Religia w szkole

IP: *.acn.waw.pl 18.01.09, 14:49
Hej. Chodziłam w podstawówce na religię w szkole i przestałam być osobą wierzącą, dlatego zrezygnowałam z uczęszczania na ten przedmiot w połowie drugiej klasy gimnazjum i po jakimś czasie <jakoś w 3 klasie, w której obecnie jestem> uwierzyłam w Boga, natomiast większość moich znajomych <nie tylko za szkoły> biorących udział w lekcji religii jest ludźmi niewierzącymi, bądź wierzącymi jedynie w Boga, a nieuznającymi kościoła. Czy w takim razie jest sens dalszego niszczenia kościoła przez samego siebie poprzez zmuszanie uczniów do pracy kolejne 90 minut w tygodniu, które mogliby poświęcić na naukę rzeczy potrzebniejszych, niż słuchać katechety, budującego obraz Boga nieraz jako mściwego i poimatającego ludźmi, czy zsyłającego nam dla naszego rzekomego dobra zły rzeczy, choroby, śmierć itd. Czy Wy też macie takie wrażenie, czy jest zupełnie inaczej?
    • Gość: :) Re: Religia w szkole IP: *.smgr.pl 18.01.09, 17:20
      wiele osob chodzi na religie bo tak karza rodzice, niewiem jak jest
      w innych szkolach, ale w mojej trzeba miec pisemna zgode rodzica
      zeby przestac uczeszczac na lekcje religii. sama nie widze sensu
      chodzenia na religie, ale moi rodzice nie sa tak wyrozumiali;)
      i masz racje chetnie poswiecilabym ten czas na cos ciekawszego ale w
      moim przypadku pozostaje szkolna biblioteka xD
      • Gość: agata Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 18.01.09, 23:43
        Tak, ja też siedzę w bibliotece i słucham wywodów pani bibliotekarki, bądź jej sprzeczek z moją koleżanką, która też nie chodzi na religię. No, cóż , a możnaby robić tyle interesujących rzeczy w tym czasie... ;)
        • Gość: ;) Re: Religia w szkole IP: *.smgr.pl 19.01.09, 15:25
          mi w lekcjach religii nie pasuje przede wszystkim ocenianie czyjejs
          wiary, tego przeciez nie da sie ''zmierzyc'' ocenami
          • Gość: kicia Re: Religia w szkole IP: *.kro.vectranet.pl 19.01.09, 18:05
            Ja na religię nie chodzę i jeszcze dwie osoby z mojej klasy.
            Modlę się codziennie, w Boga wierzę, ale nic tam nie praktykuję typu
            chodzenie do kościoła czy na jakieś zebrania, albo czytanie Biblii.
            Jedna moja koleżanka jest świadkiem Jehowy, druga jest w jakiejś
            religii co podobno nie ma nazwy(mają podobnie jak katolicy te święta
            itp. tylko mają pastora i nie uznają papieża).

            Nom i wszyscy w klasie nam zazdroszczą, że nie musimy chodzić na
            relę;D
            • Gość: Michał 16 Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 18:15
              Żal mi Was! Nie chce nikogo potępiać ani obrażać, ale albo jest się wierzącym
              albo nie!A jak co roku zmieniasz zdanie to chyba nie jest coś w porządku. Tak
              samo jeśli modlisz się ale nie praktykujesz. Siłą wiary są sakramenty a jeśli
              nie chodzisz do kościoła to co z tego że się modlisz? Ja uważam religię za
              przedmiot potrzebny tylko zbytnio lekceważony. Sam jestem człowiekiem wierzącym
              i czuję obecność Boga modlę się codziennie ale także chodzę do komunii Św. i
              spowiedzi. Wy naprawdę chyba nie do końca rozumiecie w co wierzycie a właśnie
              przez to że nie chodzicie regularnie na mszę święta. Mam nadzieję że nikogo nie
              obraziłem. Po prostu takie jest moje zdanie na ten temat.
              • Gość: lidka Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 19:09
                No i tak się właśnie objawia otumanianie ludzi przez kościół. To, że nie chodzisz do kościola nie znaczy, że jesteś niewierzący. Dla mnie i wielu moich znajomych Bóg i kościól to 2 różne sprawy, bo kto ci powie czy Chrystus tak naprawde zalożyl kosciól, czy ktos tylko wykorzystal wiare czlowieka. Dla mnie to nie z agatą coś jest nie tak, a z Tobą, pomijając już nauczanie religii, które swoją drogą przynosi instytucji, jaką jest kościól więcej szkody niż pożytku. Można wierzyć w Boga i nie uznawać kościoła. Mi jest żal Ciebie, że tak ślepo wierzysz we wszystko co Ci wmawiają...
                • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 19:43
                  Mi nikt nic nie wmawia i sam widzę jak jest i sam z chęcią chodzę do kościoła.
                  Nie rozumiem tylko dlaczego ty właśnie jest tak przeciwko Kościołowi?
                  • Gość: lidka Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 20:10
                    Bo to instytucja wyciągająca tylko kasę od państwa i starszych ludzi...
                  • Gość: kicia Re: Religia w szkole IP: *.kro.vectranet.pl 19.01.09, 20:30
                    Żeby było jasne, Michał, ja katoliczką nie jestem i nigdy nie byłam.
                    Moja mama chciała przejść do świadków Jehowy w wieku 16 lat i przez
                    to miała kłopoty z rodzicami(katolikami), ale jak miała 18 lat to
                    już jakoś poszło. Najpierw była pionierką, wzorem etc. Potem jakoś
                    coraz rzadziej chodziła na zebrania.Obecnie się z tego wypisała, bo
                    ją ludzie ze zboru wkurzali. Powiedziała, że idea dobra, ale ludzie
                    porypani. I że jak była młoda, to była głupia, bo np. była
                    sprzątaczką żeby móc częściej głosić i nie dbała o wykształcenie, bo
                    myślała, że i tak niedługo armagedon. I nawet chciała iść do szkoły
                    ogrodniczej, żeby umieć uprawiać roślinki w raju (haha). Zanim była
                    sprzątaczką, to chwilę w szklarni pracowała.
                    A w zborze relacje są chore, to trzeba przyznać.

                    Ja jak byłam mała(wiek przedszkolny) to wszystko na przekór robiłam.
                    Strasznie nie lubiłam chodzić na zebrania (bo nudy), zazdrościłam
                    katolikom świąt (choinki, pisanek, etc).W przedszkolu się kolęd
                    nauczyłam i je śpiewałam(w podstawówce rzadziej śpiewałam, bo byłam
                    w klasie z dwoma świadkami Jehowy, dziećmi znajomych). Potem
                    zrozumiałam na logikę, że mam lepiej, bo nie muszę chodzić do
                    kościoła (gdzie delikatnie powiem zalatuje trupami, sorry ale tak
                    zawsze mi się kościół kojarzył) i nie muszę księdzu moich grzechów
                    mówić ( o właśnie,pamiętam, moja mama mówiła, że jak szła do komuni
                    to miała jakiegoś zboczonego księdza co się jej wypytywał czy się
                    czasem z koleżankami w takie tam rzeczy nie bawi..eh)

                    Jak moja mama przestała chodzić na te zebrania to byłam cała happy,
                    potem się z tej religii wypisała(żeby jej 'bracia' wizyt nie
                    składali). Ja w pewnym monencie (może na początku gimnazjum)
                    zrozumiałam, że mam za co Bogu dziękować i do tej pory codziennie
                    się modlę. I jest mi z tym bardzo dobrze, nie robię nic wbrew sobie,
                    wiem, że mam oparcie(w Bogu) i wszystko jest dobrze.
                    Ogólnie u świadków Jehowy nigdy nie rozumiałam, czemu nie mogą
                    przyjmować krwi od kogoś. A u katolików czemu mówią swoje grzechy
                    człowiekowi, który może się potem z tego śmieje,a może nawet przy
                    niektórych masturbuje.
                    • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 20:49
                      Kicia ma rację, Michał 16 chyba sobie nawet nie zdajesz sprawy ile patologii jest w kościele. A nie sądzę, żeby wielu księży przejmowalo sie twoimi grzechami, oni nawet w większości nie słuchają tego, co mówisz, tylko jak skończysz gadać , wyglaszają każdemu tę samą śpiewke, co ma odmówic za odpuszczenie grzechów..., a potem opowiadają anegdoty o glupocie ludzi. Osobiście byłam u spowiedzi 2 razy w życiu <przed komunią i raz na rekolekcjach> i nigdy nie mówiłam całej prawdy. Nie uważam za naturalne opowiadanie obcemu przeważnie podstarzałemu i otyłemu facetowi i całowanie jego szalika <jakkolwiek on się profesjonalnie zowie>, jak KAŻDY czlowiek w kościele <a nie wiadomo co to za ludzie>...
                    • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 20:51
                      Znaczy michał, nie michal 16, zresztą nieważne...
                    • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 20:55
                      Czytając twoją wypowiedź byłem zaciekawiony.Ale aż doszedłem do ostatnich zdań.
                      Faktycznie nie wiesz chyba na czym polega spowiedź bo ksiądz na pewno nie śmieje
                      się z cudzych grzechów tylko je słucha a tak naprawdę spowiada się człowiek
                      Bogu.Ksiądz nikomu nie możesz powiedzieć o cudzych grzechach bo obowiązuje go
                      tajemnica spowiedzi. A o co ci chodzi z masturbacją to nie wiem.
                      • Gość: kicia Re: Religia w szkole IP: *.kro.vectranet.pl 19.01.09, 21:01
                        Nie rozumiem czemu ludzie spowiadają się księdzu, a
                        nie 'bezpośrednio' Bogu(w modlitwie etc). Ksiądz- też człowiek, skąd
                        wiesz, że się nie śmieje. Niektórzy może faktycznie mają powołanie i
                        są wporządku, no ale np. ten typ co moja mama była u niego do
                        spowiedzi, to może miał podniete jak się jej pytał o takie zboczone
                        rzeczy.
                        A poza tym ile już spraw było o molestowanie przez księży?
                        • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 21:16
                          Michal, czemu nie chcesz przyjąć do wiadomości, że twój wyimaginowany obraz księdza z powolaniem nie jest aż tak powszechny jak ci się wydaje. To Tobie wydaje się, że ksiądz Cię słucha, ale przeważnie to tylko mylne wrażenie. Niewielu jest takich księży. A uwierz mi wiem, co to jest spowiedź... Ksiądz też jest człowiekiem i naprawde mimo tajemnicy spowiedzi opowiada różne anegdoty. Nie opowiada kto dokladnie, ale śmieje się z różnych powiedzmy opowieści.
                          • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 21:32
                            Ja rozumiem że jest dużo księży takich jak wy mówicie i macie rację ale są też
                            przecież porządni. Twoja mama kicia miała pecha że trafiła na takiego księdza
                            ale uwierz mi nie wszyscy tacy są.
                            • Gość: ;) Re: Religia w szkole IP: *.smgr.pl 19.01.09, 21:42
                              w sprawie ksiezy sie nie wypowiadam, bo sa rozni ludzie. poprostu
                              nie widze sensu w spowiedzi. dlaczego mam sie spowiadac czlowiekowi
                              takiemu samemu jak ja?
                              • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 21:47
                                No właśnie. Dla mnie powtórzę, nienaturalne jest opowiadanie komuś obcemu o swoich grzechach...
                                • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 21:51
                                  tak musi być i tyle
                                  • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 19.01.09, 22:13
                                    Nie musi. Skoro Bóg jest wszechobecny i wszystko widzi to po co się jeszcze księdzu spowiadać. Skoro podobno Bóg o wszystkim wie...?
                                    • Gość: ;) Re: Religia w szkole IP: *.smgr.pl 19.01.09, 22:16
                                      wlasnie o to mi chodzi: skoro Bog widzi wszystko to po co sie z tego
                                      spowiadac? rozumiem, ze dla kogos to moze byc normalne, ale nie dla
                                      mnie
                                      • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 07:43
                                        Bo w konfesjonale mamy się przyznać do tych grzechów i zrozumieć że zrobiliśmy
                                        źle a przez to że je wyznamy to Bóg je może odpuścić! Pzdr
                                        • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 10:51
                                          Tylko możesz sie wyspowiadać bezpośrednio Bogu, a nie księdzu w konfesjonale, wygłaszającemu każdemu tę samą formułkę o odpuszczeniu grzechów... Możesz w modlitwie powiedziec "Panie Boże, żałuję, że zrobiłem to, to i to i przepraszam, obiecuję poprawę". Czyż nie? Dla mnie to lepszy sposób nież opowiadanie o tym kapłanowi. Osobiście wyspowiadanie się to jak opowiadanie publicznie o swoim życiu prywatnym.
                                          • Gość: ;) Re: Religia w szkole IP: *.smgr.pl 20.01.09, 14:00
                                            to, ze nie wyspowiadam sie w konfesjonale nie znaczy, ze nie zaluje
                                            swoich grzechow. lepsze to niz spowiadanie sie ksiedzu tylko dlatego
                                            ze tak trzeba
                                            • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 14:44
                                              To, że powiesz księdzu, że żałujesz nie znaczy, że jest tak naprawdę. A sam Bóg wie, czy żałujesz, czy nie i nie musisz o tym mówić, bo on wie, co czujesz.
                                              • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 17:34
                                                wy po prostu układacie religię która wam najbardziej pasuje. Coś nie jest tak
                                                jakbyście chcieli i od razu jakieś pretensję. Wstąpcie do sekty sami sobie
                                                wymyślcie reguły i będziecie na pewno i wtedy zadowoleni!
                                                • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 18:21
                                                  Katolicyzm/chrześcijaństwo/ to też pewnego rodzaju sekta. Tylko taka, która sie najbardziej rozrosła. Zresztą można być katolikiem wierzącym, a niepraktykującym.
                                                  • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 18:40
                                                    pewnie bo tak najłatwiej nic nie trzeba przecież robić
                                                  • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 19:03
                                                    Wiesz, co? Ty chyba masz jakiś maniakalne pojęcie wiary. Człowieku zrozumże wreszcie, iż kościół nie jest tak idealny jak Ci się wydaje!
                                                    Musisz w końcu pojąć, że kościół i Bóg to 2 różne sprawy. Ty już chyba nie wierzysz w Boga, a właśnie w kościół, co dotyka wielu praktykujących katolików... A powiem Ci, że lepiej czasami się w spokoju pomodlić, porozmawiać z Bogiem niż odbębnić 2 godziny w kościele na mszy, bo tak każą...
                                                  • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 19:06
                                                    Ok rób jak uważasz twoje życie widzę że dalsza rozmowa chyba nie ma sensu.
                                                  • Gość: kasia_22 Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 19:30
                                                    Też tak myślę, przynajmniej z Tobą. Właśnie, to Twoje życie i zmarnujesz je bądź wykorzystasz jak będziesz chciał. Jesteś juz za bardzo w to wszystko wkręcony, by cokolwiek ci wytlumaczyc...
                                                  • Gość: kicia Re: Religia w szkole IP: *.kro.vectranet.pl 20.01.09, 20:50
                                                    Wystarczy się historii uczyć, żeby wiedzieć, że kościół nie zawsze
                                                    był taki idealny. Pamiętacie sprzedawanie odpustów?
                                                    Ja się w żadne religie nie pcham ani nie zakładam sekty(po co mam
                                                    wmawiać innym ludziom swoje przekonania, dla mnie liczy się tylko
                                                    relacja ja-i-Bóg, każdy powinien czcić Boga tak jak mówi mu
                                                    serce/sumienie/intuicja etc, a nie np. ludzie sobie kiedyś wymyślili
                                                    spowiedź,chrzest i inne takie, ale dużo ludzi chodzi do spowiedzi i
                                                    mówi zmyślone grzechy-żeby się starzy nie czepiali ani ksiądz żeby
                                                    nie znał ich sekretów, robią to wbrew sobie, a małe dzieci są
                                                    chrzczone z woli rodziców a nie własnej -u świadków Jehowy samemu
                                                    się decyduje, czy się chce ochrzcić czy nie(a nie tak zaraz po
                                                    urodzeniu), albo jeśli chodzi np. o Wielkanoc to wiadomo że to
                                                    pogańskie święto tak naprawdę jest i ktoś np. chodzi do kościoła, w
                                                    Boga wierzy, ale nie chce praktykować świąt których nie uznaje to
                                                    znaczy że już nie jest wierzący?).
                                                    Każdy swój rozum ma. Trzeba żyć w zgodzie ze swoim sumieniem.
                                                  • Gość: Kaskasnk Re: Religia w szkole IP: 213.158.196.* 20.01.09, 20:56
                                                    no tak. ale co do tej spowiedzi to Bóg przez Ksiedza odpuszcza
                                                    grzechy ludziom i dlatego trzeba tam chodzic. nie wiem dlaczego
                                                    samemu z Bogiem nie mozna rozmawiac. ale tak juz bylo jest i bedzie.
                                                    wiec trzeba sie przyzwyczaic :PP

                                                    ale dla mnie ejst chore ze przed Bierzmowaniem latecheci zmuszaja do
                                                    czestej spowiedzi. trzeba miec dana sume zeby byc dopuszczonym.. a
                                                    niby kazdy sie spowiada według własnych potrzeb i sumienia.. taa taa
                                                    chyba tylko niby.
                                                  • Gość: marcyś Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 16:23
                                                    Brawo młodzi! Widzę, że to pokolenie zaczyna wreszcie myśleć. A spowiedź ustanowili duchowni KK, zeby mieć kontrolę nad ludźmi. wszystko co im pasuje przypisują potem Bogu, że mówią w jego imieniu. w jego imieniu też organizowali wyprawy krzyżowe, mordowali i siłą zmuszali "pogan" do przyjęcia ich wiary. Ale dosyć tego, coraz odważniej spoglądamy prawdzie w oczy!
                                                  • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 21:57
                                                    Odnośnie sprzedawania odpustów to masz rację że to było złe faktycznie nie
                                                    wszystko było idealne ale nie można mówić tylko o rzeczach złych.
                                                    I naprawdę przestańcie mówić o wkręcaniu bo ja sam tak wybrałem i chce być
                                                    katolikiem i naprwdę w nic nie jestem wkręcony, I szanuję wasze zdanie na ten
                                                    temat mimo że uważam że jest nieco błędne. Pzdr
                                                  • Gość: dominika Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 16:02
                                                    Maniakalne? Staje w obronie Michała. Jeżeli ktoś naprawde wierzy nie
                                                    będzie dla niego problemem uczestniczyć w coniedzielnej mszy.
                                                    powiedzmy sobie szczerze że bez Kościoła, takiego, jakim jest
                                                    niepoznalibyśmy Boga. "Spowiadam się wam, bracia i siostry" - czasem
                                                    wyznać grzechy w konfesjonale jest trudniej niż, klęknąć przy lóżku
                                                    i powiedzieć "Ej, Bogu, sory, że powiedziałam do Marylki brzydko,
                                                    że nie byłam w kościele, bo mi się nie chciało.
                                                    " Trudniej jest
                                                    chyba powiedzieć tej Marylce "przepraszam". Chyba że chcesz majtać
                                                    słowem "przepraszam" w te i we w tę, żebyś miała czyste sumienie. a
                                                    wyznając grzechy księdzu przełamujesz pewną granicę. Ksiądz jest
                                                    bezpośrednim katalizatorem w reakcji oczyszczania duszy.
                                                    Czemu wg Ciebie Kasiu, modlitwa w kościele to jest odbębnianie?
                • Gość: Magda Re: Religia w szkole IP: *.cdma.centertel.pl 22.04.09, 13:32
                  Piszesz, że kościół to jedno, a Bóg to drugie. Piszesz, że masz kolegów, którzy
                  wierzą w Boga, lecz nie uznają kościoła..A powiedz mi.. czy uznają Pismo Święte?
                  Jeśli tak, to nie rozumiem tego pytania co ma Chrystus wspólnego z kościołem..W
                  Piśmie Świętym znajdują się wersety, w których Jezus mówi o kościele, modlitwie,
                  o sakramencie spowiedzi..tak więc...? Kościół ma dużo z Chrystusem wspólnego, a
                  poza tym tylko w świątyni masz szansę przyjąć Jezusa do swojego serca w Komunii
                  Św...
              • Gość: julka Re: Religia w szkole IP: 94.254.236.* 20.03.09, 16:28
                nie dokonca sie z toba zgadzam xD jesli bys miał taka katechetke jak ja tez nie
                trawił bys religi... ja tez wierze w boga ale religia powinna Cie zachecac do
                wiary a nie znechecac... naprawde to jest kwestia nauczyciela ...
      • Gość: Patii Re: Religia w szkole IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 24.04.09, 00:25
        aa tam gluputy gadacie. ja jestem w liceum i dalej chodze na religie bo zwala
        najwieksza jest. jestem wierzaca nie myslcie sobie. ale nawet ksiadz z nami
        czasem sie smieje i ogolnie jest tuba. ot, takie luzne zajecia
    • Gość: KaskaSnk Re: Religia w szkole IP: 213.158.196.* 20.01.09, 20:38
      moim zdaniem jest to beznadziejne marnowanie czasu. mam siostre
      która przez pol lekcji wrzeszczy lub wposuje tylko uwazgi obniazajac
      zachowanie klasie. tak to w sumie nic poza tym nie robi. no moze
      jeszcze wydzwania po rodzicach jak to dzieci nie wychowali. a czy
      siostra przypadkiem nie powinna byc przyjazna? ona jest straszna!!!
      gdyby nie bierzmowanie to cala nasza klasa zrezygnowalaby z
      religii... przeciez to chore! ona nas terroryzuje. jeszcze wymysla
      sobie jakies niestworzona rzeczy i skarzy do dyrki. uwaza tez ze my
      ja niby widmo nazywamy.. psychiczna! w 1 klasie miałam super siostra
      Anetke. mozna bylo z nia pogadac i wogóle. super ;)) wszyscy
      chodzili na religie byli grzeczni.. a teraz.. bez porównania. i po
      co takie cos..? przeciez na bierzmowanie mozna spotykac sie na
      osobnych katechezach w kosciele z ksiedzem;))
    • Gość: Anja Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 22:37
      Na wstępie piszę, że jestem 15-latką z małej miejscowości. Muszę przyznać, że nie wierzę w Boga. Jestem raczej ateistką, uważam, że niektóre rzeczy wpajane nam przez Kościół mijają się z prawdą. Mimo to, chodzę na religię. Nie jest to wyrazem mojej wiary, przekonań, lecz tego, iż mieszkam w małej miejscowości - takiej w której "wszyscy siebie znają". U nas nie chodzenie do kościoła co niedzielę lub na lekcje religii jest nie do pomyślenia. Warto też wspomnieć o mojej "tradycyjnej" rodzinie.

      Kiedyś dużo myślałam o sobie i mojej wierze. Zadawałam sobie pytanie: "Może to coś nie tak ze mną?". Po pewnym czasie doszłam do wniosku, że to w co człowiek wierzy to jego prywatna sprawa, nie powinno to interesować innych. Dziś dużo mówi się o tolerancji, szanowaniu poglądów. Moim zdaniem te zasady nie są przestrzegane. Prawdziwy chrześcijanin powinien starać się zrozumieć innych (przynajmniej tak mnie uczono).

      W tym momencie wyprzedzę wypowiedzi innych. Nie należę do żadnej sekty, nie wierzę po prostu w Boga. Wierzę w człowieka. Nie wybierałam chrześcijaństwa, moi rodzice to za mnie zrobili.

      Jeżeli obraziłam tym co napisałam kogoś to przepraszam.
    • Gość: :) Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 17:31
      Hej :) Ja należę do Kościoła Zielonoświątkowego :) NA religię chodzę do kościoła
      - zajęcia są bardzo ciekawie prowadzone :) JEsli chodzi o spowiedź to ja sama
      codziennie przed Bopgiem w modlitwie się spowiadam :) i po takiej modlitwie
      naprawdę czuję przebaczenie, czuję sie tak lekko , tak wspaniale ! :) KOcham
      Boga , jest On najważniejszy w moim życiu , nie wyobrażam sobie życia bez Niego
      :) Zresztą jak mam Go nie kochac skoro On uratował mnie od śmierci a na codzień
      pomaga mi nawet w najmniejszych sprawach :) UZdrowił moich bliskich i nieraz
      mnie :) ! JA Go po prostu Kocham ! :)
    • Gość: julka Re: Religia w szkole IP: 94.254.236.* 20.03.09, 16:24
      heh według mojej katechetki nie wierze w Boga bo mam inne poglady niz ona wogule
      ona ma swiecie w berecie
    • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 22:00
      Religia jest przez Was tak jak przez większość mojej klasy jak przedmiot na
      którym nic się nie robi i potem mówicie jak mówicie i swoich błędów ni widzicie
      • Gość: anja Re: Religia w szkole IP: *.acn.waw.pl 05.04.09, 19:48
        Może to ty nie widzisz swoich . ?
    • japanessegirl Re: Religia w szkole 22.04.09, 17:21
      ja mam 14 lat i wierzę w Boga.Chodzę do kościoła,spowiedzi i do sakramentów,ale
      nie chodzę to Kościoła,bo inni tak robią.Chodzę,bo chcę,ale nie jestem jakoś
      super w to wszystko 'wkręcona'.Nie opowiadam wszystkim jaki to Bóg i Kościół są
      wspaniali.Ja wierzę w środku serca.To moja cicha wiara.Chociaż w mojej klasie
      jest wiele osób nie wierzących ja ich nie odrzucam ani nie namawiam do wiary w
      Boga.Nie wierzą to nie wierzą.Ich sprawa.Ja się do tego nie mieszam.Nie traktuje
      ich jakoś gorzej ani nic w tym stylu.Wielu z nich to moi dobrzy
      znajomi,przyjaciele.Nasze relację są w porządku.Oni nie mieszają się w moją
      wiarę,ja nie mieszam się w ich niewiarę i jest spokój...
      A katechetkę sama mam taką,że nie raz mam ochotę wyjść z klasy,trzasnąć drzwiami
      i nigdy więcej tam nie wrócić,ale wiem,że to,że moja katechetka jest jaka jest
      nie powinna osłabiać mojej wiary....
    • Gość: . Re: Religia w szkole IP: 83.1.81.* 23.04.09, 00:47
      to prawda. moja przedmówczyni ma świętą rację.
      to nie nauczyciel religii ma decydować o tym, czy wierzymy bądź nie, lecz my sami. a co do tej wiary to także uważam, że kościół i Bóg to 2 oddzielne rzeczy, bo rozumiem, że Kościół to ludzie, a kościół to istytucja wyciągająca od ludzi ciężko zarobione pieniądze 'na ofiarę'. rozumiem - Pismo Święte i wogóle. ogólnie to w Boga z całego serca wierzę, w Pimo Sw i Kościół też, ale nie wierzę w uczciwość księzy. oczywiście zdarzają się wyjątki, ale to tylko wyjątki. nie wiele zostało już osób sczerze powołanych do tej, jakże zaczszytnej jednak, funkcji. nie mam nienawiści w sobie, zresztą to byłoby niedorzeczne, bo sama mam w rodzinie osoby duchowne... ale w dzisiejszych czasach słyszy się coraz więcej złego o nich.
      z kolei co do spowiedzi, to kościół mówi o księżach jako pośrednikach między Bogiem a człowiekiem. ale po co ten pośrednik? osobiście uważam, że najlepsza, NAJSZCZERSZA Spowiedź odbywa się przez prywatny monolog z Bogiem. niby człowiek wie o tym, że ksiądz pełni tylko funkcje pośrednika, ale nadal stersuje się, często zmyśla, kłamie. no niestety, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. a modlitwa wszystko załatwia. i ma się czyste sumienie...

      przepraszam, jeśli ktoś został urażony. jeszcze raz szczerze przepraszam
    • Gość: Evunia Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 20:58
      Na wstępie przydałoby się trochę historii... może nie jestem w tym znawczynią,
      ale ewangelie napisano ładnych "parę" lat po śmierci Chrystusa. Ponadto przez
      ostatnie 2 tysiące lat kler zmieniał treści Pisma Świętego na przeróżnych
      soborach. Nasz drogi Kościółek odrzucał to, co nie pasowało do idealnej wizji
      Jezusa.
      Wątek spowiedzi:
      Co ciekawe w Starym Testamencie Bóg każe żałować w modlitwie za grzechy, mówi,
      że tylko przed Nim się spowiadamy... Natomiast nagle w Nowym Testamencie
      słyszymy "tym, którym odpuście grzechy, są im odpuszczone..."
      Dużo z "tradycji" Kościoła raczej nie uda nam się znaleźć w Biblii, która jest
      bardzo ciekawą lekturą, ale nie sprawozdaniem faktów. W dodatku nieścisłości w
      niej zawarte kolejny raz dają dużo do myślenia...

      Ja sama chyba wierzę. Wierzę w Boga a co z całą resztą - nie wiem. Chodzę do
      kościoła w niedziele i święta, spowiadam w konfesjonale, modlę się, w tym roku
      przyjmę bierzmowanie...ale w pewnym momencie moja wspólna droga z tą instytucją
      się prawdopodobnie rozejdzie.

      Jeśli chodzi o moją katechetkę to nie wiem z jakiej się planety urwała... nigdy
      nie można z nią porozmawiać otwarcie i wyjaśnić nieścisłości związanych z
      Kościołem. "Zero dyskusji!", a ja nie potrafię przyjąć czegoś "bo tak jest".
      Mogę się przecież mylić, ale nikt mi nie wskazuje błędu.
      • amber666 Re: Religia w szkole 24.04.09, 11:42
        Zgadzam się z tobą.
        Chociaż ja mam bardziej "ostry" pogląd na kościół. Jest pełen przekłamania i
        nastawiony jest głównie na wyciąganie pieniędzy od ludzi.
        Będąc w pierwszej gimnazjum wypisałam się z religii. (Zawarłam umowę, że do
        końca podstawówki jakoś to przetrzymam) Jestem agnostyczką. I inni mnie nie będą
        oceniać. Nie będą mi mówić w co mam wierzyć i jakiej regułki uczyć się na
        pamięć. W dzieciństwie byłam na siłę wyciągana co niedzielę do kościoła. Łzy
        lały się litrami. Nienawidziłam tam chodzić i w końcu kiedy puszczali mnie samą,
        szłam do koleżanki. W końcu nie wytrzymałam i zażądałam natychmiastowego
        wypisania z religii (oczywiście nie obeszło się bez walki na argumenty). Już
        wtedy proboszcz z katechetką mi powtarzał, że nie dopuści mnie do bierzmowania.
        Ja na to - nie to nie. Wypisałam się z religii, nie chodzę na nią już od
        dłuższego czasu i chodzić nie zamierzam.

        Jednak najgorsze jest to, jak ciężko jest się z religii wypisać. Po stu
        pisemnych zgodach od rodziców w końcu mnie wypisali, ale i tak katechetki mnie
        prześladowały na korytarzach z tekstami "wróć na religię, nie odwracaj się od
        boga".
        Rodzona babcia nazwała mnie lumpem i nie odzywała się przez dłuższy czas :)
        • Gość: Michał Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 12:57
          i miała racje bo nie wiem co ci ten kościół zrobił że się od niego odwracasz a
          naprawdę dzięki wierze moje życie jest prostsze więc cię naprawdę nie rozumiem
    • Gość: TWOJA SZANSA! Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 22:22
      Juz teraz w 3 minuty mozesz zarobic na tej stronie :
      graj-o-100.pl/?t=30002588
      100 zł bez wysilku! Wystarczy wejsc i zagrac w gre zajmuajca 3
      minuty i pieniadze sa twoje! Kazdy cuzestnik wygrywa! Bez wyjatkow.
      Postepuj zgodnie z krokami i gotowka jest twoja! Powodzenia.
    • Gość: Dalia Re: Religia w szkole IP: 91.193.160.* 17.09.09, 15:45
      Agato.
      Napisałaś, że wróciłaś do Boga. Pamiętaj, że Bóg, a więc Trójca Święta, są
      miłością absolutną. Co to oznacza, Bóg kocha Cię taką, jaką jesteś i wybacza Ci
      za wszystko. Jezus jedyne czego od Ciebie oczekuje to, Twojej miłości do Niego i
      całkowitego zaufania. Więc sama widzisz, mściwość z miłością nie ma nic
      wspólnego. Jeśli chodzi o Twoje stwierdzenie, że "dla rzekomego dobra zsyła na
      nas złe rzeczy np choroby, lub śmierć", nie masz racji. Oczywiście cierpienie
      istnieje i jak pewnie uczyłaś się w szkole podstawowej, prócz Miłosiernego Boga
      jest też szatan. To właśnie on jest twórcą cierpienia. A Bóg pozwala na to
      cierpienie z prostej przyczyny. Powiedz mi, czy jeśli w Polsce było by cały czas
      lato, doceniła byś je? Tak samo jest z chwilami radości i cierpienia. Pamiętaj
      też,że to dzięki cierpieniu stajesz się dojrzalsza, emocjonalnie,
      intelektualnie. Teraz kolejna sprawa,jeśli czytała byś Nowy Testament, doszła
      byś do fr. jak Jezus mówił swoim uczniom, że lepiej dla ludzi aby byli ciepli
      lub chłodni, nigdy letni.
      Upraszczając to, można by rzec, jest czarne albo białe, albo się wierzy i
      przyjmuje wszelkie nauki Jezusa , albo się odwraca plecami i czeka na piekło.
      Dlaczego to piszę, a no dlatego, abyś łatwiej szła tą wąską, niezwykle trudną
      drogą, która prowadzi do Nieba musisz mieć też dużą wiedzę. Skoro jesteś w
      gimnazjum lekcja religii Ci w tym pomoże, naucz się tylko zadawać wszystkie
      pytania jakie Cię nurtują:). Nie patrz na tych, którzy odwracają się od Boga i
      Kościoła, Bóg odzywa się do wszystkich, a usłyszysz Go w spokoju ducha. I miej
      ufność, a wszystkie cierpienia Jezus odsunie od Ciebie.
      Trzymaj się ciepło (przy kościołach są zawsze jakieś koła młodzieżowe, może Cię
      to zainteresuje)
    • Gość: Gość Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 17:23
      Osobiście uważam, że wprowadzenie religii do szkół jest niezgodne z Konstytucją
      RP. Powinno się ją natychmiast z nich usunąć. Polskie władze rządzące powinny
      umieć rozdzielić państwo świeckie od kościelnego. Mam przeświadczenie, iż
      Kościół, którego jest wielkim przeciwnikiem, próbuje uratować ciągle rozwijający
      się powrót do pogaństwa i odchodzenia od katolicyzmu.
      • Gość: :) Re: Religia w szkole IP: *.smgr.pl 26.01.10, 17:28
        Ja też uważam, że religia nie powinna być jednym z przedmiotów szkolnych.
        Bezsensu mieszać szkołę z wiarą, takie zajęcia powinno się prowadzić po szkole,
        np. w kościele.
        W tym roku miałam zamiar zrezygnować z lekcji religii. Chciałam chodzić na
        etykę. Niestety okazało się że lekcje te będą prowadzone w innej szkole, grubo
        po godzinach lekcyjnych. To bezsensu. Na pewno nie miałabym możliwości
        uczestniczenia w takich zajęciach.
    • Gość: Craxa!!! Re: Religia w szkole IP: *.156.rev.vline.pl 28.01.10, 15:09
      Ja mam 14 lat i chodze na Religie tylko dlatego że na religii sa wolne lekcje z księdzem.. Nie chodze do koscioła ani na spowiedzi.. nic w tym typu.. Nawet przed świetami. xDD. Jak jest wielkanoc to tylko jajko poświęcić. xddd.. NIE CHCE SIE ZNALEŹĆ NA DEMOTYWATORACH !!!
      ok ?!
    • Gość: afafds Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 13:48
      nom
    • olkakowalska Społeczność zaangazowanych rodziców 24.03.10, 12:53
      Rusza nowy innowacyjny portal dla rodziców!
      www.edula.pl
    • Gość: kasia219 Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 08:33
      Religia w szkole nie jest taka zła.Mówię wam mozecie się nauczyć
      wiele ciekawych rzeczy.Zastanówcie sie czy napewno nie mieliście
      ciekawych tematów na lekcji religii.
      • Gość: ami wygraj iPoda IP: *.goodone.pl 01.04.10, 11:02
        Wejdz na Edula.pl i wygraj iPoda!
Pełna wersja