Gość: sandek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.01.09, 18:04
Dlaczego nauczanie historii w gimnazjum kończy się na I wojnie
światowej? Czy absolwent gimnazjum nie powinien znać postaci z XX
wieku? Jan Paweł II, Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Stefan Kardynał
Wyszyński, Czasy II Rzplitej, II wojna światowa, czasy PRL-u to ma
być "terra incognita" dla absolwenta gimnazjum.
Dlaczego w Liceum uczeń uczy się historii tylko w I klasie w
profilach innych niż humanistyczny, gdzie zdobędzie wiedzę przez
trzy lata w zakresie rozszerzonym.
Dlaczego odchodzimy od nauczania koncentrycznego, w którym uczeń
powoli zdobywał wiedzę i umiejętności idąc od najmniejszego kręgu do
największego - w myśl zasady repetitio et mater studiorum - w ten
sposób mógł rozwijać i uzupełniać swoje umiejętności i wiedzę.
dLaczego w czasach, w których tak wiele dyskutuje się o polityce
historycznym - w tym na łamach GW - pozbawia się młodzieży
gimnazjalnej pełnego obrazu historii od starożytności do
współczesności.
Może ktoś powiedzieć: przecież XX wiek jest obecny w I klasie
Liceum, ale czy wszyscy absolwenci gimnazjum pójdą do liceum.
W proponowanej podstawie z języka uczniowie mają poznawać teksty
literackie z XX wieku, w jaki sposób poznają tło historyczne skoro
historia w gimnazjum kończy się na 1918 roku.
W zamyśle autorów reformy z 1999 roku absolwent gimnazjum miał
posiadać wiedzę ogólną na poziomie średnim, co miało podnieść poziom
wykształcenia.
W bieżącym roku szkolnym w konkursie historycznym Kuratorium w
Krakowie dotyczącym dziejów narodu polskiego w latach 1939-1945, w
jednej delegaturze uczestniczyło ok. 200 gimnazjalistów. Czy mamy
pozbawić młodzież gimnazjalną poszerzania wiedzy z zakresu historii
najnowszej?
Jest jeszcze wiele innych watpliwości związanych z tą reformą
programową. Jestem zdziwiony, dlaczego nauczyciele historii o tym
nie piszą, chociaż w naszych rozzmowach, często ten temat się
pojawia.
Zapraszam do dyskusji