Gość: Ja IP: *.ght.iadfw.net 08.09.03, 21:20 cholera, co to sie teraz wyrabia w szkolach ... pozostawiam bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
weatherwax Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w 09.09.03, 00:20 To święta prawda. Ale oni odreagowywali nie tylko gnojenie ich przez innych nauczycieli lecz również przez rodziców, kolegów, ie wiadomo kogo jeszcze. Przecież nie urodzili się wczoraj - mając 17 - 18 lat dostatecznie długo byli poddawani różnym represjom (jak wszyscy zresztą), żeby wśród przynajmniej niektórych z nich zrodziła się chęć odwetu. Ich reakcja jest reakcją wynikającą ze strachu, bo to strrach rodzi agresję. Uczeń boi się nauczyciela ("Kowalski, ty durniu zarobiłeś kolejną pałę!"), roedziców (Ty idoto, znowu przyniosłęś dwóję, ja ci pokażę!"), wyśmiewania kumpli ("Co, wymiękłeś?").Nauczyciel boi się dyrekcji, braku akceptacji środowiska, bycia poddawanym ciągłej ocenie. Rodzice boją się szefa w pracy, braku stabilizacji finansowej, porażek wychowawczych też. Wszyscy boimy się raka czy trzeciej wojny światowej. Zastraszone społeczeństwo tworzy patologicznie funkcjonujące instytucje, w tym szkoły, w których ważniejsza jest realizacja materiału niż wychowywanie ucznia. A inna rzecz, że trzy podmioty tej tragicznej historii to podmiotyu zbiorowe (rodzice, nauczyciele, uczniowie); tylko ów nieszczęsny anglista - ku własnemu upokorzeniu typ o osobowości ofiary - był sam. "Wszyscy byli odwróceni." I dalej są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyczliwy Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 02:23 nie wierze w te bzdury o odreagowywaniu. po prostu silniejszy napawa sie nieudolnoscia slabszego, jak to w dzungli bywa. zyskuje poklask i szacunek, a przy okazji jest niezly ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
weatherwax Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w 10.09.03, 03:32 Gość portalu: zyczliwy napisał(a): > nie wierze w te bzdury o odreagowywaniu. po prostu silniejszy > napawa sie nieudolnoscia slabszego, jak to w dzungli bywa. > zyskuje poklask i szacunek, a przy okazji jest niezly ubaw. To nie w dżungli, to tylko wśród tzw. ludzi. W dżungli jest normalnie: silniejszy zjada słabszego bo jest głodny jak się naje to mu zwisa czy słabszy przechodzi przez jego terytorium, czy nie. I w dżungli nie ma ubawu z tego powodu, bo to jest normalne życie. A zwierzęta uczą swoje młode jak polowac i jak zetrwać w dżungli, a te młode ich za to nie nienawidzą. To tez jest normalne. Tylko ludzie wszystko wypaczyli. I przekazywanie wiedzy, i wychowywanie, i zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w IP: 212.160.72.* 09.09.03, 13:47 niedawno leciał film o dzieciakach strzelających w szkołach w USA i ich ofiarach tak sobie to oglądałem i jedyne co mi przyszło do głowy to to że oni są słabi to nie telewizja nie gry komputerowe krwawe lektury itp oni są poprostu słabi..... Co się dzieje z ludźmi ....z roku na rok pokolenia kolejne robią się coraz słabsze psychicznie i moralnie. Czyżby następowała degeneracja rasy. Coraz mniejsze wymagania wobec dzieci - bo powiedzmy sobie szczerze wymagamy pod pewnymi względami coraz mniej od nich próba trzymania po kloszem do czasu kiedy nie dojrzeją kończy się tym że młody człowiek który nagle zderza się z brutalną rzeczywistościa nie potrafi sobie z nią poradzić( a dojrzałość to również umiejętność radzenia sobie z otaczającym światem) i tak jakiś koleś któremu panienka odmówiła strzela do dzieciaków z własnej klasy inny strzela do nich tylko dlatego że nie potrafił się przeciwstawić jakiemuś burakowi. Z roku na rok do polskich szkół wdziera się coraz mocniej ta brutalna rzeczywistość a jak "bezstresowo" wychowany młody człowiek ma wygrać jeżeli nikt go nie nauczył tego dzisiaj prześladują nauczycieli i swoich kolegów ale kto wie czy gdyby nie było łatwiejszego dostepu do broni nie zaczeliby strzelać do siebie i do nauczycieli. Większość nauczycieli lubi sobie na uczniach pojeździć szczególnie starsi datą są złośliwi chociaż sporo nowych młodych to też nie ideały do tej pory jakoś sobie radzono a teraz dzięki ochronce jaka powstaje wokół dzieciaków które czują się bezkarne dochodzi do sytuacji takich jak z tym polonistą. Gratuluje Panu postawy. Chodziłem do szkoły w latach 90 tych i już wtedy zaczeły się te nieszczęsne zmiany szkoła przestała uczyc zaczeła stać na straży żeby sobie krzywdy nie zrobili przypadkiem. Wcisneło się nauczyciela w sztywne ramy powiedziało się że mozesz co najwyżej pogrozić palcem tylko jak to zrobić jak dzieciak by ci go z chęcią odgryzł?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.03, 09:52 No moje gratulacje. Jeśli nauczcyciele będą się w taki sposób odnosili do uczniów, to w zasadzie już wkrótce nasze szkoły będą wyglądać jak więzienia, a nasi nauczyciele będą tzw."klawiszami". Rozumiem, że do niektórych nie dociera normalny, kulturalny język, ale czy to oznacza, że my - nauczyciele mamy się zniżać do takiego poziomu? Osobiście szczerze wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w IP: *.10.220.203.acc08-dryb-mel.comindico.com.au 09.09.03, 12:07 Moze sobie pani watpic,ale pan Chetkowski postapil bardzo rozsadnie.Gdyby przemowil do tego ucznia w sposob zgodny z wymaganiami kultury,nie nawiazalby kontaktu z ta 'nieziemska istota',a o kontakt i o obustronne zrozumienie sie glownie chodzilo . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 16:58 Ja również zdecydowałam się pewnego razu - krótko i na osobności - odezwać do ucznia, używając zrozumiałego mu języka, jako że słów "proszę", "bądź uprzejmy" ni w ząb nie rozumiał.Poskutkowało. Przez jakiś czas z niedowierzaniem siedział cicho, a potem zaczął mnie traktować z odpowiednim respektem. Był w piątej klasie szkoły podstawowej. Nie jestem z tego dumna, ale czasem trudno znaleźć sposób, aby rozwydrzonego, próbującego na ile sobie może pozwolić dzieciaka przywołać do porządku. Potem przyszedł czas na spokojne rozmowy o problemach, chociaż nieufny był do końca ósmej (wtedy)klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
weatherwax Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w 10.09.03, 03:43 Jeszcze na studiach zdarzyło mi się prowadzić kurs angielskiego dla dzieci z II kl.szk. podstawowej. Był w grupie jeden chłopak nie do opanowania - skakał po ławkach w czasie lekcji, zabierał innym zeszyty, piórniki, krzyczał, etc. Nie reagował na moje uwagi zupełnie. W zdenerwowaniu nawrzeszczałam kiedyś na niego przy całej klasie - bez wulgaryzmów - on miał 8 lat i były to lata 70- te. Zamurowało i jego i wszystkich. Ale od tego czasu stał się moim wielbicielem, prawą ręką i pomocnikiem. Patrzył we mnie jak w obraz, chciał siedzieć przy moim biurku, a przede wszystkim uspokajał kolegów, gdy którykolwiek spróbował się głośniej odezwać w czasie lekcji. Zaimponowałam mu; warto mnie było szanować. Na szczęście ten kurs trwał tylko rok. Mam tzw. mieszane uczucia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Re: Mówi Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 09.09.03, 13:37 Swego czasu byłem uczniem. Byłem dobrym uczniem. I dlatego wiem, że mówienie o uczniach źle się sprawujących (choć mających niekiedy dobrą pamięć, inteligencję itp. przymioty) "dobrzy uczniowie" jest niczym innym jak próbą zaczarowania rzeczywistości. Tak. Oszukuje się pan fałszywie interpretując "dobry nauczyciel, dobrzy uczniowie" (podświadomość sugeruje, iż aby nie uznać się za "złego nauczyciela" musi pan mieć "dobrzy uczniowie"). Odpowiedz Link Zgłoś