Gimnazjum Akademickie

IP: *.tvk.torun.pl 18.05.08, 14:58
Czy ktoś ma może dzieci w GiLA w Toruniu bądź ubiegał się o przyjęcie do tej
szkoły? Czy dziecko nie będące laureatem wojewódzkich konkursów z języka
polskiego, matematyki bądź przyrody (bo żaden z tych przedmiotów nie pokrywa
się z pasjami dziecka), za to świetnie się uczące i mające nieco
mniejsze/inne osiągnięcia ma w ogóle szansę dostać się do tej szkoły czy
lepiej dać sobie spokój?
    • Gość: madzia Re: Gimnazjum Akademickie IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 08:59
      osobiście jestem już w liceum. Rozumiem, że rodzice chcą jak najlepiej dla
      swojego dziecka, jednak skoro to jest tak elitarna szkoła, to szczerze mówiąc
      chyba lepiej dla dziecka byłoby spędzać czas w jakimś świetnym gimnazjum, ale
      zwyczajnym, publicznym, bo jednak ma to wpływ na przyszłe zachowanie...
    • Gość: Ann Re: Gimnazjum Akademickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 23:16
      Tak, moje dziecko jest uczniem tej szkoły.
      Warunkiem przyjęcia do szkoły jest spełnienie okreslonych
      kryteriów, w tym zdanie egzaminów. Proponuje wejść na stronę
      Gimnazjum i zapoznać się z wybranymi testami egzaminacyjnymi.
      Warto uczyć się w tej szkole.
      Życzę powodzenia.


      • izzo Re: Gimnazjum Akademickie 24.06.08, 13:05
        Gość portalu: Ann napisał(a):

        > Warunkiem przyjęcia do szkoły jest spełnienie okreslonych
        > kryteriów, w tym zdanie egzaminów. Proponuje wejść na stronę
        > Gimnazjum i zapoznać się z wybranymi testami egzaminacyjnymi.

        Trzeba się tylko przygotować na ostrą konkurencję. W tym roku na 40 miejsc
        prawie 30 było zajętych przez laureatów (którzy są zwolnieni z egzaminu). Ale
        szkoła świetna i ma znakomite warunki.
        • Gość: powiastka Re: Gimnazjum Akademickie IP: *.tvk.torun.pl 30.06.08, 21:04
          Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi, jednak chyba się nie
          zdecydujemy, choć syn by chciał (ma jeszcze rok). Miałam okazję
          obserwować tegoroczny nabór (córka koleżanki zdawała) i nieco mnie
          zraziły metody rekrutacji stosowane przez tę szkołe. Po pierwsze, o
          czym było wspomniane - liczba miejsc do dyspozycji poza laureatami.
          O 12 bodajze miejsc "walczyło" ponad 70 kandydatow w tym ostatnim
          tescie. Wcześniej, w maju szkoła "zaprosiła" do testu
          psychologicznego prawie setkę dzieci "po wstępnej selekcji". Miał to
          być test zdolności, predyspozycji itp., po czym w dniu testu
          oznajmiono dzieciom, że wyniki testu nie będą się liczyły w
          rekrutacji, a jest to tylko informacja dla szkoły, jak pracować z
          dzieckiem, JEŚLI sę do niej dostanie. Po co więc zrobiono test 100
          kandydatom, a nie tylko tym, którzy zotaną przyjęci, na spokojnie we
          wrześniu? Trochę to podejrzane. Tym bardziej, że niektórzy naprawdę
          przejechali w tym celu kawałek Polski i ponieśli w związku z tym
          koszty, a dzieci straciły czas (poza tą przyjętą czterdziestką).
          Oczywiście, o wynikach tego testu nikt nie został poinformowany.
          Szkoła oczywiście ma swoje własne kryteria naboru, ale zdziwiło mnie
          też, że szkoła w ostatecznym rozrachunku wzięła pod uwagę tylko sumę
          wyników obu testów: matematycznego i polonistycznego, którym poddano
          dzieci po zakończeniu roku szkolnego. Trochę to dziwne oceniać
          dziecko na podstawie 4-godzinnego testu, zależnego przecież od
          dyspozycji dziecka w danym dniu, bez uwzględnienia osiągnięć dziecka
          w ciągu roku. Córka koleżanki była finalistką jednego z konkursów, w
          kilku innych zajmowała czołowe miejsca, ale nie było to w żaden
          sposób policzone, mimo że szkoła w zasadach naboru wyraźne pisze, że
          Komisja przeanalizuje osiągnięcia kandydata w konkursach. Poza tym
          mało kto jest równie dobry z matematyki i z polskiego, a wymagania w
          obu testach były raczej wysokie, a przynajmniej wymagały o wiele
          więcej czasu i skupienia niż standardowe testy. Widocznie szkole
          zależy albo na już wybitnych jednostkach (laureaci) albo na
          świetnych rozwiazywaczach testów. A na dobrą sprawę przy takiej
          liczbie możnaby nawet przeprowadzić indywidualną rozmowę z każdym z
          kandydatów, żeby rozeznać się, czy ma inne pasje, sukcesy w
          dziedzinach spoza obszaru testu.
          Co mnie jeszcze zdziwiło - pytanie w kwestionariuszu o zawód
          rodziców. Do czego to szkole? Czy bierze to pod uwagę przy
          rekrutacji? A jeśli nie, po co jej taka informacja potrzebna?
          Spotkaliście się z podobnym pytaniem w kwestionariuszu do innej
          szkoły?
          Ogólnie rzecz biorąc, szkoła może i świetna, może i panuje w szkole
          rodzinna atmosfera, ale sposób traktowania kandydatów, o ile nie są
          laureatami, nie podoba mi się. W innych szkołach jest wyraźnie
          powiedziane, ile punktów za test, świadectwo, miejsce w konkursach,
          tu jakoś te reguły nie są dla mnie jasne.
          • izzo Re: Gimnazjum Akademickie 01.07.08, 13:55
            No cóż, wiadomo, że szkoła taka jak ta, na którą idzie sporo publicznych
            pieniędzy musi się wykazać wynikami, stąd taki a nie inny wybór. Wyniki ważna
            rzecz, może dlatego 30% tegorocznych III-klasistów GA to dyslektycy, choć tylko
            na teście matematyczno-przyrodniczym, podczas gdy już tylko 2% na teście
            humanistycznym. Nie martw się, jest więcej dobrych szkół, i to takich, w których
            dziecko nie zarazi się dyskalkulią.
            • Gość: adam Re: Gimnazjum Akademickie IP: *.11.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 28.07.08, 22:18
              Nie wiem skąd ta informacja o dyslektykach. Oczywiście jest to totalna bzdura.
              Ponad 30% uczniów było zwolnionych z części matematyczno-przyrodniczej egzaminu
              po gimnazjum jako laureaci Wojewódzkich Konkursów Przedmiotowych głównie z
              matematyki. :)
              • izzo Re: Gimnazjum Akademickie 23.10.08, 14:07
                Taka informacja jest na stronach scholaris, prezentujących wyniki z testów
                gimnazjalnych. Widocznie nie przewidziano przypadku osób zwolnionych z testu w
                ogóle (a szkoda, bo to, że ktoś jest bdb z matematyki nie znaczy jeszcze, że
                test z biologii czy chemii napisałby równie dobrze) i wszystkich wrzuca się do
                jednego worka z dyslektykami. Co znacznie wypacza obraz przedstawionych tam wyników.
                Tym niemniej wynikiem 30% laureatów szkoła nie ma się co chwalić, skoro na
                starcie przyjmuje głównie laureatów (zapewne 60-70% naboru to laureaci
                konkursów). W takim układzie poza tymi 30% to porażka edukacyjna szkoły, bo
                uczeń wybitny (takich szkoła ponoć przyjmuje) w gimnazjum dla wybitnie zdolnych
                nie powinien uzyskać na koniec wyniku "tylko" bardzo dobrego. Ale rozumiem, że w
                przeciwieństwie do uczniów innych gimnazjów taki uczeń nie musi się przejmować
                nauką z przedmiotów, które go nie interesują i być bardzo dobry ze wszystkiego,
                bo jak już się dostanie, to miejsce w liceum ma zapewnione, nawet gdyby się
                okazało, że może to nie był najlepszy wybór, a uczeń się niczym szczególnym nie
                wyróżnia nawet na tle uczniów z "normalnych" gimnazjów.
    • Gość: Cape444 Re: Gimnazjum Akademickie IP: *.xdsl.centertel.pl 06.07.08, 21:36
      Dzień dobry.

      Ja niedawno ukończyłem gimnazjum i zostałem przyjęty do klasy
      matematyczno-informatycznej w Liceum Akademickim bo, o ile mi wiadomo (a
      właściwie to mało mi wiadomo) od tego roku jest tak, że można również rozpocząć
      naukę w tej szkole od liceum, ale to chyba tylko do tej klasy
      matematyczno-informatycznej.

      My (kandydaci do liceum), mieliśmy test z matematyki i informatyki. Laureaci
      konkursów informatycznych byli zwolnieni z informatyki, a matematycznych z
      matematyki, ale było 16 osób, które były zwolnione z obu, a do klasy zostało
      przyjętych 19, więc tylko 3 osoby dostały się tam w normalny sposób (w tym ja,
      chociaż byłem zwolniony z informatyki, ale matematykę musiałem pisać). Teraz
      uważam, że bardzo dobrze, że o tym nie wiedziałem, bo wtedy pewnie nie
      zdecydowałbym się na pisanie tych testów, bo uznałbym, że nie mam szans,
      zwłaszcza, że o tym, że jestem zwolniony z informatyki, dowiedziałem się
      dopiero, jak tam przyjechałem.

      Moja rada: ja bym jechał na pani miejscu na te testy, bo zawsze jest szansa, ale
      chyba jest już po tych testach...?

      Co do kwestionariusza, w naszym (tzn. tym dla kandydatów do Liceum) nie ma
      pytania o zawód. Jeżeli u Was jest, to myślę, że nie jest to brane pod uwagę.

      Dowidzenia.
      • Gość: Cape444 Re: Gimnazjum Akademickie IP: *.xdsl.centertel.pl 06.07.08, 21:37
        A, i jeszcze chciałem dodać, że ja nie mam żadnych specjalnych osiągnięć na
        razie (chociaż nie wiem jakim cudem, bo parę razy już byłem bliski można
        powiedzieć) i się dostałem.
Pełna wersja