widać żeby
        gimnazjalista ustapil babci siedzenia w autobusie/tramwaju... O nie to juz by
        byl obciach przed pseudokumplami, ze jest taki ułożony...). to co sie dzieje z
        wami, przechodzi juz ludzkie pojęcie i naprawdę nie wiem co jest tego przyczyna.
        i boje sie, ze mundurki i monitoring w szkołach wiele nie pomoga... :(

        pozdrawiam gimnazjalistke , dodałaś mi wiary ,ze choc jakiś ułamek dzisiejszego
        "kwiecia narodu" pozostanie LUDŹMI ;)
      • Gość: Bravica Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:34
        gosc portalu uczen 1 kl. napisał(a):

        >oczywiście na poziomie wygłupy<

        brawo, i właśnie o to w tym wszystkim chodzi!( jednak przydaje sie umiejętność
        czytania ze zrozumieniem! tak tak, nie takie złe gimnazjum jak je malują :P )-
        przepraszam za cynizm, wymsknęło mi sie ;)

        dzieciaczki z gimnazjum tak zatraciły sie w tym swoim pseudodorosłym, udawanym
        swiecie ze nie potrafią juz odróznic dobrej zabawy od od zagran, które kiedyś
        przypisywane były najgorszej melinie :/
        jeśli wasza nie impreza nie moze sie odbyć bez tego żeby ktos sie nie nawalił
        tak żeby urwać film albo bez "puszczania pawia" ,to warto sie zastanowić czy aby
        na pewno zmierzacie w dobrym kierunku...
        normalnie boje sie jak wy będziecie wychowywać swoje dzieci, jakie wartości im
        przekażecie?!
        juz widze oczyma wyobraźni taka scene: stoi tatuś, były dresiarz ,i mowi
        córeczce "wiesz kur...,ja w twoim wieku kur...., to latałem na zajeb... mecze i
        tłukłem sie kur... pałami z innymi popier...kibolami..." no comments:/

        sama przechodziłam prze okres burzy hormonów, dojrzewania i tych innych tak
        rozdmuchiwanych pierdół ale jakoś spokojniej, bez takich zachowan jak zdarza mi
        sie obserwować chociażby na przystanku autobusowym ( nie widać żeby
        gimnazjalista ustapil babci siedzenia w autobusie/tramwaju... O nie to juz by
        byl obciach przed pseudokumplami, ze jest taki ułożony...). to co sie dzieje z
        wami, przechodzi juz ludzkie pojęcie i naprawdę nie wiem co jest tego przyczyna.
        i boje sie, ze mundurki i monitoring w szkołach wiele nie pomoga... :(

        pozdrawiam gimnazjalistke , dodałaś mi wiary ,ze choc jakiś ułamek dzisiejszego
        "kwiecia narodu" pozostanie LUDŹMI ;)
        • Gość: gimnazjalistka Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.chello.pl 22.02.07, 15:53
          Hej, hej, spokojnie. To zaczyna wygladac tak, jakbyś chciała ruszyć ze świętą
          wojną na nasze kurhany - a to i tak nic nie da.
          Uwierz mi, takie zachowanie moich rówieśników nie bierze sie ot, tak, bo lata
          obok O2 w powietrzu. Czerpią z wzorców - z wzorców starszych o pokolenie, dwa, z
          wzorców puszczanych przez to samo pokolenie w telewizji, z wzorców pokazywanych
          na szpaltach gazet (drukowanych przez starsze pokolenie).
          Boję się o nastepne pokolenia, naprawdę. Jak tak dalej pójdzie, gimnazjalisci za
          dwadziescia lat będa uznawali minispodniczki i topy o powierzchni chusteczki
          ligninowej za skromny strój...

          I dziękuję za pozdrowienia.
        • jvenables14 Re: Ech wy gimnazjalisci... 22.02.07, 22:55
          > dzieciaczki z gimnazjum tak zatraciły sie w tym swoim pseudodorosłym, udawanym
          > swiecie ze nie potrafią juz odróznic dobrej zabawy od od zagran, które kiedyś
          > przypisywane były najgorszej melinie :/

          Protekcjonalny ton, wywyższanie się i wymyslanie bredni. Jakie to niby zagrania
          masz na mysli? Przestan klepac bez sensu, bo to co mowisz to stereotypy bez
          pokrycia.

          > jeśli wasza nie impreza nie moze sie odbyć bez tego żeby ktos sie nie nawalił
          > tak żeby urwać film albo bez "puszczania pawia" ,to warto sie zastanowić czy
          ab
          > y
          > na pewno zmierzacie w dobrym kierunku...

          Coż wszystkiego w koncu trzeba sprobować. Terapia szokowa, w stylu silnego
          spawu, to dobra nauka wstrzemięźliwości. Niektorych nawet prowadzi do okresowej
          abstynencji, widze po bracie hehe

          > juz widze oczyma wyobraźni taka scene: stoi tatuś, były dresiarz ,i mowi
          > córeczce "wiesz kur...,ja w twoim wieku kur...., to latałem na zajeb... mecze
          i
          > tłukłem sie kur... pałami z innymi popier...kibolami..." no comments:/

          Ale ty masz jakieś straszne doświadczenia. Mialaś jakas traume w dziecinstwie,
          że tak histeryzujesz?

          > gimnazjalista ustapil babci siedzenia w autobusie/tramwaju... O nie to juz by
          > byl obciach przed pseudokumplami, ze jest taki ułożony...). to co sie dzieje z
          > wami, przechodzi juz ludzkie pojęcie i naprawdę nie wiem co jest tego
          przyczyna

          Widzisz, ja nie mam z tym problemu, bo zazwyczaj stoje na wypadek jakby sie
          jakaś babcia zjawila. Ale z drugiej strony babcia już i tak jest stara, a
          mlodych kosci nie ma co przeciążać hehe.

          > i boje sie, ze mundurki i monitoring w szkołach wiele nie pomoga... :(

          Mundurki mogą być. Ale nic nie zmienią, to prawda.

          Jak zatem widzisz, większość twoich zarzutów to wymysly i bajania.
          • Gość: kasia Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 18:54
            "Ale z drugiej strony babcia już i tak jest stara, a
            mlodych kosci nie ma co przeciążać hehe."

            BUAHAHAHA naprawdę śmieszne. NIE. NIE ŚMIESZNE. ŻAŁOSNE!!! No przepraszam
            bardzo, to już jest LEKKA przesada. I NIC śmiesznego w tym nie widzę, chociaż
            jestem od Ciebie, drogi(a) jvenables14, niewiele starsza, ba, może nawet
            młodsza, a na brak poczucia humoru nie narzekam. Starszym ludziom należy się
            szacunek, właśnie dlatego, że są, jak się wyraziłeś(łaś) "starzy", doświadczeni
            i, co jest właściwie oczywiste, o wiele mądrzejsi, niż Ty. Ciekawa jestem, jak
            byś śpiewał(a), gdyby to Twoja babcia była na miejscu tej "starej". Albo
            jeszcze lepiej- wrócimy do tej dyskusji, jak będziesz miał(a) 70 lat, ok?
            I proszę Cię, nie wypisuj tu takich rzeczy. Kompromitujesz nasz wszystkich
            (czytaj: gimnazjalistów). Nie ma się potem co dziwić, że dorośli zastanawiają
            się, co z nas wyrośnie.

            Przykro mi, że komuś może coś takiego przyjść do głowy. Naprawdę przykro.

            I szczerze Ci współczuję.

            Pozdrawiam.
            • jvenables14 Re: Ech wy gimnazjalisci... 07.04.07, 19:58
              Strasznie sie widze przejmujesz opinią "dorosłych", ktorzy nie wiedza co z nas
              wyrosnie, a mnie to wali zwyczajnie co oni sobie myślą. Ja ogolem, mam szacunek
              dla starszych, no chyba ze jakis uciazliwy stary kebab sie czepia o to tylko,
              ze sobie siedzimy gdzies i rozmawiamy, a sa takie blerwy i tu zadnego szacunku
              tylko raczej wiacha sie nalezy i czesta taka jest formulowana hehe.
              A co do ustepowania miejsca w autobusie czy tramwaju to tez nie badz taka
              hiperpoprawna. Znasz taki kawał:
              Siedzi młody w tramwaju, a obok stoi stara babcia licząc na to, ze młody jej
              ustąpi. Gdy widzi ze ten raczej tego nie zrobi, zwraca sie do niego:
              -mlody czlowieku, ustapisz mi miejsca , stara jestem nogi mnie bolą
              Na co młody:
              -he stalo sie stalo za mlodu to teraz nogi bolą ;)

              A wspolczujesz mi czego, bo nie skumalem??
        • Gość: Natasza Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: 83.15.47.* 05.03.07, 19:47
          Osobście uważam,że nie powinno się tak uogólniać. Ja na przykład chodzę do
          bardzo licznego gimnazjum (ok.1000 uczniów) i uważam, że większośc z nas jest
          normalna. Oczywiście zdarzają sie wyjątki. Nawet atmosfera jest nienajgorsza.
          Naprawdę cieszę się że moge chodzić do tego gimnazjum. Nie powinnaś obrażać
          wszystkich. Jeśli sama nie chodzisz do gimnazjum nie wiesz jak jest naprawde.
      • Gość: Bravica Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:35
        przepraszam ze dwa razy to samo, ale komputer mi sie wiesznął :P
        • Gość: Uczeń 1kl .gim Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 15:01
          Zgadzam sie z powyższa wypowiedzią, że taka właśnie jest większość ludzi w
          gimnazjum. Dlatego ja nie chodzę po takich imprezach, nawet nie brdzo lubie iść
          na dyskotekę do szkoły bo to wielkie nie porozumienie. NIe próbowałem jeszcze
          alkoholu i papierosów i nie zamierzam, bo jakoś wcale nie odczuwam takiej
          potrzeby i właśnie ostatnio usłyszałem od koleżanek że jestem głupi, bo jestem w
          gimnazjum i nie pije. To, że nie ustępują miejsca w autobusie to zasługa
          rodziców, którzy ich nie nauczyli jak byli mali. Często widzę w autobusie jak
          mamusia stoi i sadza dziecko, to jak ono ma wiedzieć że kiedyś bedzie musiało
          ustąpić miejsca. Owszem lubię się powygłupiać, ale właśnie nie lubię wulgarnego
          i chamskiego zachowania, a mam z tym do czynienia prawie każdego dnia jadąc do
          szkoły, człowiek wstydzi sie stać koło takich na przystanku, bo ludzie nie widzą
          tych rozrabiających tylko zaraz wszyscy są jednakowi. Uważam, że jestem
          spokojnym, kulturalnym i normalnie ubierającym sie człowiekiem i właśnie przez
          takich oprychów, których opisałaś większość ludzi uważa młodzież za zła, a tak
          przecież nie jest. Ale oni się już nie zmienią, bo dzieciom, które skończyły 6
          klasę i poszły do gimnazjum woda sodowa uderza do głowy i myslą że poszli co
          najmniej do szkoly sredniej i ze sa bardzo dorosli, pija, pala, przeklinaja a
          juz nie daj boże zeby mieli dobra oceny bo nie chca zeby ktos ich nazwal
          kujonem. A ja mam to gdzies, mam zamiar skonczyc dobra szkole isc na studia i
          zyc normalnie, a oni? Większość zakoncza swoja edukacje na poziomie gimnazjum i
          beda producentami patologii. A może właśnie lepiej byłoby nas podzielic,
          moglibysmy sie normalnie uczyc i z zadowoleniem chodzic do szkoły nie muszac
          uzywac róznych forteli zeby nie byc szykanowanym. Gimnazjum to najgorszy wymysl,
          ktory doprawadza do wylegu patologii.
          I jeszcze jedno jestem uczniem nie uczennica. Pozdrawiam
        • Gość: Paulina_92 Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 11:35
          To co napisałaś to trochę...sorry,że tak napiszę, ale to jest głupie...Nie
          pomyślałaś,że to jak się zachowuje człowiek w tym wieku, jakie są ważne dla
          niego wartości w życiu..to zależy od niego samego, od jego osobowości, planów
          na przyszłość, podejścia do życia.Masz rację pisząc,że kłucie szpilką w plecy
          lub coś w tym stylu to głupota....Masz rację, ale nie powinnaś tego oceniać.Nie
          wiem kto to napisał,ale jeśli to zrobił to widocznie ma z tym problem i nie
          śmiej się z niego....Bo chyba Ty w swoim wieku masz inne problemy, a on w swoim
          wieku jeszcze inne i uszanuj to....Troszkę więcej kultury..I mam radę...KOBIETO
          wyluzuj...Drugogimnazjalistka
          • jvenables14 Raz sie z tobą zgodzę, chociaz gdzies tam nazwałaś 23.02.07, 15:51
            mnie debilem hehe

            > To co napisałaś to trochę...sorry,że tak napiszę, ale to jest głupie

            Paulina, nie przepraszaj jej za mowienie prawdy.

            Nie
            > pomyślałaś,że to jak się zachowuje człowiek w tym wieku, jakie są ważne dla
            > niego wartości w życiu..to zależy od niego samego, od jego osobowości, planów
            > na przyszłość, podejścia do życia

            It's pointless my dear. Ona już w przedszkolu rozgryzła filozofię Hegla i
            zajmowała się propagowaniem założeń imperatywu kategorycznego Kanta. W
            podstawowce calkowala, rozwalala logarytmy, znala na pamięć Pana Tadeusza, a na
            przerwach dyskutowała o sw. Tomaszu z Akwinu i Sofoklesie. W szkole średniej
            (wnioskuje , ze jechala starym systemem i dzięki temu nie zostala straszliwie
            spaczona w gimnazjum) była już tak mądra i oświecona, że nikt nie mogl na nia
            patrzeć taki blask wiedzy i moralności od niej bił. Pozniejszych losow boje sie
            nawet domyslac, ale pewnie niedlugo nowy polski nobel sie szykuje hehe
            • Gość: UCZEŃ Re: Raz sie z tobą zgodzę, chociaz gdzies tam naz IP: *.army.mil.pl 07.03.07, 15:57
              Heh..iedalny materiał na zakonnice.
      • Gość: Patka Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: 82.139.49.* 22.02.07, 21:18
        Ja też chodzę do gimnazjum. Ale to nie znaczy że jestem baranem i bezmózgiem. Ja
        uważam, że wile osób klnie żeby się popisać. Ale to nie bierze się znikąd. Jak
        czasem zaklnę, ale to dlatego że rodzice jak się zdenerwują to klną. I to się
        wynosi z domu.
    • jvenables14 Poczułem się wywołany do tablicy. 22.02.07, 22:47
      > czytając kilka waszych wątków doszłam do wniosku ze ludzie w gimnazjach sa (
      > przepraszam za kolokwializm- jesli ktos wie wogole o czym mowie ) zacofanymi,
      > zdziecinnialymi baranami :/

      Piękny wstęp, ale jak on się ma do twoich późniejszych narzekań na poziom
      intelektualny ludzi w gimnazjum? A co z twoimi zarzutami o ubogość słownictwa?
      Hipokrytka z ciebie. Widzisz jakie trudne słowo? Pewnie dziwnie ci sie czyta,
      bo przecież autor to "zdziecinniały baran".

      > jak czytam ze ktos został pokłuty szpilkami prze kolege z tylu, ze osoby
      > ktore mialy 6,0 teraz maja 4,0 i jest to rozpatrywane jako dramat

      Hura! Chociaż w tym sie zgadzamy, ze ta co napisala ten donos to tępa owca, bo
      nie baran przecież.

      > wypowiedzi pana jvenables14 to jestem w totalnym szoku!

      Hehe, nie wiem co cię boli w moich wypowiedziach.

      > czy te gimnazja to naprawde taka pralnia mózgów?! jakie wy macie w zyciu
      > wartosci, czym sie zajmujecie, jak zyjecie?

      A tym czym sie zajmowąląś w tym wieku? Gra się w piłę, gra sie w kompa, chodzi
      sie do szkoły, w szkole jak to w szkole raz lepiej raz gorzej hehe, czasem jest
      jakaś impreza. Standard. Ty pewnie preferowałas kółko rożancowe.

      > to jest poprostu jakas paranoja co sie dzieje w tych waszych gimnazjach1 tutaj
      > samobojstwo, tu gwalt tam bojki :/ swietne spoleczenstwo wyrasta, poprostu
      > wszytko schodzi na psy:(

      I czego panikujesz. Ile ty masz lat? Mam też starszych kolegów i slucham ich
      opowiadań co oni odpieprzali w gimnazjum albo w liceum czy w podstawowce i nie
      widze wielkiej roznicy. Daj se na wstrzymanie, nie histeryzuj, napij się czegoś
      na uspokojenie i przestan pieprzyc bzdety.

      > nie wiem co sie dzieje, kto to sprawil ale ludzie wy naprawde zachowujecie sie
      > załosnie! widok na korytarzach w liceum dwoch goniacych sie chlopaczkow albo
      > ciagnacych dziewczyne za włosy jest naprawde przykry. od "dorosłych" 17-18
      > latków wymaga sie juz jakiegos poziomu...

      Piszesz o gimnazjach czy o liceach? Się zdecyduj, bo jak o liceach to zly adres.

      > na studiach nic lepiej- zero kultury, o wysławianiu sie juz nie wspomne, bo
      > słowniki dzisiejszych gimnazjalistow zostaly zawezone do trzecch, czterecg
      > slów: kur..., ch..., jeb... itd

      No tak, dawniej ich nie uzywano. Pojawiły się nagle, powiedzialbym znikąd. Te
      słowa to normalna część języka, trzeba ich uzywac z umiarem i w odpowiednich
      sytruacjach. Ty pewnie uzywasz jezyka ala Miodek-Bralczyk nawet na imprezach.
      Chcialbym zobaczyc takie zjawisko jak ty.

      > ludzie zastanówcie sie nad soba zanim pojdziecie dalej w świat, bo w
      > pzreciewnym wypadku nie wrozyłabym mu juz nic dobrego... :(

      Spoko, tacy jak ty już poszli. Nic gorszego nie będzie :)
      • makakart Re: Poczułem się wywołany do tablicy. 25.02.07, 11:36
        Muszę przyznać że bardzo mi się jvenables14 spodobałeś :P Nieczęsto się zdarza
        jakiś w miare inteligentny 15-latek :P

        Jednak niestety sformułowania typu "przestan pieprzyc bzdety"są zupełnie
        niepotrzebne, bo jeszcze bardzoiej utwierdzają innych w przekonaniu, że
        gimnazjum to dno. Ja nie przeklinam - nie musze i nie chce. Tak samo nie piję,
        nie palę, gdy ktoś potrzebuje pomocy to staram się mu jej udzielić. W mojej
        klasie nie usłyszysz przekleństwa, a już na pewno 50% NIGDY ich nie uzywa
        (podkreślam, nigdy, bo reszcie moż ekiedyś się wymskło)
        Niestety w tym wieku bardzo często zło w stosunku do dobra wygrywa, jest po
        prostu silniejsze (a raczej nikt mu się nie przeciwstawia). w klasie w której
        połowa osób przeklina, to raczej reszta zacznie przeklinać niż wszyscy
        przestaną - taka smutna prawda. Sama jestem bardzo zmartwiona tym poziomem,
        ale! to daje nam, kulturalnym ludziom, większą szanse rozwoju (mniejsza
        konkurencja :P). Ja zawsze staram się patrzeć pod tym kontem i ciagle dążyć do
        ideałów które sobie wyznaczyłam. W końcu każdy ma prawo do własnego zycia.

        Powtórzę tylko jeszcze raz co ktoś powiedział: w świecie dorosłych jest tak
        samo.
        • jvenables14 Re: Poczułem się wywołany do tablicy. 25.02.07, 19:42
          > Muszę przyznać że bardzo mi się jvenables14 spodobałeś :P Nieczęsto się
          zdarza
          > jakiś w miare inteligentny 15-latek :P

          Dzięki :), poza tym to wcale nie jest takie rzadkie zjawisko, ale głąbów zawsze
          lepiej widać i głośniej slychac. Stad takie posty jak ten bravicy.

          > Jednak niestety sformułowania typu "przestan pieprzyc bzdety"są zupełnie
          > niepotrzebne, bo jeszcze bardzoiej utwierdzają innych w przekonaniu, że
          > gimnazjum to dno. Ja nie przeklinam - nie musze i nie chce.

          Po prostu takie dosadne stwierdzenia uwazam czasem za potrzebne, szczególnie
          jak ktoś bredzi bez sensu. Nie wiem skąd się bierze takie myślenie, że
          gimnazjum to dno intelektualne. Może to przez głabow.

          Tak samo nie piję,
          > nie palę, gdy ktoś potrzebuje pomocy to staram się mu jej udzielić.

          No to twoj wybór. Ja też zazwyczaj pomoge choć nie wszystkim i nie zawsze za
          darmo.

          W mojej
          > klasie nie usłyszysz przekleństwa, a już na pewno 50% NIGDY ich nie uzywa
          > (podkreślam, nigdy, bo reszcie moż ekiedyś się wymskło)

          To masz porządną klasę.

          > Niestety w tym wieku bardzo często zło w stosunku do dobra wygrywa, jest po
          > prostu silniejsze (a raczej nikt mu się nie przeciwstawia). w klasie w której
          > połowa osób przeklina, to raczej reszta zacznie przeklinać niż wszyscy
          > przestaną - taka smutna prawda. Sama jestem bardzo zmartwiona tym poziomem,
          > ale! to daje nam, kulturalnym ludziom, większą szanse rozwoju (mniejsza
          > konkurencja :P). Ja zawsze staram się patrzeć pod tym kontem i ciagle dążyć
          do
          > ideałów które sobie wyznaczyłam. W końcu każdy ma prawo do własnego zycia

          Kultura się nijak ma do osiągnięc. Wielu ludzi ma dużo wyższe sprawowanie niż
          ja, a z nauki im idzie dużo gorzej. Podobnie z konkursami, albo nie startują
          albo mają mierne wyniki.

          > Powtórzę tylko jeszcze raz co ktoś powiedział: w świecie dorosłych jest tak
          > samo.

          Wiadomo.
          Pozdrawiam
    • Gość: mosze śmierć gimgów_nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 06:54
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      śmierć gimgów_nie
      • maksimum stworzylam sobie wlasny swiat 23.02.07, 20:18
        Gość portalu: gimnazjalistka napisał(a):

        > stworzylam sobie wlasny swiat i pozos
        > taje mi przeczekać ten - moim zdaniem - najgorszy okres w moim życiu.

        Moj syn wlasnie chodzi do J.H. i z mojego doswiadczenia moge Ci powiedziec,ze
        gimnazjum i liceum to byl najlepszy okres w moim zyciu.
        Jesli dla Ciebie obecny okres jest najgorszy,to rzeczywiscie jestes in the dip
        shit po same uszy.
        • Gość: MACIEJ Kultura się nijak ma do osiągnięc. IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.02.07, 23:35
          Wielu ludzi ma dużo wyższe sprawowanie niż ja, a z nauki im idzie dużo gorzej."
          -------------
          Bo kultura ma sie nijak do grzecznosci.Duzo ludzi uzywa slowa kultura jako
          substytut grzecznosci i to jest wielkie nieporozumienie,bo grzecznosc ma sie
          nijak do osiagniec.
          Kultura,to sa osiagniecia i kiedy mowimy o spadku kulturalnym narodu,nigdy nie
          mamy na mysli jak grzeczny byl narod,ale jakiej jakosci cywilizacje pozostawil
          po sobie.
          Czy starozytni Rzymianie byli grzeczni?
          A czy pozostal po nich ogromny spadek kulturalny?
          Bardzo grzeczny byl Kamerunczyk i dzieki temu zjednal sobie mnostwo polskich
          studentek,ale czy on lub one maja cokolwiek wspolnego z kultura?
          Niestety jakosci zycia tam nie bylo zadnej,choc przescigali sie w
          grzecznosciach.
          Kwasniewski tez byl grzeczny,ale gladko sklamal o mgr..
          Jego zona Jolanta tez jest bardzo grzeczna,ale tez bardzo gladko sklamala o mgr
          meza.
          Na pierwszy rzut oka wyglada,ze Kaczynscy nie sa grzeczni,ale gospodarka
          rozwija sie najszybciej od 9 lat i przestepczosc spadla o 10%.
          No wiec ja stawiam na kulture,a inni moga sie oblizywac pozorami.
          • Gość: icek-dono UWAGA koncentracja głupoty w tej wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 06:43
            jest skrajnie wysoka, nawet jak to to forum!
            • Gość: Bravica Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 15:42
              ho, ho, ho widze ze niektórzy sie zaczynaja denerwowac :P
              chłopaczku, nazywasz mnie hipokrytka dlatego ze widze jak jest naprawde ?! (a
              jest źle )
              nie od dziś mówi sie, ze gimnazja to był bardzo zły pomysł ponieważ wypaczają
              osobowość młodych. jak ktoś tu napisał wcześniej: dzieci po 6 klasie czuja sie
              jakby szły już do szkoły średniej. przez to chcą być postrzegani jako dorośli,
              chcą imponować, być podziwiani... tylko słabo im to wychodzi , jest zupełnie
              odwrotnie,bo wychodzą na śmiesznych :/ chłopaczek ciągnący pannę za stanik
              ,prędzej wzbudzi w niej litość (bo dziewczyna pomyśli:" boże, co za końskie
              zaloty" ) niż jakie kolwiek zainteresowanie.
              oczywiscie zdaje sobie sprawe ze wsrod was, sa wciaz ludzie na poziomie ( i nie
              mowie tu o czytaniu Kanta czy innych rozwazaniach filozoficznych), jednak
              wiekszosc nadal zachowuje sie jak wypuszczona z dzungli.
              dla przykladu: bylam ostatnio w jednym z gdanskich gimnazjow poniewaz musialam
              sie spotkac z jedna z nauczycielek, wchodze do klasy gdzie powiedziano mi, ze ta
              pani ma lekcje i co widze? nauczycielka stoi przy tablicy i bezradnie opuszcza
              ręce, po tym jak bezskutecznie probowala przekrzyczec takich trzech wyrostków
              wyrzucajacych przez okno doniczke :/ zainteresowanie lub chocby proba
              zainteresowania lekcją jest zerowa. kilka dziewczyn siedzi bezmyslnie, inna
              maluje sobie rzesy, jacys chlopcy z tylu klasy graja w zośkę .... bardzo
              ciekawe. szacunku do nauczyciela moznaby szukac chyba w piwnicy :/
              gdy byłam jeszcze w liceum , słyszałam jak nauczyciele mówili, ze nigdy nie
              chcieliby pracować w gimnazjach, teraz sie im nie dziwie.
              • Gość: Magda Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P IP: 88.156.63.* 28.02.07, 10:55
                Niestety musze przyznać, że masz racje...
                Jednak zawsze jest jakieś ale ;)
                Wszystko zależy od ludzi.
                Są gimnazja, gdzie bójki są na porządku dziennym, nawet wśród dziewczyn.
                Mieszkam w takiej dzielnicy, w której znajdują się dwa, najsłabsze gimnazja w
                moim mieście. Mam w nich oczywiście kilka koleżanek. To, co dzieje się u nich w
                szkole jest dla mnie nie do pomyślenia- przeklinanie w stosunku do nauczyciela,
                rozruby, palenie w toalecie, jeden kolega chwalił się, że wyrwał kartki z
                zeszytu i je podpalił. Przy nauczycielce. Na lekcji...
                Jednak w mojej szkole NIGDY nic takiego nie miało (i podejrzewam, że nie będzie
                miało) miejsca. Codziennie dojeżdżam około 20 minut do szkoły autobusem.
                Wybiłam się z mojego dawnego środowiska. W roku szkolnym praktycznie nie widuje
                się ze znajomymi "z podwrórka". Dziwne? Dla nich bardzo... Ale dobrze wiem, iż
                bez wykształcenia nie ma przyszłości... Więc poszłam do najlepszego gimnazjum w
                moim mieście. Tam nie ma sytuacji o jakich się słyszy w mediach, przez prawie 3
                lata chodzenia do tej szkoły ani razu nie słyszałam o jakiejś bójce, czy żeby
                uczeń wyzywał nauczyciela. Naprawdę, gimnazja które są znane z wysokiego
                poziomu nauczania to zupełnie inny świat. Do nich chodzą najlepsi uczniowie,
                którzy wiedzą, że jeśli chcą się wygłupiać to nic ich tu nie trzyma, spokojnie
                mogą iść do swojego regionu.
                Brzmi jakbym była idealna i takowych miała kolegów, nieprawdaż?
                Niestety tak nie jest... Co prawda na pewno zachowujemy się lepiej niż nasi
                rówieśnicy z innych gimnazjów ale niestety ideałów nie ma ;)
                Tak, czasem wypije alkohol, jednak nigdy "nie zaje***** się w trupa"
                Tak, czasami zapale papierosa, jednak nie pale nałogowo i nie powtarzam "kur**
                jak mi się jarać chce"
                Tak, przelkinam, jednak nie bez powodu, potrafię się inaczej wysławiać. Niktóre
                osoby słowo k... używają jak przerywnika, jakby "wyrzucić" z ich słownika owe
                słowo nie potrafili by ułożyć normalnego zdania.
                Jesteśmy młodzieżą! Teraz jest czas na wszelkie zabawy i szaleństwa. Gdyby moje
                pokolenie w 99% procentach stanowiły "kujony" które myślą tylko o nauce, nie
                znają pojęcia "impreza" starsi czepialiby się, że młodzież nie potrafi się
                bawić ;) I tak żle i tak niedobrze... We wszystkim trzeba znaleźć złoty
                środek...


                Co do nauki... Wśród znajomych z klasy mieć średnią poniżej 4,3 to wstyd...
                Wśród znajomych z podwórka ktoś kto ma średnią powyżej 3,5 jest uważany za
                kujona ;) Gdyby mnie nie znali, też uważaliby mnie za kujona... Cóż na półrocze
                średnia 4,8 a z próbnych egzaminów 90pkt a tak naprawde prawie się nie ucze :]
                chyba należe do tych mądrych blondynek :P


                Zakończe już swoją długaśną wypowiedź:
                Wszystko jest dla ludzi, ale znajmy umiar!
                A młodsi uczą się od starszych ;) sami nie wymyśliliśmy tego, o co Bravica
                oskaża dzisiejszą młodzież (a przy okazji wrzuca wszystkich do jednego worka,
                czego wprost nienawidze... Dlaczego za złe zachowanie rówieśników mamy ponosić
                konsekwencje wszyscy? Nawet ci, którzy tacy nie są!)

                No cóż, troche się rozpisałam ;)
                ~~~~~~~~~
                pisała młoda, głupia, niekulturalna 'smarkula' która myśli tylko o tym, co
                założyć na dziejszą imprezę, a jedyną książką jaką w życiu przeczytała, był
                poradniik jak poderwać chłopaka w trzy minuty.


                Idę kończyć czytać "100 lat samotności"

                Pozdrawiam: Magda, lat 16
                • jvenables14 Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P 28.02.07, 14:38
                  > Niestety musze przyznać, że masz racje...

                  Widzisz, napisalaś bardzo ciekawy post, ale tym trefnym poczatkiem wszystko
                  zepsułaś.

                  > Co do nauki... Wśród znajomych z klasy mieć średnią poniżej 4,3 to wstyd...
                  > Wśród znajomych z podwórka ktoś kto ma średnią powyżej 3,5 jest uważany za
                  > kujona ;)

                  Ratunku 3,5 to kujon ? To z kim ty sie zadajesz wychowankami pogotowia
                  opiekuńczego?

                  > A młodsi uczą się od starszych ;) sami nie wymyśliliśmy tego, o co Bravica
                  > oskaża dzisiejszą młodzież (a przy okazji wrzuca wszystkich do jednego worka,
                  > czego wprost nienawidze...

                  Właśnie , to po co jej przyznajesz rację na początku wypowiedzi? Tak cie
                  nauczyli w madrej szkolce, zeby przypadkiem kogoś nie urazić nawet jak pieprzy
                  bzdety?

                  A swoją drogą 4,8 to zaden wielki osiag hehe

              • jvenables14 Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P 28.02.07, 14:53
                > ho, ho, ho widze ze niektórzy sie zaczynaja denerwowac :P
                > chłopaczku, nazywasz mnie hipokrytka dlatego ze widze jak jest naprawde ?! (a
                > jest źle )

                Nie, dlatego, że przesadzasz dziewczynko. W ogole to kto ty jesteś, ze ci sie
                wydaje, ze wszystko wiesz?

                chłopaczek ciągnący pannę za stanik
                > ,prędzej wzbudzi w niej litość (bo dziewczyna pomyśli:" boże, co za końskie
                > zaloty" ) niż jakie kolwiek zainteresowanie.

                Jak ktoś tak robi to raczej dla żartu niż dla zalotow. Lecz sie, bo masz omamy.

                po tym jak bezskutecznie probowala przekrzyczec takich trzech wyrostków
                > wyrzucajacych przez okno doniczke :/ zainteresowanie lub chocby proba
                > zainteresowania lekcją jest zerowa. kilka dziewczyn siedzi bezmyslnie, inna
                > maluje sobie rzesy, jacys chlopcy z tylu klasy graja w zośkę

                Fajna lekcja.

                bardzo
                > ciekawe. szacunku do nauczyciela moznaby szukac chyba w piwnicy :/

                No, u konserwatora. A tak naprawde to nauczyciele maja szacunke, ale ci dobrzy.

                słyszałam jak nauczyciele mówili, ze nigdy nie
                > chcieliby pracować w gimnazjach, teraz sie im nie dziwie.

                Poziomem nie dorastają hehe


                • Gość: Bravica Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 17:20
                  kolejny raz pisze to, co powtarzałam juz kiklakrotnie :
                  widze ze sa tez "normalni " wsrod gimnazjalistow, lecz przewazajaca wiecznosc
                  jest taka, o jakiej wczesniej pisałam!
                • Gość: Bravica Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 17:21
                  chodziło mi o WIĘKSZOŚĆ a nie o wieczność (literówka) :P
                  • maksimum Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P 28.02.07, 23:02
                    Gość portalu: Magda napisał(a):

                    > Tak, czasem wypije alkohol, jednak nigdy "nie zaje***** się w trupa"

                    W Stanach pic wolno dopiero od 21 roku zycia i piwa w sklepie nie sprzedadza
                    jak sie wyglada na mniej.
                    Tak sie zastanawiam,skad macie dostep do alkoholu?

                    > Tak, czasami zapale papierosa, jednak nie pale nałogowo i nie
                    >powtarzam "kur** jak mi się jarać chce"

                    Widze jak w parku malolaty pala papierosy,to wiekszosc rowiesnikow ma ich za
                    glupow.
                    W Stanach bardzo malo doroslych ludzi pali papierosy i mlodzi nie maja sie od
                    kogo uczyc.
                    Tylko 20% Amerykanow pali,a z tych po studiach tylko 8%.
                    jama.ama-assn.org/cgi/content/full/295/7/749
                    ibis.health.utah.gov/indicator/view/CigSmokAdlt.Ut_US.html

                    > Co do nauki... Wśród znajomych z klasy mieć średnią poniżej 4,3 to >wstyd...

                    Syn sie wstydzi pokazywac testy ,z ktorych ma ponizej 90%,a wszystkie testy
                    musza byc podpisane przez rodzicow i zwrocone do szkoly.

                    > Wśród znajomych z podwórka ktoś kto ma średnią powyżej 3,5 jest uważany za
                    > kujona ;)

                    Chlopaki z ktorymi gram w kosza w parku ma srednia ok 75% i chodza do srednich
                    i slabych szkol.

                    > Gdyby mnie nie znali, też uważaliby mnie za kujona... Cóż na półrocze
                    > średnia 4,8 a z próbnych egzaminów 90pkt a tak naprawde prawie się nie
                    >ucze :]

                    Syn mial na polrocze 96,47% i rzeczywiscie licza sie w szkole tylko ci,ktorzy
                    maja co najmnie 95%.
                    Dwoch najgorszych chlopakow syna klasie ma 86% i sa uwazani za glupkow
                    klasowych,choc w innych szkolach byliby najlepsi.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=37673622&a=57077658
                    Syn uczy sie ok godziny ,czasami 2 godziny dziennie.

                    > chyba należe do tych mądrych blondynek :P

                    To sie okaze dopiero po studiach,bo nie bierzesz pod uwage,ze z twoja
                    pracowitoscia w dobrym liceum mozesz miec problemy.
                    • Gość: Wiola Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 13:32
                      Bo u nas jest moda wśród młodych na palenie, picie, klnięcie, olewanie nauki
                      taki ktoś to gość. Dla jasności nie wkładam wszystkich młodych ludzi do jednego
                      worka, bo wśród nich są ci wspaniali, kulturalni, dobrze uczący się ludzie,
                      którzy nie wstydzą się tego, że się dobrze uczą, ale są też tacy którzy się
                      starają i im poprostu nie wychodzi, mają niższe średnie ale to nie znaczy że są
                      z ośrodka opiekuńczego, maksimum ta uwaga była trochę nie na miejscu. Tylko jest
                      taka róznica trzeba się uczyć, a nie kuć i uczyć się wszystkiego na pamięć,
                      trzeba rozumieć to czego sie uczy, oczywiście twierdzenia itp. trzeba znać na
                      pamięć. Nie wiem po co piszesz, co twój syn miał w Stanach ile procent, bo nijak
                      sie ma do naszego systemu i nie powiedziałabym, że ta młodzież jest taka
                      wyedukowana bardzo, kto coś wie to wie, ale przepraszam oni nawet nie wiedzą
                      gdzie jest Polska na mapie i co to za kraj, a nasi uczniowie wiedza bardzo dużo
                      na temat USA. I tacy święci też nie są, więc nie pisz, że ta amerykańska
                      młodzież jest taka porządna i wspaniła. Pozostawiam to bez komentarza.
                      • maksimum Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P 01.03.07, 15:21
                        Gość portalu: Wiola napisał(a):

                        > Bo u nas jest moda wśród młodych na palenie, picie, klnięcie, olewanie nauki
                        > taki ktoś to gość.

                        Wlasnie o tym pisze,ze zycie zaczyna sie i konczy na dziedziczeniu.
                        Mlodzi nasladuja doroslych i stad w Polsce jest modne picie i palenie,a w
                        Stanach nie.

                        > Dla jasności nie wkładam wszystkich młodych ludzi do jednego
                        > worka, bo wśród nich są ci wspaniali, kulturalni, dobrze uczący się ludzie,
                        > którzy nie wstydzą się tego, że się dobrze uczą, ale są też tacy którzy się
                        > starają i im poprostu nie wychodzi, mają niższe średnie ale to nie znaczy że
                        są z ośrodka opiekuńczego, maksimum ta uwaga była trochę nie na miejscu. Tylko
                        jest
                        > taka róznica trzeba się uczyć, a nie kuć i uczyć się wszystkiego na pamięć,
                        > trzeba rozumieć to czego sie uczy, oczywiście twierdzenia itp. trzeba znać na
                        > pamięć. Nie wiem po co piszesz, co twój syn miał w Stanach ile procent, bo

                        On akurat ma tak a nie inaczej,bo ja tez w jego wieku bylem dobry,tylko ze to
                        bylo za komuny,a komuna nie lubila jak ktos byl madry i nie lubil komuny,wiec
                        pisze z USA.

                        > nijak
                        > sie ma do naszego systemu i nie powiedziałabym, że ta młodzież jest taka
                        > wyedukowana bardzo, kto coś wie to wie, ale przepraszam oni nawet nie wiedzą
                        > gdzie jest Polska na mapie i co to za kraj,

                        Kazde dziecko w szkole w NYC przygotowywuje swoje drzewo genealogiczne i razem
                        ze zdjeciami swoimi i rodzicow jest to naklejone na wielkim tekturowym arkuszu
                        i jest to ich praca domowa.Pozniej te prace domowe sa wystawiane w klasach i na
                        korytarzach szkolnych i kazdy wie skad rodzina pochodzi i jest z tego dumny.
                        Na tym plakacie jest rowniez flaga kraju z ktorego rodzice pochodza i mapka
                        tego kraju.Robia to juz w 3 klasie podstawowki,a nawet i wczesniej bo pamietam
                        ze jeden taki plakat wisi juz u nas w domu,a corka zrobila ostatnio
                        nowy.Mozliwe,ze co rok to robia.

                        > a nasi uczniowie wiedza bardzo dużo
                        > na temat USA. I tacy święci też nie są, więc nie pisz, że ta amerykańska
                        > młodzież jest taka porządna i wspaniła. Pozostawiam to bez komentarza.

                        Jest rozna,tak samo jak rozni sa dorosli,a ze dorosli w Stanach zarabiaja
                        wiecej niz w Polsce,to i mlodziez jest madrzejsza.
                        • Gość: Bravica hmm... mit świetlanych Stanów?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 16:26
                          zastanawiam sie Maksimum co twoja odpowiedz miała wnieść w nasza dyskusje, bo
                          chyba nie gloryfikacje amerykańskiego systemu nauczania ( któremu daleko do
                          doskonałości ), co? ;)

                          widzisz, zgodzę sie jednak z poprzedniczką, która napisała ze dzieci w USA nie
                          wiedza gdzie jest Polska... myślę, ze jest to związane z tym ze już w szkole
                          średniej uczniowie wybierają sobie tylko kilka przedmiotów z jakiejś wąskiej
                          dziedziny nauki, i uczeń który zdecydował sie na np. przedmioty humanistyczne,
                          nie ma pojęcia o geografii lub na odwrót. trzeba jednak przyznać ze w owych
                          wąskich specjalnościach, amerykanie są kształceni dokładnie i rzetelnie.

                          nasz system ma również wady, to , ze w polskich szkołach uczą każdego przedmiotu
                          po trochu nie jest do końca dobre. wychodzi na to, ze uczeń wie coś z każdej
                          dziedziny, ale z niczego nie jest naprawdę wyszkolony ( mowie tu o liceach
                          ogólnokształcących oraz gimnazjach ), nawet w klasach tzw. profilowanych są
                          dokładane również przedmioty nie związane z profilem, które obciążają plan zajęć
                          oraz nie wnoszą zbyt wiele, bo maja bardzo okrojony program. wiec po co one
                          wogole są?!
                          tak wiec, nasz system jest kiepski, ale i amerykańskiego nie uważałabym za dobry
                          do naśladowania.

                          muszę jednak zgodzić sie z maksimum(em?) w kwestii, ze gimnazjaliści jadący
                          teraz na 5 i 6 mogą sie mocno zdziwić, kiedy z najlepszego ucznia z klasie staną
                          sie zwykłym szaraczkiem. bo program gimnazjum ( które uważam za kompletnie nic
                          nie wnoszące przejściówki- ni to szkoła średnia ni to podstawówka ) jest bardzo
                          ubogi i zupełnie inny niż licealny...bo w liceum maja wtedy tylko 3 lata żeby
                          sie przygotowac do matury, zamiast 4 i jest to wszytko robione w takim tempie,
                          ze nie każdy daje radę i wtedy lecą jedyneczki...to tak ku przestrodze :P
              • Gość: pijar.III klasa Re: ile odezw ! prawda w oczy kole ? ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:21
                I w ogóle to w Stanach nie wiedzą, że dwa + dwa się równa cztery. Ludzie! Nie
                popadajmy w paranoję! Tam naprawdę jest dobrze, jedne rzeczy są lepsze inne
                gorsze. Standard. Co do alku w USA. Mam kumpla z New Jersey. Tam też piją i
                palą. Zdobycie jednego czy drugiego to dla nich nie jakaś wielka przeszkoda.
                Może i jest ciut ciężej niż u nas, ale bez przesady. Dla chcącego nic trudnego.

                Mówisz, że oni nie wiedzą gdzie jest Polska. To spytaj w Polsce gdzie jest:
                Sealandia, Luksemburg, RPA, Papua Nowa Gwinea. Się zobaczy co powiedzą.

                Co się tyczy tych staników. To są żarty! Na miły Bóg! Staniki, żarty o seksie o
                różnych sprawach. Żarty. ŻARTY!! Ludzie! Opamiętajcie się! A że robimy głupie
                rzeczy to oczywiste. Trza się wyszaleć, powygłupiać, zrobić wioskę i się
                pośmiać. O to chodzi w młodości.
    • Gość: milenka Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 16:06
      wiesz chodzę do 3 gim. ale mam takie samo zdanie jak Ty...
      • Gość: Bravica Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 16:30
        Gość portalu: milenka napisał(a):

        > wiesz chodzę do 3 gim. ale mam takie samo zdanie jak Ty...

        oooo widzicie, są tez gimnazjaliści, którzy potrafią zobaczyć to nieobce
        zjawisko degradacji młodego społeczeństwa, a nie stawiać sie za wszelka cenę...

        pragnę zauważyć ze to nie jedyna osoba, która mniej lub bardziej dosłownie ale
        przyznała mi racje. wiec może jednak coś w tym wszystkim jest, oprócz
        "histeryzowania" starszej koleżanki, co? ;P

        • Gość: Maciej Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:16
          No stary dowaliłeś z tym drzewem genealogicznym. Muszę ci zdziwić, ale robiłem
          takie drzewo w trzeciej klasie szkoły podstawowej i też wisiało na ścianie w
          szkole, a nie było byle jakie, bo tez na dużym arkuszu, z fotografiami, pełnym
          opisem, aż do praprapradzidków. To samo drzewo robiłem w 5 klasie i było jeszcze
          lepsze, a w tym roku mój drogi maksimum robiłem jeszcze raz drzewo tym razem w
          języku niemieckim, gdzie obecnie wisi w sali jezyka niemieckiego.(1kl.gimn) No
          cóż, flagi narodowej na nim nie było, bo to zależy od inwencji twórczej
          robiącego. Piszesz o czymś nie mająć pojecia, co dzieci robią w polskiej szkole.
          Ach jaka ta Ameryka wspaniała, tylko pozazdrościć. Mamy znajomych, mieszkaja na
          Florydzie, kiedy przyjechali w zeszłym roku do polski, będąc u babci na wsi ich
          dzieci pierwszy raz zobaczyły kurę i inne zwierzęta i z zaciekawieniem pytały co
          to jest? A jak zobaczyły widły to pytały czyj to taki duży widelec? Powiem
          tylko, że dzieci urodziły sie tam i tam poszły do szkoły. U nas dzieci w szkole
          w pierwszych klasach uczą sie o zwierzetach, o rolnictwie o różnych zawodach i
          przez to nie zadją głupich pytań. Nie mówiłbym o tym gdybym nie słyszał od ich
          rodziców, którzy byli jeszcze tym faktem rozbawieni. Także nie mów, że ta
          amerykańska szkoła jest taka super, jak wszedzie są wady i zalety, ale ty
          widzisz tylko to, że jest najlepsza.
          Tak samo jest z młodzieżą są wspaniali i są degeneraci skończeni i tego nieda
          sie ukryć, niektórzy zachowują sie jakby dopiero z przedszkola wyszli, a takich
          niestety jest większość i to jest przykre. A odnośnie średnich, to prawda jest
          ze ci z tymi wysokimi często ponaciąganymi lądują później na końcu peletonu.
          Dlatego ja uczę sie z głową, przykładam sie do tych przedmiotów które sprawiaja
          mi przyjemność, co nie znaczy że inne mam gdzieś, poprostu nie przeżywam jak z
          maty dostane 3, przeżywałbym gdybym np. dostał taką ocenę z historii, którą
          uwielbiam.
          Ogólnie mówiąc mlodzież jest zepsuta, bo przykład idzie z góry i to nie ulega
          wątpliwości, nie twierdze że są wyjatki, rodzce sie starja, robia co moga, a
          tkai baran ma to gdzieś i robi swoje. To co napisałas w swoich postach Bravica
          to 100% racja czasami to, aż sie na takich szkolnych oszołomów nie chce patrzeć,
          a przede mną jeszcze dwa lata, a później zobaczymy czy coś sie zmieni w
          mentalności młodych ludzi, mam nadzieje że tak.
          • Gość: Maciej Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 21:20
            Trzeba byc naprawde bardzo inteligentnym żeby porównywać panstwo które ma 550 m²
            i 10 mieszkańców do Polski. Stary gdzie jest RPA, Luksemburg i Papua Nowe Gwinea
            i wiele innych państ łącznie z USA to raczej ten co sie uczy to wie, ale ta
            Sealandia to jedynie dla zainteresowanych jak i wiele innych małych miejsc o
            których nie koniecznie trzeba wiedziec. A tu chodzi o to, że tam nie uczą gdzie
            jest takie państwo jak Polska. I daruj sobie mało znaczącą Sealandie. Jeśli
            uważasz, ze takie zachowanie jak ciągniecie za stanik jest takie fajne, to ja
            myślę że jest to raczej prymitywne zachowanie. To już normalnie nie można sie
            powygłupiać i pośmiać? Najważniejsze to zrobić wiochę i oborę, gratuluję
            podejscia do życia. Dlatego jak sie nie uważa na lekcjach tylko myśli o
            głupotach to póżniej nie umie sie gramatycznie składac zdań i urzywać poprawnie
            wyrazów.
          • maksimum Re: Ech wy gimnazjalisci... 02.03.07, 02:35
            Gość portalu: Maciej napisał(a):

            > No stary dowaliłeś z tym drzewem genealogicznym.

            Ze na tym arkuszu,poza mapa jest jeszcze flaga?

            > Muszę ci zdziwić, ale robiłem
            > takie drzewo w trzeciej klasie szkoły podstawowej i też wisiało na ścianie w
            > szkole, a nie było byle jakie, bo tez na dużym arkuszu, z fotografiami, pełnym
            > opisem, aż do praprapradzidków. To samo drzewo robiłem w 5 klasie i było
            jeszcze
            > lepsze, a w tym roku mój drogi maksimum robiłem jeszcze raz drzewo tym razem w
            > języku niemieckim, gdzie obecnie wisi w sali jezyka niemieckiego.(1kl.gimn) No
            > cóż, flagi narodowej na nim nie było, bo to zależy od inwencji twórczej
            > robiącego.

            Flagi nie bylo i mapy nie bylo?

            > Piszesz o czymś nie mająć pojecia, co dzieci robią w polskiej szkole.

            Widze,ze zaczeli nasladowac to,co jest od dawna robione w szkolach
            amerykanskich.

            > Ach jaka ta Ameryka wspaniała, tylko pozazdrościć. Mamy znajomych, mieszkaja
            na Florydzie, kiedy przyjechali w zeszłym roku do polski, będąc u babci na wsi
            ich
            > dzieci pierwszy raz zobaczyły kurę i inne zwierzęta i z zaciekawieniem pytały
            >co to jest?

            Bez przesady.Zdjecie kury jest w podreczniku szkolnym.Faktem jest,ze farm
            kurzych na Florydzie nie ma i uprawia sie tam owoce cytrusowe,ale moje dzieci
            byly na szkolnych wycieczkach na farmach i widzialy wszystkie zwierzatka,z
            lamami i strusiami wlacznie.

            > A jak zobaczyły widły to pytały czyj to taki duży widelec?

            And You are the one,who can't take the joke.

            > Powiem
            > tylko, że dzieci urodziły sie tam i tam poszły do szkoły. U nas dzieci w
            szkole
            > w pierwszych klasach uczą sie o zwierzetach, o rolnictwie o różnych zawodach i
            > przez to nie zadją głupich pytań.

            Na Florydzie nie ma farm takich jak w Polsce,ale za to sa farmy aligatorow i na
            takich oni na pewno byli.Nawet jak autostrada jedziesz na Florydzie widac po
            obu stronach plantacje pomaranczy,ale kurczaki i krowki sa hodowane w innych
            stanach.Zwykla specjalizacja.

            > Dlatego ja uczę sie z głową, przykładam sie do tych przedmiotów które
            sprawiaja
            > mi przyjemność, co nie znaczy że inne mam gdzieś, poprostu nie przeżywam jak z
            > maty dostane 3, przeżywałbym gdybym np. dostał taką ocenę z historii, którą
            > uwielbiam.

            To w Stanach za daleko bys nie pofrunal,bo do wszystkich lepszych szkol sa
            egzaminy z matematyki.
        • Gość: gimnazjalistka Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.03.07, 23:11
          Bravica ja tez popieram to co napisałaś...nie rozumiem podejscia
          jvenables14...czyzbys naprawde nie widział co sie dzieje??!! Niektóre z Twoich
          komentarzy sa tu naprawde zbędne bo ja nie wiem kogo tu bronisz ale to Twoja
          sprawa...życze powodzenia...
          • Gość: Alex Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 07:47
            Widzę, że ty tylko każdego polskiego ucznia krytykujesz, że z ten to z osrodka
            opiekunczego, ten zly i bez polotu, albo marny uczen, a inny jeszcze gorszy.
            Przyjmij do swojej świadomości ze nikt niczego nie nasladuje. A tak mi sie
            wydaje, ze ten twoj syn gdyby przyjechal do polski to raczej w polskiej szkole
            mialby zaleglosci. Siedzisz tam to siedz i zajmij sie amerykanska szkola i
            amerykanskimi wyrostkami, a od nas sie odczep, ty masz jakis chyba kompleks i
            poprawiasz sobie nastroj tym ze jestes w ameryce i wytykasz polkiej mlodziezy od
            najgorszych gląbow. Kto cie wie kim ty tam jesteś w tej ameryce, bo na forum to
            możesz nawet być dyrektorem, a jak jest w rzeczywistości? nie wiadomo. To, że
            ktoś nie lubi matematyki to nie znaczy, że jej nie rozumie i nie zdałby jakiegoś
            egzaminu. Dla twojej wiadomości to nie wszyscy sa matematykami, sa tez
            humanisci, dlatego studia to różne kierunki, gdzie na jednych jest matematyki
            wiecej, a na innych mniej, to nie znaczy ze ktos daleko nie pofrunie.
            Dlatego daruj sobie obrazanie mlodych polskich ludzi. A odnosnie picia to z
            raportu UNICEF wynika, że w obszarze zagrożeń społecznych, gdzie badano m.in.,
            czy dzieci są odpowiednio odżywiane, czy i jak często sięgają po alkohol i inne
            używki, czy są ofiarami przemocy wynika że, kraje, gdzie dzieci są „najbardziej
            zagrożone” to Belgia, USA oraz Wielka Brytania. Według UNICEF ok. 15 proc.
            nastolatków deklaruje, że upiło się przynajmniej 2 razy w życiu, w Holandii
            odsetek ten wzrasta do ok. 25 proc., w Wielkiej Brytanii zaś pijany był już co
            trzeci nastolatek. Także nie podniecaj sie tą zepsutą i zafajdana ameryką, w
            ktorej wcale nie jest lepiej. Proponuje udać sie na forum tam gdzie mieszkasz i
            tam obrazaj sobie do woli i wytykaj nieuctwo i brak polotu mlodziezy
            amerykanskiej.
            • maksimum Re: Ech wy gimnazjalisci... 02.03.07, 14:41
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > Widzę, że ty tylko każdego polskiego ucznia krytykujesz, że z ten to z
              >osrodka opiekunczego,

              A mozesz ,to co piszesz jakimis cytatami poprzec,czy po prostu jestes po polsku
              wkurzony i piszesz co ci slina na jezyk przyniesie?

              > ten zly i bez polotu, albo marny uczen, a inny jeszcze gorszy.
              > Przyjmij do swojej świadomości ze nikt niczego nie nasladuje.

              To tylko tobie sie tak wydaje,bo caly system szkolnictwa polskiego jest oparty
              na wzorach amerykanskich.Brak ci wiedzy i piszesz bez sensu.
              W Polsce byla podstawowka i liceum,a w USA od dawien dawna po podstawowce byl
              J.H. a pozniej H.S. i teraz tak wlasnie jest w Polsce.
              Wszystkie wynalazki,z komputerem wlacznie sa dokonywane w najbogatszych krajach
              a reszta,tak jak Polska nasladuje.

              > A tak mi sie
              > wydaje, ze ten twoj syn gdyby przyjechal do polski to raczej w polskiej szkole
              > mialby zaleglosci.

              W jaraniu,piciu i przeklinaniu.

              > Siedzisz tam to siedz i zajmij sie amerykanska szkola i
              > amerykanskimi wyrostkami, a od nas sie odczep, ty masz jakis chyba kompleks i
              > poprawiasz sobie nastroj tym ze jestes w ameryce i wytykasz polkiej mlodziezy
              >od najgorszych gląbow.

              A w ktorym miejscu tak napisalem?
              Zmyslasz dla poprawienia sobie humoru.

              > Kto cie wie kim ty tam jesteś w tej ameryce, bo na forum to
              > możesz nawet być dyrektorem, a jak jest w rzeczywistości? nie wiadomo.

              To rzeczywiscie przykro,ze nie umiesz ocenic czlowieka po tym jak i co pisze,a
              pewno wymagasz od nauczycieli,zeby oceniali wypracowania uczniow nie biorac ich
              wygladu i ilosci wyjaranych papierosow pod uwage.

              > To, że
              > ktoś nie lubi matematyki to nie znaczy, że jej nie rozumie i nie zdałby
              >jakiegoś egzaminu.

              To,ze ktos zda jakis egzamin na 3 lub 4 nie znaczy,ze dostanie sie do
              najlepszej szkoly.
              Bo w NYC sa takie szkoly jak Stuyvesant H.S. do ktorej trzeba zdawac
              konkurencyjny egzamin wlasnie z matematyki.
              en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School
              Czy tez Hunter College H.S.
              en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School
              Jest tez oczywiscie sporo slabych i miernych szkol,ale nawet w tych nie ma
              jarania czy picia,tak jak w polskich szkolach.

              > Dla twojej wiadomości to nie wszyscy sa matematykami, sa tez
              > humanisci, dlatego studia to różne kierunki, gdzie na jednych jest matematyki
              > wiecej, a na innych mniej, to nie znaczy ze ktos daleko nie pofrunie.

              A na koniec H.S. sa SAT egzaminy rowniez min. z matematyki i na dobra uczelnie
              nie dostaniesz sie bez dobrego wyniku z SAT.
              en.wikipedia.org/wiki/SAT
              Jesli chcesz studiowac w USA,to w EUropie mozesz te testy zdawac i byc
              przyjetym na amerykanska uczelnie.
              Mozliwe,ze ktoregos dnia Polska skopiuje USA i tez wprowadzi takie testy u
              siebie.

              > Dlatego daruj sobie obrazanie mlodych polskich ludzi. A odnosnie picia to z
              > raportu UNICEF wynika, że w obszarze zagrożeń społecznych, gdzie badano m.in.,
              > czy dzieci są odpowiednio odżywiane, czy i jak często sięgają po alkohol i
              inne
              > używki, czy są ofiarami przemocy wynika że, kraje, gdzie dzieci są „najba
              > rdziej
              > zagrożone” to Belgia, USA oraz Wielka Brytania. Według UNICEF ok. 15 proc.

              Jak zwykle nie podajesz linkow,co jest zwyczajem niedouczonych.

              > nastolatków deklaruje, że upiło się przynajmniej 2 razy w życiu, w Holandii
              > odsetek ten wzrasta do ok. 25 proc., w Wielkiej Brytanii zaś pijany był już co
              > trzeci nastolatek. Także nie podniecaj sie tą zepsutą i zafajdana ameryką, w
              > ktorej wcale nie jest lepiej. Proponuje udać sie na forum tam gdzie mieszkasz
              >i tam obrazaj sobie do woli i wytykaj nieuctwo i brak polotu mlodziezy
              > amerykanskiej.

              Tak,bo Bill Gates urodzil sie w Polsce?
        • Gość: UCZEŃ Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.army.mil.pl 07.03.07, 16:18
          Bravica napisała :
          "oooo widzicie, są tez gimnazjaliści, którzy potrafią zobaczyć to nieobce
          zjawisko degradacji młodego społeczeństwa, a nie stawiać sie za wszelka cenę..."
          Heheh :D i piszą jescze z tego samego IP.....żal normalnie.
          • Gość: UCZEŃ Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.army.mil.pl 07.03.07, 16:21
            Z tego samego IP co Bravica znaczy się.
    • nox15 Re: Ech wy gimnazjalisci... 02.03.07, 16:48
      Nie mierz wszystkich jedną miarą, chciałoby się powiedzieć,ale nie można. Bo to
      pco piszesz to szczera prawda. Moja klasa to w większości banda idiotów dla
      których największym sukcesem jest odpyskowanie nauczycielowi, lub
      okazanie "dorosłości" przez wulgaryzmy, używki itp.
      Wstyd mi za nich wszystkich. Chociaż nie... jest kilka osób z którymi można
      porozmawiać na sensowne tematy.
      • Gość: Alex Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 19:19
        To ty jesteś niedouczony i masz problem z własna osobowością jak wiekszość
        amerykanów, a ty polski amerykanin, ktory tak wielbi ameryke, że Polska to
        najgorszy kraj. Nie podam ci linkow gdzie to znalazlem, bo ty wielce wyuczony
        powinieneś sobie sam znalezc. Jest to ostatni raport UNICEFU poszukaj sobie.
        Jest tam wiele innych informacji do ktorych jak znajdziesz pewnie bedziesz mial
        jakies ale.
        Odnośnie ośrodka opiekuńczego to przepraszam, nie doczytalem, ze to ktoś inny,
        ale w końcu jestem niedouczony.
        A jeśli chodzi o naśladowanie to dotyczyło drzewa geanalogicznego, bo napisałeś:

        > Widze,ze zaczeli nasladowac to,co jest od dawna robione w szkolach
        amerykanskich.

        A ty zaraz wyjeżdżasz ze wszystkim, jak to ta ameryka jest wspaniała i wszyscy
        ja nasladuja.

        Jeśli chodzi o stworzenie szkol gimnazjalnych przykladem wspanialej ameryki to
        raczej pomysl chybiony i nic dobrego. No, ale w ameryce to pewnie wspaniala
        sprawa w/g ciebie.

        Dla mnie jesteś ślepo zapatrzony w amerykę i Polska to dla ciebie kraj w którym
        nic ci sie nie podoba, szkolnictwo, uczniowie... wogole wszystko.

        W/g ciebie Polska to same głąby, pijaki, niedouczeni ludzie, marni palacy
        uczniowie itp. a ty kim jesteś???

        Nie twierdze, ze w gimnazjum są wszyscy idealni, bo tak nie jest i przychylam
        sie tu do odpowiedzi wielu wypowiadających sie ludzi, że sa tez uczniowie
        beznadziejni z ktorymi nie chce sie nawet rozmawiac, ale nie wszyscy są tacy,
        sa tez normalni ludzie !!!

        Nie będę juz z toba rozmawiał, bo nie mam przyjemności, zreszta ja niedouczony a
        ty wyksztalcony nie mamy wspolnego jezyka. Siedz sobie w tej ameryce i nie
        odwiedzaj nawet Polski, bo po co przyjezdzac do kraju wariatow.
        Powodzenia amerykański polaku.
        • Gość: Jun Re: Stereotypy IP: *.acn.waw.pl 02.03.07, 21:32
          wytrzymałam tylko do połowy tych wszystkich wypowiedzi. Denerwuje mnie to, że
          większość ludzi(takich niby porządnych itp.) bazuje na stereotypach, które
          krótko mówiąc śmieszą i wywołują u mnie uśmiech drwiny. Piszecie jakbyście byli
          niewiadomo kim, oceniacie innych po kilku wypowiedziach, nazywacie baranami,
          idiotami, że pochodzimy z patologicznych rodzin, a tak naprawdę ośmieszacie sie.
          To tak jak napisać recenzje i skrytykować książkę, która się nie przeczytało.
          Sama chodzę do nie najlepszego gimnazjum ( w sumie jest najlepsze, ale od końca,
          i do klasy, którą tylko paru nauczycieli lubi, ale to nie oznacza, że jako
          przecinka używamy wulgaryzmów, a z każdej jedynki się cieszymy. Naprawdę,nie
          zależy nam na najgorszych ocenach.
          i chciałabym powiedzieć, że nie każda dziewczęca dziewczyna myśli o paznokciach,
          lub o najnowszej kolekcji ciuchów z H&M.

          Więcej już mi się nie chce zaprzeczać bo czuje, że to na nic. stereotypy
          zostaną, i złe zdanie także.

          Pozdrowienia dla wszystkich "dresików" i "laluń", bo tylko tacy są w gimnazjum.
          za ewentualne błędy przepraszam. nie mogę sie przystosować do mniejszej klawiatury.
          • Gość: Przemo Re: Stereotypy IP: *.visp.energis.pl 08.03.07, 14:45
            Głupota tego tematu razi. Aż żal się wypowiadać....powiem tylko tyle. Autor to
            konserwatywny "baran", który niema co robić i tworzy takie głupie tematy a
            potem 24 godziny siedzi na nich i się podnieca, jak ktoś mu odpisze co racja, z
            tego samego IP co autor..
        • maksimum Re: Ech wy gimnazjalisci... 03.03.07, 02:15
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Odnośnie ośrodka opiekuńczego to przepraszam, nie doczytalem, ze to ktoś inny,
          > ale w końcu jestem niedouczony.

          A sprawiasz wrazenie,jakbys sobie z tego nie zdawal sprawy.

          > A jeśli chodzi o naśladowanie to dotyczyło drzewa geanalogicznego, bo
          >napisałeś:
          > > Widze,ze zaczeli nasladowac to,co jest od dawna robione w szkolach
          > amerykanskich.
          >
          > A ty zaraz wyjeżdżasz ze wszystkim, jak to ta ameryka jest wspaniała i wszyscy
          > ja nasladuja.

          Gdyby rzeczywiscie wszyscy ja nasladowali,to nie byloby problemow z
          terroryzmem,talibami,dyktaturami jak Irak Saddama czy Korea Pln Kima itd.
          Problem w tym,ze tacy ludzie jak ty,Fidel Castro czy Kim nie chca nasladowc
          Ameryki,bo mysla ze sa madrzejsi i sprowadzaja tym samym nieszczescia na
          miliony ludzi.

          > Jeśli chodzi o stworzenie szkol gimnazjalnych przykladem wspanialej ameryki to
          > raczej pomysl chybiony i nic dobrego.

          Pomysl jest bardzo dobry,bo na calym swiecie sie sprawdza,ale dasz
          nieudacznikom cos do samodzielnego zrobienia,to wszystko spieprza.

          > No, ale w ameryce to pewnie wspaniala sprawa w/g ciebie.
          > Dla mnie jesteś ślepo zapatrzony w amerykę i Polska to dla ciebie kraj w
          >którym nic ci sie nie podoba, szkolnictwo, uczniowie... wogole wszystko.

          W Polsce wszystko jest na nizszym poziomie niz w USA i chyba to jest zrozumiale
          dla wszystkich i nie budzi sprzeciwow.
          A jak ty bys pojechal na Bialorus czy Ukraine,to nie zauwazylbys roznicy miedzy
          Polska a tamtymi krajami?

          > W/g ciebie Polska to same głąby, pijaki, niedouczeni ludzie, marni palacy
          > uczniowie itp. a ty kim jesteś???

          Ja nie pale,nie pije,jestem dobrze wyksztalcony i widze,ze z moich dzieci bede
          mogl byc dumny.

          > Nie twierdze, ze w gimnazjum są wszyscy idealni, bo tak nie jest i przychylam
          > sie tu do odpowiedzi wielu wypowiadających sie ludzi, że sa tez uczniowie
          > beznadziejni z ktorymi nie chce sie nawet rozmawiac, ale nie wszyscy są tacy,
          > sa tez normalni ludzie !!!

          Dlatego w szkolach powinna byc selekcja,by odizolowac tych dobrych od matolow.

          > Nie będę juz z toba rozmawiał, bo nie mam przyjemności,

          Tak sie domyslilem,ze twoje przyjemnosci sa calkiem odmiennne od moich.

          > zreszta ja niedouczony a ty wyksztalcony nie mamy wspolnego jezyka.

          Lepiej mnie nie czytaj,bo moglbys sie czegos nauczyc ,a to z kolei mogloby
          wypaczyc twoj charakter.

          > Siedz sobie w tej ameryce i nie
          > odwiedzaj nawet Polski, bo po co przyjezdzac do kraju wariatow.

          Bylem we wrzesniu 2006 w Polsce i spotkalem kilka ciekawych osob,ale to glownie
          starych znajomych.


          • Gość: BRAVICA Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 13:17
            And who is the winner?! :P wydaje mi sie szanowny jvenablesie_14 ,ze prowadzisz
            walkę z wiatrakami ( albo już sobie odpuściłeś, bo dawno cię tu nie było ;)) bo
            jak widzisz, coraz więcej osób, TWOICH RÓWIEŚNIKÓW, a nie jakichś starych
            grzybów przyznaje mi rację...

            gimnazjaliści zmieńcie swoje podejście do życia i świata póki jeszcze jest na to
            czas, bo jak narazie bo widzę zagładę wszelkiej kultury i zachowania na poziomie.
            pozdrawiam racjonalnie myślących gimnazjalistów :)
            • jvenables14 Re: Ech wy gimnazjalisci... 04.03.07, 14:34
              Jasne, możesz sie czuć zwyciezcą, ale to nie zmienia faktu, że nie masz racji.
              Nikt ci tu racji nie przyznał, zostalas zaatakowana, że uogolniasz, a
              przyznanie racji polegało na przytoczeniu przykładow zachowan z marginesu.
              Ludzie, którzy cie tutaj popierają i srają na swoich kolegow z klasy sami sobie
              wystawili swiadectwo. Ludzie, ktorzy sie nie potrafią znaleźć w klasie
              narzekaja na caly świat jak im źle. Takie muły.

              Nikt sie nie musi zmieniać, lepiej zajmij sie soba, bo twoj post to uogolnienia
              i bzdury. Kiedyś bylo tak samo, nawet jak nie bylo gimnazjow.
    • Gość: Ha:D Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.visp.energis.pl 07.03.07, 15:32
      Hahahahaha.....baran!
    • Gość: UCZEŃ Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.visp.energis.pl 07.03.07, 15:42
      Po pierwsze czytając Twoją wypowiedź, niemogłem powstrzymać się od śmiechu. Co
      drógi wyraz wstawiasz emota. W jakim celu ? Pozatym co Ci się niepodoba w
      workowatych spodniach ?? widać, że jesteś osobą nietolerancyjną, mi nie
      przeszkadza, jak ludzie są ubrani, ale co robią. Bo ludzi poznaje się po
      czynach a nie słowach. Co prawda w moim gimnazjum też jest kilka takich osób,
      co by się nadawały do podstawówki ale to ich sprawa. A Ty wiesz najlepiej, czy
      ktoś ma "blade pojęcie" o seksie.... To zależy od człowieka, i to niema z tym
      nic wspólnego czy chodzi do gimnazjum, czy na studia. A co do lakieru do
      paznokci to jakoś pierwsze słysze, żeby ktoś wogóle o tym rozmawiał. Niestety
      nie masz racji, że nasze słowniki zawęziły się do czterech słów na ch,j,p i k.
      W tym momencie posługujesz się jakimś własnym chorym stereotypem, który nie
      jest prawdziwy. A co do poziomu Twojej wypowiedzi, to wydaje mi się, że to 1
      klasa gim. ";) :D :p xD :] ;] :D :{ :O :D" Pozdrawiam
      • Gość: Roman Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.army.mil.pl 07.03.07, 16:28
        Witaj Bravica! Od 10 lat pracuje w BOR. Twoje wypowiedzi to stereotypy, bez
        żadnych sensownych argumentów. To jak się ktoś zachowuje zależy od jego
        osobowości, a nie od tego, czy jest w gimnazjum, czy jak dawaniej w 8 klasie
        podstawówki. Powinnaś się zająć sobą, a nie krytykować innych. Zrób dużo dzieci
        i wychowaj ich na idealnych Polaków. W Tobie nadzieja dla społeczeńśtwa!!
        • shav87 Re: Ech wy gimnazjalisci... 07.03.07, 17:29
          Przeczytalam wszystko i..jestem mocno poirytowana wieloma wypowiedziami.W
          szczegolnosci wypowiedziami oczywiscie Maksimum.Przepraszam ale odnosze wrazenie
          ze tak sie pan zapatrzyl w USA ze zapomnial pan o tym ze jest pan
          polakiem.Odnosze wrazenie ze Maksimum wrzucil wszystkie totalnie wszystkie
          polskie szkoly do jednego worka , BO NIBY CO? Polska mlodziez jest
          nieinteligentna,niekulturalna,zdemoralizowana?Nie zgadzam sie z "Jest tez
          oczywiscie sporo slabych i miernych szkol,ale nawet w tych nie ma
          jarania czy picia,tak jak w polskich szkolach."Nie sadze aby mlodzi poloacy nie
          umywali sie do amerykanow.Zapomniales ze w Polsce istnieje wiele szkol na
          naprawde wysokim poziomie,a mlodziez naprawde reprezentuje cos soba.Rozumiem ze
          sa przypadki a moze wiecej niz przypadki zdemoralizowanej mlodziezy ale prosze
          pamietac ze w kazdym kraju znajdzie sie inteligentny mlody czlowiek oraz ten dla
          ktorego priorytetem jest jaranie.Nie widze powodu do oczerniania polskich
          nastolatkow oczywiscie spotkalam co jest nie uniknione 'lalunie' gadajace o
          seksie i innych tematach dosc 'doroslych' nie majacych o nich pojecia.Nie mysle
          ze mam o nich pojecie,nie uwazam ze pozjadalam rozumy,nie jestem
          swieta,probowalam palic,wypiolam ale w nic nie wpadlam ,nie pograzylam
          sie.Chodze do dobrego gimnazjum a raczej juz koncze i upatrzylam sobie goodne
          liceum wybieram sie na profil humanistyczny i nie zgadzam sie z pogladem ze
          liczy sie tylko matematyka.Prosze nie porownywac Polski z ameryka w sposob
          naprawde nie stosowny bo wszyscy mlodzi ludzie zostali przez Maksimum totalnie
          obrazenie..a prosze sobie wyobrazic ale prypuszczam ze moze to byc dla maksimum
          bardzo trude: mlodzi polacy maja soje plany,ambicje,sa kulturalni i
          ineligentni..oczywiscie nie ma sensu mowienia o USA jak o jakims edenie bo to
          jakis zart.W stanach nie ma przeklinajacej,pijacej,palacej mlodziezy???TO bARDZO
          przepraszam ale duzo razy w dzienniku slyszalam ze amerykanscy nastolatkowie
          przychodza z bronia do szkoly i urzadzaja masakre..

          Pozdrawiam 3gimnazjalistka
          • shav87 Re: Ech wy gimnazjalisci... 07.03.07, 18:01
            Maksimum napisal :"Jest rozna,tak samo jak rozni sa dorosli,a ze dorosli w
            Stanach zarabiaja
            wiecej niz w Polsce,to i mlodziez jest madrzejsza." Czy to ma bolec nas
            polakow,bo przypuszczam ze czujesz sie amerykaninem a nie polaczkiem?Jestesmy
            gorsi niz dzieci w stanach bo nasi rodzice zarabiaja mniej?Wysoki status nie
            wyklucza rodziny patologicznej..a pieniadze fakt pelnia bardzo wazna role jednak
            jak ktos jest biedny to wedlug mnie mobilizuje sie,chce byc kims i do czegos w
            zyciu dojsc.Prosze przestac wychwalac amerykanska mlodziez bo ona nie jest
            pozbawiona wad.
    • Gość: phr Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.wro.vectranet.pl 14.03.07, 16:48
      i ja sie z pania goraco zgadzam. gimnazja to wylegarnie bachorow, ktore plci
      meskiej uzywaja tylko przeklenstw i swojego nicka w tibii, a plci zenskiej jaaa,
      sliit, supeer, pokemón... ludzie... leczcie sie!! myslenie nie boli
      • Gość: gimnazjalista Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 08:23
        A te pisklęta skąd przyszły? Wylęgarnia to zaczyna sie w domu, rodzice ich
        takich stworzyli i tacy są. W gimnazjum jest wielu wartościowych ludzi i nie
        obrażaj wszystkich. Włąsnie dlatego powinny powstać takie gimnazja gdzie trafią
        dzieci źle wychowane przez rodziców, a nie przez szkołe. Jakie wychował piskle
        takie ma. Najlepiej wszystko zgonić na szkołę, że ktoś lekcji nie odrabia to
        czyja wina, nauczyciela? Głaba któremu nie chce sie odrobić i rodziców którzy
        sie nim nie interesuja, a jak nałapie jedynek to mamusia ma pretensje do
        nauczyciela że źle uczy. To, że taki małolat przychodzi prawie nad ranem do domu
        po dyskotece jeszcze pod wpływem alkoholu, to też wina nauczyciela? Wspaniałych
        rodziców, którzy pozwolili 14 latkowi iść na dyskotekę, a tam go oczywiscie
        wpóścili. Jak już napisałem ta wylęgarnia matołów, oszołomów, nieuków wychodzi z
        domu, a nie ze szkoły drogi phr. Jestem porządnym uczniem i nie jestem bachorem,
        człowieku to ty sie lecz i myśl racjonalnie. Wnioskuję jednak, żemoże jesteś
        belfrem który jest zły, na cudze dzieci że musi je uczyć, bo przeważnie tacy
        nauczyciele nazywają nas bachorami, tylko jestem ciekawy co ty masz w domu
        pewnie dzieci. Życze powodzenia w wychowywaniu poządnych dzieci. Jeszcze raz
        powtarzam w gimnazjum jest dużo wartościowych i pozadnych ludzi.
        • Gość: phr do przedmowcy IP: *.wro.vectranet.pl 15.03.07, 15:59
          otoz drogi kolego powiem ci (pewnie ci zaskocze) ze jestem takze gimnazjalista
          (trzecia klasa), na belfrow ktorzy mnie wkurzaja oczywiscie narzekam, czasem
          nawet pod nosem sobie ich powyklinam, ale nigdy nie odwazylbym sie rozebrac
          jakiejs dziewczyny na srodku klasy i udawac molestowanie, tak samo jak nalozyc
          nauczycielowi kubla na smieci na glowe... Oczywiscie takie rzeczy sie wynosi z
          domu, a w gimnazjach jest najwieksze stezenie takiej choloty, choc oczywiscie
          nie w kazdym i nie zawsze. P.S. nawet jak jestes dyslektykiem to powinienes
          wystrzegac sie niektorych ortow.
          • Gość: gimnazjalista Re: do przedmowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 19:12
            Nie jestem dyslektykiem jak wszyscy, zrobiłem te okrutne byki sory, ale już tak
            mam i nic na to nie poradzę, muszę się poprawić. Zgodzę się ze w gimnazjum są
            rożne osobowości, jak wcześniej napisałem ci ludzie wszystko wynieśli z domu. Ja
            osobiście tez nigdy nie posunąłbym się do takich rzeczy, o których piszesz. I
            właśnie takie zachowania kretynów prowadza do tego, ze wszystkich mierzy się
            jedną miarą, a to jest przykre.
            Pozdrawiam
            • Gość: phr Re: do przedmowcy IP: *.wro.vectranet.pl 16.03.07, 15:18
              zgadzam sie i pozdrawiam
              • shav87 Re: do przedmowcy 18.03.07, 14:44
                Gimnazjalisci sa rozni i z tym faktem trzeba sie pogodzic...dla kazdego
                priorytetem jest co innego..ale faktem jest rowniez ze tak jak powiedzieli
                przedmowcy w gimnazjach poprostu panuje przemoc,kroluje przeklinanie i wazne
                wartosci dawno przez NIEKTORYCH zostaly zatracone.

                peace
    • Gość: Vampirra Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.szczecin.mm.pl 25.03.07, 20:33
      Zgadzam się w 100%
      Tworząc gimnazja, ministerstwo myślało o miejscach pracy dla większej ilości nauczeycieli (bo przecież nie o to, że "pierwszoklasiści gnębieni są przez ósmoklasistów). To im się udało.
      Problem w tym, że wychodząc ze Szkoły Podstawowej, dziecko czuje się niewiadomo jak dorosłe...
      Sama w tym orku opuszczam mury Gimnazjum i z przerażeniem patrzę na to, co się dzieje.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Ja Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.aster.pl 30.03.07, 13:49
        Ok, przeczytalam wszystko i czuje sie chyba bardzo zazenowana. jako uczennica
        gimnazjum znam ten swiat tak "od srodka" i mysle ze najwiekszym bledem ktory
        byl juz wytykany aurorom tego tematu przez przedmowcow jest uogolnianie. nie
        wiem czy ktokolwiek zwrocil uwage na to ze wsrod jakiegos towarzystwa (bez
        wzgledu na wiek) widzi sie rtych ktorzy chce byc zobaczeni. przeciez osoby
        ktore sie dobrze ucza nie pija i nie pala, maja jakies wartosci i zyja zgodnie
        z nimi sa uwazani za normalnych i nikt o nich nie mowi. tylko takie chwilowy
        wybryki, jakis dzikie zachowania sa zauwazane. przeciez w kazdej szkole jest
        taki ktos kogo znaja wszyscy. i dlaczego sie tak dzieje? no przeciez nie
        dlatego ze nie odbiega od stereotypow!
        moim zdaniem ta cala rozmowa nie ma wiekszego sensu. jesli autorzy nie zdaja
        sobie sprawy z tego ze ludzie W WIEKSZOSCI sa normalni to maja ogromni problem!
        przytoczone przyklady zakladania nauczycielowi kosza na glowe czy spawa z
        gdanska to oczywiscie zachowania niegodnie czlowieka, ale kurcze! przeciez nie
        mozna traktowac wszystkich gimnazjalistow jak bydlo. ja nie wiem czy ludzie
        ktorzy zaczeli ten temat znaja jedynie dobrze ulozone osoby ktorym nikt nie ma
        nic do zazucenia?
        jasne ze niektore wypowiedzi tu to czyste przegiecie. nie wiem ile razy to juz
        tu bylo napisalne ale LUDZIE NAUCZCIE SIE TRAKTOWAC INNYCH MNIEJ OGLNIE. przez
        takie stereotypy nic nie pokazujecie a jedynie sie upokazacie. o takich
        pojedynczych wybrykach to moze inny temat by sie przydalo zalozyc, a nie
        ogolnie o gimnazjach pisac. na prawde czuje sie zazenowana...
        • shav87 Re: Ech wy gimnazjalisci... 03.04.07, 18:36
          no dokladnie...ale wez przeczytaj moje wypowiedzi to dowiesz sie ze nie wkladam
          wszystkich do jednego wora i widze ze mlodziez jest rozna.To nic nadzwyczajnego
          od zawsze byli 'ci zli' i teraz ich ilosc ciagle rosnie albo raczej daja o sobie
          znac glosniej jednakze istnieja hehe 'dobre duszyczki' ktore dbaja o
          kulture,jezyk i soba cos reprezentuja;]
          • Gość: Ja Re: Ech wy gimnazjalisci... IP: *.aster.pl 04.04.07, 13:18
            ok, ale nie sadzisz, ze temat "ech wy gimnazjalisci..." jest zdecydowanie
            przesadzony i zakladajace go osoby raczej daleko maja do spraw zwiazanych z
            gimnazjum. bo skoro mowisz o tym, ze ci "dobrzy" tez sa, to moze nalezy sie na
            nich wlasnie skupic i pomyslec, ze moze nie wiem, poczuli sie dziwnie czytajac
            o tym, ze bedac gimnazjalista na tym forum dowiedza sie o sobie, iz sa
            niewychowani, i ze banda z nich debili. i czytalam wszystkie wypowiedzi, ale
            nie rozumiem jednego, mowisz, ze nie wkladasz wszystkich do jednego wora, ale
            czyta sie to tak, jakby wlasnie taki ogol przewazal na zdaniu wszystkich
            wypowiadajacych sie tutaj. a tak na prawde gowno wiecie. sory za ten
            kolokwializm, ale to wszystko sie wrecz zle czyta. takie bla bla bla, ze
            gimnazjum jest do dupy, ze wszyscy sa zli, i najlepiej to byscie nas na ksiezyc
            wyslali. przeciez to zenujace. w kazdym, powtorze, w kazdym(!) towarzystwie
            znajdzie sie taka czarna owca, ale to nie powod zeby jechac rowno po wszystkich.
            • shav87 Re: Ech wy gimnazjalisci... 07.04.07, 17:21
              No wiesz w sumie to zanadto sie nie zdziwilam czytajac wiekszosc negatywnych
              wypowiedzi.I to nikogo dziwic nie powinno,bo wiadomo,ze chetniej i ciekawiej
              gada sie o tych wszystkich straszliwosciach i to w sumie jest troche dziwne...bo
              przeciez dlaczego nikt nie mowi jaka mlodziezs albo przypadki mlodziezy sa dobre
              co wspanialego zrobili?Ja naszczescie albo na nieszczescie tego jeszcze nie wiem
              aler koncze gimnazjum i naprawde traumatycznych wspomnien nie ma,przeciwnie sa
              osoby ciekawe,majace swoj styl i ciesze sie z poznania ich a to ze w mojej
              budzie istnejq typy 'hooligans' i innych podejrzanych ale coz nie spotkalam sie
              ze straszliwa w sumie to z zadna przemoca i chwala Bogu bo slysze jak dzieje sie
              gdzie nie gdzie ale to sa przypadki....i no te przykre przypadki i glupota
              niektorych sprawia ze wszysacy za to obrywaja...coz...no kazdy ma inne
              cele,priorytety i to trzeba pamietac,a nie wydzierac sie ze kazdy
              gimnajalista/tka to totalne scierwo,bo ..heh...wiekszosc nie znaczy calosc;]
    • Gość: Joanna Śmieszne. IP: *.os1.kappa.pl 08.04.07, 00:06
      Śmieszy mnie to co napisałaś. Wypowiadasz się na rzeczy o których nie masz
      pojęcia! To nie gimnazjaliści schodzią "na psy" tylko nieodpowiedzialni
      nauczyciele. Miałam doczynienia z wieloma wydarzeniami ,które nie powinny się
      zdarzyć.
Pełna wersja